Skocz do zawartości

Gutek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    619
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Ostatnia wygrana Gutek w dniu 22 Sierpnia

Użytkownicy przyznają Gutek punkty reputacji!

Reputacja

28 Wyśmienita

2 obserwujących

O Gutek

  • Tytuł
    Stały bywalec
  • Urodziny 29.06.1994

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Gdańsk

Ostatnie wizyty

1527 wyświetleń profilu
  1. Zapomniałeś dodać, że dotyczy to samodzielnych i doświadczonych specjalistów (często po najbardziej renomowanych wydziałach uniwerków i politechnik), a nie każdego absolwenta informatyki w losowej uczelni. Rynek to nie budżetówka i tutaj nikt nie płaci za sam papier.
  2. Gutek

    Dylemat

    @NIewiadoma, nawet gdybyś nosiła okulary ze szkłami grubości denka od musztardy, miała cukrzycę i nadciśnienie, to i tak byś to przeszła. Takie "badania" to po prostu legalne wyłudzanie pieniędzy przez zbędnych w praktyce lekarzy i nic poza tym. Jako osoba po LO być może doświadczyłaś już czegoś podobnego np. przed kursem na prawo jazdy. Nie idziesz na pilota, marynarza ani sportowca, by musieć wykazać się doskonałym zdrowiem.
  3. Gutek

    Dylemat

    AWF i studia wojskowe (do tego grona można dodać pływające w akademiach morskich) to jednak zupełnie co innego ze względu na konkretne normy, ale u całej reszty to w dalszym ciągu zbędna fikcja, skoro nie wymagają ponadprzeciętnego stanu zdrowia Analogicznie do badań dla pracowników biurowych, których nie przejść można tylko nie stawiając się na nich
  4. Gutek

    Informatyka bez programowania?

    Przemyśl studia informatyczne, jeśli boisz się programowania. To trochę tak, jakbyś wybierał się na studia techniczne i pytał się, gdzie nie ma rysunku technicznego
  5. Gutek

    Dylemat

    Badania u lekarza medycyny pracy to w skrócie "czy jest Pani zdrowa?" Ot, absurd polegający na tym, że środowisko lekarskie wylobbowało możliwość zarabiania realnej kasy za udawaną pracę
  6. Trafne spostrzeżenia @aguagu. Zastanawiająca jest popularność tytułu inżyniera wśród nieświadomych realiów rynku pracy (absurd w dobie internetu), skoro po pierwsze praca dla inżynierów nie jest dostępna w każdym zakątku Polski, a po drugie zarobki mieszczą się w granicach przeciętnych dla osób z wyższym wykształceniem. Oczywiście mówię o klasycznych kierunkach technicznych, a nie dziwolągach w stylu inżynierii zarządzania. Jedynym prawdopodobnym wyjaśnieniem tego zjawiska wydają się oczekiwania grupy docelowej. Bardziej zorientowani i tak wybiorą zarządzanie na renomowanym wydziale, a nie IZ czy ZI na podrzędnych lub prywatnych. Tym drugim trzeba jednak sprezentować jakąś nowinkę w obliczu dużej konkurencji studiów z zarządzania.
  7. @JVC 231, warto mieć na uwadze, że jeśli chodzi o zarządzanie, to czołowe w jego przypadku są uczelnie ekonomiczne i takie same wydziały uniwersytetów, a nie politechniki, uczelnie rolnicze i prywatne, które tytułem inżyniera próbują przyciągnąć do siebie studentów. Ponadto dyskusja nie miała na celu ukazania wyższości jednego inżyniera nad drugim, a jedynie współczesnych absurdów. Idąc tym tropem za jakiś czas doczekamy się inżyniera na kolejnych kierunkach ekonomicznych i społecznych Bo... Czemu nie?
  8. @Tomek1995, czytaj ze zrozumieniem, zamiast nieudolnie jechać z marketingiem szeptanym IZ to ta sama liga "inżyniera", co GiH, bo tytuł wynika tylko i wyłącznie z kombinacji w programie studiów, a nie tego, że mieści się w dziedzinie nauk technicznych lub rolniczych, które w polskiej tradycji uwazane są za inżynierskie. Klasyczne kierunki nie mają z tym problemu i nie muszą udawać tego, czym nie są. ZIP na dobrym wydziale mechanicznym jest z reguły mocno zbliżona do jednej ze specjalności na MiBM (techniki wytwarzania) i taka wiedza rzeczywiście jest przydatna, czego nie można powiedzieć o tym kierunku na innych wydziałach i typach uczelni. Na PG ten kierunek jest na wydziale zarządzania i ekonomii pod nazwą "zarządzanie inżynierskie". Od tradycyjnego zarządzania (też ten wydział) różni się głównie obecnością semestralnego kursu rysunku technicznego (na 1. st. MiBM miałem 3 sem. rysunku - dla porównania) oraz tym, że część przedmiotów ma w nazwie przymiotnik "stosowany/techniczny", dzięki czemu polskie prawo pozwala uznać je za... techniczne. I tak np. matematyka w identycznym zakresie nazywa się "matematyka stosowana" itd. Nie wiesz, do kogo piszesz i nie rozumiesz pojęcia "inżynieria". Jako mgr inż. energetyki wiem, że inżynieria koncentruje się na projektowaniu A zarządzanie? No właśnie...
  9. Ale rzecz w tym, że inżynier zarządzania to ta sama liga, co np. gastronomia i hotelarstwo, a nie powiedzmy elektrotechnika, mechanika czy budownictwo Podstawową aktywnością inżyniera jest projektowanie, a jak łatwo się domyślić, po zarządzaniu niczego nie zaprojektujesz. Nic w tym dziwnego, bo takie studia nie są techniczne, a jedynie wykorzystują luki w prawie o szkolnictwie wyższym. Dodając zapychacze w stylu podstaw rysunku technicznego itp. nadają tytuł inżyniera. Jeśli więc stronisz od UE i chcesz coś w ten deseń, to warto rozważyć zarządzanie i inżynierię produkcji, ale tylko na wydziale mechanicznym przyzwoitej politechniki. W przeciwnym razie nie będziesz ani specem od zarządzania ani tym bardziej inżynierem.
  10. Gutek

