Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie z tej strony Kasia :wub:

Mam problem z wyborem studiów ponieważ nie mam za szerokiego pola do popisu z uwagi na zdawaną maturę, a szkoda.

mam do wyboru tylko

 

Edukacja Techniczno-Informatyczna

Metalurgia

Ekologiczne Źródła Energii

Górnictwo i Geologia

Informatyka Stosowana

Inżynieria Środowiska

Ochrona Środowiska

Geodezja i Kartografia

oraz  

Inżynieria Materiałowa

 no i nieszczęsna psychologia ale po tym przecież nie ma szans na pracę:angry: choć naprawdę chciałabym iść własnie na to, jednak życie zmusza mnie żeby iść na kierunek techniczny.

 

Jak myślicie na którym z tych wymienionych kierunków drobna dziewczyna nie będąca matematycznym ani fizycznym orłem nie wyleci po 2 tygodniach ?

zastanawiałam się na OZE i IM  ale nie wiem jak  z matematyką tam.

 

Ktoś coś poradzi? ( tak wiem, rób to co chcesz ale w moim przypadku to niemożliwe )

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

cóż, kieruje się tym co mi mówią znajomi, rodzina , otoczenie. Nie spotkałam nikogo kto polecił by mi iść na psychologie i jednogłośnie nie tylko oni ale i internet krzyczy, że nie ma sensu na psychologie iść.

A jak mi wiadomo po kierunkach technicznych znacznie łatwiej o pracę.

Zaraz po psychologii, czymś co bym mogła robić bez bólu serca to jakaś praca w laboratorium, mikroskopy, próbówki ale jak sie domyślam żaden z wymienionych kierunków nie oferuje potencjalnej pracy w laboratoriach?

co do tego czy się utrzymam własnie po to zakładam temat by dowiedzieć się o poziomie matematyki na kierunkach tego typu. Pisałam tylko mat. podstawową

ps. wiesz coś o IM oraz OZE  czy to ciężkie kierunki?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze, sama matematyka jest identyczna na prawie wszystkich kierunkach technicznych, więc w zasadzie co wybierzesz, to i tak czeka Cię to samo. Skoro nie miałaś kontaktu z rozszerzoną matematyką, to będziesz mieć pod górkę, ale wszystko do ogarnięcia jeśli przyłożysz się do nauki.

Po drugie, absolutnie nie jest tak, że pracodawcy biją się o absolwentów kierunków technicznych. Po jednych łatwiej o pracę, po innych trudniej, ale w każdym razie trzeba się postarać i prezentować coś soba. 

Po trzecie, stopień trudności danego kierunku jest odwrotnie proporcjonalny do zainteresowania. Mając za soba kursy materiałoznawstwa i technik wytwarzania na MiBM i energetyce na pewno nie wybrałbym IM, ale są ludzie, których naprawdę to interesuje. Nic na siłę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Łukasz napisał:

Po psychologii chciałabyś pracować w laboratorium? To trochę Ci się pomyliło z kierunkami medycznymi. 

źle mnie zrozumiałeś, miałam na myśli " jeśli nie psychologia to satysfakcje czerpała bym z pracy w laboratorium "

30 minut temu, Gutek napisał:

Mając za soba kursy materiałoznawstwa i technik wytwarzania na MiBM i energetyce na pewno nie wybrałbym IM, ale są ludzie, których naprawdę to interesuje. Nic na siłę.

Chcesz przez to powiedzieć, że IM to rzeczywiście ciężki kierunek?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, Kasiulaaaaaaaaaaa napisał:

Chcesz przez to powiedzieć, że IM to rzeczywiście ciężki kierunek?

Nie. Chodziło mi tylko o to, że skoro nie zainteresowały mnie przedmioty, których zakres jest na IM dużo większy, to nie wybrałbym tego kierunku, bo nie lubię zmuszać się do nauki. "Trudność" jest subiektywna. Analogicznie nie wybrałbym też psychologii, bo chyba zasnąłbym z nudów już pierwszego dnia. Musisz dokonać wyboru zgodnego z zainteresowaniami, bo zmuszanie się nie wypali na dłuższą metę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie samej IM - jeśli ma się takie zainteresowania i jest się na wydziale oferującym specjalizację ze spawalnictwa i zrobienie uprawnień inżyniera spawalnika, to naprawdę nie mogło się trafić lepiej. Z takimi papierami stosunkowo łatwo o pracę i przyzwoite pieniądze. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Kasiulaaaaaaaaaaa napisał:

 

 no i nieszczęsna psychologia ale po tym przecież nie ma szans na pracę:angry: choć naprawdę chciałabym iść własnie na to, jednak życie zmusza mnie żeby iść na kierunek techniczny.

