Skocz do zawartości
Slowik

Medycyna - kierunek dla mnie

Rekomendowane odpowiedzi

Autorze, a nie rozważałeś studiów poza granicami Polski? Podobno całkiem dużo Polaków niemogących się dostać na medycynę u siebie w kraju - startuje na nią na Ukrainie i w Rosji, niby łatwiej się dostać. Zastanawiam się, czy to czasem nie na takiej zasadzie, jak tworzenie specjalnego limitu miejsc dla obcokrajowców w Polsce...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rzeczywiście, są osoby, które rozpoczynają płatne anglojęzyczne studia na Ukrainie (o studiujących w Rosji nie słyszałem), a potem albo próbują przenieść się na studia do Polski, albo kończą studia tam, a potem nostryfikują dyplom u nas w kraju. Z racji swojego dotychczasowego wykształcenia poradziłbym sobie na tych studiach, ale finansowo byłoby to dość trudne. Jak by nie było, rodzice by mnie utrzymywali i nie wiem, czy koszty studiów i utrzymania się na Ukrainie nie byłyby porównywalne ze studiowaniem w naszym kraju. No, może nie "porównywalne", ale raczej nie byłyby małe. Choć dostać się chyba rzeczywiście jest stosunkowo prosto.

Krótko mówiąc - biorę to pod uwagę, ale mało poważnie, tylko jako ostateczność.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Studia medyczne po angielsku generalnie są płatne, u nas w kraju również (co ciekawe mogą na nich studiować również Polacy). W Polsce koszty to około 40000zł za rok.

Mowa oczywiście o studiach anglojęzycznych, są jeszcze studia polskojęzyczne niestacjonarne, kosztujące od ok. 22000zł za rok wzwyż, w zależności od uczelni.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oj, rzeczywiście drogo. A orientujesz się, jakie są koszty tzw. medycyny niestacjonarnej? Rzeczywiście polega ona na chodzeniu na zajęcia z dziennymi i przerzuceniu na darmowe studia po ukończeniu iluś tam lat nauki? Z takimi historiami spotkałam się na innym forum.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak pisałem wyżej, studia niestacjonarne (wieczorowe, choć studiuje się razem ze studentami "dziennymi") kosztują ponad 20000zł za rok studiów. Podobno (podkreślam, podobno!) ostatni rok jest już darmowy, bo przerzucają ludzi ze studiów niestacjonarnych na stacjonarne, ale nie wiem czy w to wierzyć.

Można przenieść się na studia stacjonarne (darmowe), ale trzeba udowodnić, że dostałoby się na studia stacjonarne w danym roku.

Przykład: jeśli w roku 2012 próg wyniósł 170 punktów, a ja miałem 169 to mogę iść na niestacjonarne, płatne i po roku studiowania znów wziąć udział w rekrutacji. Jeśli próg tym razem wyniesie np. 168 to ja przechodzę na drugi rok na studia stacjonarne, a pierwszy rok mam zaliczony.

Studia niestacjonarne są opcją dla osób, które nie dostały się na studia stacjonarne, ale koszty niestety stanowią przeszkodę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wow, pogratulować determinacji i tego, że doskonale wiesz, co chcesz w życiu robić :). Jeszcze nie spotkałam nikogo, kto byłby tak zdeterminowany, jestem pod wrażeniem i życzę powodzenia oczywiście. Rozumiem, że czujesz powołanie do tego zawodu? Do pomagania ludziom, leczenia ich, mam rację?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wow, pogratulować determinacji i tego, że doskonale wiesz, co chcesz w życiu robić :). Jeszcze nie spotkałam nikogo, kto byłby tak zdeterminowany, jestem pod wrażeniem i życzę powodzenia oczywiście.

Bardzo dziękuję. No cóż, jak już pisałem, mógłbym być np. pisarzem, ale zawód, praca zawodowa? Tylko i wyłącznie lekarz, nikt inny. No, ewentualnie praca naukowa na uczelni, ale to i tak tylko jako dodatek do pracy lekarza.

Rozumiem, że czujesz powołanie do tego zawodu? Do pomagania ludziom, leczenia ich, mam rację?

