Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam! Jestem tegorocznym maturzystom i mam dylemat co do kierunku, na jaki chcialbym pojsc na studia. Chcialbym poznac wasza opinie na temat nizej wymienionych kierunkow, albo moze otrzymac jakies wasze podobne propozycje. Z poczatku myslalem nad AiR na UZg, poniewaz z zawodu po technikum jestem mechatronikiem. Jednak nie chce pracowac cale zycie w tych fabrykach... jak dla mnie jest to zbyt monotonne. Myslicie ze ma ten zawod w Polsce jakas lepsza przyszlosc i nie bedzie sie ograniczal jedynie do utrzymania ruchu? Chcialbym aby moja praca stawiala przede mna ambitne wyzwania i fajnie jakbym mogl w niej duzo wspolpracowac z ludzmi. W rezultacie planuje otworzyc swoja dzialalnosc, jednak sadze ze to raczej odlegla przyszlosc. Ostatnio myslalem nad socjologia ekonomiczna na UWr badz tez analityka gospodarcza na UE i po skonczeniu jednego z tych kierunkow zrobic magistra np z psychologii biznesu. Wydaje mi sie ze daloby mi to wiedze, ktora moglbym wykorzystac w prowadzeniu dzialalnosci, jak i wiele mozliwosci zatrudnienia. Ale czy tak wlasnie jest? Inna opcja jaka biore pod uwage jest architektura badz budownictwo na PWr. Jesli jestes studentem badz absolwentem wyzej wymienionych kierunkow lub uczelni to byloby fajnie gdybys zechcial podzielic sie swoimi doswiadczeniami ;) Z gory dzieki 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Studia pracy nie dają. Więc nie można tak patrzeć. Co do wyboru kierunku to powinno się go wybrać zgodnie ze swoim zainteresowaniem.  Oczywiście że mechatronika wygląda bardzo dobrze. Daje największe możliwości. Nikt Ci w fabryce nie karze pracować. 

Socjologia ekonomiczna? Co chcesz po tym robić. Pracy jest bardzo mało po takim kierunku. W zawodzie mało możliwe. 

Psychologia biznesu jako studia 2 letnie nie dają Ci żadnych uprawnień. Od studia dla zdobycia trochę wiedzy. Tylko psychologia studia jednolite mgr dają możliwość rozwoju w tym kierunku.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak, w Polsce większość osób po AiR ląduje na utrzymaniu ruchu. Taki mamy rynek po prostu. Firm zajmujących się czymś bardziej ambitnym jest po prostu u nas mało. Twoje obawy są więc jak najbardziej uzasadnione. Z drugiej strony jakbyś się w czasie studiów porządnie wziął do nauki niemieckiego, to z tej Zielonej Góry masz już niedaleko do Niemiec, a tam ambitnej pracy po tym kierunku jest dużo.

 

Socjologia ekonomiczna brzmi jak totalna zapchajdziura. Za to analityka gospodarcza i w ogóle studia ekonomiczne to w dzisiejszych czasach niezły wybór. Duże jest zapotrzebowanie na takich specjalistów, nawet w mniejszych miastach, no i to rzeczywiście praca w biurze i z ludźmi.

 

Na architekturę to trzeba mieć jeszcze talent do rysunku.

 