 

Właśnie stąd się biorą słabi inżynierowie, którzy potem sprzedają w Media Markt. Jak już się okaże, że nikt nie mdleje z wrażania na widok dyplomu, za którym nie idą żadne realne umiejętności ani chęć dalszej nauki. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

E tam. Chcesz być psychologiem, ale idziesz na polibudę? Jak nie umrzesz z nudów na studiach, to z pracy sama uciekniesz po miesiącu. Nie ma co się zmuszać. Tak, po psycho trudniej o pracę, bo absolwentów więcej, jak to po studiach humanistycznych, ale to nie znaczy, że pracy nie ma. Trzeba po studiach nie czekać na cud, tylko złapać coś dorywczego, w tym czasie zrobić terapeutę i masz klientów-pacjentów. Oczywiście markę trzeba sobie zbudować, od razu różowo nie jest, ale zapewniam, że z samym dyplomem inżyniera też nie będzie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Byłem dwa lata na politechnice (elektrotechnika). Poszedłem ze zwykłej fascynacji (nie mylić z zainteresowaniem), a także z mylnymi opiniami, że "po politechnice jest tylko praca". Zrezygnowałem na 4 semestrze, bo nie miałem już żadnej motywacji, skoro satysfakcji nie przyniósł mi choćby jeden przedmiot. I raczej też bym Ci odradził politechnikę. Nigdy się nie będzie dobrze zarabiało w jakiejś dziedzinie, w której się nie jest dobrym - a nie będzie się dobrym, jeśli się nie będziesz tym interesowała (a zainteresowania muszą trochę wybiec poza to, co wymagają w programie poszczególnych przedmiotów).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

58 minut temu, Kawa napisał:

E tam. Chcesz być psychologiem, ale idziesz na polibudę? Jak nie umrzesz z nudów na studiach, to z pracy sama uciekniesz po miesiącu. Nie ma co się zmuszać. Tak, po psycho trudniej o pracę, bo absolwentów więcej, jak to po studiach humanistycznych, ale to nie znaczy, że pracy nie ma. Trzeba po studiach nie czekać na cud, tylko złapać coś dorywczego, w tym czasie zrobić terapeutę i masz klientów-pacjentów. Oczywiście markę trzeba sobie zbudować, od razu różowo nie jest, ale zapewniam, że z samym dyplomem inżyniera też nie będzie.

zdaję sobie z tego sprawę.....  wiesz, mam w rodzinie kogoś kto ma bogatych rodziców i skończył psychologię i tej osobie było łatwo, od razu kupili lokal, samochód, załatwili papiery i interes otwarty córeczka żyje na swoim z włożonej przez rodziców gotówki.

 

Ja niestety jestem z biednej rodziny, nie stać mnie nawet na mieszkanie w mieście gdzie chcę studiować a wybrałam AGH.

Godzinę temu, aguagu napisał:

Właśnie stąd się biorą słabi inżynierowie, którzy potem sprzedają w Media Markt. Jak już się okaże, że nikt nie mdleje z wrażania na widok dyplomu, za którym nie idą żadne realne umiejętności ani chęć dalszej nauki. 

Zgodzę się z tobą, masz 100% racji ale ja nie mam wyjścia.  Rodziców mam już bardzo starych, muszę zdobyć jakieś wykształcenie i spróbować utrzymywać się sama. Bo niedługo stracę jakiekolwiek środki. A nie widzi mi się iść do byle jakiej nie rozwojowej pracy.

 

Najwyżej wylece z tego AGH w 2 tygodnie i sie powiesze :blink:  a tak poważnie to naprawdę jestem w cięzkiej sytuacji a decyzję muszę podjąć bo czas leci.

 

mówicie o zainteresowaniach ale nie każdy kierunek jest dla interesantów, nie wyobrażam sobie jakie trzeba mieć hobby aby np. kierunek OZE był wymarzony. Idzie się z potrzeby

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, polerst napisał:

A nie lepiej iść na psychologię i próbować po niedługim czasie aplikować np. na staże do HR-u? Taki dział jest w każdym korpo, natomiast nie wiem czy ktokolwiek weźmie Cię na płatny staż przez pierwsze 2 lata na politechnice...

wiesz co, wydaje się to proste ale wystarczy spojrzeć na google ile jest tematów o psychologach którzy czują się oszukani że zmarnowali 5 lat a nie zarabiają. Ja zdaje sobie sprawę że czasem się udaje, ale to dot. osób o zasobach finansowych, znajomościach lub osobach w rodzinie które pokierują tobą. Nie ma co się oszukiwać, jak dla mnie jakiekolwiek wykształcenie na AGH daje lepsze perspektywy niż 5 lat psychologii. Piszę to mimo iż bardzo chciała bym iść na ten kierunek.

