Skocz do zawartości
Kacper821

Czy Matematyka na Uniwersytecie Gdańskim to dobry "Plan B"?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, zdaję maturę rozszerzoną z matematyki oraz języka angielskiego, a w przyszłości chciałbym zajmować się finansami. Moim pierwszym wyborem jest wydział studia z zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej - konkretnie kierunki Analityka Gospodarcza oraz Podyplomówki z zarządzania Inżynierskie, na trzecim miejscu znajduje się Matematyka na tej samej uczelni, ale na innym wydziale. Biorę pod uwagę, że nie wszystko może jednak pójść po mojej myśli i stąd pytanie - czy Matematyka / Modelowanie Matematyczne i Analiza Danych to dobry "Plan B" w razie niedostania się na Politechnikę Gdańską? Za wszystkie odpowiedzi bardzo dziękuję!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pozostaje tylko pytanie, czy jesteś na tyle dobry z matematyki, by ją studiować;) Sam ten przedmiot jest na pozostałych kierunkach w nieporównywalnie mniejszym wymiarze (wręcz szczątkowym porównując do kierunku matematyka), a wydział ZiE PG ma obiegową opinię "wydziału gier i zabaw", więc Twoje plany awaryjne to jednak zupełnie inny kaliber.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przez finanse mam na mysli ogólnie działania analityczne na rynku, jednak nie chcę sie zamykać na jedną dziedzinę. Z matematyką dalbym sobie radę i idzie mi z nią bardzo dobre, jest to plan B dlatego ze są na nią po prostu nizsze progi, a generalnie bardzo zalezy mi na dostaniu sie na ZiE. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie do konca to chcę przekazać. Kierunkiem na ktory oczywiście chce sie dostać 'z pierwszego wyboru'  jest analityka. Mimo mniejszego zaawansowania matematyki na tym kierunku niz na zwykłej matmie są tam wyzsze progi. W przypadku uzyskania gorszego wyniku z matury chcę miec jakies wyjście. Pytam tylko czy czysta matematyka będzie dobrym wariantem w takim przypadku - jednocześnie zdając sobie sprawę ze poziom tego przedmiotu bedzie tam na pewno wyższy. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Kacper821 napisał:

Przez finanse mam na mysli ogólnie działania analityczne na rynku, jednak nie chcę sie zamykać na jedną dziedzinę. Z matematyką dalbym sobie radę i idzie mi z nią bardzo dobre, jest to plan B dlatego ze są na nią po prostu nizsze progi, a generalnie bardzo zalezy mi na dostaniu sie na ZiE. 

Jeśli tak, to ja bym na pierwszym miejscu postawiła na analitykę, a na drugim matematykę, bo matematyka to jednak podstawowe narzędzie analityka. Podyplomówki z zarządzania sobie daruj, tam się wiele nie nauczysz. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
    • Zabieg sam w sobie nie boli, będziesz czuła tak jakby był leczony ząb. Może się pojawić niewielki obrzęk po zabiegu (na 3cia dobę max) ale jeśli dostaniesz antybiotyk i leki przeciwobrzekowe powinno być ok  Jeśli chodzi o Warszawę polecam udanie się do Odent  https://odent.pl/ Aktualnie jeden z lepszych gabinetów jeśli chodzi o implanty. 
    • Czy ktos może wstawiał implant zeba w Warszawie?  Gdzie można się wybrać? Czy zabieg jest bolesny? 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.