Skocz do zawartości
Ovin

Czy warto zlecić komuś napisanie pracy dyplomowej na inżyniera ?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, zastanawiam się nad tym czy zlecić komuś napisanie pracy dyplomowej na inżyniera następnie się obronić.

Czytałem, w internecie, że to wtedy będzie przesępstwo. Może grozić za to 3 lata. Mam sumienie i wydaje mi się to oszustwem. 

Rodzice jednak mówią, żebym się nie bał. Nic się nie stanie.
Sam już nie wiem.
Sam nie napiszę pracy a szkoda marnować 3,5 lata nauki (nie przykładałem się).

Co o tym myślicie ?.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam

Jeśli jesteś z Warszawy, mogę Ci zaoferować swoją pomoc w napisaniu pracy. Mogę pomóc Ci od wyboru tematu, przez metodologie aż do końca pracy. Krok po kroku wytłumaczę Ci co powinieneś pisać, a pózniej sprawdzę i omówię z Tobą błędy oraz pomogę je poprawić.

Jeżeli jesteś zainteresowany pisz na: korepetycjezpisania@gmail.com

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jasne, że jeśli już 3,5 roku masz za soba to szkoda tego nie skończyć....

Jesli masz az taki pokręcony temat ze nie dasz rady tego napisać- to zawsze mozna zlecić- tysiące ludzi z tego korzysta i wiem z własnych doswiadczeń.

Obecnie firmy oferują pełną anonimowość i jeśli sam sie nie wygadasz- nikt o tym sie nie dowie- wiec.....

Mam wielu znajomych co zlecali pisanie pracy i nie ze wzgledu, że nie umieli napisać, ale nie mieli kiedy (praca, rodzina itd...)

Pisanie pracy inżynierskiej jest o tyle pokrecone, że na bank obejmuje ona projekty- praca techniczna.

Moja rada? Jesli masz z miejsca olac te 3,5 roku tylko dlatego ze sam pracy nie napiszesz- to sie uderz w głowe, zastanow wtedy raz jeszcze i zrob tego inżyniera!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A swoją droga- nawet jak zlecisz- to nauka i tak cie nie ominie- bedziesz musial dobrze poznac ta prace wiedziec co i czemu w niej jest:) A do tego material ze studiów, ale z tym nie powinno byc problemu skoro je przeszedles....

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oferuje pomoc w pisaniu licencjackich, magisterskich i zaliczeniowych.
Przy pisaniu prac korzystam z różnorodnych źródeł, tj. pozycje literackie, czasopisma, roczniki statystyczne itp.

Opieram się na źródłach powierzonych lub własnych.

Cenę oraz termin ustalam z każdym indywidualnie w zależności od złożoności tematu, długości pracy oraz czasu potrzebnego na jej napisanie.

Wszystkie prace powstają na indywidualne życzenie klienta od początku do końca.
Zapewniam wysoką jakość, rzetelność, terminowość, anonimowość.

Każda praca sprawdza jest w cenie systemem plagiatowym.
NAPISZ; pelcwiktoria@onet.pl

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Temat pracy zawsze możesz zmienić po uprzednim przedstawieniu konkretnych argumentów swojego promotorowi. Zamiast stosować nieuczciwe praktyki lepiej samodzielnie napisać pracę. Nie jest to wielki wyczyn, gdyż w sieci masz mnóstwo materiałów na ten temat. Odrobina kreatywności, systematyczności i dobrej woli pozwoli Ci uporać się z tym problemem w miarę szybko.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bez zbędnego moralizowania, po prostu ryzyko jest duże, wbrew temu co się wydaje. Wyobraźcie sobie sytuacje, że za 20 lat będąc prezesem w firmie, nauczycielem lub chodźby radnym w gminie wychodzi na jaw to, że sami nie napisaliście pracy. Oczywiście tracicie dyplom, pracę (stanowisko) a na FB wszyscy się z Was nabijają .... fajnie?