Ja mogę studiować te kierunki techniczne, rozumiem że trzeba się uczyć. Ale nie chce też zderzyć się z szarą rzeczywistościa co do poziomu wiedzy matematycznej jaką trzeba mieć studiując tą IM. Czytałam sporo jedni mówią że łatwe inni że bardzo trudne i że bardzo mało osób IM w ogóle kończy. 

Konkretnie na AGH jest dział metali niezależnych z kierunkiem IM gdzie wymagają pisanej np. Geografii już a nie tylko Matematyki roz.  za to an innych wydziałach już jest obowiązkowo mat lub fiz. stąd moje zakłopotanie bo być może akurat na tym wydziale bym sobie poradziła. 

Szukam informacji opini ale nie wygląda to optymistycznie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Psycholog bierze od 100 do 200 zł za godzinę za prywatną wizytę. Psycholodzy którzy czują się oszukani to Ci którzy mieli inne wyobrażenia o tym kierunku. Mam znajomą po psychologii która jest na 3 roku wiedziała że nie chce być psychologiem i jest PH.

Psycholog to trochę powołanie trochę zawzietosci, dużo zaangażowania i nauka przez całe życie. To też styl życia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

czy mógłby ktoś spojrzeć i stwierdzić które z podanych prezętuje bardziej zaawansowaną matematykę?

https://syllabuskrk.agh.edu.pl/2018-2019/pl/magnesite/study_plans/stacjonarne-inzynieria-materialowa--6/module/cim-1-105-s-wstep-do-matematyki-kurs-rozszerzony

 

czy

https://syllabuskrk.agh.edu.pl/2018-2019/pl/magnesite/study_plans/stacjonarne-inzynieria-materialowa--7/module/nim-1-111-s-matematyka-i-im

przepraszam pewnie dla was głupie pytanie ale ja nie orientuje się w tych "pojęciach matematycznych"

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że zrobisz naprawdę wielki błąd, jeśli politechnika Cię nie interesuje i nie jesteś matematycznym orłem.

Ja miałem swego czasu drugi wynik w rekrutacji, a i tak nie ukończyłem politechniki, bo dosłownie każdy przedmiot w przeciągu 4 semestrów studiów to była dla mnie mordęga i okropne nudy. A każdy przedmiot to nie jest taka "typowa biologia w liceum, która mimo że cholernie nudna, to się pouczę parę godzin i zdam", wymaga znacznie więcej pracy.

W syllabusach z tego co widzę na pierwszy rzut oka, to różnicą są liczby zespolone, większych różnic nie dostrzegam. Podejrzewam tylko, że to nie koniec matmy i będzie ona na drugim semestrze. No i własnie, kończąc te dwa pierwsze semestry - ukończysz chyba dwa najłatwiejsze semestry na tych studiach. 

Jeśli masz iść z przymusu, to lepiej darować sobie... Chyba żę liczysz, że naprawdę Cię kierunki techniczne zachwycą? A myślałaś może o kierunkach ekonomicznych? Choć tam studiuj matmę też będzie - w mniejszym zakresie niż na politechnikach (co nie oznacza, że będzie jej mniej godzin). Choć i tak uważam, że jeśli czujesz powołanie do psychologii, to powinnaś spróbować. I tak jak Łukasz mówi: negatywne opinie mogą wynikać właśnie z innego postrzegania kierunku.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że nie uwierzysz starszej koleżance, ale na tym świecie nie ma nieprzyszłościowych kierunków studiów, są tylko nieprzyszłościowi studenci, którzy nie mają na siebie pomysłu. To oni stoją w pośredniakach, bo albo nie wiedzą, co ze sobą w życiu robić, albo po prostu ordynarnie nie umieją niczego pożytecznego robić, choć mają w kieszeni papiery jakichś uczelni. 

 

Nie znam za wiele osób z bogatych domów, w sumie to chyba prawie żadnych. To Polska, spójrz na statystyki zarobków, w większości jesteśmy z biednych domów. Mam znajomych tak po chodliwych kierunkach po politechnikach, jak i po tzw. wylęgarniach bezrobotnych. I co? No i właśnie nic. Rzeczywiście dobry inżynier jest w stanie zarobić statystycznie więcej niż znajomi po studiach humanistycznych i społecznych. Ale i ci drudzy dostają po 4-5 tys. w różnych firmach, więc nie głodują (a są i tacy, którzy na pewnym etapie pozakładali sobie firmy i radzą sobie dużo lepiej). Z drugiej strony znam też osoby po informatyce czy automatyce, które pracują w sklepach. 

