Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, za rok kończę technikum (Technik OZE), zastanawiam się nad wyborem studiów, interesuje mnie energetyka, budownictwo, szkoła w Szczytnie oraz studia związane z logistyka, transportem.

 

Prawde mówiąc nie wiem co byłoby dla mnie najlepsze, nie planuje pracować fizycznie(a po takich kierunkach jak budownictwo czy energetyka wątpię by mnie od razu za biurko posadzili...) stad tez wspomniałem o logistyce i transporcie. Interesowała mnie tez praca w wojsku jak i w policji, ale na uczelnie wojskowa trzeba zdawać jezyk angielski na maturze, który mizernie mi idzie, preferuje niemiecki. Który kierunek studiów zapewniłby mi w miarę przyzwoite pieniądze i bym nie musiał pracowac fizycznie tylko umysłowo? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co ma do tego dział przedstaw się?

Studia pracy nie dają

 Poczytaj forum a dowiesz się wszystkiego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żadne studia nie dadzą Ci pracy. Przyszłościowość kierunków to tylko modne hasło. Smutna prawda jest niestety taka, że mądry zawsze sobie poradzi, a głupiemu nic nie pomoże. ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Tojejo
      Witam, 
      Mam parę pytań odnośnie studiów logistycznych (zaocznie), 7 semestrów, tyuł inżyniera. 
      1. Politechnika Śląska czy Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach? Istnieje jakaś różnica między tymi uczelniami w powyższym kierunku? Co "lepsze"? 
      2. Czego warto zacząć sie już uczyć? Jakieś programy (typu Excel), konkretne działy (nie miałem roz. matematyki w liceum) 
      3. Porównujac logistyke do inżynierii produkcji...  Bardziej wymagająca, trudniejsza do ograniecia?  
      Chciałbym sie dowiedzieć jak najwięcej o tym kierunku. Orłem z maty nigdy nie byłem aczkolwiek potrafię przysiąć do nauki. 
    • Przez nszyler@interia.pl
      Cześć zdawałem maturę rok temu ale zdałem bardzo słabo bo angielski 34%, matematyka 44%, polski 56% i geografia 23% Geografie w tym roku zamierzałem poprawiać i chodź nauka mi idzie dobrze to nie umiem wbić się w klucz i naprawdę słabo idą mi arkusze. Przewiduje max 40%, chodź liczę na więcej, jednak nie nastawiam się na zbyt wiele. Myślałem o studiach na kierunku gospodarka przestrzenna. Na niektórych uczelniach jest to oblegany kierunek, na innych nie. Czy powinienem wydawać pieniądze na rekrutacje na topowe uczelnie czy z góry sobie je darować? Na jakie uczelnie jest najmniejszy próg żeby mieć szansę dostania się na studia? I czy w ogóle jest sens aplikowania na jakiekolwiek studia bo nie wiem czy z tak słabo zdaną maturą mam szansę gdziekolwiek się dostać?
    • Przez Michał_
      Mam problem z wybraniem kierunku studiów. Interesuje mnie praca naukowca, badania w zakresie nauk przyrodniczych. Równie ciekawa wydaje mi się praca nad jakimiś wynalazkami, projektowanie całości czy też części jakiegoś urządzenia...
       
      W liceum dosyć dobrze szła mi fizyka i matematyka (z tych przedmiotów będę zdawać rozszerzenie). o wyborze profilu (mat-fiz) zadecydowała w zasadzie niechęć do chemii, która w gimnazjum wydawała mi się raczej nudna, więc też nie opanowałem jej szczególnie dobrze. Interesowała mnie natomiast biologia i fizyka. W międzyczasie moje podejście go chemii trochę się zmieniło i myślę, że gdyby dotyczyła ciekawszych rzeczy niż np. rodzaje mydeł, mógłbym zająć się jej nauką. Nie chciałbym za to mieć do czynienia z informatyką.
       
      Pod uwagę brałem w zasadzie wiele kierunków studiów. Ostatecznie zastanawiam się nad Fizyką Techniczną, Inżynierią Materiałową, albo wręcz Nanotechnologią czy Nanomateriałami, przy czym nie wiem czy poradzę sobie na tych studiach bez znajomości chemii. Myślałem też o MiBM (wydaje mi się zbyt "elektroniczne"?), Biotechnologii i Bioinżynierii (z tego co wyczytałem są to bardzo wymagające kierunki, a mi brakuje wiedzy z biologii i chemii). Ewentualnie brałem pod uwagę OZE lub Energetykę ze specjalizacją "projektowanie i konstrukcja maszyn, urządzeń i instalacji". 
       
      Czy ktoś potrafiłby mi podpowiedzieć co powinienem wybrać? Może wypowiedzieć się na temat któregoś z tych kierunków, coś doradzić. Z góry wielkie dzięki
    • Przez Mateusz_G
      Cześć, w ramach pracy licencjackiej prowadzę badania preferencji dotyczących redystrybucji dochodu i proszę Was o pomoc - wzięcie udziału w badaniu. Forma jest ciekawa, a badanie trwa 2 minuty:
      Link do badania (klik)
      Z góry Wszystkim dziękuję! 
    • Przez A2001
      Są tu może studenci wydziału prawa i administracji z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu ? 
      Jaki kierunek studiujecie ? I jakie macie opinie ? 


