Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Hej! Ukończyłam studia licencjackie na kierunku Finanse i Rachunkowość sp.Rachunkowość oraz studia magisterskie na kierunku Finanse i Rachunkowość sp.Biegły rewident. Chcę zrobić coś jeszcze w kierunku studia.net/informatyka. Drugi Magister (2lata) na kierunku Informatyka w biznesie lub studia podyplomowe (1rok) na kierunku Data Science: zaawansowana analiza danych. Nie wiem co lepsze czy drugi mgr czy ta Podyplomowe.Studia.net.. Co mi otwiera drzwi do większych możliwości i jak pracodawcy patrzą na te dyplomy?

Dzięki.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jest moda na kończenie studiów na Wyższych Szkołach LansuBansu, więc pracodawcy nie patrzą na papier, który posiadasz (przynajmniej biorąc pod uwagę kierunek studiów taki jak. finanse, administracja, Kierunek ekonomia itp. - co innego prawo). Brutalna prawda jest taka, że teraz każdy może uzyskać wykształcenie wyższe i należy pamiętać, że dyplom nie jest równoznaczny ze zdobytą wiedzą i umiejętnościami. Informatyka w biznesie (i te wszystkie psychologie w biznesie itd.) to dla mnie śmieszny kierunek, stworzony aby przyciągnać na nomenklaturę potencjalnych studentów. Jak chcesz skończyć Informatykę to tylko na Politechnice lub dobrych uczelniach, ale po licencjacie z Finansów szanse są minimalne, że się dostaniesz na mgr lub utrzymasz na tych studiach (Informatyka to zazwyczaj studia inżynierskie), chyba, że chcesz iść do typowej szkoły, która produkuje papierki ukończenia studiów. Pytanie więc, czy chcesz być Informatykiem, jeśli tak to studia licencjackie tylko wchodzą w grę. Podyplomowe.Studia.net, zwłaszcza na kierunku Data Science to bardzo dobry wybór, teraz jest duże zapotrzebowanie na Big Data, analizę danych... Ale największe możliwości zdobycia pracy daje Ci doświadczenie, samo posiadanie dyplomu z Data Science jest bezcelowe. Praktyka, praktyka, praktyka.. ważniejsza niż studia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, PannaZuzanna napisał:

Jest moda na kończenie studiów na Wyższych Szkołach LansuBansu, więc pracodawcy nie patrzą na papier, który posiadasz (przynajmniej biorąc pod uwagę kierunek studiów taki jak. finanse, administracja, ekonomia itp. - co innego prawo). Brutalna prawda jest taka, że teraz każdy może uzyskać wykształcenie wyższe i należy pamiętać, że dyplom nie jest równoznaczny ze zdobytą wiedzą i umiejętnościami. Informatyka w biznesie (i te wszystkie psychologie w biznesie itd.) to dla mnie śmieszny kierunek, stworzony aby przyciągnać na nomenklaturę potencjalnych studentów. Jak chcesz skończyć Informatykę to tylko na Politechnice lub dobrych uczelniach, ale po licencjacie z Finansów szanse są minimalne, że się dostaniesz na mgr lub utrzymasz na tych studiach (Informatyka to zazwyczaj studia inżynierskie), chyba, że chcesz iść do typowej szkoły, która produkuje papierki ukończenia studiów. Pytanie więc, czy chcesz być Informatykiem, jeśli tak to studia licencjackie tylko wchodzą w grę. Podyplomówka, zwłaszcza na kierunku Data Science to bardzo dobry wybór, teraz jest duże zapotrzebowanie na Big Data, analizę danych... Ale największe możliwości zdobycia pracy daje Ci doświadczenie, samo posiadanie dyplomu z Data Science jest bezcelowe. Praktyka, praktyka, praktyka.. ważniejsza niż studia.

Jasne, że doświadczenie (mam 4 lata w finansach jako księgowa + trochę dośw. w urzędzie skarbowym), tylko od czegoś trzeba zacząć. Nikt z ulicy mnie nie weźmie bez żadnego potwierdzenia wiedzy lub kwalifikacji odnośnie data science. Nie chcę być stricte informatykiem, chcę kontynuować w branży finansowej, ciekawi mnie pomieszanie tego z analizą danych (mam umiejętności analityczne, analityczne finansowe). Chcę zrobić coś dodatkowego, co by mi pomogło podnieść kwalifikacje w moich finansach i zahaczyć o IT.

 

Mgr na Informatyce w biznesie szczególnie na specjalności big data w biznesie, jest połączeniem studia.net/informatyka (tematów ścisłych, Python, R, Data mining, statystyka, big data, machine learning itp.) z zarządzaniem w biznesie i z finansami. Jest to interesujący dla mnie temat szczególnie, że łączy się z moimi finansami.

 

Za to Podyplomowe.Studia.net ma tematy związane tylko z data science gdzie jest zaawansowana analiza danych. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nadal nie jestem przekonana czy można iść na mgr na kierunku Informatyka, jeśli ma się licencjat z Finansów. Studia magisterskie to kontynuacja, chyba, że Informatyka inż. jest na studiach jednolitych? Na specjalności mało kto patrzy, liczy się podstawowy kierunek studiów. Główne pytanie brzmi: czy po Informatyce w biznesie uzyskuje się tytuł zawodowy Informatyka? Specjalności to tylko kilka przedmiotów związanych w tym przypadku z big datą (bardzo powierzchowne ujęcie tematu - większość uczelni ma bardzo dobry Podyplomówki z marketingu, który pięknie brzmi w sylabusie, nijak się niestety ma to praktyki), Podyplomowe.Studia.net skupia się na konkretach Moim zdaniem szkoda dwóch lat na studia magisterskie, bo w tym samym okresie możesz zrobić dwie podyplomówki. Mimo wszystko odniosłam wrażenie (czytając twój komentarz), że jesteś bardziej nastawiona na mgr, więc idź za głosem serca :)

Ps. Warto popatrzeć na kursy, te z wysokiej półki, są lepiej traktowane niż jakaś Podyplomowe.Studia.net na Uczelni nietechnicznej. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.