Skocz do zawartości
lajla_pw

Jakie materiały będą mi potrzebne?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Z jakich materiałów wy korzystaliście zdając maturę? I na podstawie książek czy streszczeń pisaliście pracę maturalną? Potrzebne mi będą korepetycje jeśli czuje że jestem z czegoś jeszcze słaba? Czy po prostu panikuje?Każdy mi sieje panikę że to takie trudne zdać maturę i powoli się do tego zabieram ale nie wiem jakie materiały i książki zbierać. Wiem że na pewno rozszerzenie będę zdawać z chemii,biologii jak i polski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jak się uczyłam to z repetytoriów bo tam masz wszystko opisane dokładnie,streszczenia,wytłumaczone zadania, i na prawdę się opłaca. Można zakupić też używane ale te najnowsze, bo w księgarniach to one są drogie. Co do zdania matury,to nie masz czym się martwić,oni tylko tak straszą,najgorsza jest tylko matma :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja maturą jakoś niespecjalnie się stresowałam. Kiedyś usłyszałam fajne słowa, że każda sesja na studiach to taka mała matura, więc nic się nie martw ;) skoro studenci jakoś sobie radzą to i maturzyści poradzą ;) grunt to się nie stresować, bo to z pewnością nie pomoże ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat ja też się maturą nie stresowałem aż tak bardzo, z biegiem czasu i systematycznej nauki oraz opanowania materiału zaczyna CI się wydawać nawet nie taka straszna - bo już dużo wiesz i mało może CIe zaskoczyć. A później to już tylko stres związany z tym, żeby nie wyskoczyli z jakimś dziwnym pytaniem -a nie wyskoczą! Systematyczna nauka i będzie dobrze, bajobongo i do przodu:)

aaa co do materiałów to z polskiego dobrze przeczytać lektury, a później tylko streszczenia i notatki z lekcji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

poczucie, że niewiele wiesz zawsze towarzyszy osobom, które robią sobie powtórki ;) naturalna kolej rzeczy. Jeśli chcesz tego uniknąć możesz skorzystać z rady moich kolegów ze studiów- nie ucz się! ;) Ja raczej przychyliłabym się do słów Łukasza. Systematyczna nauka i nie stresuj się, bo maturę zdasz śpiewająco ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To tylko w szkołach tak straszą :P ja pamiętam jak u mnie tak było że każdy nauczyciel nam powtarzał że jesteśmy najgorszą grupą by nas zmotywować według nich. Ale też nie mam nic przeciwko zakuwaniu do matury,bynajmniej potem jesteś zadowolona z siebie i nie trzeba się tak tym przejmować bo to taki duży sprawdzian :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wielkie za odpowiedzi. Wiem że tak nas straszą ale moim nauczycielom to świetnie idzie przez okres całego liceum :) uczyć to na pewno będę się uczyła ale też boje się że wszystko potem pomieszam ale to uczucie zawsze mi towarzyszy na każdym sprawdzianie więc już powoli się z tym oswajam. Chyba macie racje że to nie jest takie straszne i łatwe przy systematycznych powtórkach a repetytoria też mi się przydadzą :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rób sobie swoje notatki z przerobionego materiału - hasłowo - dużo osób poleca fiszki - ja akurat nie przepadam.

A z czego chcesz zdawać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A moim zdaniem repetytoria wystarczą :) no i ewentualnie z polskiego przeczytane lektury i jak będą powtórki to z całej lekcji robić notatki. A to nie jest takie złe jak się wydaje. Tylko trzeba troche nad tym siąść i nie stresować się. Każdy zdaje mature,to tylko tak się wydaje.Lecz jeśli Ci się nie uda to zawsze masz drugie podejście i tam są jeszcze prostsze zadania :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Matura to pestka moim zdaniem. Pamiętam jak u nas ściągali,jaki popłoch był. Tak tylko wam wmawiają że nic nie zdacie i to takie trudne. Jedynie co to na pewno wzory z matmy przyswoić dobrze a z polskiego przeczytać streszczenia jak i stare notatki z lekcji o ile masz :) no a co do rozszerzeń to warto zaglądać do repetytoriów lub poprosić nauczyciela o jakieś książki. Pomogą na pewno,nie masz czym się przejmować. Ja ledwo co się uczyłem i zdać zdałem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rób sobie swoje notatki z przerobionego materiału - hasłowo - dużo osób poleca fiszki - ja akurat nie przepadam.

