Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Chce studiować 2 kierunki

1-  będzie prawo niestacjonarne.  

2 - co wybrać żeby połączyć to z prawem i dlaczego?  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co czytałem na internecie (jestem w podobnej sytuacji), najlepiej ekonomia lub FiR (dobre jeżeli chcesz pracować jako radca prawny/prawo cywilne/korpo). Jeżeli bardziej prokuratura/sądownictwo/prawo kryminalne, lepsza byłaby psychologia/kryminalistyka. Oczywiście zawsze warto również studiować różne filologie - najlepiej kraje skandynawskie/azja. Jeżeli aplikacja konsularna (raczej rzadki wybór), bycmoże prawo międzynarodowe. Dodatkowy kierunek nie jest raczej wymagany przez jakiekolwiek kancelarie/kssip, wiec potraktowałbym drugi kierunek raczej hobbystycznie - wybierz to w czym się najlepiej czujesz. Najlepiej raczej robić samo prawo i rownocześnie nabierać praktyki w kancelarii, wtedy bardziej odkryjesz swoje oczekiwania zawodowe i później będziesz mogła podjąć jakieś ciekawe studia podyplomowe, które idealnie komplementowałyby twoją dotychczasową edukację. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do prawa nie ma sensu nic brać. Po prawie czeka Cię jeszcze aplikacja. Jeśli później będzie potrzeba to np. ekonomię zrobisz na rocznych podyplomowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli planujesz karierę w typowym zawodzie prawniczym, który wymaga aplikacji, to nie ma sensu tracić czasu na drugi kierunek. (Jeśli nie planujesz, to samo pójście na prawo też wiele sensu nie ma). Do niczego Ci się to nie przyda, bo dopiero aplikacja da Ci uprawnienia zawodowe. Lepiej poświęć wolny czas na naukę języków osób i praktyki zawodowe, pracę w jakiejś kancelarii. Lepiej na tym wyjdziesz niż na bezmyślnym trzepaniu wielu kierunków. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Lutek
      Hej,
      mam pytanie odnośnie zmiany uczelni (kierunek ten sam). Właśnie zaczynam drugi semestr i już teraz wiem, że od trzeciego semestru będę chciał zmienić uczelnię (z lepszej na gorszą). Przedmioty z grubsza się powtarzają na obu uczelniach z tym, że przykładowo jakiś przedmiot x na docelowej uczelni jest na pierwszym a na mojej na drugim semestrze. Na docelowej uczelni jest taki zapis: "Student z innej szkoły wyższej może się przenieść, jeżeli wypełnił wszystkie obowiązki wynikające z przepisów obowiązujących w szkole wyższej, którą opuszcza. Decyzję o przyjęciu podejmuje dziekan i określa warunki, termin i sposób uzupełnienia różnic programowych,z uwzględnieniem efektów uczenia się uzyskanych w innej szkole wyższej, wyrażonych w punktach ECTS przypisanych do przedmiotów w programie studiów. Wniosek o przeniesienie należy złożyć nie później niż w terminie 3 tygodni od rozpoczęcia zajęć w danym semestrze studiów".  I tu mam właśnie pytanie jak to rozgryźć. Dajmy na to dostanę powtórkę przedmiotu który na uczelni docelowej już był to czy nie będę mógł się przenieść z racji na "niedopełnione obowiązki"? Czy może będę mógł się jednak przenieść z tym, że powtórka przedmiotu będzie z rocznikiem niżej na docelowej uczelni (albo jeszcze jakiś inny wariant)?
    • Przez Tomek1123
      Witam.
      Zastanawiam sie nad prawem, niestacjonarne. Uczelnie to UJ, UEK, UP i Frycza. Na UJ podobno trzeba miec mature rozszezona a ja mam wszystko podstawe. Gdzie najlatwiej sie dostac ze slabymi wynikami matury i na jakiej uczelni najtaniej z tych wymienionych, chyba ze sa inne ktorych nie wymienilem?
    • Przez Zurix11
      Hej, studiuję logistykę na Politechnice Lubelskiej, niestety nie jestem zbytnio zadowolona z uczelni. Zastanawiam się nad przeniesieniem się do Warszawy na logistykę na WAT ( również chce się przenieść do Warszawy ze względów osobistych). Niestety, nie rozszerzałam na maturze ani matmy ani fizyki, która jest obowiązkowa na Wacie. Oceny na studiach mam bardzo dobre i narazie wszystkie egzaminy mam zaliczone. Zastanawiam się czy nie napisane rozszerzenie z matmy, fizyki przeszkodzi mi w przeniesieniu, czy raczej uczelnia patrzy na oceny z egzaminów na 1 roku. Prosiłabym o rady i opinie. Może lepiej wytrzymać na Pollub i na magisterkę wybrać się na Wat?
    • Przez Kada999
      Witam wszystkich serdecznie :) 
       
