Skocz do zawartości

Gutek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    526
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    14

Ostatnia wygrana Gutek w dniu 6 Kwiecień

Użytkownicy przyznają Gutek punkty reputacji!

Reputacja

25 Wyśmienita

2 obserwujących

O Gutek

  • Tytuł
    Stały bywalec
  • Urodziny 29.06.1993

Informacje o profilu

  • Płeć
    Array
  • Lokalizacja
    Array

Ostatnie wizyty

1293 wyświetleń profilu
  1. student99, zapytaj w dziekanacie wydziału prowadzącego AiR, to będziesz mieć 100% pewności. Skąd takie obawy? Elektrotechnika to nie chemia, po której praca w zawodzie graniczy z cudem.
  2. wlbird, podstawowym "problemem" szeroko pojętej chemii jest daleko posunięta automatyzacja. Sprawia to, że zapotrzebowanie na pracę chemików w laboratoriach i fabrykach zostało znacznie ograniczone, w zasadzie do minimum. Po chemii i pokrewnych musisz być lepszym i mieć więcej szczęścia niż absolwenci bardziej "rynkowych" kierunków, bo produkcja chemików jest mocno oderwana od realiów naszej gospodarki.
  3. Jeśli jesteś z miasta akademickiego, możesz też wybrać opcję "niskobudżetową", czyli pójść na 1. rok chemii, technologii chemicznej lub czegoś pokrewnego. Na takich kierunkach chemię zaczyna się od zera, a z racji braku chętnych, dostaje się w zasadzie każdy ze zdaną maturą. W dwa semestry przerabia się ogólną, nieograniczną i organiczną na poziomie nie niższym od rozszerzonej matury, więc nie brakuje osób chcących się tylko doszkolić i zaoszczędzić na korkach. Nie wiem natomiast, jak wyglądają sprawy z biologią na innych studiach, ale to czysta pamięciówka i można ogarnąć samemu. Dobrze zdanej matury z biol i chemii potrzebujesz tylko na lekarski, dentystyczny i farmację. Na pozostałe kierunki, zwłaszcza chemię na uniwerku i technologię na polibudzie, biologia nie jest wymagana, a miejsc jest z reguły więcej niż zainteresowanych Tam jednak przyda Ci się matematyka, której - w przeciwieństwie do chemii - nie robi się od podstaw. Pozostaje tylko pytanie, czy warto iść na dość trudne studia, po których perspektywy nie są zbyt ciekawe (czyt. mało pracy w zawodzie).
  4. W wojsku jesteś do stałej dyspozycji dowódcy, więc kwestie typu 2. kierunek zależą od jego zgody.
  5. Gutek

    Studia

    Rozumiem, że na kierunku dentystycznym nie trzeba być dobrym z matematyki, ale blisko 3-krotne (!) przestrzelenie średniej powinno zapalić czerwone światełko u każdego, kto miał do czynienia z podstawową matematyką na poziomie szkoły średniej. Wartości średnią i graniczne kwartyli stosujemy po to, by nie opierać się na "danych" z cyklu "u cioci na imieninach", "z pierwszej ręki" lub "kolega męża córki sąsiada". Jeżeli pensja rzędu 15k zł miesięcznie jest realna, to opierając się na twardych danych, można stwierdzić, że dotyczy absolutnego top of the top zawodu, a nie jego szeregowego przedstawiciela.
  6. Każdy podchorąży podpisuje kontrakt ze zobowiązaniem do odpracowania co najmniej 2-krotności okresu nauki (od unitarki do promocji włącznie), co wynika z ustawy o zawodowej służbie wojskowej (znajdź i przestudiuj dokładnie). W przeciwnym razie trzeba zwracać koszty poniesione przez państwo. To samo dotyczy rezygnacji ze studiów po upływie 1. semestru. Hehe, no każdy by chciał dostawać comiesięczne uposażenie i nie ponosić w zasadzie żadnych kosztów utrzymania, a potem wybrzydzać i robić, co tylko się podoba
  7. Gutek

    Studia

    Ktoś tutaj mocno odleciał. Tekst poniżej dotyczy stanu sprzed 2,5 roku.
  8. Gutek