A z czego chcesz zdawać?

Chciałam pójść na dietetykę czyli chemię i biologie potrzebuje no i by uszczęśliwić rodziców pedagogikę ,ale ta rozmowa jeszcze trwa. Czyli wszystkie 3 przedmioty rozszerzone i to mnie przeraża. Bo z podstaw to wiem że dam sobie rade,jak i to że będę miała dodatkowe zajęcia ale i tak chciałabym jakieś swoje książki z zadaniami. No i chyba pójdę do nauczycielki po jakieś zestawy ,notatki stare już znalazłam na całe szczęście i zastanawiam się na repetytoriami :) co do twojego pomysłu to chyba tak zrobię,dziękuje za odpowiedzi wszystkim :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i zajrzyj na dodatkowe lektury i zacznij je opracowywać w takim razie jak na podstawach mają być też inne niż przerabiacie. Zastanów się czy na pewno warto te kierunki łączyć. A rozszerzenie czasem niczym się nie różni od podstaw. Podobne pytania tylko inaczej ułożone. Jedynie do matmy wzory ciągle powtarzaj bo potem nigdzie ich nie masz,a z lektur to na pewno coś pamiętasz :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Własne notatki to jest podstawa dlatego tak ważne jest nie opuszczać lekcji i pisać na lekcjach niż zasypiać na ławkach! Bo potem materiał nadrobić jest ciężko nawet z repetytorium czy opracowań. I radzę wszystkie notatki zebrać z każdego przedmiotu. Nie tylko tyczy się to języka polskiego. Opracowania czasem nie zawierają informacji które omawiane były na lekcjach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak,też nie umiem właśnie patrzeć na to jak niektórzy zasypiają na tych ławkach bo są skacowani ;/ rozumiem w weekend ale nie w dniach szkoły. Co do notatek to masz racje że to podstawa bo bez tego to już ani rusz a opracowania nie zawierają wszystkiego. Ale lista lektur się nie zmieniła jednak? Bo moim zdaniem jest tak samo dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja mam problem bo sporo lekcji opuszczałem,ale notatki zawsze idzie potem skserować :P więc nie jest tak źle. Czyli lepiej na notatkach niż na opracowaniach czy repetytoriach się opierać? Bo moim zdaniem właśnie w repetytoriach jest więcej informacji zawartych i to w dodatku tych które są najbardziej potrzebne. A jak już to lepiej z notatek i opracowań się uczyć :P bo w notatkach czasem idzie też coś przeoczyć :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest kwestia dość indywidualna, ja np. zawsze miałam problem, żeby się uczyć z "cudzych" notatek. Sama robię je często bardzo hasłowo i ktoś inny też by nie wiedział do końca o co w nich chodzi. Wtedy najlepiej korzystać z opracowań, repetytoriów (mnóstwo teraz ich jest, specjalnie opracowanych do matury) no i sprawdzonych źródeł w necie. Ja najwięcej przed maturą z polskiego wyniosłam z powtórzeń na lekcjach.