      Piszę swój wpis, gdyż od jakiegoś czasu nie daje mi spokoju pewien problem. Otóż studiuję filologię angielską. W tym roku piszę licencjat i jak (Daj Boże) będzie dobrze to w lipcu się będę bronić. W czym zatem problem? W tym, że już na pierwszym roku moja własna uczelnia zapisała mnie na projekt unijny. Nie tylko mnie, bo nawet 20 innych osób, każdy z nas dosłownie nie miał wyjścia jak zgodzić się. Co prawda zostaliśmy też trochę wtedy przekupieni. Uczelnia mówiła nam, jaki to świetny projekt, nie będzie dużo godzin i będzie bardzo przydatny. Często pojawiałam się na projekcie, rzadko kiedy ominęłam jakieś zajęcia z niego. Często są one po prostu nudne bo nawet szkolenia często choć są pod inną nazwą, to praktycznie jest na nich to samo. I tutaj też pojawiły się zajęcia dodatkowe z Hiszpańskiego z którym też jest ciekawa historia. Na normalnym lektoracie mieliśmy wykłady z Panią, która praktycznie zwykle albo pozwalała używać tłumacza, albo pozwalała ściągać, a nawet daje te same testy co każde zaliczenie. Z projektu znowu Pani była taka, że nawet jak się u niej test uwaliło to dawała zaliczenie. Nauczycielka z projektu jednak nam się zmieniła. Je lekcje są rzeczywiście ciekawe, aczkolwiek słyszymy się zawsze na zajęciach online, gdzie każdy może albo przetłumaczyć sobie sam przed zajęciami, albo mówić nawet do niej w tym samym momencie używając tłumacza. I właśnie dzisiaj dowiedziałam się, że na koniec będzie z tego wszystkiego co było przez 3 lata, egzamin. Jest mi szkoda bardzo rezygnować z projektu, ale też czasami czuje się na nim nieswojo. Teraz na trzecim roku kiedy musimy pisać pracę licencjacką, to Ci co zostali na projekcie muszą być jeszcze na dodatkowych zajęciach, które niestety są do późna. A wspomniałam o tym, że z 20 osób zostały tylko 3? I po prostu jest mi ciężko, pogubiłam się w tym wszystkim. Od samego początku zależało mi na tych studiach, uczę się zawsze najwięcej jak się da, dawno nie uwaliłam jakiegoś testu. Ale z Hiszpańskiego ja po prostu jestem łamagą. Ten język jest dla mnie strasznie ciężki, jestem zniechęcona do tego projektu i to strasznie. Czuję się ostatnio fatalnie, mając siebie za totalne zero, które nie da rady. I właśnie najbardziej stresuje mnie ten projekt. Próbowałam kontaktować się z dziekanatem, z Panią która odpowiada za to. Ale nikt albo nie odbiera albo nie odpisuje. Moja koleżanka, która rok temu wypisała się z projektu zasugerowała, iż mogą oni mnie celowo zbywać bo po prostu kolejna osoba chce się wypisać. 
       
      I tutaj pojawia się moje pytanie. Czy ktoś z was uczestniczył w projekcie unijnym na studiach? Czy również mieliście jakiś podobny problem z jednym przedmiotem? To co mnie irytuje to też fakt, iż niby ten przedmiot jest tylko na zwykłe zaliczenie i jest niby "nieobowiązkowy" ale nauczyciele dają zwykłą skalę ocen i jeszcze jak nie uzyskasz z tych przedmiotów zaliczenia, to nie podbiją Ci np. legitymacji albo to czego też się boję, nie będę mogła się obronić. Czy wiecie coś na ten temat jak wygląda takie niezdanie testu z przedmiotu projektowego? 
    • Przez whereyouaregoingjoanne
      Potrzebuje pomocy. Dostałam się na studia FiR i mam mase wątpliwości jaki tryb wybrać. Czy studiować dziennie i pracować w weekendy (praca dorywcza - kelnerka ) czy studiować zaocznie i pracować w tygodniu ( zbierać doświadczenie np. praktyki, kursy rachunkowości ...). Co sądzicie, jaki tryb wybraliście i czy jesteście zadowoleni ?


×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.