Skocz do zawartości
Łukasz

Co mieliście lub czego się spodziewacie na maturze z polaka?

Rekomendowane odpowiedzi

W tamtym roku były tematy:

1. Omówienie funkcji prawej i lewej strony w "Dziadach" w scenie z Nowosilcowem. Należało m.in. zwrócić uwagę na postać Nowosilcowa na podstawie tego, jak mówili o nim inni.

2. Porównanie postawy życiowych Izabeli Łęckiej i Joanny Podborskiej. Należało napisać m.in., w jaki sposób wychowanie obu kobiet miało wpływ na ich postawy.

Więc tematy moim zdaniem łatwe,zwłaszcza ten drugi :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Też mi się wydaje że drugi temat jest prostszy,bo to było częściej i na samym końcu opracowywane niż dziady.Mimo wielu powtórzeń to i tak bardziej w głowie zostają nam świeże lektury dopiero co opracowane. A tematy podałaś z matury z tego roku a z tamtego były:

1.Analizując wiersz "gdy tu mój trup .. .” Adama Mickiewicza oraz "Światło w ciemnościach” Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej, porównaj ukazane w nich obrazy świata marzeń i rzeczywistości. Wykorzystaj właściwe konteksty.

2.Analizując podane fragmenty powieści Zofii Nałkowskiej "Granica" przedstaw obraz Justyny i jej związku z Zenonem w oczach różnych bohaterów powieści. w kontekście całej powieści wyjaśnij, jakie konsekwencje wynikają z zestawienia odmiennych spojrzeń na bohaterów i relacje miedzy nimi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W tamtym roku były tematy:

1. Omówienie funkcji prawej i lewej strony w "Dziadach" w scenie z Nowosilcowem. Należało m.in. zwrócić uwagę na postać Nowosilcowa na podstawie tego, jak mówili o nim inni.

2. Porównanie postawy życiowych Izabeli Łęckiej i Joanny Podborskiej. Należało napisać m.in., w jaki sposób wychowanie obu kobiet miało wpływ na ich postawy.

Więc tematy moim zdaniem łatwe,zwłaszcza ten drugi :)

No drugi rzeczywiście był prosty, pewnie większość osób go wybrała. Ale sama wybrałabym pierwszy, bo "Lalka" to zawsze był dla mnie dramat.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja bym poszła na łatwiznę jak zwykle i wybrałabym drugie tematy :P bo są najprostsze jak i szybkie do napisania. Wielkiej filozofii do tego nie potrzebna.Albo mi się wydaje albo z roku na rok robią coraz to prostsze matury z polskiego? A co było na rozszerzeniu?Zamieściłby ktoś :P bo aż jestem ciekawa skoro podstawy takie proste dają.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Też mi się wydaje że coraz to łatwiejsze tematy dają do tej matury podstawowej. A na rozszerzonej było w tym roku:

-Codzienność w czasach II wojny światowej i okupacji i analiza opowiadania Idy Fink "Przed lustrem".

-Porównanie wiersza Osieckiej "Kolęda z pretensjami" i fraszki Kochanowskiego "O żywocie ludzkim".

