Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Czy studiował ktoś może lub zetknął się ze studiami filologicznymi,mam tu na myśli filologię języków obcych albo po prostu studia językowe czy tzw. lingwistykę stosowaną? Jak wyglądają takie studia? Gdyby znalazł się też ktoś kto zetknął się z Uniwersytetem Rzeszowskim lub KUL-em czy UMCS-em, byłabym wdzięczna za opinie o tych uczelniach(Mam świadomość, że zawsze znajdą się i dobre i złe).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Studia nie uczą tylko języka to też historia i kultura danego studiowanego regionu. Wiele osób nie bierze tego pod uwagę. 

Znam obie uczelnie i to może nie topowe uczelnie ale są dość solidne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem na filologii tylko, że na UŁ. Poziom jest wysoki, nie uczysz się tylko samego języka, ale także kultury i historii tego kraju, czytasz literaturę w tym języku itd. Jeżeli wybierasz naukę języka od podstaw, to musisz się liczyć z tym, że nauki jest mnóstwo a materiał "leci" szybko, no ale jak jesteś systematyczna to spokojnie dasz radę! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Studia filologiczne są bardzo trudne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc ilość nauki to moje najmniejsze zmartwienie, a nawet chyba wolałabym żeby poziom nie był za niski,bo zależy mi na tym żeby naprawdę nauczyć się języka. A, że chciałabym znać więcej niż 1 to zastanawiam się nad lingwistyką stosowaną, bo na sprawdzonych przeze mnie uczelniach taki kierunek oferuje właśnie 2 języki, ale z drugiej strony słyszałam opinie, że lingwistyka to bardziej nauka dla samej nauki, wchodzenie w złożone, gramatyczne struktury języka, a nie jego praktyczna znajomość. A właśnie, pytanie do Tcheinava: Na filologii jest drugi język oprócz głównego, zgadza się? (tak mi się zawsze wydawało)Jeśli jest, to jest traktowany tak samo jak główny język czy taki bardziej dodatkowy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odpowiem ja. Jako dodatkowy. Chyba że to lingwistyka, ona ma dwa języki na równi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam traktowany drugi język na równi, miej więcej tym wyróżnia się UŁ pośród innych uniwersytetów, gdzie dorzucą parę godzin z 2 języka i tyle. Tylko tak jest, jeżeli ten drugi język już znasz (nie musi być wysoki poziom).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Musisz przejrzeć program konkretnych studiów, na niektórych filologiach jest dodatkowy język obcy, na innych nie. Teoretycznie na filologii będzie więcej kulturówki i literatury, a na lingwistyce więcej językoznawstwa. Ale to jednak uczelnia ustala program, więc po prostu musisz poczytać, jakie są przedmioty. Na pewno trzeba się uczyć z dnia na dzień, bo zawsze jest praktyczna nauka języka. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Lucyjka
      Cześć. Wielkimi krokami zbliża się rekrutacja do liceum na rok 2021/22, a ja nie wiem jaki profil wybrać. 
       
      Pytanie brzmi: Mat-inf-ang czy Mat-fiz-inf? 
      Chodzi o liceum. Technikum nie wchodzi w grę.
      Koniecznie chcę matmę.
       
      Mój stosunek do przedmiotów rozszerzonych:
      Matematyka - nawet dobrze sobie radzę
      Informatyka - nigdy nie miałam problemów
      Fizyka - nic nie rozumiem, wszystko liczę z wzorów, ale mam świadomość, że to też da mi przyszłość
      Angielski - rozumiem proste filmy na youtube, znam w miarę zasady gramatyki, mam trochę blokadę językową, znam bardzo nieprzydatne wyrazy jak "dagger" (sztylet), "axe" (chyba topór), "pistol" (pistolet), "gun" (broń palna) i wiele innych. 
       
      Generalnie lubię rzeczy techniczne, komputery nie są mi obce (jeśli myślicie, że chodzi mi o programowanie, to się mylicie. Miałam do czynienia tylko z html i Pixblocks), lubię rzeczy kreatywno-techniczno-informatyczne (zawsze mnie bawiło np. gdy z mojego kodu powstało coś), lubię też rysować (ale odpada liceum plastyczne).
      Może pójdę na polibudę, informatykę lub na grafikę komputerową.
       
      Na mat-inf, na który chcę iść jest bardzo dużo programowania.
       
