Skocz do zawartości
Matfizpomoc543

Finanse czy zarządzanie?

Rekomendowane odpowiedzi

Potrzebuję porady co do studiów. Studiuję obecnie Inżynierię nanostruktur na UW, jednak zdecydowałam się je rzucić i waham się teraz czy wybrać Finanse na SGGW,” Inżynierię zarządzania” na PW czy może administrację na PW. Obawiam się trochę mechaniki na „inżynierii zarządzania”, ale jednak chyba bardziej pasuje do tego kierunku niż do administracji patrząc na to, że ukończyłam mat-fiz. Macie jakieś doświadczenia z tymi kierunkami? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A o co konkretnie pytasz. Piszesz że z czegoś rezygnujesz i myślisz o jakiś kierunkach. Jakieś konkretne pytanie? Dlaczego rezygnujesz z obecnych studiów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najkonkretniejsze z tego finanse. Administracja to tylko, jak Ci się marzy kariera urzędnika, choć tak po prawdzie urzędnikiem można zostać po każdym kierunku też i bez niej. Inżynieria z zarządzania to jak rozumiem jakaś nowa nazwa dla ZiIP-u? Aż z ciekawości sprawdziłam na stronie PW, co ma umieć absolwent tego kierunku:

Cytat
  • odstawy zarządzania
  • podstawy organizacji pracy
  • podstawy matematyki
  • podstawy ekonomii
  • podstawy finansów
  • podstawy inżynierii produkcji
  • podstawy prawa gospodarczego
  • podstawy projektowania systemów informatycznych
  • zastosowanie technologii cyfrowych w zarządzaniu

Czyli ogólnie o wszystkim, ale konkretnie to o niczym. Nie oszukujmy się zresztą, że wydziały zarządzania na politechnikach są dla tych, którzy na inne wydziały się nie dostali, i dla tych, którzy lubią bumelować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nowa ustawa, niestety, zablokowała możliwość prowadzenia 2 kierunków o tej samej nazwie na 1 uczelni, więc powstają teraz różne neologizmy celem ominięcia tego absurdu;) 

 

Nie wiem, o co dokładnie chodzi w tym przypadku, ale wspomniana inżynieria zarzadzania (zwana też zarządzaniem inżynierskim) na innych uczelniach na ogół jest zwykłym zarządzaniem z dodatkiem zapychaczy typu rysunek techniczny itp. Co istotne, kierunek ten prowadzą z reguły wydziały politechnik związane z ekonomią/zarządzaniem (np. PG), a nie mechaniczne jak ZiIP. Dyplom dobrej polibudy zawsze w cenie, chociaż po takim kierunku trudniej o typowo inżynierską fuchę (konstruktor, technolog).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez MartynaF
      Hej. Mój dylemat dręczy mnie od dłuższego czasu. Opiszę w miarę krótko na czym on polega. Liczę na zrozumienie i dobra radę 
      W 2009 świetnie zdałam maturę. Dostałam się na SGGW na Technologię żywności. Czar jednak prysl ponieważ zaszłam w ciążę.. Zostawiłam studia. Po urodzeniu dziecka w 2010 poszłam na Zarządzanie i inż.produkcji zaocznie. Tych studiów również nie skończyłam z przyczyn osobistych. Dałam sobie spokój ze szkola na kilka lat. Przez te wszystkie lata czynnie pracowałam i pracuje. Obecnie księgowość. W 2017r postanowiłam szybko zrealizować plan zdobycia wyższego wykształcenia i tak oto pisze właśnie prace licencjacka, jestem na 3roku zarządzania. To co mnie boli to to, że nie realizuje się w tym co lubiłam - biologia, chemia i pokrewne dziedziny. Nie wiem co robić dalej, gdzie iść na tą magisterkę? Czuję że to zarządzanie i ta praca papierkowa to jakaś wypadkowa mojej skomplikowanej przeszłości. Mam 28 lat. Czy nie za późno na zmianę branży? Zastanawiam się nad następującym rozwiazaniem: wrócić na mgr z Inż.produkcji lub z ochrony środowiska (Wseiz) i iść na podyplomowke z bezp.zywnosci na SGGW lub na PW na Technologie chem. Wiem że nie mam startu z licencjatem z zarządzania na zaoczne studia typu technologia żywności czy chemia lub pokrewne. Ale czy gdybym po moim licencjacie poszła najpierw na podyplomowke np z żywności to miałabym później większe szanse na przyjęcie na zaoczne studia mgr z tej dziedziny? Czy może jednak trzymać się już tych finansów skoro pracuje w tym kilka lat? A może da się to jakoś połączyć? Po maturze było jakoś prościej z tym wyborem.. Sam fakt że ja-klasowy kujon nie osiągnęłam nic w swojej specjalności również boli.. Może ktoś mnie oświeci bo zaczynam popadać w paranoje. Pozdrawiam 
    • Przez vahardan
      Cześć, figuruję na listach kierunku finanse i rachunkowość na wydziale ekonomiczno-socjologicznym na Uniwersytecie Łódzkim oraz na finansach, audycie i inwestycjach (rok temu jeszcze jako FiR) na wydziale ekonomii na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Istnieje również możliwość mojego pójścia na prawo w Łodzi na WPiA. Mam zatem pytanie: jaki jest charakter danych wyżej szkół? Zakładam, że na uniwersytecie ekonomicznym (skoro ma taki tytuł) finanse mogą być na wyższym poziomie, oczywiście UŁ również ma swoje sukcesy w tej dziedzinie. Dodam, że do Łodzi mam ok. 70 km, a do Poznania ok. 250 km. Czy różnica w poziomie kształcenia jest diametralnie większa dla którejś z wybranych uczelni? W przyszłości chciałbym parać się zawodem związanym z rachunkowością np. księgowy. Dziękuję z góry za opinie i informacje.
    • Przez karolina796
      Hej, potrzebuję pomocy z wyborem szkoły wyższej  Jak uważacie lepiej iść na administrację na Politechnike Warszawską, czy prawo na UMCS lub UMK. Po którym kierunku i szkole mam największe szanse zdobyć dobrą pracę? Czy ktoś z Was studiował na tych uczelniach i mógłby podzielić się opinią? 
      Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi. 
      Pozdrawiam 
    • Przez skowronski
      Witam wszystkich forumowiczów.
       