    Studia

    Będąc farmaceutą możesz zaoferować pracodawcy jedynie wymagany ustawą papierek. W praktyce wykonujesz zawód kasjera-sprzedawcy, w którym cała masa wiedzy ze studiów okazuje się zbyteczna, a pensje lecą do poziomu produkowanych hurtowo techników. Natomiast dentysta ma nie tylko prawo wykonywania zawodu, ale przede wszystkim unikalne kompetencje. Wybór wydaje się oczywisty.
  9. Jeśli mówimy o faktach, to fizyka jest zapychaczem o zerowej przydatności w dalszym etapie studiów, a tym bardziej w pracy. Wszystkie przydatne rzeczy pojawiają się dopiero na przedmiotach niejako wywodzących się z fizyki. Natomiast z całej matematyki, którą przerabia się na studiach, użyteczny okazuje się ułamek materiału i to w dodatku raczej ten podstawowy. Mam na myśli przedmioty techniczne z wyższych semestrów, bo w zastosowaniach praktycznych w razie potrzeby sięga się po metody numeryczne. Jednak trzeba przerobić swoje, by zrozumieć to i owo, co odróżnia inżyniera od technika. W zakresie tego minimum powinno się dobrze znać matematykę. Wirtuozem, rzecz jasna, być nie trzeba. Nie wiem, jak to wygląda w przypadku szeroko pojętej automatyki, być może pole manewru jest większe. W każdym razie odpowiednie instytucje zadbały o to, by praca konstruktorów m.in. urządzeń ciśnieniowych i dźwignicowych, jednostek pływających, a także specjalności budowlanych, nie wiązała się z nadmiernym ryzykiem. Tacy inżynierowie stosują się do gotowych norm, których opracowanie i zatwierdzenie leży po stronie właściwej instytucji nadzorczej. Rekrutacja na magisterkę często nie polega tylko na złożeniu dyplomu, zdarza się rozmowa i/lub egzamin. Po szkole prywatnej możesz mieć problem z przejściem rekrutacji i ukończeniem studiów 2. stopnia.
  10. Po AiR równie dobrze można być np. konstruktorem albo programistą PLC. Jednak oba te zajęcia, z dużą dozą prawdopodobieństwa, nie zapewnią w Polsce lepszych warunków płacowych od UR. Do tego dochodzą jeszcze szczegóły typu znajomość określonych środowisk CAD i PLC. Oprócz standardowego AutoCADa, jedni pracodawcy wymagają NX, a inni Catii lub Solid Worksa. I analogicznie - jedni programują sterowniki Simatic, a inni Fanuc albo jeszcze inne. W pracy umysłowej co prawda nie ma męczącego trybu zmianowego, ale często trzeba uczyć się nowych rzeczy, a takie stanowiska nie występują w całym kraju. Wybór należy do Ciebie.
  11. Dla rozeznania wolną chwilą zajrzyj do całkiem już wiekowych podręczników "Analiza matematyczna w zadaniach" autorstwa Krysickiego i Włodarskiego. Bez problemu znajdziesz je nawet w necie - łącznie z rozwiązanymi zadaniami w formie filmików Można powiedzieć, że to taki starter o najniższym poziomie trudności (zahaczający o wybrane zagadnienia z rozszerzonej matematyki w LO), z którego korzystało wielu studentów politechnik. Jeśli dojdziesz do wniosku, że ten materiał jest przerażający, to możesz spodziewać się poważniejszych problemów z przedmiotem Do analizy dochodzą jeszcze prawdopodobieństwo, statystyka i optymalizacja, ale one na ogół sprawiają dużo mniej trudności. Informatycy mają jeszcze dodatkowo np. matematykę dyskretną, z którą jako mechanik nie miałem do czynienia. Zdarza się, że osoby, które dostały się dzięki maturze z chemii/fizyki/informatyki, na początku mają pod górkę. W sumie wszystko do ogarnięcia, jeśli nie ma się ogromnych braków i włoży w to sporo pracy. PS: Dużo zależy też od prowadzącego. Jedni przerobią i wytłumaczą większość, a inni prawie nic i pozostaje tylko uczyć się wszystkiego samemu, ale na to nie mamy już wpływu
  12. Generalnie na studiach przerabia się głównie analizę, a nie geometrię. Nie oznacza to jednak, że nie będzie żadnej styczności z szeroko pojętą geometrią. Każdego studenta kierunku ścisłego i technicznego w 2. sem. czeka m.in. starcie z całkami podwójnymi i potrójnymi, za pomocą których wyznacza się pola i objętości figur No i najważniejsze - geometria jest potrzebna, żeby dobrze zdać maturę. Na uniwerku możesz spodziewać się dużo bardziej "matematycznej" informatyki, niż na polibudzie, gdzie inżyniera zwykle dostaje się z elektrycznych i/lub elektronicznych zapychaczy. Informatyka ma szerszy od większości kierunków zakres matematyki, więc jeżeli nie jest u Ciebie z nią najlepiej, to warto zająć się nią jak najszybciej. Na studiach nie zaczyna się jej od podstaw, więc trudno iść do przodu, jeśli ma się braki (zwłaszcza z funkcji). Nie dotyczy to tylko informatyki.
  13. Najwyższe progi na ZiE wynikają tylko z najmniejszej liczby miejsc. W ubiegłym roku bodajże na ekonomię było ponad 30 osób na każde jedno z 30 miejsc
  14. Pozostaje tylko pytanie, czy jesteś na tyle dobry z matematyki, by ją studiować Sam ten przedmiot jest na pozostałych kierunkach w nieporównywalnie mniejszym wymiarze (wręcz szczątkowym porównując do kierunku matematyka), a wydział ZiE PG ma obiegową opinię "wydziału gier i zabaw", więc Twoje plany awaryjne to jednak zupełnie inny kaliber.
  15. Chodzi oczywiście o średnią roczną płacę
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.