Mieliśmy też takie konsultacje, na których prezentowaliśmy swoje prace na ustną. To pomagało w poukładaniu sobie wszystkiego w takie ogólne tematy typu motyw czegoś tam w dziełach różnych epok. Wystarczyło posłuchać prezentacji innych osób. Można też było swoją przećwiczyć przy okazji. Ważne jest, żeby wiedzieć o jakich lekturach pisać przy jakimś temacie i żeby nie pominąć jakiejś istotnej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak z cudzych notatek jest najciężej się uczyć :P dlatego też u mnie mają problem bo ja zazwyczaj skracam słowa,słyszałam że mają być też pozalekcyjne konsultacje ale nieobowiązkowe ,więc wątpie by chodziło na to wiele osób a to na pewno dużo daje z tego względu że nauczyciele wiedzą gdzie popełnisz błąd i Cię poprawiają. Ale większość chce sama pracować,bynajmniej tak jest z moją klasą z tego co tak pytam znajomych. A repetytoria dużo informacji też zawierają jednak,bo właśnie zakupiłam je :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zawsze robiłem swietne notatki opisowe, ale za to moje pismo jest straszne i rzadko kto chciał ode mnie pożyczać, ale są ludzie zawsze na roku od których można wziąć notatki, coraz więcej osób robi notatki na laptopach. Na ostatnim roku miałem taki wykład, którego wykładowca mówił, że prowadzi to po raz pierwszy i będzie zadowolony jeśli ktoś zrobi notatki z jego wykładów - żeby miał na przyszłe lata. Osoba która przygotuje najlepsze notatki ma 5 z egzaminu, wiadomo, że do matury to trochę inaczej wygląda, ale na pewno też macie swoich pewniaków;P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Haha :D ja mam to samo,mało kto potrafi po mnie się rozczytać. Słyszałam że na kierunkach zamawianych wiele osób tak robi że zapisuje notatki na laptopie,moim zdaniem to trochę bzdura. Bo szybciej się piszę normalnie ręką na papierze niż na laptopie, a do tego notatki z laptopa łatwo stracić niż te zapisane w zeszytach czy tam notatnikach :) dlatego jestem za starą sprawdzoną metodą czyli pisanie ręczne na kartkach :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No też nie popieram pisania na laptopach,idzie się wyrobić by szybko pisać ale to nie zastąpi nam długopisu i kartki. Lecz za kilka lat to może być nawet i obowiązkowe. Właśnie z laptopa idzie wszystko łatwo stracić a z naszych notatników nie :P więc to jest ten plus. A ja mam tak że każdy tylko ode mnie chce notatki bo szybko piszei wszystkie informacje zawsze mam,a charakter pisma mam taki że da się rozczytać. I moje notatki ciągle w okół kogoś krążą :P to nie jest fajne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja robiłam notatki na laptopie i wszystkim później rozsyłałam :D szczerze mówiąc na laptopie notowałam szybciej niż moi znajomi ze studiów ręcznie. Na szczęście nigdy nic nie straciłam z laptopa, a kartki zawsze gubiłam, więc przed egzaminami traciłam mnóstwo czasu na szukanie po różnych kątach notatek i segregowanie ich, a tu nie mam takiego problemu, bo podłączam się do drukareczki i za 10 min. mogę siadać do nauki ;) Minus jest jeden- wykresy :) tu zawsze przegrywałam z długopisem ;)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja robiłam notatki na laptopie i wszystkim później rozsyłałam :D szczerze mówiąc na laptopie notowałam szybciej niż moi znajomi ze studiów ręcznie. Na szczęście nigdy nic nie straciłam z laptopa, a kartki zawsze gubiłam, więc przed egzaminami traciłam mnóstwo czasu na szukanie po różnych kątach notatek i segregowanie ich, a tu nie mam takiego problemu, bo podłączam się do drukareczki i za 10 min. mogę siadać do nauki ;) Minus jest jeden- wykresy :) tu zawsze przegrywałam z długopisem ;)

True story!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkoda że ja nie mogłem się o tym przekonać w szkole,chociaż może za niedługo i tam będzie można robić notatki na laptopie. Ale też masz rację. Bo jednak pisanie długopisem jest wolniejsze od tego na laptopie,zwłaszcza gdy klawiaturę ma się dobrze opanowaną i nie trzeba na nią już zerkać. A stracenie ich jest trochę ciężkie,chyba że łapiesz wirusa ale to zawsze można je kopiować na pendrive albo kserować.No i to segregowanie jest okropne ;/ wiem bo ja tak miałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

najlepej korzystać z reperytoriów ;)