      Już wkrótce przyjdzie mi podjąć jedną z najważniejszych decyzji w moim życiu- wybrać kierunek studiów. No i tutaj pojawiają się kłopoty
      Otóż od dłuższego czasu nie mogę się zdecydować jaki konkretnie kierunek studiów chcę studiować.
      Jestem jednak przekonany, że chcę studiować jakiś kierunek ekonomiczny, gdyż od dłuższego czasu interesuję się tymi tematami i wiem że chciałbym rozszerzać wiedzę w tym kierunku.
      Jeśli chodzi o kwestie uczelni to rozważam Uniwersytet Gdański aczkolwiek z tyłu głowy siedzi mi też myśl o Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.
       
      Jeśli chodzi o same kierunki studiów to rozważam Ekonomia, FiR, Podatki i doradztwo podatkowe, Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze lub z.arządzanie.
      Nie jestem jakimś matematycznym geniuszem(na maturze przewiduję około 40-50%), ale chcę podszkolić się z matmy w trakcie wakacji. Na maturze piszę rozszerzony angielski i wos.
      Jak wygląda kwestia matematyki na ww. przedmiotach jest tego dużo czy nie jest tak źle, jakie konkretne dziedziny matematyki są poruszanie na tych kierunkach.
      Z góry dziękuję wszystkim za odpowiedź
       
       
    • Przez Hehe_
      Cześć! Interesują mnie Finanse i rachunkowość na ekonomii lub ekonomia. Co według was jest najlepsze? Może polecacie coś innego? Jak wygladał w tamtym roku próg procentowy? Czy był obniżony? Boję się że mnie nie przyjmą, bo w najgorszym wypadku będę mieć 200 pkt, a bardzo mi zależy na tej uczelni i na tych kierunkach. Czy przyjmują poniżej progu punktowego? Proszę o odpowiedź. 


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Krucjata admina wobec Perspektyw jest urocza. Ludzie nawet z Kaczyńskim tak nie wojują.    Ale tak ogólnie to te uczelnie są na podobnym poziomie. A czy do czegoś Ci się przydarzą finanse, to już zależy od tego, co chcesz w życiu robić, ale elitarna to tam jest głównie cena. ;) 
    • Aby było zabawniej język angielski nawet nie jest podpięty pod żaden program studiów...
    • Cześć, Jestem na urlopie dziekańskim na jednym kierunku studiów, i studiuję drugi kierunek na tej samej uczelni ( na dwóch różnyvh wydziałach). W ramach pierwszego kierunku zaliczam wf, aby później móc przepisać ocenę, w dziekanacie prosiłam o zgodę na zaliczenie w ramach tego kierunku studiów jednego przedmiotu. Ostatnio pojawił mi się problem z formalnościami na uczelni. Podczas wystawiania ocen dostałam niezaliczenie z lektoratu języka angielskiego, który powinnam odbywać na drugim roku pierwszych studiów. Problem polega na tym, że nie zapisywałam się na owy lektorat, ani nie prosiłam o zgodę na zaliczanie tego przedmiotu, ale cóż, noe ma to jak system. Sprawa się ciągnie, jestem przerzucana z okienka do okienka, panie w dziekanatach próbują mi pomóc jak mogą, jednak proces rozbija się o formalności i papierologię. Moje pytanie jednak brzmi:   Czy niezaliczenie lektoratu na jednym kierunku studiów wpływa na niezaliczenie całego roku na drugim kierunku?   Jesli znacie się na sprawach urzędowych proszę o informacje. Bardzo się martwię o kierunek na którym obecnie studiuję, ponieważ to na nim tak naprawdę mi zależy. Czy ta sytuacja może jakoś wpłynąć na moje studia?  
    • Nie podawaj nazwy tego rankingu bo szkoda w ogóle o nim pisać. Sam możesz zrobić taki ranking.  Wszystkie te uczelnie są godne polecenia. Moim zdaniem powinieneś na nie pojechać i sam zobaczyć. Możesz też porozmawiać że studentami.  Wiadomo że w Polsce dominują uczelnie publiczne i te są zawsze brane jako pierwsze pod uwagę.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.