Skocz do zawartości
r3tpl

Zmiana kierunku z Inzynierii Srodowiska

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wszystkim, mam pewien dylemat i potrzebowałbym pomocy absolwentów lub bardziej doświadczonych studentów.

Otóż jestem po I semestrze z Inżynierii Środowiska. Nie jestem zbytnio zorientowany czy potem kierunku będę mieć jakąś przyszłość. Czy warto studiować ten kierunek, jakieś porady jak dobrze "rozegrać" okres studiów by to nie był tylko papierek ? Na czym się skupić ? Jeśli nie warto to co robić ? Jak z możliwością przeniesienia się na inne kierunki teraz lub po 2 semestrze, na co warto zmienić, jeśli już ? Ogólnie potrzebuje porady, co robić, bo nie mam wybranego jakiegoś szczególnego kierunku studiów, nie chce po prostu stracić 5 lat. Czy zostać, bo znajdę po tym fajna pracę (praca po inzynierii srodowiska, a raczej jej zagadnienia sa dla mnie ciekawe), czy wybrać coś innego po czym bedzie lepsza i pewniejsza praca ? Jeśli innego to czy zrezygnowac z IS czy probowac sie przenieść. 

Pomożcie zagubionemu chłopczykowi :c :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Yyyy bo nie wiem co powiedzieć. Czym kierowałeś się wybierając studia? Nie do końca mogę zrozumieć. 

Co do kierunku to jest bardzo atrakcyjny i ciekawy jeśli chodzi o zdobywaną wiedzę. Jeśli już na studiach pojdziesz do pracy to po studiach będzie już znacznie łatwiej. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wybierałem inny kierunek, ten był zastepczy bo wydawał sie ciekawy, na kierunek ktory na pewno by odpowiadał zabrakło pkt, więc poszedłem na IŚ, bo tak jak pisałem wydaje się ciekawy, ale coraz częściej spotykam sie z głosami ze to zwykła strata czasu, wiec chciałbym sie dowiedzieć jak to jest od osób, ktore sa absolwentami. 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A to coś dziwnego ze miałem kilka kierunków do wyboru, jedne z wyzszym inne z nizszym priorytetem ? Po to się chyba wybiera więcej kierunków i ich priorytetowość, żeby moc na nie isc ? :x I tak tez zrobiłem, i teraz sie zastanawiam czy nie wybrałem złego kierunku. Patrzac pod kątem takim, że po tych studiach, nie będę mógł znaleźć przyzwoicie płatnej pracy w zawodzie, a nie czy zdobywana wiedza mi odpowiada. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
    • Zabieg sam w sobie nie boli, będziesz czuła tak jakby był leczony ząb. Może się pojawić niewielki obrzęk po zabiegu (na 3cia dobę max) ale jeśli dostaniesz antybiotyk i leki przeciwobrzekowe powinno być ok  Jeśli chodzi o Warszawę polecam udanie się do Odent  https://odent.pl/ Aktualnie jeden z lepszych gabinetów jeśli chodzi o implanty. 
    • Czy ktos może wstawiał implant zeba w Warszawie?  Gdzie można się wybrać? Czy zabieg jest bolesny? 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.