Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 02.05.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. 1 punkt
    Ad. 1) Na każdym kierunku ścisłym i technicznym jest dość sporo nauki i MiBM nie wyróżnia się tutaj niczym. Oczywiście nie tyle, by zamknąć się w książkach i nie widzieć poza nimi świata, ale systematyczność jest niezbędna. Kolokwia (w późniejszych semestrach także projekty) w trakcie semestru są standardem, więc nie da się przebalować semestru, a potem raz przysiąść i mieć to z bani. Ad. 2) Na PG robiłem magisterkę - wydział oio. Idąc na tę uczelnię warto pamiętać, że ciągle jest mocno betonowa i to student jest dla uczelni (zaczynając od dziekanatu i kończąc na prowadzących), a nie na odwrót, ale z każdym kolejnym semestrem jest się lepiej traktowanym Sam poziom na wspomnianym wydziale to istna sinusoida - jedne przedmioty prowadzą ludzie, którym na niczym nie zależy, a inne naprawdę zaangażowani. Analogicznie z trudnością zaliczenia - od niskiej po spore wyzwanie realnie zagrożone powtarzaniem. Na marginesie jeszcze dodam, że PG z reguły bierze więcej studentów, niż zamierza utrzymać i m.in. dlatego spora część odpada albo odpłatnie powtarza przedmioty. Poza tym niektóre z nich, pomimo bycia kierunkowymi, są prowadzone w sposób totalnie bezużyteczny. "Hitem" może być rysunek techniczny i PKM tylko na kartce papieru bez wykorzystania żadnego CAD/CAE, których odpłatne kursy organizowane są poza programem studiów. Albo niezbyt częste laboratoria w kilkunastoosobowej grupie, gdzie jeden coś robi, drugi notuje, a reszta stoi i się przygląda. Jednak pomimo tych wszystkich minusów, dyplom PG jest w cenie i dlatego warto się przemęczyć. PS: Na 1. stopniu energetyki pierwsze 5 semestrów jest wspólne i dopiero potem wybiera się specjalność przypisaną do wydziału. Nie ma więc znaczenia, czy teraz wybierzesz mechaniczny, bo równie dobrze możesz wydądować na eia albo oio i vice versa.
  2. 1 punkt
    Przecież mydła to najzwyklejsze sole kwasów organicznych i jako takie są na lekcjach chemii organicznej. Inna sprawa, że na podstawie często albo w ogóle nie dochodzi się do organiki albo zatrzymuje na prostych węglowodorach. Jestem po inżynierce z mibm i magisterce z energetyki, więc pytaj jeśli chcesz znać jakieś szczegóły. Natomiast co do krótkiej opinii o kierunkach: Fizyka techniczna - w praktyce zwykła fizyka z zapychaczami typu rysunek techniczny. Ok, jeśli chcesz pójść w programowanie itp. MiBM - dobry wybór, jeśli myślisz o projektowaniu, chociaż nie jest to najlepiej opłacane zajęcie, ale inżynier odnajdzie się w wielu miejscach. Energetyka - jak wyżej + w zależności od wydziału jest klonem MiBM albo elektrotechniki. Inżynieria materiałowa - kierunek spotykany też na wydziałach chemicznych, ale lepiej wybrać na mechanicznym i pójść w kontrolę jakości, spawalnictwo, CNC itp. Bio- i nanotechnologia itp. - dla pasjonatów bez koncentracji na przyszłej pracy w zawodzie, o którą bardzo trudno.
  3. 1 punkt
    Szczerze mówiąc nie do końca wiem, dlaczego nie zdajesz rozszerzonej matematyki bo ona i tak będzie CI potrzebna. Ten kierunek jest dość popularny ale i bardzo trudny. Możesz spróbować się dostać tam gdzie piszesz.
  4. 1 punkt
    Jeśli chodzi o ten kierunek to jest to flagowy kierunek na tej uczelni. Bardzo o niego dbają, jak i o poziom.
  5. 0 punktów
    Całkowicie ODRADZAM, studiuje już 2 rok na chemii medycznej na UJ w Krakowie i nie polecam. Ciągłe męczarnie i użeranie się z prowadzącymi, których jedynym celem jest "uwalić" studenta. Oczywiście jest kilka wyjątków, jak wszędzie, ale mając sporo znajomych wszyscy z nich zgadzają się ze mną, że moje studia są najgorsze. Wkład i wysiłek psychiczny wkładany w naukę i "przetrwanie" jest nieproporcjonalny do uzyskiwanych efektów. Prowadzący zmieniają warunki zaliczenia. Nie liczą się z niczym. Na tym kierunku, na tej uczelni student jest nikim, cała władza należy do prowadzących. Dodatek "medyczna" wprowadza tylko przedmioty, które ciężko zaliczyć, bo wykładowcom wydaje się, że skoro jesteśmy tacy "medyczni" to powinniśmy wiedzieć już wszystko. Wydział nowoczesny, laboratoria dobrze wyposażone, przyjemnie się tam chodzi, ale tylko z uwagi na efekt wizualny. Wszystko z pozoru takie "prestiżowe". Uczelnia utrzymuje się na renomie zdobytej dawno temu, to co jest teraz, z prestiżem nie ma nic wspólnego. Studia kojarzą mi się tylko z ciągłą nauką i błaganiem prowadzących, żeby się nad nami zlitowali. Dużo zależy od ludzi, z którymi się studiuje, ale tutaj o wspólnych wyjściach integracyjnych, imprezach, raczej można zapomnieć. Nie ma się czasu na nic. O pracy podczas studiowania w trybie stacjonarnym można zapomnieć, bo zajęcia trwają od rana do wieczora, z np. dwugodzinnymi przerwami w środku. Chcę to skończyć i jak najszybciej zapomnieć. Szkoda, że czas studiowania (czyli ten, który powinien być najlepszy w życiu) będę wspominała z odrazą i zniesmaczeniem.


  • Biuletyn

    Chcesz być na bieżąco ze wszystkimi naszymi nowościami i informacjami?
    Zapisz się
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.