Skocz do zawartości

Gutek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    699
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Ostatnia wygrana Gutek w dniu 5 Marca

Użytkownicy przyznają Gutek punkty reputacji!

Reputacja

35 Wyśmienita

2 obserwujących

O Gutek

  • Tytuł
    Stały bywalec
  • Urodziny 29.06.1994

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Gdańsk

Ostatnie wizyty

2355 wyświetleń profilu
  1. Ad. 1) Na każdym kierunku ścisłym i technicznym jest dość sporo nauki i MiBM nie wyróżnia się tutaj niczym. Oczywiście nie tyle, by zamknąć się w książkach i nie widzieć poza nimi świata, ale systematyczność jest niezbędna. Kolokwia (w późniejszych semestrach także projekty) w trakcie semestru są standardem, więc nie da się przebalować semestru, a potem raz przysiąść i mieć to z bani. Ad. 2) Na PG robiłem magisterkę - wydział oio. Idąc na tę uczelnię warto pamiętać, że ciągle jest mocno betonowa i to student jest dla uczelni (zaczynając od dziekanatu i kończąc na prowadzących), a nie na odwrót, ale z każdym kolejnym semestrem jest się lepiej traktowanym Sam poziom na wspomnianym wydziale to istna sinusoida - jedne przedmioty prowadzą ludzie, którym na niczym nie zależy, a inne naprawdę zaangażowani. Analogicznie z trudnością zaliczenia - od niskiej po spore wyzwanie realnie zagrożone powtarzaniem. Na marginesie jeszcze dodam, że PG z reguły bierze więcej studentów, niż zamierza utrzymać i m.in. dlatego spora część odpada albo odpłatnie powtarza przedmioty. Poza tym niektóre z nich, pomimo bycia kierunkowymi, są prowadzone w sposób totalnie bezużyteczny. "Hitem" może być rysunek techniczny i PKM tylko na kartce papieru bez wykorzystania żadnego CAD/CAE, których odpłatne kursy organizowane są poza programem studiów. Albo niezbyt częste laboratoria w kilkunastoosobowej grupie, gdzie jeden coś robi, drugi notuje, a reszta stoi i się przygląda. Jednak pomimo tych wszystkich minusów, dyplom PG jest w cenie i dlatego warto się przemęczyć. PS: Na 1. stopniu energetyki pierwsze 5 semestrów jest wspólne i dopiero potem wybiera się specjalność przypisaną do wydziału. Nie ma więc znaczenia, czy teraz wybierzesz mechaniczny, bo równie dobrze możesz wydądować na eia albo oio i vice versa.
  2. Przecież mydła to najzwyklejsze sole kwasów organicznych i jako takie są na lekcjach chemii organicznej. Inna sprawa, że na podstawie często albo w ogóle nie dochodzi się do organiki albo zatrzymuje na prostych węglowodorach. Jestem po inżynierce z mibm i magisterce z energetyki, więc pytaj jeśli chcesz znać jakieś szczegóły. Natomiast co do krótkiej opinii o kierunkach: Fizyka techniczna - w praktyce zwykła fizyka z zapychaczami typu rysunek techniczny. Ok, jeśli chcesz pójść w programowanie itp. MiBM - dobry wybór, jeśli myślisz o projektowaniu, chociaż nie jest to najlepiej opłacane zajęcie, ale inżynier odnajdzie się w wielu miejscach. Energetyka - jak wyżej + w zależności od wydziału jest klonem MiBM albo elektrotechniki. Inżynieria materiałowa - kierunek spotykany też na wydziałach chemicznych, ale lepiej wybrać na mechanicznym i pójść w kontrolę jakości, spawalnictwo, CNC itp. Bio- i nanotechnologia itp. - dla pasjonatów bez koncentracji na przyszłej pracy w zawodzie, o którą bardzo trudno.
  3. Nie słyszałem o czymś takim na uczelniach innych niż prywatne, które reklamują się magisterką po każdym kierunku. Jeśli jednak rzeczywiście tak jest bez żadnej dodatkowej rozmowy lub egzaminu, to współczuć licencjatom po UJ, którzy mogą odpaść w rywalizacji z ludźmi po różnych szkółkach.
  4. Żadnego pracodawcę nie interesuje "doświadczenie" inne niż powiązane z wybranym stanowiskiem. W związku z tym realne doświadczenie zawodowe można zacząć zdobywać najwcześniej na sam koniec licencjatu/inżynierki, kiedy ma się już coś w głowie i można to wykorzystać w pracy zgodnej z wykształceniem. W każdym innym przypadku naiwnym jest przekonanie, że będąc po ogólniaku bez zawodu można w jakikolwiek sposób zaistnieć na rynku pracy. Później hrowcy patrzą z politowaniem, że świeżo upieczony absolwent wysyła CV w objętości, której nie powstydziłby się dyrektor działu. Zanim nauczysz się czegokolwiek, co postawi Cię wyżej od osób bez wykształcenia, możesz np. zaangażować się w kole naukowym i brać udział w konferencjach, napisać artykuł, zdobyć jakąś nagrodę w konkursie... Jest cała masa świetnych sposób na oryginalne i dość prestiżowe wyróżnienie się.
  5. @Candlesara, sugerowanie zajęciem się korkami po studiach brzmi jak trolling. To już ten etap życia, gdzie liczy się stabilizacja i przewidywalność comiesięcznych dochodów. @Chemik z rozterkami, zawsze możesz iść na I stopień innego kierunku. Magisterka z ekonomii po licencjacie/inżynierze chemii to tylko na uczelniach prywatnych.
  6. Proponuję zrobić test rynku pracy, czyli w dowolnym serwisie z ogłoszeniami o pracę wpisać "finanse" i "kosmetologia". Odpowiedź uzyskasz w kilka sekund.
  7. Nie ma co się spinać, jeśli radzisz sobie z matmą. Fizyka jest zbędnym zapychaczem na wszystkich kierunkach technicznych. Jeśli program studiów przewiduje ćwiczenia z fizyki (co wcale nie jest takie oczywiste), to jedynym problemem może być to, że tam pojawi się już coś, czego nie było jeszcze na matmie - np. całkowanie. Poza tym lajt. Trudności zaczną się dopiero na przedmiotach niejako wywodzących się z fizyki (zaczynając od mechany i elektry), ale każdy z nich startuje od podstaw. Powodzenia.
  8. Negatywne opinie o kierunkach związanych z chemią to w zasadzie standard, bo studia są dość wymagające, a perspektywy po nich raczej mizerne. Jeśli nie wierzysz, to możesz przekonać się o tym sama, badając rynek na podstawie ofert pracy dla chemików i pokrewnych + sprawdzić ekonomiczne losy absolwentów.
  9. ZIP pod kątem przyszłej pracy to dość kiepski wybór. Na wydziałach mechanicznych kierunek ten jest z reguły okrojoną MiBM z elementami zarządzania, a na pozostałych bardzo często zwykłym zarządzaniem z jeszcze mniejszą dawką wiedzy technicznej. Politechniki na magisterkę z ZIP najczęściej biorą absolwentów kierunku tego i pozostałych na wydziale mechanicznym, zaś reszta ma raczej mniejsze wymagania. Jeśli nie informatyka, to może np. AiR albo mechatronika?
  10. Jeśli taka opcja jest możliwa, to prawdopodobnie dostaniesz do nadrobienia różnice programowe z informatyki, więc spokojnie bez obaw. Idź w to, co Cię interesuje.
  11. Nie licz na coś takiego na normalnej uczelni publicznej, jeśli nie jesteś osobą niepełnosprawną i nie wychowujesz małego dziecka, chociaż nawet wtedy nie ma mowy o zwolnieniu ze 100% zajęć. Dla pracujących są studia zaoczne. Sięgnij do regulaminu studiów.
  12. Wow Matematyka nie dla Ciebie, ale chcesz iść na informatykę i to na uniwerku, gdzie jest dużo bardziej "matematyczna" od tej na innych uczelniach? Czyli nawet po skończeniu informatyki (co wątpliwe przy niechęci do matematyki) pchasz się w sytuację, w której do pierwszej lepszej pracy będziesz mieć ogromną konkurencję ze strony osób mających takie zainteresowania. Informatyka to nie tylko programowanie, ale o wszelkie stanowiska IT konkurują nie tylko ludzie po informatyce, ale również po matematyce, fizyce, automatyce, elektronice i nawet ekonometrii. Tak więc do osiągnięcia czegoś trzeba naprawdę coś umieć.
  13. Gutek