    Szkolenia BHP na AGH? Pomoc

    Mamy środek wakacji, a Ty oczekujesz, że takie rzeczy (o ile nie są w formie e-learningu) będą podane z 1,5-miesięcznym wyprzedzeniem? Daj ludziom wrócić z urlopów
  11. Nie rozumiem w czym znowu problem. Jeśli dochód ze stażu masz na zaświadczeniu, to wliczasz go do całości i tyle. Komisję interesują zaświadczenia.
  12. Gutek

    architektura na PŁ

    Przede wszystkim zdaj się na siebie po sprawdzeniu wymagań sprzętowych, zamiast słuchać pazernych sprzedawców, mających interes we wciśnięciu jak najdroższego towaru. Do sprawnej obsługi najnowszych wersji programów CAD 3D z powodzeniem wystarcza byle lapek z 8GB RAM i prockiem >2 GHz, a taki przyzwoitej marki kupisz za połowę tej ceny. Jako mechanik używam niewiele lepszego lapka (8GB i 2,7 MHz) do dużo bardziej wymagających sprzętowo programów CAE.
  13. @juliaurb123, sam tytuł inżyniera nie jest żadną zaletą na rynku pracy. Ot, zwyczajowa nazwa dla czegoś równorzędnego licencjatowi. Jednak uczelnie sprawnie podchwyciły, że inżynier ma niezła percepcję wśród kandydatów i w tych czasach można go zdobyć nawet z... gastronomii, hotelarstwa czy zarządzania i pewnie znajdą się jeszcze bardziej egzotyczne przypadki. Łatwo dojść do wniosku, że wyszedł z tego cyrk na kółkach Chcesz zostać inżynierem? Idź na tradycyjny kierunek techniczny, a nie taki wykorzystujący w tym celu luki w prawie.
  14. SEP to tylko/aż eksploatacja urządzeń do określonego napięcia znamionowego i ewentualnie dozór nad nią, a nie projektowanie. Taki papierek przydaje się tylko w utrzymaniu ruchu. Uprawnienia projektowe wydaje Izba Inżynierów Budownictwa po magisterce z elektrotechniki i zaliczeniu odpowiednio długiej praktyki zawodowej. To bardzo duża branża, ale mimo wszystko jest wyjątkiem. Nie ma przeszkód prawnych, by ogarnięta osoba bez dyplomu z elektrotechniki projektowała instalacje np. dla pojazdów czy jednostek pływających.
  15. Fakt, że magisterka z mechatroniki jest najlepszym rozwiązaniem, ale do pracy projektanta instalacji elektrycznych bardziej przydałaby Ci się elektrotechnika (dla instalacji w budynkach to wymóg ze względu na uprawnienia państwowe), a do systemów sterowania AiR. Mechatronicy na rynku postrzegani są bardziej jako mechanicy niż elektrycy/automatycy, ale oczywiście to nie powód, by nie dokształcać się na własną rękę
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.