A jako inżynier budownictwa niewątpliwie też będziesz miał kontakt z ludźmi, z tym że głownie z robotnikami na budowie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzieki panowie za pomoc ;) dosc dlugo dzis nad tym myslalem i raczej pojde na ta automatyke zaocznie i do pracy na utrzymanie ruchu... jesli uda mi sie zdac te studia to bede mial oprocz wyksztalcenia calkiem sporo pieniedzy odlozonych i 5 lat doswiadczenia. Tylko teraz kwestia czy dostane sie na ten kierunek na Uniwersytecie Zielonogorskim :/ Najgorzej ze nie zdaje fizyki na maturze... ewentualnie jesli mi sie nie uda to wybiore horyzonta we Wroclawiu. Macie moze jakies opinie na temat tych uczelni? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Po AiR równie dobrze można być np. konstruktorem albo programistą PLC. Jednak oba te zajęcia, z dużą dozą prawdopodobieństwa, nie zapewnią w Polsce lepszych warunków płacowych od UR. Do tego dochodzą jeszcze szczegóły typu znajomość określonych środowisk CAD i PLC. Oprócz standardowego AutoCADa, jedni pracodawcy wymagają NX, a inni Catii lub Solid Worksa. I analogicznie - jedni programują sterowniki Simatic, a inni Fanuc albo jeszcze inne. W pracy umysłowej co prawda nie ma męczącego trybu zmianowego, ale często trzeba uczyć się nowych rzeczy, a takie stanowiska nie występują w całym kraju. Wybór należy do Ciebie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No wiadomo ze wszystko zalezy od checi ;) A jesli chodzi o matematyke i fizyke na tym kierunku to jest jakos do przejscia? Slyszalem ze na 1 roku tego mega duzo. Nigdy nie bylem z matmy jakims mistrzem, a moja edukacja z fizyki mozna powiedziec ze skonczyla sie w gimnazjum o ile wgl zaczela. Moze w moim przypadku lepiej pojsc na inzyniera do horyznota zeby jakos zdac te wszystkie smieciowe przedmioty, a magistra zrobic na Zielonogorskim zeby w papierach lepiej wygladalo ze na publicznej? W sumie dobry pomysl gutek. Mam juz w sumie kurs na autocada. Na pewno temat jest do ogarniecia. Ale jak na razie to sie skupiam zeby zdac mature i na jakiekolwiek studia sie dostac ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli dla Ciebie matematyka i fizyka to przedmioty śmieciowe, to puszczenie Cię dalej niż do klepania młotkiem jest po prostu niebezpieczne. Przecież jak ktoś taki się weźmie za projektowanie, to komuś może urwać potem rękę albo głowę. A Uniwersytet Zielonogórski i tak jest jednym z najsłabszych w tym kraju. Idź lepiej w te finanse, przynajmniej nikogo nie zabijesz. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli mówimy o faktach, to fizyka jest zapychaczem o zerowej przydatności w dalszym etapie studiów, a tym bardziej w pracy. Wszystkie przydatne rzeczy pojawiają się dopiero na przedmiotach niejako wywodzących się z fizyki. Natomiast z całej matematyki, którą przerabia się na studiach, użyteczny okazuje się ułamek materiału i to w dodatku raczej ten podstawowy. Mam na myśli przedmioty techniczne z wyższych semestrów, bo w zastosowaniach praktycznych w razie potrzeby sięga się po metody numeryczne. Jednak trzeba przerobić swoje, by zrozumieć to i owo, co odróżnia inżyniera od technika. W zakresie tego minimum powinno się dobrze znać matematykę. Wirtuozem, rzecz jasna, być nie trzeba. 

7 godzin temu, aguagu napisał:

Przecież jak ktoś taki się weźmie za projektowanie, to komuś może urwać potem rękę albo głowę

Nie wiem, jak to wygląda w przypadku szeroko pojętej automatyki, być może pole manewru jest większe. W każdym razie odpowiednie instytucje zadbały o to, by praca konstruktorów m.in. urządzeń ciśnieniowych i dźwignicowych, jednostek pływających, a także specjalności budowlanych, nie wiązała się z nadmiernym ryzykiem. Tacy inżynierowie stosują się do gotowych norm, których opracowanie i zatwierdzenie leży po stronie właściwej instytucji nadzorczej. 

22 godziny temu, dafis napisał:

Moze w moim przypadku lepiej pojsc na inzyniera do horyznota zeby jakos zdac te wszystkie smieciowe przedmioty, a magistra zrobic na Zielonogorskim zeby w papierach lepiej wygladalo ze na publicznej?

Rekrutacja na magisterkę często nie polega tylko na złożeniu dyplomu, zdarza się rozmowa i/lub egzamin. Po szkole prywatnej możesz mieć problem z przejściem rekrutacji i ukończeniem studiów 2. stopnia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • hej, Wybór studiów to ciężka sprawa, zwłaszcza jak rodzina naciska. ale musisz pamiętać, że to ty będziesz spędzał lata na tych studiach i potem w tej pracy. jeśli teraz matematyka cię wykańcza, to na inżynierii może być podobnie. Może spróbuj pogadać z rodziną na spokojnie, wytłumacz im, że robienie czegoś co cię męczy, nie przyniesie nic dobrego. Czasem warto zaryzykować i iść za tym, co nas interesuje. praca po studiach międzynarodowych czy europeistyce też może być fajna i dać możliwości, zwłaszcza jeśli masz do tego pasję.  Zawsze można pomyśleć o jakimś kompromisie, może znajdziesz kierunek, który łączy twoje zainteresowania z tym, czego rodzina by chciała. Na pewno nie idź na coś tylko dlatego, że inni tego chcą. to twoje życie i twoja przyszłość.    Pozdrawiam, Olek   
    • Witam. Czy jak progi punktowe ta politechnice Rzeszowskiej na kierunku Lotnictwo i kosmonautyka w poprzednim roku były 200, a ja mam 180-190 to mam szanse sie dostać?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.