Skocz do zawartości
kasia2006222

Turystyka i rekreacja- wybór rewelacja!

Rekomendowane odpowiedzi

Swoje studia tj. Turystykę i rekreację wybrałam całkiem przypadkowo. Jak na zagubionego maturzystę przystało sama nie wiedziałam czego od życia oczekuję. Decyzję podjęłam we wrześnie i szczerze mówiąc wiele kierunków było już wtedy przede mną zamkniętych. I nie żałuje.

Turystyka i rekreacja jest tak ogromnym działem, że myślę że każdy znajdzie tu cos dla siebie. Począwszy od zajęć ruchowych (taniec, basen), lekcje masażu, zajęcia z końmi czy po prostu teorię dotyczącą np. organizacji przeróżnych imprez. To co urzekło mnie w szkole to brak monotonii. Jak już wspomniałam zajęcia bardzo róźnorodne, ogromne możliwości wyboru zajęć pozawykładowych. Co prawda mówi się, że rynek turystyczny został przesycony absolwentami tego kierunku. Ja myślę jednak, że nic bardziej myslnego. program nauczania obejmuje tak jak wspomniałam przeogromny dział, dzięki któremu absolwent ma orientację o pracy nie tylko w biurach podróży, ale i jako przewodnik, pilot, rezydent, pracownik hotelu, gastronomii, pracownicy na statkach, kursach wycieczkowych, pracownicy administracji, organizacja imprez, parki rozrywki i wiele wiele innych. Czyli miejsca, których ciągle przybywa...

Poza znacznymi możliwościami jakie uzyskują absolwenci to Turystyka i Rekreacja to kierunek, którym nie da się nie zarazić, którego nie da się nie lubieć. A to już milowy krok to odnalezienia własnej pasji, która jakże cenna jest w życiu. No bo kto nie lubi słuchać o kulturze innych kraji, komu nie podoba się wpajanie wiedzy o miejscach na świecie gdzie zjeżdżają się rzesze turystów. Poza tym jest rekreacja :) A nikt mi już nie wmówi, że nie lubi rekreacji. Troch wiedzy o sposobach spędzania czasu wolnego i tematy, które z pewnością wykorzystć można w codziennym życiu czyli organizacje imprez. No i oczywiście najprzyjemniejsze punkty kierunku czyli obozy na których oprócz typowych nocnych imprez zapewniono nam niezwykłą rozrywkę : kajaki, żaglówki, parki rozrywki, łucznictwo, paint ball, itp. a zimą szusowanie na nartach.

Generalnie, pomimo że wybór kierunku był czystym przypadkiem to z pewnością nie był to przypadek którego żałuję. Polecam gorąco studia szczególnie maturzystom sierotkom, którzy tak jak ja nie wiedzą co ze sobą począć, a wizja ciągłego wkuwania monotonnych regułek po prostu ich przeraża :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czyli poszłaś na studia, żeby coś studiować??

Mam brata po tym kierunku, ale on zawsze kochał geografię, a jego pasja to podróże. Zmartwił mnie fakt deregulacji zawodów. Chyba jeszcze nie weszło to w życie? Chodzi mi o to, że każdy będzie mógł mieć biuro podróży bez wykształcenia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Stoję właśnie przed wyborem studiów. Zdaję na maturze (prócz obowiązkowych: j.polski podstawowy, j. angielski podstawowy, matematyka podst.) geografię na poziomie rozszerzonym oraz matematykę rozszerzoną. Zastanawiam się nad studiowaniem Matematyki, Ochrony środowiska, może Finanse i Rachunkowość. Szczerze mówiąc ten ostatni kojarzy mi się z pracą dość monotonną, cały dzień przy biurku, itd. Po przeczytaniu o Turystyce i Rekreacji zachęciłaś mnie bardzo, aczkolwiek nie wiem co z pracą? Czy rzeczywiście nie jest trudno ją znaleźć? Czy mógłby odezwać się ktoś kto jest już po tych studiach?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z pracą myślę, że jest jak po każdym kierunku- jeżeli kochasz to co lubisz i rozwijasz się w tym kierunku to zawsze znajdziesz pracę lub rozwiniesz coś swojego. Jeśli robisz coś z przymusu może być trudniej. Jeżeli chodzi o mnie los tak się potoczył, że nie mieszkam w Polsce. Dzięki temu czym zaraziła mnie właśnie szkoła wyjechałam do pięknej Grecji i tam już chyba zostanę. Więc ciężko mi określić jak sytuacja na rynku pracy. Aczkolwiek z tego co widzę po moich znajomych Ci którzy zawsze wykazywali się zainteresowaniem tematem turystyki i rekreacji w większości pacują w hotelach, biurach podróży - tak w Polsce jak za granicą :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Możesz napisać, jakie miasto wybrałaś? Jaką uczelnię? (Jeśli przeoczyłam, to przepraszam, ale taka właśnie ze mnie sierotka )