 

http://studia.tv/dlaczego-nie-warto-popelniac-plagiatu/

 

Polecam obejrzeć

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Po co studiować, skoro przerasta Cię napisanie pracy? A jeśli ktoś pisze nudną i odtwórczą, to jego własny wybór, prawdopodobnie jest patentowanym osłem i z bardziej wymagającą by sobie nie poradził. Nie rozumiem tego parcia na papier. Serio. tak bardzo brakuje dziś spawaczy, mechaników i fryzjerów. Nie trzeba pisać żadnych prac, męczyć się siedzeniem na zajęciach i całkiem przyzwoicie płacą. Iść na studia, a najlepiej jeszcze za nie zapłacić, a potem zapłacić komuś za pisanie pracy, to jak wrzucić pieniądze do kałuży. Naprawdę lepiej tę kwotę przepić. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem studentem ale wydaje mi się, że to nie jest dobry pomysł i ja bym to zdecydowanie odradził. Skoro jesteś tu gdzie jesteś to wydaje mi się że czegoś się na tych studiach chyba nauczyłeś, a jeśli nie to już dużo głębszy problem. Nie warto jednak według mnie i z powodów etycznych i tych czysto naukowych, że tak to ujmę, decydować się na coś takiego.
Oj
W sumie to dopiero zauważyłem że to lekki odkop, nawet nie lekki :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Jak wentylatory działają, a wywala temperaturę, to pewnie moduły mocy (IGBT) są już na wykończeniu albo pasta termoprzewodząca wyschła na kamień. Naprawa takich rzeczy to standardowa procedura, nikt przy zdrowych zmysłach nie kupuje od razu nowego falownika, zwłaszcza przy większych mocach, gdzie koszty idą w dziesiątki tysięcy. Najważniejsze to wysłać sprzęt do kogoś, kto daje realną gwarancję na naprawę, a nie tylko "przeczyści". Sam przerabiałem kilka serwisów i różnica w podejściu bywa ogromna, zwłaszcza jeśli chodzi o czas reakcji, bo każdy dzień przestoju to kasa. Jeśli chcesz sprawdzić, co dokładnie wchodzi w zakres profesjonalnego serwisu, warto jest zajrzeć tutaj: https://centrumregeneracji.pl/oferta/naprawa-elektroniki-przemyslowej/
    • Szukam namiarów na sprawdzony serwis elektroniki przemysłowej. Mamy na stanie falowniki, które wywalają błędy przegrzania, mimo że wentylatory chodzą. Czy to już czas na śmietnik, czy można to jakoś zregenerować?
    • Temat LED vs lampy błyskowe to wieczna dyskusja i każdy ma swoje zdanie, ale postaram się podejść do tego praktycznie. LED-y mają rzeczywiście tę ogromną zaletę że widzisz efekt na żywo, co bardzo ułatwia naukę i przyspiesza pracę w studio, zwłaszcza jeśli robisz też nagrania wideo. Kiedyś temperatury barwowe LED-ów były problemem, ale teraz producenci naprawdę dobrze to opanowali i możesz dostać CRI powyżej 95 bez problemu. Lampy błyskowe wciąż wygrywają jeśli chodzi o czystą moc i możliwość zamrożenia ruchu przy krótkim czasie naświetlania, więc do sportu czy dzieci się lepiej sprawdzają. Koszty eksploatacji są jednak niższe przy LED-ach, bo nie wymieniasz lamp błyskowych i zużywasz mniej prądu. Ja bym powiedział że dla większości zastosowań portretowych i produktowych LED-y są w zupełności wystarczające i naprawdę komfortowe w użyciu. Ceny ostatnio też spadły więc nie jest to już taka inwestycja jak kiedyś. Warto porównać konkretne modele i specyfikacje, bo różnice między producentami potrafią być spore - możesz to zrobić na przykład sprawdzając ofertę https://fotostudio360.com/ gdzie znajdziesz zarówno LED-y jak i tradycyjne lampy z pełnymi parametrami.   
    • Mam parterowke i dach na wiązarach. Puściłem rury od kanalowki między wiązary i przepuściłem przez g-k. Jeszcze nie mam jednostki. Prosta i przyjemna robota. Przy lanym stropie trudniej, ale warto w podwieszanym przed gk wrzucić rury Jeśli szukasz firmy, która Ci to zrobi, polecam kontakt z nimi: https://klimatyzator.net.pl/ Zajmuja się takimi realizacjami w Lublinie oraz okolicach.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.