Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, czy mam szansę dostać się na politechnikę lubelską/umcs w Lublinie z takimi wynikami? Matematyka poziom podstawowy 60%, matematyka poziom rozszerzony 50% j,angielski poziom podstawowy 84%(choć wiem że najbardziej brana pod uwage jest matematyka/informatyka). Tak to wygląda..a więc czy jest szansa,czy ciężko jest się teraz dostać na kierunek informatyczny ??

 

Rozumiem, że na stronie szkoły są informacje dot.rekrutacji ale liczę również na opinie ludzi, którzy już studiują/mają pojęcie jak to jest z dostaniem się na uczelnie..proszę o zrozumienie i z góry dziękuję!:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej nie. Male szanse. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz napisać maila do działu rekrutacji tej uczelnie i po prostu zapytać, od ilu w zeszłym roku przyjmowali. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Perokan
      Witam, 
      Jestem w trakcie analizowania kierunków studiów, gdyż chcę od października rozpocząć studia we Wrocławiu. Zastanawiam się nad dwoma kierunkami. Pierwszy to Gospodarka Przestrzenna, jako zamienna forma dla architektury, ponieważ niestety matura raczej nie da mi wystarczającej ilości punktów na Architekturę. Drugi to budownictwo. Obydwa kierunki planuję na PWr. Byłbym bardzo wdzięczny gdyby ktoś studiujący, któryś z kierunków byłby mi w stanie opisać jak wyglądają kierynki "od środka" i jak mniej więcej sprawa wygląda z zatrudnieniem, po ukończeniu, bo z tego co się doczytałem to niestety GP przegrywa na tym polu i z architekturą, i z budownictwem. Jak wygląda procent zdawalności na budownictwie i czy faktycznie są to takie ciężkie studia do przejścia, bo z tego co widziałem jest jednym z najliczniejszych kieruków.
    • Przez nszyler@interia.pl
      Cześć zdawałem maturę rok temu ale zdałem bardzo słabo bo angielski 34%, matematyka 44%, polski 56% i geografia 23% Geografie w tym roku zamierzałem poprawiać i chodź nauka mi idzie dobrze to nie umiem wbić się w klucz i naprawdę słabo idą mi arkusze. Przewiduje max 40%, chodź liczę na więcej, jednak nie nastawiam się na zbyt wiele. Myślałem o studiach na kierunku gospodarka przestrzenna. Na niektórych uczelniach jest to oblegany kierunek, na innych nie. Czy powinienem wydawać pieniądze na rekrutacje na topowe uczelnie czy z góry sobie je darować? Na jakie uczelnie jest najmniejszy próg żeby mieć szansę dostania się na studia? I czy w ogóle jest sens aplikowania na jakiekolwiek studia bo nie wiem czy z tak słabo zdaną maturą mam szansę gdziekolwiek się dostać?
    • Przez scooby00
      Czesc wszystkim.

      Rok temu pisałem maturę, zrobiłem sobie rok przerwy, cały czas był plan żeby iść na studia zaoczne ale pozmieniało się i chce iść na informatykę na studia dzienne. Do matury nie przykładałem się bardzo, no z tego względu ze myślałem o studiach zaocznych a wiec wyniki wyglądają tak : matematyka podstawa 68%, rozszerzenie 31%, angielski podstawa 60%. Wiem, nie popisałem się ale na studiach dałbym rade, jak przysiądę to potrafię się naprawdę dobrze nauczyć. Informatyka interesuje mnie już od małego wiec chciałbym dalej rozwijać się w tym kierunku. Myślicie ze mam szanse dostac się na uwm? Słyszałem ze nie ma tam aż tak wielkich wymagań. A co sądzicie o SGGW ? Tam pewnie są mniejsze  szanse ? Patrzyłem na uwm to nie ma żadnych progów podanych.
    • Przez Mateusz_G
      Cześć, w ramach pracy licencjackiej prowadzę badania preferencji dotyczących redystrybucji dochodu i proszę Was o pomoc - wzięcie udziału w badaniu. Forma jest ciekawa, a badanie trwa 2 minuty:
      Link do badania (klik)
      Z góry Wszystkim dziękuję! 