    Przeniesienie na WZiE PG

    Czyli nie wyraziły zgody, skoro musisz zaczynać od początku. Gdyby była zgoda, zaczynałabyś od 2. semestru z uznaniem 1. jako zaliczonego w 100%. Żaden regulamin studiów nie dopuszcza przeniesienia na 1. semestr, lecz przewiduje taką możliwość dopiero od 2. semestru pod warunkiem, że 1. został zaliczony bez długu, a nowa uczelnia stwierdziła brak przeszkód natury różnic programowych. Nie musisz, bo rozpoczęcie od 1. semestru to żadne przenosiny. Weźmiesz udział w zwykłej rekrutacji razem z maturzystami. Skąd taka decyzja? Przecież WZiE to wydział "gier i zabaw" na PG. Bliżej siebie masz topowe SGH i WNE UW.
  14. Ustawa nakłada obowiązek złożenia ślubowania (podpisania papierka, który ląduje w aktach) w ciągu 30 dni od rozpoczęcia pierwszego semestru. W przeciwnym razie zostaje się skreślonym z tytułu niepodjęcia studiów. Pytanie o uczelnię bez ślubowania jest wprost zabawne. To dokładnie tak, gdyby pytać, czy istnieje pracodawca, który nie wymaga zobowiązania się do przestrzegania jego zasad przed rozpoczęciem pracy
  15. Profil nie ma nic do minimum kadrowego, bo ono zostało już zniesione. Jedyna różnica dotyczy procenta wykładowców w podstawowym miejscu pracy (wydział górnictwa raczej nie zatrudnia wielu automatyków i to zrozumiałe) oraz dłuższej praktyki zawodowej dla profilu praktycznego. Oprócz tego żadne różnice nie istnieją, tym bardziej na porządnej uczelni państwowej.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.