Wierzę w to, że tak właśnie jest. Myślę, że czuję powołanie.

Rozumiem, że dokumenty składasz do Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego? Interesuje Cię tylko ta uczelnia na tym etapie? Piszę, bo może są uczelnie trochę mniej oblegane.

Interesuje mnie każda uczelnia, na którą mam szansę się dostać :) Tak naprawdę oblegane są wszystkie uczelnie i chyba najbardziej wpływa na próg punktowy ilość miejsc, a nie chętnych. Dlatego najniższy próg punktowy jest na Śląskim Uniwersytecie Medycznym, gdzie jest bardzo dużo miejsc (kilkaset).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak tam przygotowania na tydzień przed chemią i ciut więcej przed biologią? Jeszcze się uczysz, czy teraz raczej odpoczywasz?

Uczę się, a tak naprawdę do piątku muszę oddać promotorowi kawałek pracy licencjackiej, którą teraz piszę. Ale gdy w piątek wrócę z seminarium dyplomowego zacznę się uczyć chemii i będę się uczył aż do wtorku, może z przerwą na naukę Studia na kierunku biologia :) Tak naprawdę będę się uczył aż do 17 maja, czyli egzaminu z Studia na kierunku biologia.

Wie ktoś dokładnie czy trzeba się cały czas uczyć na medycynie?

No to raczej nie są studia dla ludzi, którzy nie lubią się uczyć. Ale czy trzeba się uczyć cały czas? Nie wiem. Popytaj na forach dla studentów medycyny lub kandydatów na te studia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Womens In Your City - No Verify - Anonymous Adult Dating https://SecreLocal.com Womens In Your Town - Anonymous Sex Dating - No Selfie New Girls Ana Vavx Luminatria Alt Barbie Ashley Kate Katysha Marisol Christina Hammo Kira
    • Leczę nie tyle co samą depresję, ale również i inne choroby natury psychicznej. Biorę leki od przeszło 3 lat. Oczywiście były zmieniane. Leki to nic złego i nie uzależniają! Osoby które tak twierdzą nigdy nie miały z nimi nic wspólnego, albo z jakiś przyczyn twierdzą tak, a nie inaczej. Przede wszystkim leki o którym mowa bierze co piąta osoba spotkana na ulicy. Nikt się tym chwalić nie musi, ale na owe leki ratują życie. Znam ludzi którzy brali owe leki, chodzili na terapię i było dobrze. Nagle przestali brać bo gdzieś tam od randomowej osoby usłyszeli, że one uzależniają itd.  Dzięki temu ich życie o mały włos się nie skończyło.. Ja leczę się nadal, bo u mnie to dość złożony temat. Gdyby te leki były takim problemem to nikt nie zgodziłby się abym podeszła do robienia prawa jazdy i innych. Dobrze dobrane leki ratują życie. W Krakowie polecam zapisanie się tutaj https://medonow.pl/
    • Czy ktoś z Was był w sytuacji, że terapia nie do końca wystarczała i trzeba było rozważyć inne opcje? Jakie macie doświadczenia z leczeniem i powrotem do „normalnego” funkcjonowania? Przy okazji, chętnie przyjmę polecenia specjalistów w Krakowie (psycholog, psychoterapeuta, psychiatra).
    • Przy takim modelu pracy mobilny wydaje się oczywistym wyborem ale ma jedną wadę - zależy od zasięgu sieci. Jak pracujesz w miejscach gdzie zasięg bywa słaby to może być problem przy finalizowaniu transakcji. Stacjonarny jest niezawodny w jednym miejscu ale do terenu musisz brać coś osobno. Część firm oferuje terminale które działają w obu trybach przez wifi w biurze i przez kartę SIM w terenie co brzmi jak kompromis dla twojego przypadku. Bateria w mobilnych wystarcza zazwyczaj na cały dzień przy normalnym użytkowaniu. Warto dopytać dostawcę o konkretne modele i ich możliwości zanim podejmiesz decyzję. Możesz porównać dostępne opcje na https://polskabezgotowkowa.pl/ szczególnie jeśli dopiero zaczynasz i chcesz wybrać coś na start bez przepłacania.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.