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Witam  Jestem obecnie w drugiej technikum (po gimnazjum) i powoli zaczynam się rozglądać za studiami za granicą (opcja studiowania w Polsce nie satysfakcjonuje mnie a mieszkam w Warszawie). Interesują mnie studia ekonomiczne/biznesowe itp. Chciałbym dowiedzieć się jak najwięcej o studiach za granicą,kosztach,życiu,możliwości pracowania podczas studiów i całej reszcie. Obecnie jestem najbardziej zainteresowany studiami w Danii ponieważ koszty są relatywnie niskie, można tam pracować bez żadnych ograniczeń, mają wiele ciekawych uczelni/uniwersytetów a zamiarzam skoczyć co najmniej magistra (doktorat też jeżeli starczy mi pieniędzy i chęci). Jestem otwarty na studiowanie na całym świecie ale budżet nie pozwala na chociaż by na studia w USA. Najchętniej to bym studiował w języku angielskim. Możecie pisać wszelkie doświadczenia,porady,wskazówki i wszystko co z tym tematem jest związane. Liczę na otwartą długą dyskusje
    • Witam serdecznie,   Otóż mam problem z wybraniem dla siebie odpowiedniego kierunku. Moim upodobaniom najbliżej do kierunków technicznych, choć ukończyłem technikum geodezyjne, to jednak po zakończeniu edukacji oraz paru stażach już wiem, że to nie jest to. Lubię za to majsterkować - rozbierać i naprawiać wszelakie przedmioty - od drobnych pierdółek po te bardziej zaawansowane w budowie [np. amatorski obiektyw zmiennoogniskowy do lustrzanki, w celu wyczyszczenia soczewki; z instrukcją co prawda (koślawą ale zawsze), ale 5h walki było]. Za młodu lubiłem oglądać programy i kreskówki, przedstawiające jak są zbudowane oraz jak działają wszelakie mechanizmy, maszyny, konstrukcje itd. Do tej pory mi to zostało, gdyż od niedawna zacząłem interesować się fotografią (pracowałem przez rok jako fotograf produktowy i w pewnym momencie stwierdziłem, że kupię własny sprzęt i zacznę się rozwijać samodzielnie w tej dziedzinie) i poniekąd zamiast skupić się stricte na praktykowaniu, to przewertowałem mnóstwo materiałów odnośnie konstrukcji lustrzanki i obiektywu, jak to działa, za co odpowiadają poszczególne elementy itd.    Dobra, wiemy już, że lubię majsterkować, to co z tą mechaniką? A no... lubię.  Odkąd zdałem prawko i wsiadłem w samochód (jakieś 6 lat wstecz) zacząłem oglądać i czytać o mechanice pojazdowej, w głównej mierze o silnikach spalinowych, które darzę największą fascynacją. Nie są także moim jedynym zainteresowaniem w tej dziedzinie - doceniam także kunszt "miniaturowych" rozwiązań mechanicznych, a mianowicie zegarki. Jak zakupiłem pierwszego mechanika z przeszklonym deklem, to wiedziałem, że do kwarcu raczej prędko nie wrócę (chyba że potrzebował bym chronometru, wtedy tak - pełne mechaniki są ekstremalnie drogie). Zastanawiałem się nawet nad podjęciem zawodu zegarmistrza - zdecydowanie bardziej preferuję dłubanie w małych rzeczach, gdzie dominują elementy "małej wagi" i jest łatwiejszy dostęp w pojedynkę, niż takie jak samochód, gdzie nie raz trzeba się posłużyć kimś, aby coś osiągnąć. Zawód nie głupi, mówi się, że na wymarciu, jednakże osobiście uważam, że zegarki mechaniczne już od dłuższego czasu przechodzą renesans i pojawia się ich na nadgarstkach coraz więcej (to trochę tak jak w fotografii, czy motoryzacji - mimo znacznego rozwoju technologii zawsze znajdą się osoby preferujące / pasjonujące się starszymi rozwiązaniami - patrz aparaty analogowe, czy stare i kultowe pojazdy). Jakiś czas temu dosyć często przeglądałem pewne forum zegarkowe i muszę przyznać, że jest dużo właścicieli kosztownych zegarków, które przecież ktoś musi serwisować co jakiś czas (zaleca się robienie przeglądu co przynajmniej 2 lata - rozbiórka, czyszczenie, smarowanie, złożenie i ewentualna regulacja). Dobrych i naprawdę zdolnych zegarmistrzów jest u nas raczej mało, więc przy odpowiednim samozaparciu i reklamie, myślę że dałoby radę w dzisiejszych czasach założyć własną działalność i jakoś za to wyżyć. Kierunek okupiony dosyć dużym ryzykiem, który może byłbym w stanie przegryźć gdyby nie moje dłonie - mam wrażenie, że brakuje mi trochę do tej "neurochirurgicznej precyzji i motoryki", która jest niezwykle przydatna przy tak małych mechanizmach i wrażliwych komponentach.    