Skocz do zawartości

Gutek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1008
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    32

Zawartość dodana przez Gutek

  1. Hmm... W tym miejscu sam odpowiedziałeś sobie na powyższe pytanie. Jeśli nie jesteś w stanie zdać testów sprawnościowych, a chcesz zostać oficerem, to jedyna droga do gwiazdek na mundurze wiedzie przez seminarium i fuchę kapelana. Wszyscy pozostali, od szeregowych po oficerów, muszą zaliczyć testy sprawnościowe. Na szeregowego bez perspektyw awansu jak najbardziej. Oprócz studiów mundurowych, oficerem można zostać po studium oficerskim. Tam jednak rekrutują zwykle magistrów inżynierów, lekarzy, prawników itd. Możesz samodzielnie zgłębić ten temat.
  2. Hej @caesary, informatyka na UG cieszy się dobrą opinią, więc wybór z pewnością można uznać za trafiony. Natomiast nie mam pojęcia, co kierowało Tobą, by rekrutować się na UKSW? Ta uczelnia raczej nie słynie z kierunków ścisłych i technicznych. Informatyka na UG jest jednak oblegana, więc zakładam, że Twoja matura pozwoliłaby Ci dostać się także na zdecydowaną większość uczelni w całej Polsce. Nawet, jeśli pominiemy najbardziej topowe uniwerki i polibudy z Wawy, Krakowa i Wrocka. Od kiedy istnieje obowiązek pracy w miejscu ukończenia studiów? Zresztą gdyby kierować się przeciętnym wynagrodzeniem, to według ostatnich doniesień trzeba by wziąć Kraków na celownik Praktyk możesz w każdej chwili szukać na własną rękę. Nie licz jednak, że przed 3. rokiem zostanie Ci po nich coś więcej niż papierek.
  3. Na studiach zaocznych, często niezależnie od kierunku, zwykle chce się możliwie najszybciej odrobić uczelnianą pańszczyznę i wrócić do domu. Praca w tygodniu + studia w weekend (na niektórych uczelniach też w piątek po południu) zdecydowanie nie sprzyjają studenckiej atmosferze i klimatowi do integracji. Po prostu brakuje siły i czasu. Tym bardziej, gdy jest się w stałym związku albo ma już rodzinę, co u zaocznych nie należy do rzadkości. Jeśli potrzebujesz samego tylko papierka, to może warto zainteresować się uczelniami słynącymi z produkcji dyplomów?
  4. Gutek

    Sgh czy inna uczelnia?

    @urbij, w naszym kraju uczelnię często wybiera się w pobliżu miejsca zamieszkania. Tym bardziej w przypadku studiów zaocznych, które z reguły łączy się z pracą w tygodniu. Tak więc może warto też podejść od tej strony, by nie tworzyć sobie dodatkowych problemów? Różnie z tym bywa, ale kierunek i uczelnia to zwykle bardziej istotne informacje od samej specjalności.
  5. Gutek

    Sgh czy inna uczelnia?

