Nauczyli mnie, że kiedyś odejdą, i nikt nic mi nie będzie mówić, że jest coś do zrobienia. Nauczyłam się dyscypliny, pokonywania własnych słabości, bycia osobą ze spektrum autyzmu na taki sposób, aby mało kto o tym wiedział. Nadal się boję, ale mam pewne schematy i nimi podążam. Nie umiem odpuścić, jeśli coś sobie ubzduram. Poza tym przy zaburzeniach sensorycznych czasem się gubię w życiu, na tyle aż mam ataki paniki. Rodzice mieli, mają i będą mieć na mnie wpływ, gdyż martwią się o mnie, ale czasem brakuje mi tchu, i boję się, że nie sprostam im wymaganiom. Chociaż tak wiele w życiu się nauczyłam.
W Krakowie polecam udanie się tutaj https://medonow.pl/oferta/interwencja-kryzysowa-jak-skutecznie-pomagac-w-trudnych-sytuacjach/