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Za najłatwiejsze do przejścia po linii najmniejszego oporu uchodzą kierunki społeczne. Ze swojej strony mogę polecić dziennikarstwo. Ale może wybierz po prostu kierunek z rozliczeniem rocznym? Wtedy będziesz miał status studenta cały rok, nawet jeśli nie będziesz tam chodził. 
    • Witam, pytanie może dziwne ale sprawa nietypowa jestem po studiach inżynierskich i musze mieć w lutym status studenta i zdany semestr. Warunek konieczny do wyjazdu na camp america. Wchodzą w grę tylko studia dzienne lub zaoczne od października, studium nie. I pytanie, czy znacie jakiś w miarę łatwy kierunek, z którym można jednocześnie normalnie pracować i zdać? Ktoś był albo słyszał? Wystarczy mi zdać jeden semestr, wykształcenie już mam, teraz liczy się dla mnie wyjazd do USA
    • Postanowiłam napisać tego posta trochę przekornie, ale mam nadzieję, że chociaż kilku osobom da to do myślenia i chociaż kilka osób nie zmarnuje czasu na studiowanie dziennikarstwa jak ja. Te studia są tak beznadziejne, jak mówią absolwenci. Też kiedyś myślałam, że opinie są przesadzone. Kiedy na nie szłam, było w końcu kilkanaście osób na miejsce. Studia nazywały się wtedy dziennikarstwem i komunikacją społeczną, a nie dziennikarstwem i medioznawstwem, ale to jeden pies, trochę zmienili nazwy przedmiotów, ale program jest niemal identyczny.   Może rację mają ci, którzy twierdzą, że dziennikarstwo było ok jak specjalizacja na innych kierunkach, na przykład na polonistyce, bo filologia polska to przynajmniej jakaś dziedzina wiedzy akademickiej, a równia pochyła zaczęła się, kiedy zrobili z tego osobny kierunek. Bo jest to kierunek bez pomysłu, składa się głównie z zapychaczy, wstępów do różnych rzeczy, a to do socjologii, a to filozofii, mikro- i makroekonomii, prawa. Na tych zajęciach prowadzący przeważnie czytają swoje slajdy, na których znajdują się definicje podstawowych pojęć z tychże dziedzin, ze slajdów są skrypty i z tego się zdaje egzamin. Do tego dochodzi jakaś powtórka z historii z liceum. Przedmioty tzw. kierunkowe wcale nie są lepsze. I też są nudne i nic niewnoszące. Są jakieś historie prasy i gatunki dziennikarskie, na których też są slajdy i też się uczy definicji, na przykład, co to jest czasopismo. Systemy medialne to też złoto. Uczymy się, jakie są w Polsce stacje telewizyjne, bo przecież chowali nas w lesie i nie wiemy. A na prawie prasowym przez rok czyta się jedną ustawę. Ukoronowaniem tego były technologie informacyjne z Gogołkiem, na których trzeba było się nauczyć definicji programu wirusowego, ale tylko jedynej słusznej definicji wg Gogołka, bo własnymi słowami nie można i za własne słowa jest poprawka. Dodam, że na żadnym z tych przedmiotów nie wymaga się od studenta przeczytania choćby jednak książki.   Studia też niestety kompletnie nie są praktyczne. Chyba że liczyć przymusowe praktyki w wydziałowej gazetce PDF, której nikt nie czyta i do której kazali nam pisać, żeby zaliczyć rok. Poza tym był warsztat dziennikarski, ale miałam go z pewnym przygłuchym starszym panem i bardziej to przypominało parodię zajęć niż zajęcia. Dopiero na trzecim roku na specjalizacji można było mówić o jakichś praktycznych zajęciach.   Z tymi studiami też jest taki problem, że wszyscy wiedzą, jakie one są. Wszyscy tzn. wasi przyszli starsi koledzy w mediach, którzy najpewniej będą sobie robić z nich żarty. Bo to jest tak, że kiedy przychodzi świeżynka po studiach ekonomicznych, to wszyscy oczekują, że się będzie znała na ekonomii. Kiedy przychodzi świeżynka po studiach polonistycznych, wszyscy oczekują, że będzie umiała sprawdzić tekst i stawiać przecinki. A kiedy przychodzi świeżynka po dziennikarstwie nikt niczego nie oczekuje, bo wie, że niczego nie umiesz. Trochę szkoda trzech lat, żeby startować z tego samego poziomu co ludzie po maturze.   Żeby nie było tak pesymistycznie, muszę pochwalić samorząd za świetne imprezy i darmowy alkohol.  
    • Na studia wojskowe to rekrutacja chyba się zaczęła kilka miesięcy temu. 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.