Jak wygląda kwestia finansowa. Są to drogie studia? Piszesz o wielu aktywnościach itp. jak dużo musisz na to wszystko przeznaczyć?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja studiowałam w Wyższej szkole studia.net/informatyka i studia z zarządzania w Rzeszowie. Jeśli chodzi o koszty to cena była taka jak na wszystkich kierunkach na studiach zaocznych. Obozy są dodatkowo płatne to jest kwestia ok 500zł za każdy, a są dwa-zimowy i letni. Jeśli chodzi o czesne to w granicach 350 zł miesięcznie (podkreślam że studiowałam zaocznie), ale oczywiście możliwość korzystania z licznych stypendji znacznie pomniejsza te koszty-jeśli oczywiście sie chce :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jest ten sam kierunek również na Uniwersytecie Rzeszowskim. Jak jest z dostaniem się nie wiem, bo nawet nie próbowałm się tam dostać. Od razu wybrałam WSiZ. Jeśli chodzi o Grecję to w tej chwili pracuję w małej nieturystycznej miejscowości. Mogę sobie na to pozwolić, gdyż znam już język. A język znam tylko dzięki licznym wakacjom spędzonym w pracy właśnie w turystyce :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wychowanie fizyczne jest obowiązkowe, ale nie trzeba wykazywać się szczególnymi zdolnościami czy ogromnym zainteresowaniem, żeby zaliczyć. Jeżeli po prostu przychodzi się na zajęcia i cokolwiek stara się ruszać, zalicza się. Jeśli chodzi o pracę w hotelu to zapewne na wyspie, a tam nie ma najmniejszego problemu z rozmawianiem po angielsku :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o praktyki w Grecji w dobrych hotelach to tak naprawde ma się małą styczność z językiem greckim :) Angielski w zupełności wystarcza. Jeśli masz możliwość to jedź na takie praktyki. Ja sama byłam 2 razy i uważam, że to świetna przygoda, wspaniałe wakacje i na dodatek niezła szkoła samodzielności.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wracając do tematu turystyka to kierunek w którym więcej jest teorii niż praktyki, a chyba każdy przyzna że to podstawa do tego, żeby się na rynku pracy już jako absolwent odnaleźć. :)

Znaczy jakiej teorii? Myślałam, że się przewrócę, jak słyszałam, jak jakieś dziewczyny w pociągu koło mnie uczyły się na egzamin dyplomowy definicji typu "co to jest rekreacja" i nie potrafiły tego powiedzieć własnymi słowami, a byłoby to dość proste. Pewnie zależy od programu studiów na danej uczelni - bo są takie, które mają np. dużo zajęć i obozów sportowych.

Zresztą ciekawi mnie, jakiej praktyki konkretnie oczekujesz na studiach. Podaj przykłady. Chyba nie odgrywania scenek pt. "Czy zechce pani wykupić wycieczkę do Egiptu?" :D?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oj przepraszam zdanie przekręciłam tzn jest znacznie więcej praktyki niż teorii. Wiadome, że teoria ma znaczenie, ale bez praktyki jest niczym. Praktyka czyli: zajęcia sportowe począwszy od nart, kajaków, żaglówek, aż po jazdę konną, zajęcia z pływania czy taniec. Odgrywanie scenek z pewnością nie jest konieczne, bo niestety studia to nie przedszkole, ale bardzo wiele prac domowych bez wizyt w biurach podróży i naprawdę rozeznaniu się w funkcjonowaniu biur nie było możliwe. Dodatkowo miesięczne praktyki i oczywiście możliwości ogromne jeśli chodzi o wyjazdy (dla osób chętnych oczywiście). Myślę, że taka różnorodność zajęć z pewnością znacznie urozmaica studiowanie i poznala się odnaleźć w tak szerokiej dziedzinie jaką jest turystyka i rekreacja.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oj przepraszam zdanie przekręciłam tzn jest znacznie więcej praktyki niż teorii. Wiadome, że teoria ma znaczenie, ale bez praktyki jest niczym. Praktyka czyli: zajęcia sportowe począwszy od nart, kajaków, żaglówek, aż po jazdę konną, zajęcia z pływania czy taniec. Odgrywanie scenek z pewnością nie jest konieczne, bo niestety studia to nie przedszkole, ale bardzo wiele prac domowych bez wizyt w biurach podróży i naprawdę rozeznaniu się w funkcjonowaniu biur nie było możliwe. Dodatkowo miesięczne praktyki i oczywiście możliwości ogromne jeśli chodzi o wyjazdy (dla osób chętnych oczywiście). Myślę, że taka różnorodność zajęć z pewnością znacznie urozmaica studiowanie i poznala się odnaleźć w tak szerokiej dziedzinie jaką jest turystyka i rekreacja.