 

Możesz się naprawdę słono rozczarować, jeśli będziesz ślepo wierzyć w te statystyki, po których kierunkach się dobrze zarabia. To że kilka osób dobrych w swoich fachu ciągnie statystyki w górę, nie oznacza wcale, że reszta, a zwłaszcza ci, którzy się ze studiami i pracą męczą, jest w takiej super sytuacji. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Kasiulaaaaaaaaaaa napisał:

 no i nieszczęsna psychologia ale po tym przecież nie ma szans na pracę:angry: choć naprawdę chciałabym iść własnie na to, jednak życie zmusza mnie żeby iść na kierunek techniczny.

W tej chwili psychologów już jest za dużo, a na dodatek co roku na wielu uczelniach kończy ten kierunek ponad 100 osób. Polecam wpisać w google ilu jest psychologów w danym mieście i zobaczyć na ilu uczelniach rekrutują na ten kierunek i zastanowić się czy takie studia obecnie mają sens. 

10 godzin temu, Kasiulaaaaaaaaaaa napisał:

Jak myślicie na którym z tych wymienionych kierunków drobna dziewczyna nie będąca matematycznym ani fizycznym orłem nie wyleci po 2 tygodniach ?

Warto spróbować.

9 godzin temu, Kasiulaaaaaaaaaaa napisał:

co do tego czy się utrzymam własnie po to zakładam temat by dowiedzieć się o poziomie matematyki na kierunkach tego typu. Pisałam tylko mat. podstawową

Idzie nadrobić. 

3 godziny temu, Kasiulaaaaaaaaaaa napisał:

Ja mogę studiować te kierunki techniczne, rozumiem że trzeba się uczyć. Ale nie chce też zderzyć się z szarą rzeczywistościa co do poziomu wiedzy matematycznej jaką trzeba mieć studiując tą IM

IM to jeden z najprostszych kierunków inżynierskich, nawet jeśli będziesz miała problemy z matematyką to będziesz miała czas, żeby posiedzieć nad nią dużej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Emiktt napisał:

Polecam wpisać w google ilu jest psychologów w danym mieście i zobaczyć na ilu uczelniach rekrutują na ten kierunek i zastanowić się czy takie studia obecnie mają sens. 

Jak większość ludzi mylisz psychologa z psychoterapeutą. Ten pan, u którego się leży na kozetce, to właśnie psychoterapeuta. Nie każdy psycholog nim jest. Po skończeniu psychologii trzeba jeszcze do tego zrobić kilkuletnie, kosztowne kursy. Nie wszyscy absolwenci idą więc tą drogą. Psychologia to bardzo ogólne wykształcenie, po którym można robić różne rzeczy. Wielu psychologów pracuje w badaniach rynku, branży reklamowej, rekrutacji, ostatnio widzę, że coraz więcej w user experience design. Mój były szef był psychologiem (właściciel agencji reklamowej), a moja koleżanka po psychologii pracuje w Urzędzie Skarbowym. 

Naprawdę nie ma kierunków gwarantujących pracę (poza seminarium duchownym), pracę trzeba sobie znaleźć i mieć na siebie pomysł. I dalej uważam, że dobry psycholog poradzi sobie z tym lepiej niż bieda inżynier, który nie ogarnia matmy. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Emiktt napisał:

 

IM to jeden z najprostszych kierunków inżynierskich, nawet jeśli będziesz miała problemy z matematyką to będziesz miała czas, żeby posiedzieć nad nią dużej.

Chciałabym aby to była prawda, niepokoją mnie jednak progi, progi z rzędu 300 na IM kiedy na informatykę jest 938 nie wróżą dobrze Wygląda jednak na to, że to trudny i nie oblegany kierunek. Nawet na głupią sociologię progi są 2 x większe 

Pewnie  i tak pójdę właśnie na IM bo nie widzę innego rozwiązania. Może rzeczywiście dam radę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kasiulaaaaaaaaaaa, jeśli chcesz mieć zapewnione utrzymanie to popraw maturę i idź na studia wojskowe. Wtedy będziesz na garnuszku podatników od czasu rozpoczęcia służby przygotowawczej aż do samej śmierci. W tym gronie znajdują się nie tylko kierunki techniczne, ale również wyjątki typu bezpieczeństwo, Podyplomówki z zarządzania itp. 