takze dobrze jest wybrać najważniejsze zagadnienia by zdać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam repetytoria! Wszystko jest po kolei omówione, no i oczywiście można dobrać sobie poziom jaki będzie się zdawać na maturze. Najlepsze są najnowsze, bo każdego roku dochodzą jakieś nowości dlatego też najlepiej mieć aktualne materiały do nauki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Piotr95
      Witam,
      Mam 23 lata. Ogólnie zawsze miałem problem z matematyką. W poprzednim roku próbowałem zdać maturę nie udało się. Będę zdawał jeszcze raz maturę w 2019. Z matmą idzie mi słabo. Polski ok. Angielski zaawansowany. Matma że tak powiem utrudnia dostanie się na studia. Chodzę na korepetycje.Uczę się w domu. Pamięć mam średnią. Jak uczyć się matmy ,aby zdać ją na maturze chociaż w 30%? Wiem że 30% to słabo ale wystarczy zdac ponieważ chcę wybrać taki kierunek na którym nie ma matmy. Więc jak się uczyć tego okroponego przedmiotu? 
      Pozdrawiam
    • Przez herbatka
      Cześć, mam pytanie, czy ktoś studiuje bądź ukończył już studia na kierunku chemia medyczna? Jakie są perspektywy pracy po tym kierunku i czy jest problem z jej znalezieniem? Jak same studia wyglądają? Ciężkie czy raczej do przejścia? Pytam, bo mam zamiar wybrać się na ten kierunek i mam więcej pytań niż odpowiedzi 
    • Przez MRG
      Jestem w 4 klasie technikum i stoję przed wyborem przedmiotów rozszerzonych na maturze. Myślę nad pójściem na mechanikę i budowę maszyn na politechnice Warszawskiej. Przejrzałem współczynniki wagowe itd. ale nadal mnie nurtuje kilka zagadnień i najlepiej aby odpowiedział mi na nie ktoś kto zna to z praktyki. Jak na razie myślałem nad wzięciem matematyka i fizyki. Mam parę pytań:
      Który wynik będzie brany pod uwagę z matematyki?
      Czy jeżeli wezmę na rozszerzeniu poza matmą i fizyką również np informatyke to czy wynik z niej będzie miał jakieś znaczenie o czy jest możliwość że na przykład w postępowaniu będą brane pod uwagę wyniki że wszystkich wcześniej wskazanych przedmiotów?
    • Przez Green
      Witam, 
      Nie dostałam się na kryminologię na ug i uwb. Zostałam przyjęta na swój awaryjny kierunek. Czy jest możliwość przeniesienia się na ug lub uwb przed rozpoczęciem roku akademickiego lub na początku pierwszego roku?
    • Przez rubella19
      Cześć! Postanowilam tu napisac, poniewaz przejrzałam juz wszystkie mozliwe fora dotyczace chemi i biochemi i nadal nie wiem który kierunek wybrac. Prosze mi nie pisac ze powinnam isc na to co mnie bardziej interesuje bo oba kierunki sa dla mnie tak samo atrakcujne. Chciałabym poznac opnie osob ktore byly na tych kierunkach. Nie ukrywam ze wole isc na taki po ktorym znajde lepiej płatną pracę dodam że planuje wyjechac po studiach za granice. Jeszcze co chcialabym dodac to pytanie na ktorym kierunku łatwiej sie utrzymać poniewaz łacznie ze studiowaniem będe kontynuowala szkole muzyczną.