Tak więc trochę się postarali z tą rozszerzoną :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No właśnie w żadnym wykazie lektur tego nie widzę. No chyba że jest napisany wiersz i na podstawie jego masz zrobić wypracowanie. Bo innej opcji nie widzę,a do tego sprawdziłem i są to tematy z tego roku. Tylko po co wtedy czytanie tych lektur obowiązkowych z rozszerzenia? Bez sensu trochę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak,o to im chodzi właśnie o rozszerzenie,i ja pisałem w tym roku maturę. Więc wiem jak to wyglądało,czy łatwe to zależy jak dla kogo bo kilka osób i tak miało poprawki. A co do rozszerzenia to tak był podany tekst i do tego trzeba było zrobić analizę,i tak jest prawie co roku więc nie wiem po co ten zakres lektur rozszerzonych.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Aha to czyli bez żadnych takich pytań,tylko analiza tekstu jest na rozszerzeniu? I to jeszcze on jest podany :) łatwizna,nie wiem jak inni mogą twierdzić że to jest trudne do zdania. Co roku?W sumie w 2011 też było porównanie "kwiatów polskich" Tuwima i "Niech żyje bal" Osieckiej. I oba były zawarte w arkuszach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Według mnie matura z polskiego nie jest taka trudna :) choć, jeśli zależy Ci na dużej ilości punktów, a chyba każdemu przyszłemu żakowi zależy ;) to zaskoczenie mogą stanowić punkty z klucza, które oceniane są przez komisję. Ja miałam akurat na swojej maturze ogromnego nosa i udało mi się zdać śpiewająco, ale i tak uważam, że pisanie według klucza to totalny absurd.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A jak to jest ocenianie według klucza? Moim zdaniem najbardziej łatwe przedmioty do zdania matury to polski,wos jak i angielski. Podstawy każdy z tego zda. Jedynie z rozszerzeniem jest gorzej. Ewentualnie jeszcze biologia do tego jest w miarę prosta. Tak samo jest z prezentacją z polskiego,mówisz tylko to co opracowałeś i masz w głowie gdy to pisałeś. Dlatego to jest najprostsze do zdania :) jedynie studiuj matmę i Studia na kierunku chemia są problemem na maturze.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co do łatwych i trudnych przedmiotów to masz rację jak najbardziej :) bo podstawy z tego są banalne jednak,tylko nie zgodziłabym się z biologią. Bo do tego trzeba się przyłożyć jednak. A co do klucza to będziemy mieli przedstawione w szkole na początkowych lekcjach więc tym się nie martw. Ale lepiej jest z niego korzystać niż pisać jak się chce.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Słynny 'klucz' to istna zmora maturzystów. Pamiętam jak dziś, gdy po maturze pismnej z roszerzonego polskiego wróciłam do domu i miałam ochotę się rozpłakać na widok zamieszczonego w necie preferowanego klucza i sposobu oceniania przez komisję.. cały mój trud i nauka zostały sprowadzone do toku rozumowania komisji rekrutacyjnej i ich oczekiwań względem mojego sposobu myślenia - pomyślałam jedno: nie zdam! na szczęście okazało się, że można było uzyskać dobry rezultat, nie wstrzeliwszy się w słynny klucz.. co nie zmienia faktu, że w przypadku zadań otwartych zamiast schematów powinna liczyć się nie tylko wiedza, ale także kreatywność i wychodzenie poza schematy. :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No obiektywny to niby ten klucz jest, ale jesteśmy nim tak maltretowani już teraz od podstawówki, że potem wykładowcy nie mogą nas zmusić do samodzielnego myślenia, stawiania tez i wniosków. Mamy myślenie zamknięte w tych schematach. Pierwsze pytanie na zajęciach, to jaka będzie forma zaliczenia i dopasowujemy się do tej formy, zamiast czerpać wiedzę i dyskutować na zajęciach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Zapraszam do wypełnienia ankiety https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdRtJzhdh7B2ZScwDXJRPwOtQMdcs-dELeMxMi32K4Pa5Vy7g/viewform   Dziękuję za poświęcony czas.
    • Nie potrafię zdecydować się na jeden z kierunków, bo obawiam się kilku rzeczy. Jestem osobą dokładną, sumienną. Nie lubię pracować z ludźmi, w przyszłości wolałabym pracować indywidualnie. Z jednej strony chciałabym ukończyć studia typowo ścisłe/inżynierskie, ale boję się, że nie dam rady i wykończę się przy tym psychicznie. Pod uwagę biorę matematykę/analizę danych/informatykę. Matematykę lubię, ale nigdy nie byłam żadnym pasjonatem czy geniuszem, na rozszerzeniu bez problemu dawałam radę na 4-5, ale to głównie zasługa mojej ciężkiej pracy no i nauczyciela. Teraz boję się, że mogłabym sobie zwyczajnie nie poradzić. Owszem, jestem osobą ambitną i pilną, ale gdy coś mnie przerasta, zwyczajnie wolę odpuścić niż zniszczyć sobie psychikę.  Informatyka jako kierunek wydaje mi się niby łatwiejsza niż matematyka, ale za nią z kolei nigdy szczególnie nie przepadałam ani nie miałam dużej styczności (klasa podstawowa). Rodzina namawia mnie na finanse i rachunkowość, ale perspektywa pracy w banku niezbyt mnie satysfakcjonuje. Mam wrażenie, że studia ścisłe zapewniłyby mi większą stabilność jeśli chodzi o pracę. Nie jestem jednak umysłem typowo ścisłym i stąd moje  wątpliwości. Czy ktoś mógłby doradzić mi coś sensownego w tej kwestii?
    • hej, Wybór studiów to ciężka sprawa, zwłaszcza jak rodzina naciska. ale musisz pamiętać, że to ty będziesz spędzał lata na tych studiach i potem w tej pracy. jeśli teraz matematyka cię wykańcza, to na inżynierii może być podobnie. Może spróbuj pogadać z rodziną na spokojnie, wytłumacz im, że robienie czegoś co cię męczy, nie przyniesie nic dobrego. Czasem warto zaryzykować i iść za tym, co nas interesuje. praca po studiach międzynarodowych czy europeistyce też może być fajna i dać możliwości, zwłaszcza jeśli masz do tego pasję.  Zawsze można pomyśleć o jakimś kompromisie, może znajdziesz kierunek, który łączy twoje zainteresowania z tym, czego rodzina by chciała. Na pewno nie idź na coś tylko dlatego, że inni tego chcą. to twoje życie i twoja przyszłość.    Pozdrawiam, Olek   
    • Witam. Czy jak progi punktowe ta politechnice Rzeszowskiej na kierunku Lotnictwo i kosmonautyka w poprzednim roku były 200, a ja mam 180-190 to mam szanse sie dostać?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.