      Jest coś innego, co mi otworzy drogę na m.in Politechnikę, a nie zaleje mnie fizyką? Czy mat-inf pozwoli mi iść na cos związanego stricte z fizyką?
      Proszę, nie piszcie "Liceum niczego nie determinuje, idziesz na biolchem, a potem na informatykę!", dobrze wiem, że tak jest, ale liceum jest po to, by przygotować nas do studiów.
      Proszę o pomoc. Jestem ten gatunek osoby, który martwi i stresuję się zawczasu.
       
    • Przez Marcin77
      Cześć,

      Od ponad roku pracuję w handlu, jestem zatrudniony na umowę o pracę. Ze względu na specyfikację tej branży, pracuję również w soboty oraz w niedziele handlowe. W październiku bieżącego roku rozpocząłem naukę na studiach inżynierskich, kierunek logistyka. Mam trzy zjazdy w miesiącu (3 weekendy). Specyfikacja studiów zdalnym w obecnej chwili jest dla mnie wygodna, ponieważ odchodzą kosztowne dojazdy, wczesne wstawania itd.
      Jednak pojawia się problem z wolnym na zjazdy. Czytałem, że niektórzy pracodawcy fundują swoim pracownikom studia w celu podwyższenia ich kwalifikacji, zapewniają im wolne oraz dodatkowy urlop. Ja studia podjąłem z własnej inicjatywy, poniekąd są spójne z moją pracę. Mam namyśli, że można podciągnąć to jako rozwój w dziedzinie, w której pracuje. Czy mam jakieś podstawy, aby ubiegać się o wolne w te weekendy? Czy zależy to tylko i wyłącznie od dobrej woli pracodawcy? Myślicie, że warto jest podjąć negocjacje, aby przekonać kogoś wyżej, aby dał mi te wolne? W tygodniu jak najbardziej jestem w stanie pracować więcej, jakoś nadrobić te godziny z weekendów. Szukanie nowej pracy w obliczu pandemii może być bardzo ciężkie, dlatego zależy mi na pozostaniu u obecnego pracodawcy. Nie chciałbym też rezygnować ze studiów.
      Może ktoś z Was spotkał się z podobną sytuacją i jest w stanie doradzić co robić w takiej sytuacji?
       
       
    • Przez natilaskowik
      Witam, od kilku dni zastanawiam się nad tym, czy gdybym chciała zmienić uczelnię po pierwszym roku z przykładowo Filologii polskiej: dziennikarstwo i nowe media na inną uczelnię, która mieści się w innym mieście, tyle że w niej dopiero na drugim roku się wybiera specjalizacje w przeciwieństwie do mojej aktualnej. I czy gdybym poszła do tej drugiej, to mogłabym uczyć się dalej (chodzi mi, czy od drugiego roku) czy musiałabym jeszcze raz przechodzić przez pierwszy rok? Bo chciałabym zmienić automatycznie specjalizację.
       
      Dziękuję z góry i pozdrawiam serdecznie Mam nadzieję, że napisałam w miarę zrozumiale.
    • Przez yokq
      Cześć,  
       
      Chciałabym iść na studia podyplomowe z windykacji. Mam do wyboru kilka uczelni:
      - Główna Szkoła Handlowa w Warszawie,
      - Wyższa Szkoła Zarządzania i Bankowości w Poznaniu,
      - Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi (Centrum Kształcenia Zawodowego),
      - Uczelnia Łazarskiego w Warszawie (Centrum Kształcenia Zawodowego),
       
      Która z nich jest warta uwagi i dlaczego? Każda wskazówka jest cenna
      Za każdą odpowiedź z góry dziękuję 
    • Przez nginsx
      Cześć! 
      Jest to mój pierwszy post i nawet nie wiem, czy to jest dobre miejsce na tego typu pytania i problemy, ale po prostu potrzebuję opinii z drugiej ręki (albo i rąk! wielu rąk). 
      Mianowicie wybieram się w tym roku na studia (o ile ich dożyję...) i składając na nie wybrałam pare kierunków, które mnie zarówno interesowały jak i ich ilość była w pewnym stopniu gwarancją, że się na coś dostanę i w końcu... dostałam. Na wszystkie. Ale nie przedłużając, jestem rozchwiana pomiędzy dziennikarstwem, o którym marzyłam od małego a pedagogiką opiekuńczą z profilaktyką uzależnień i socjoterapią i stąd mój problem oraz pytanie. Czy tu na forum znajdują się osoby, które studiują te kierunki i chciałyby mi o nich opowiedzieć, doradzić? Bądź tacy, którzy są w takiej samej sytuacji i po prostu chciałyby o tym z kimś pogadać. Czasu mam mało, bo 19 zaczynają się już zajęcia.
      Z góry wielkie dzięki:)


×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.