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Beria012, po co te nerwy? Nie ma czegoś takiego. Inżynier, a nawet magister, są tytułami zawodowymi. Stopniem naukowym jest dopiero doktor. Zresztą minęły już czasy papierkowego zachwytu. Teraz liczy się to, co ma się w głowie.  Sednem poprzedniego komentarza było to, że wymóg posiadania uprawnień budowlanych (nie tylko dla osób po budownictwie) jest szkodliwym dla absolwentów absurdem, który ze względu na kiepski start, ogranicza dostęp do pewnych przyzwoicie płatnych zawodów. I nikt krytycznie myślący nie powie, że w praktyce jest inaczej, skoro projektowanie instalacji elektrycznych, sanitarnych, telekomunikacyjnych etc. w pojazdach czy statkach nie wymaga żadnego państwowego glejtu. Po prostu istnieją określone normy, do których należy się stosować pod groźbą braku zatwierdzenia przez odpowiednią instytucję.  To jedynie potwierdza opisane powyżej uwagi. Gdyby absolwenci przeregulowanych do bólu specjalności budowlanych mieli przed sobą ścieżkę kariery na miarę utrzymywanego przez podatników lekarza-rezydenta lub deficytowych na rynku specjalistów IT i finansów, to zjawisko przekwalifikowania byłoby w tym przypadku marginalne.
    • Na GIG nie ma żadnej wiedzy z górnictwa. Sam kończę ten kierunek i z górnictwa nie miałem nic.  U nas jest trochę finansów, często ludzi po tym kierunku idą w finanse bo jest możliwość zwłaszcza, że masz tytuł inżyniera. Druga sprawa to pójście w produkcję czyli tutaj wszystkie metody produckji np. Lean Manufacturing, Zarządzanie jakością. Trzecia możliwość to logistyka, możesz iść do firmy jako Supply Chain, automotive czy inne. Trzecia możliwość to pójście w menadżerka np. do branż FMCG czyli Nestle, Coca-Cola, Danone. Gillette. Nie wiem jak tam jest ale często rekrutują na stanowiska związane z menadżerką. Więcej Ci nie powiem bo nie interesowałem się. Minusem ale to tylko z mojego punktu widzienia jest to, że nie mamy dużo przydatnych rzeczy pod automotive, rysunek techniczny jest ale sam musiałem się nauczyć GD&T. Programy z AutoCAD mamy ale w automotive raczej chcą solid worksa, catia tutaj też musiałem sobie radzić sam. Mamy mechanikę i wytrzymkę, to jest spoko ale nie ma tego aż tak duzo jak np. MiBM. I co najważnieszje my nie jesteśmy osobami, które będą np. projektować amortyzatory+badać wytrzymałość ich itp, nie bedizemy projektować nic związanego z elektrycznością. To nie są studia od tego. Osoby po AiR, MiBM, Elektrotechnisą są od tego żeby zaprojektować takie rzeczy. W PL nie ma zbyt dużo rozbudowanych centr technicznych. U nas się tylko produkuje a więc absolwent ZiIP jest idealny pod to. Zauważyłem, że firmy często biorą absolwentów po MiBM i dają ich jako np. inzynier procesu też mają szanse bo mają wiedzy techniczna ale nie będą wykorzystywać jej w tak szerokim stopniu w jakim mieli na studiach. ZiIP ma szansę ale to już kwestia "jaki masz pomysł na siebie i co chcesz robić po studiach".
    • Tak, świetna odpowiedzi. Po 5 latach studiów jesteś nikim, brawo kolego za bystre postrzeganie rzeczywistości.  Muszę Cię naprostować.  Nie jesteś nikim, bo masz wykształcenie i to niezłe - stopień naukowy inżynier, więc masz szerokie możliwości tylko wystarczy zacząć się interesować. Absolwenci budownictwa mogą znaleźć pracę również w zakładach produkcyjnych. Znam parę firm, które rekrutują takie osoby na stanowiska tylko trzeba znaleźć taką firmę i wysłać CV.  Po za tym z moich obserwacji linkedin wynika, że osoby, często idą w IT po budownictwie. Najczęściej korzystają ze szkół IT.    Po za tym widziałem gdzieś twoje wypowiedzi na temat Zarządzania i Inżynierii produkcji. Sam studiuje ten kierunek i mogę Ci śmiało powiedzieć, że jak masz pisać toksyczny shit o tym kierunku to lepiej usuń konto bo twoja wiedza na temat rynku pracy jest zerowa. 
    • Ty mi radzisz "czytaj ze zrozumieniem"? Naprawdę?  Jeśli nie wiesz jak wyglądają takie studia to proszę łaskawie się zamknąć i nie szerzyć debilizmu... To, że tobie się wydaje coś to nie znaczy, że tak jest w rzeczywistości. Nie znoszę durnych komentarzy, szerzenia debilizmu w internecie. To szkodzi!
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.