Motocykle na ratunek? Od dobrych paru miesięcy mam ogromnego "zajoba" na punkcie motocykli - mam już w planach kat. A i nie mogę się doczekać aż wsiądę na własny motor. Motocykl to także konstrukcja mechaniczna i w tym momencie jakby ktoś się mnie zapytał: "Wolisz zostać mechanikiem samochodowym czy motocyklowym?" - To zdecydowanie wybrałbym motocyklowy. Motocykl pozbawiony jest większości tego co mnie by irytowało w samochodach (rozbieranie plastików wnętrza, aby dostać się do kluczowych komponentów, masywność i rozmiar pewnych elementów, trudny dostęp do pewnych elementów oraz okazjonalnie konieczność skorzystania z drugiej pary rąk), w skrócie: przyjemności pozbawione elementów zbędnych, oraz skondensowane rozmiarowo do absolutnego minimum. Do tego dochodzi jeszcze nie w pełni rozwinięta pasja jazdy jednośladem (dopiero mnie czeka ), więc podchodziłbym do tego z większym entuzjazmem. Dlaczego więc nie mechanik motocyklowy? Otóż takowy ma pracę głównie w sezonie letnim, gdy te pojazdy są użytkowane, więc na zimę jest "bida z nędzą", zwłaszcza w naszym kraju, gdzie nie dość, że jest ich mało, to są właśnie taką odskocznią od samochodu przy dobrej pogodzie.    Dr. House Bardzo lubię ten serial, głównie ze względu na wyśmienicie zagraną postać House'a przez Hugha Laurie'ego. Jego profesja wiąże się także z moimi preferencjami - jestem raczej typem, który chętniej zajmie się diagnostyką i naprawą czegoś co istnieje, niż stworzeniem czegoś nowego (chyba że doznałbym oświecenia i nagłym przypływem chęci i motywacji, wtedy może z pomocą crowdfundingu bym coś zmajstrował własnego). Również tak jak House monotonia bardzo szybko studzi mój zapał - "nowy przypadek, nowe wyznawania", fajnie by było, gdybym miał tę możliwość jak on i brać "na warsztat" tylko te ciekawe "projekty" i co rusz przybywało coś innego, nowego.   Fotografia To jest taka moja "furtka awaryjna", gdyby jednak studia nie wyszły, lub całkowicie poddałbym naukę w kierunku mechaniki. Specjalność której poświęciłbym najwięcej czasu to fotografia produktowa oraz filmówka (jak wsiąknę w foto). Ma ona duże zapotrzebowanie na "majsterkowiczów" ze względu na mnogość sposobów w jakich można coś przedstawić - kompozycja, zabawa oświetleniem, osadzenie w jakiejś klimatycznej otoczce z wykorzystaniem innych przedmiotów itd. - sporo "kombinatoryki" jak się dobrze trafi.  Dochodzi do tego mój fetysz - lubię posługiwać się zaawansowanymi sprzętami. Zdecydowanie więcej przyjemności czerpię z fotografowania semi-pro lustrzanką, która wraz z obiektywami swoje waży, niż takim telefonem, którego zawsze mam przy sobie.   Jak już pewnie część zauważyła, jestem raczej indywidualistą, choć jest też to poniekąd wina samych ludzi - jeszcze nie natrafiłem na takich z którymi chciałbym z przyjemnością prowadzić własny biznes i spać spokojnie. Jestem dosyć specyficzny we współpracy, precyzyjny i staranny i jak w coś się porządnie wkręcę to robię to na 101%, jednakże rzadko znajduje się ktoś, kto to docenia i raczej skłaniam się ku wariantowi, gdzie będę miał dużo swobody i niezależności.   I teraz pytanie dla osób o podobnych zainteresowaniach i preferencjach, którzy ukończyli ten kierunek - czy było warto? Dało wam to możliwości, których oczekiwaliście? Nie jestem pewien czy to kierunek dla mnie, ze względu na dosyć dużą ilość teorii a małą faktycznej praktyki. Jest on dosyć ogólny, więc powinienem w końcu odnaleźć swój kierunek, na którym się najbardziej skupię. Dodam jeszcze, że zamierzam studiować zaocznie i na czas studiów znaleźć jakąkolwiek robotę (jakby się udało na początku w fotografii, to byłoby miło), aby się samodzielnie utrzymać. Później może uda się coś związanego z kierunkiem znaleźć.   Dochodzi również sprawa zatrudnienia w kraju - ponoć ten kierunek jest u nas mało przyszłościowy i wyjazd za granicę daje większe szanse nie tylko na lepszy pieniądz, lecz także ciekawsze stanowisko. Obecnie znam tylko angielski, który po doszlifowaniu tu i ówdzie pozwoliłby mi na opuszczenie kraju, aczkolwiek ostatnio wpadła mi do głowy chęć nauczenia się włoskiego - zawsze mi się ten język podobał, do tego włoska moda trafia mocno w moje gusta, więc jeśli miałbym gdzieś wyjechać to pewnie tam.   Z góry dziękuję za przeczytanie moich wypocin i chęć pomocy, będę bardzo wdzięczny za szczegółowe wyjaśnienia.      
    • Witam, chciałbym zapytać o studia niestacjonarne (elektrotechnika) na Politechnice Warszawskiej, wiadomo, jest napisane, że na ogół biorą wszystkich, jednak jeśli liczba aplikacji zostanie przekroczona, to wdrażana jest procedura rekrutacyjna jak na stacjonarnych. Wie ktoś może, jaka jest ilość kandydatów, którzy zgłaszali się na ten kierunek w poprzednich latach, czy taka procedura była uruchamiana? A może przyjmowali wszystkich? Moje wyniki polski 60, matematyka podstawowa 70, angielski 98, rozerzenie 80. Chciałbym się upewnić, bo raczej jakby uruchomili taką procedurę, to szanse mierne z takimi wynikami? Papiery od razu muszę dostarczyć do szkoły, po uprzednim zgłoszeniu przez internet. Dziękuję i pzodrawiam.
    • Tylko studia pracy nie dają. Papierek też nie. Rozumiem że ktoś potrzebuje papierka. To wybierz takie studia z których papierek Ci się przyda. 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.