Idąc na politechnikę musisz mieć świadomość, że co najmniej przed ukończenien 6. semestru nikt nie zainteresuje się Tobą, bo nie będziesz jeszcze nic potrafić, a możliwości dorabiania pozostaną ograniczone z uwagi na natłok obowiązków. Warunki i repety są płatne, więc to słaby interes wydać zarobione pieniądze na dalszą naukę.

Trzeba też pamiętać, że rynek pracy dla inżyniera jest zróżnicowany w skali kraju. Jeśli nie jest się np. informatykiem, to m.in. Warszawa i Kraków nie będą najlepszymi miejscami do znalezienia pracy. Inna sprawa, że niektóre kierunki techniczne, zwłaszcza związane z chemią i biotechnologią, to niemal pewne bezrobocie albo praca poniżej kwalifikacji. Życzę udanych i przemyślanych wyborów ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Gutek napisał:

Trzeba też pamiętać, że rynek pracy dla inżyniera jest zróżnicowany w skali kraju. Jeśli nie jest się np. informatykiem, to m.in. Warszawa i Kraków nie będą najlepszymi miejscami do znalezienia pracy. Inna sprawa, że niektóre kierunki techniczne, zwłaszcza związane z chemią i biotechnologią, to niemal pewne bezrobocie albo praca poniżej kwalifikacji. Życzę udanych i przemyślanych wyborów ;)

Zawsze jest jeszcze emigracja. Wielu absolwentów emigruje. Niestety Polska gospodarka jest mocno odtwórcza. Mało tu laboratoriów czy działów R&D. Nowe rzeczy wymyśla się raczej na Zachodzie, u nas tylko je składa w fabrykach. Jak ktoś decyduje się zostać, rzeczywiście często pracuje poniżej kwalifikacji (u nas inżynier pracujący jako zwykły operator maszyny, a czasem nawet ochroniarz w supermarkecie to niestety nie taki rzadki widok). Obawiam się, że to też może być przypadek IM... 

A nasze kochane państwo, zamiast wspierać rodzime firmy, woli dawać ulgi podatkowe tym zagranicznym, które nas traktują jak tanią siłę roboczą, a do tego przejawia myślenie wyjątkowo życzeniowe. Jakby zrobienie z takiej biotechnologii kierunku zamawianego i wkładanie ludziom do głowy propagandy, jakie to przyszłościowe, miało magicznie sprawić, że nagle będzie gdzie pracować. No ale przecież zawsze można zostać... przedstawicielem handlowym jakiejś zagranicznej firmy, która sprzedaje u nas swoje produkty hi-tech. :D 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Witajcie,  ostatnio rozważam studiowanie dietetyki na mgr bo Polskie Towarzystwo Dietetyków składa ustawę o regulacji zawodu dietetyka jako medycznego więc bardzo możliwe, że w najbliższej przyszłości osoby po dietetyce otrzymają Prawo Wykonywania Zawodu więc automatycznie będą miału uregulowaną pensję i pozycję z własnym samorządem jak lekarze, pielęgniarki czy farmaceuci.  Osobiście interesuje się dietetyką i rozważam robienie studiów magisterskich niestacjonarnie, tylko mam wątpliwości, czy to ma sens skoro ciągle słyszy się, że perspektywy nie są dobre ponieważ bardzo dużo absolwentów dietetyki jest obecnych na rynku pracy przez co wysoka konkurencja jest.  Mam też opcję wyjazdu za granicę i chętnie z niej skorzystałbym tylko waham się, ponieważ nie wiem, czy całe życie chciałbym mieszkać w innym kraju i dlatego rozważam tą dietetykę jako taką alternatywę, gdy za kilka lat chciałbym wrócić i wiem, że gdy ten kierunek zostanie uregulowany to raczej już nie będzie szansy na robienie magisterski bez licencjata z tego kierunku a nawet może stać się 5-letnia.  Co o tym sądzicie, czy według Was warto inwestować kolejne 2 lata czy lepiej postawić wszystko na 1 kartę i wyjechać?  
    • Holandia, kraj tulipanów, malowniczych kanałów i rowerów, jest jednym z najbardziej fascynujących miejsc na mapie Europy. Dla wielu z nas marzenie o zwiedzeniu Amsterdamu czy urokliwych wiosek jest jak spełnienie marzeń. Jeśli również masz tę wyjątkową okazję, zastanawiasz się pewnie nad wyborem środka transportu.
    • Powszechna i postępująca cyfryzacja sprawia, że wiele aspektów współczesnego życia zawodowego i prywatnego przenosi się do sfery internetowej. Dzięki temu intensywnie rośnie także zapotrzebowanie na specjalistów, zajmujących się doskonaleniem, zarządzaniem czy monitorowaniem zjawisk występujących w cyfrowym świecie. 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.