    @urbij, odpowiedz sobie na pytanie - co bardziej przyciąga uwagę na dyplomie? Uczelnia czy specjalność?
  6. Każda uczelnia ma swój regulamin studiów, w którym zawarto zapisy o możliwości ubiegania się o zgodę na studiowanie drugiego kierunku dziennego, zwykle najwcześniej po zaliczeniu pierwszego roku na kierunku pierwszego wyboru. Jeżeli drugi kierunek ma znaczny udział obowiązkowych ćwiczeń i laboratoriów, co jest standardem na kierunkach ścisłych i technicznych, to sprawa staje się formalnie skomplikowana. Tym bardziej, gdy dotyczy kolizji wymaganych obecności na dwóch różnych uczelniach. Żaden z dziekanów nie ma przecież interesu w uprzywilejowaniu studenta i skrojeniu mu planu studiów pod jego indywidualne potrzeby. Oczywiście można też studiować drugi kierunek zaocznie bez wiedzy obu dziekanów i ominąć w ten sposób problemy formalne. Z powyższych powodów drugim kierunkiem najczęściej jest kierunek lajtowy albo pokrewny. W ten sposób odpadają trudności związane z nadmiarem nauki, różnicami programowymi i kolizją obowiązkowych zajęć w tym samym czasie.
  7. Startuj zatem do Dęblina na studia wojskowe, gdzie nie wydasz ani złotówki. Po odpracowaniu dwukrotności czasu studiów możesz przecież odejść do cywila. Na każdej innej uczelni zobowiązany będziesz ogarnąć we własnym zakresie przynajmniej licencję turystyczną, czyli poświęcić w tym celu ok. 30k zł.
  8. @matim, na swoich studiach nie miałeś żadnych prac przejściowych, seminariów itp.? Przecież odpowiedzi na oba pytania są oczywiste. Czy widziałeś jakikolwiek zbiór danych bez wskazania okresu, którego dotyczy?
  9. @Hurwdu123, skoro dostaniesz się na dość oblegany kierunek bez rozszerzeń, to wybrana uczelnia z pewnością nie należy do pierwszej ligi. Oznacza to, że prawdopodobnie nie będziesz wyjątkiem i poziom z konieczności zostanie dostosowany do grupy. Na renomowane uczelnie nie da się dostać bez rozszerzonej matematyki i fizyki.
  10. @Orto_mooN, obczaj podręczniki obowiązujące na techniku rachunkowości.
  11. Z ciekawości poświęciłem w tym celu niecałą minutę i przez wyszukiwarkę trafiłem do zakładki studiów niestacjonarnych na stronie instytutu, gdzie dostępny jest pdf z terminarzem zjazdów w kończącym się roku akademickim. Warto zastanowić się nad sensem podjęcia studiów, jeśli tak trywialna czynność okazuje się zbyt trudna. Nie wiedząc, czy dane studia zaoczne zostaną w ogóle otwarte..? Właśnie dlatego, że wczoraj było święto i mamy długi weekend :)
  12. @Tomek1123, czarno widzę Twoje studiowanie, jeżeli przerasta Cię wyszukanie harmonogramu zjazdów i/lub wykonanie telefonu do dziekanatu.
  13. @Muden, grupy zawsze mają jakąś określoną liczbę osób, więc na pewno trafią się wolne miejsca do dołączenia. To nie jest tak, że jedna będzie liczyć 10 osób, a druga 2. Nie wiem, co studiujesz, ale na kierunkach z ćwiczeniami laboratoryjnymi/projektowymi podziały na grupy są w zasadzie codziennością.
  14. @evi231, zajrzyj do regulaminu studiów i przelicz sobie ECTSy niezaliczonych przedmiotów.
  15. @Muden, studia oprócz wiedzy książkowej, uczą także kontaktów z rówieśnikami i osobami wyżej w hierarchii. W przyszłej pracy też będziesz zmuszony współpracować z innymi ludźmi, których z wzajemnością nie musisz darzyć sympatią, aczkolwiek wszystkich należy traktować z szacunkiem. Realizacja zadania w grupie nie oznacza, że pozostałe osoby mają stać się ekipą do wypadów na piwo Po przydzieleniu do jakiejś grupy powinieneś po prostu przedyskutować równomierny podział obowiązków do starannego wykonania i to w zasadzie jedyne obowiązkowe tematy rozmowy. Żeby uniknąć sytuacji, w której jedna osoba będzie wylewać z siebie siódme poty, a reszta podpisze się i zgarnie tę samą ocenę. Albo ktoś dokładnie i samodzielnie opracuje temat, a ktoś inny zerżnie z neta i wszyscy oberwą za czyjeś lenistwo. Podobne sytuacje spotkają Cię w przyszłości m.in. na różnych szkoleniach i warsztatach, gdzie tworzone ad-hoc grupy obcych sobie ludzi mają coś wspólnie przygotować.
  16. Z tego, co się orientuję po znajomych, na najbardziej obleganych kierunkach w najpopularniejszych uczelniach średnia wieku studentów zaocznych bardzo niewiele różni się od tej na dziennych. To zwykle osoby zaraz lub niedługo po maturze, którym zabrakło punktów na dzienne. Z takimi ludźmi niewątpliwie łatwiej nawiązać znajomość niż z trzydziestolatkami z rodziną i dziećmi, ale praca też robi swoje i "studencka atmosfera" siłą rzeczy schodzi na dalszy plan. W każdym razie geografia nie zalicza się do topowych kierunków, więc z dużą dozą prawdopodobieństwa możesz spodziewać się wyższej średniej wieku.
  17. Gutek

    Jak wyjść z dołka

    Duża liczba zakładów nie musi oznaczać, że kultura techniczna wszystkich firm stoi na wysokim poziomie i poszukiwani są fachowcy. Niestety, w wielu polskich firmach utrzymanie ruchu = dokręcanie śrubek i wymiana przepalonych bezpieczników. Do takich czynności absolutnie nie potrzeba wysokich kwalifikacji, więc płace siłą rzeczy nie należą do wysokich. Analogicznie - m.in. handel i sprzątanie stale poszukują pracowników, a wzrost płac jest bardzo ograniczony. Dla kontrastu - różne uczelnie w Gdańsku i Gdyni kształcą automatyków, elektroników i informatyków, więc podaż teoretycznie jest dość wysoka, a jednak pomimo tego bardzo trudno znaleźć inżyniera znającego się na komunikacji falowników i bez co najmniej 10k na rękę (Pomorze i bliskie sąsiedztwo) można zapomnieć o takim fachowcu. Nie są to umiejętności, którymi dysponuje przeciętny absolwent wymienionych kierunków, więc pracodawcy zmuszeni są odpowiednio wynagradzać albo każdorazowo odstawiać sprzęt i opłacać serwis.
  18. Gutek