Ale te narty, jazda konna to nie są chyba obowiązkowe zajęcia, tylko jakieś naprogramowe obozy? Mój brat nigdy nie wspominał mi o czymś takim. Praktyki owszem miał, w pensjonacie. Ale około miesiąca. Musiał zapłacić za nie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oj przepraszam zdanie przekręciłam tzn jest znacznie więcej praktyki niż teorii. Wiadome, że teoria ma znaczenie, ale bez praktyki jest niczym. Praktyka czyli: zajęcia sportowe począwszy od nart, kajaków, żaglówek, aż po jazdę konną, zajęcia z pływania czy taniec. Odgrywanie scenek z pewnością nie jest konieczne, bo niestety studia to nie przedszkole, ale bardzo wiele prac domowych bez wizyt w biurach podróży i naprawdę rozeznaniu się w funkcjonowaniu biur nie było możliwe. Dodatkowo miesięczne praktyki i oczywiście możliwości ogromne jeśli chodzi o wyjazdy (dla osób chętnych oczywiście). Myślę, że taka różnorodność zajęć z pewnością znacznie urozmaica studiowanie i poznala się odnaleźć w tak szerokiej dziedzinie jaką jest turystyka i rekreacja.

O takich formach zajęć wiem, rzeczywiście po prostu zamiana słów przeinaczyła Twoją wcześniejszą wypowiedź ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jazda konna, narty i zajęcia które wymieniałam są zajęciami obowiązkowymi, jednakże w zależności od specjalizacji jaką się wybiera zajęcia się różnią. A jeśli chodzi o praktyki nie są one płatne i bardzo zdziwiła mnie informacja, że ktoś za nie płaci! A jeśli ktoś lubi turystyke i nie boi się wyzwań to z pewnością odnajdzie się w zawodzie tak za granicą jak i w Polsce. To, że jest na kierunku tylu studentów nie znaczy, że wszyscy pracę znajdą. Wybiją się Ci, którzy mają predyspozycje, którzy interesują się i lubią to co robią. I oczywiście jeśli ktoś planuje wyjazd za granice taki kierunek znacznie ułatwia znalezienie pracy!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Praca w tym zawodzie wydaje się bardzo ciekawa po przeczytaniu twojego postu mogę powiedzieć że jestem zainteresowany. Sądzę że ta praca nie jest dla każdego nie każdy może wytrzymać długo poza "domem"(czytaj znajomymi rodzina itp.). Ja nie mam takiego problemu mógłbym wyjechać pracować np w grecji w hotelu czy coś w tym stylu ale zastanawia mnie ile średnio się zarabia w tym zawodzie. Czy studia wgl. są opłacalne?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.






  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Womens In Your City - No Verify - Anonymous Adult Dating https://SecreLocal.com Womens In Your Town - Anonymous Sex Dating - No Selfie New Girls Ana Vavx Luminatria Alt Barbie Ashley Kate Katysha Marisol Christina Hammo Kira
    • Leczę nie tyle co samą depresję, ale również i inne choroby natury psychicznej. Biorę leki od przeszło 3 lat. Oczywiście były zmieniane. Leki to nic złego i nie uzależniają! Osoby które tak twierdzą nigdy nie miały z nimi nic wspólnego, albo z jakiś przyczyn twierdzą tak, a nie inaczej. Przede wszystkim leki o którym mowa bierze co piąta osoba spotkana na ulicy. Nikt się tym chwalić nie musi, ale na owe leki ratują życie. Znam ludzi którzy brali owe leki, chodzili na terapię i było dobrze. Nagle przestali brać bo gdzieś tam od randomowej osoby usłyszeli, że one uzależniają itd.  Dzięki temu ich życie o mały włos się nie skończyło.. Ja leczę się nadal, bo u mnie to dość złożony temat. Gdyby te leki były takim problemem to nikt nie zgodziłby się abym podeszła do robienia prawa jazdy i innych. Dobrze dobrane leki ratują życie. W Krakowie polecam zapisanie się tutaj https://medonow.pl/
    • Czy ktoś z Was był w sytuacji, że terapia nie do końca wystarczała i trzeba było rozważyć inne opcje? Jakie macie doświadczenia z leczeniem i powrotem do „normalnego” funkcjonowania? Przy okazji, chętnie przyjmę polecenia specjalistów w Krakowie (psycholog, psychoterapeuta, psychiatra).
    • Przy takim modelu pracy mobilny wydaje się oczywistym wyborem ale ma jedną wadę - zależy od zasięgu sieci. Jak pracujesz w miejscach gdzie zasięg bywa słaby to może być problem przy finalizowaniu transakcji. Stacjonarny jest niezawodny w jednym miejscu ale do terenu musisz brać coś osobno. Część firm oferuje terminale które działają w obu trybach przez wifi w biurze i przez kartę SIM w terenie co brzmi jak kompromis dla twojego przypadku. Bateria w mobilnych wystarcza zazwyczaj na cały dzień przy normalnym użytkowaniu. Warto dopytać dostawcę o konkretne modele i ich możliwości zanim podejmiesz decyzję. Możesz porównać dostępne opcje na https://polskabezgotowkowa.pl/ szczególnie jeśli dopiero zaczynasz i chcesz wybrać coś na start bez przepłacania.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.