    Jak wyjść z dołka

    Chyba właśnie od tego powinieneś zacząć. Czy studia przydadzą się Tobie w pracy i rozwoju zawodowym? Sporo firm wymaga do awansu byle jakiego papierka, ale inne doceniają samo doświadczenie. Tym bardziej tam, gdzie wiedza ze studiów ma niewielkie zastosowanie. Jeżeli jednak studia będą potrzebne, to czy oczekiwany jest jakiś konkretny kierunek? Płace w utrzymaniu ruchu nie zależą od wielkości miasta, a kultury technicznej danej firmy. Jeżeli kultura techniczna stoi na wysokim poziomie i utrzymanie ruchu nie sprowadza się do doraźnej wymiany niektórych zużytych elementów, lecz opiera się na tzw. predictive maintenance, to płace są naprawdę wysokie, bo takich zadań nie da się zlecić na zewnątrz ani za granicę. Oczywiście wynika to z organizacji, na którą szeregowi pracownicy nie mają wpływu. Nie wiem skąd jesteś, ale na wiele kierunków na państwowych uczelniach spoza pierwszej ligi można dostać się nawet z ledwo zdaną maturą. Utrzymanie się to oczywiście już inna sprawa.
  19. Gutek

    Zielarstwo i fitoterapia

    @annaa, tak na wstępie powodzenia na maturach! Wracając do tematu - wszystkie kierunki studiów, które nie dają uprawnień do wykonania zawodów regulowanych, można z grubsza podzielić na "twarde" i "hobbystyczne". Po "twardych" ma się jakieś kompetencje, które łatwiej lub trudniej, ale jednak można sprzedać na różnych stanowiskach i to niekoniecznie ściśle związanych z wykształceniem. W ten sposób sprzedaje się jakieś wymierne umiejętności. W przypadku "hobbystycznych" po prostu trzeba mieć jakiś konkretny pomysł na siebie. Ludzie czasem kończą naprawdę z pozoru nieżyciowe studia, a pomimo tego potrafią się ustawić. Tak więc dużo zależy od indywidualnych preferencji i decyzji.
  20. Hmm... Ale z braku postępów nie wynikają zaległości finansowe wobec uczelni oraz informacja o możliwej egzekucji należności. Warto wyjaśnić tę sprawę, bo zobowiązania studentów wobec uczelni przedawniają się dopiero po 10 latach.
  21. Gutek

    Rekrutacja na doktorat

    @Studentka20, sprawdź zasady rekrutacji uczelni, która Cię interesuje. Co do zasady liczy się dyplom ze studiów drugiego stopnia, ale uczelnie mają tak naprawdę wolną rękę w formułowaniu kryteriów naboru. To nie jest rekrutacja na studia, gdzie wszędzie liczą się wyniki matury albo ocena na dyplomie licencjata/inżyniera i na tym koniec.
  22. A czy otrzymane pismo nie wynika z tego, że termin płatności upłynął przed skreśleniem z listy studentów? Próbować możesz, ale niekoniecznie coś z tego wyjdzie.
  23. Gutek

    Rekrutacja na doktorat

    @Studentka20, jako wywołany do tablicy podzielę się wiedzą Od początku roku akademickiego 2019/20 nie istnieją już studia doktoranckie, które zostały zastąpione tzw. szkołą doktorską. Ze względu na to, że każdy doktorant musi otrzymywać stypendium przez okres do 4 lat, liczba miejsc dla doktorantów uległa znaczącej redukcji, czyli w konsekwencji trudniej się dostać. Uczelnie różnie definiują kryteria rekrutacji, więc szczegóły musisz zgłębić samodzielnie. Absolutnie konieczna jest wysoka ocena na dyplomie i zgoda przyszłego promotora. Bardzo przydatne, a na niektórych uczelniach też obowiązkowe, są przynajmniej jeden artykuł w punktowanym przez ministerstwo czasopiśmie i/lub certyfikat potwierdzający znajomość języka obcego na poziomie co najmniej B2. Wszelkie osiągnięcia naukowe, nagrody itp. zawsze mile widziane.
  24. Gutek

    Status studenta.

    Chłopie, cen się jako inżynier! Po studiach masz prawo oczekiwać standardowej umowy o pracę z pełnym socjalem i jasno sprecyzowanej ścieżki rozwoju, zamiast dawać się wykorzystywać byle januszexowi, dla którego jedyną motywacją do zatrudnienia są najniższe koszty pracy. Spójrz, jak wysoko cenią się np. absolwenci lekarskiego, którzy dopiero rozpoczęli staż. Każdy z nich z dumą podkreśla, że jest lekarzem i dlatego na pstryk należy mu się to i tamto. Tymczasem słuchając niektórych inżynierów mam wrażenie, że stawiają się w hierarchii niżej nawet od szeregowych robotników, bo tacy jednak potrafią wysuwać swoje żądania... Naprawdę, nie warto psuć rynku i czynić inżyniera synonimem biedaka.
  25. @janbeck, odpowiedź brzmi - żadne. Nikt nie pada na twarz przed polskim dyplomem ukończenia studiów. Zrób magisterkę, zaciągnij się do jakiejś rozpoznawalnej na świecie firmy i dopiero z odpowiednim doświadczeniem szukaj szczęścia w relokacji z pomocą pracodawcy albo samodzielnej emigracji.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.