Skocz do zawartości
sdeveraux9

Filologia klasyczna UG pytania do studentów/absolwentów

Rekomendowane odpowiedzi

Hej.

Ostatnio zastanawiałam się nad podjęciem drugiego kierunku studiów m.in. filologi klasycznej na UG.

Półtora roku temu myślałam, aby składać podanie na wyżej wymienioną filologię, ale słyszałam tzw "głosy rozsądku" (głównie rodziców), że to nie jest dobry pomysł, dlatego wybrałam filologię angielską w Ateneum. Teraz w dużej części żałuje, bo okazało się, że kierunek nie do końca mi pasuję.

Z tego co udało mi się już wyczytać to filologia klasyczna ma bardzo duży przesiew (teraz na ostatnim roku UG zostało tylko 8 z 35 studentów), dlatego nim podejme zdecydowane kroki chciałabym się dowiedzieć jak ten kierunek wygląda "od kuchni" :)

Będę wdzięczna za rady i odpowiedzi :) Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trudno mi wiele powiedzieć o samych studiach jako programie. Filologia klasyczna to fajny ale bardzo trudny kierunek. Za to wydzial filologiczny na UG jest fantastyczny i warto tam studiować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Licealista
      Część , matura zbliża się wielkimi krokami, więc trzeba się dopytać (kto pyta nie błądzi ).
       
      Przechodzę do tematu - chciałbym studiować ekonomię lub FiR na UG, bądź ekonomię lub ZiIP na PG. Wiem, że żadna z tych uczelni ( a szczególnie wydziałów ) nie należą do żadnej czołówki, ale po której uczelni mam większe szanse na rynku (niekoniecznie w Trójmieście)? Która z tych uczelni najbardziej przygotuje mnie do przyszłej pracy ? I jeszcze jedno , byłbym wdzięczny gdyby napisał ktoś z Gdańska - czy to prawda że te wydziały na tych uczelniach to tzw.wydziały gier i zabaw i czy to się odzwierciedla w przyszłej pracy?
       
      Dawniej myślałem nad UEP, ale Gdańsk jest 2 razy bliżej od mojego domu rodzinnego i lepiej go znam . Może jeszcze dodam czy kończąc UEP miałbym dużo większe szanse i lepiej byłbym przygotowany do pracy ?
       
      Trochę się rozpisalem , ale myślę że lepiej się dowiedzieć ok.rok przed studiami , niż później płakać z nie trafnego wyboru , chociaż wiem że nic go nie gwarantuje .
       
      Z góry dziękuję za odpowiedź i życzę miłego wieczoru oraz weekendu.
       
       
    • Przez Consulor
      Witam, jestem uczniem I klasy LO, więc przede mną jeszcze sporo czasu na wybór, jednak już od III klasy gimnazjum dogłębnie myślę nad kierunkiem studiów. Od zawsze interesowałem się kulturami, językami, historią, mitologiami, polityką itp., dlatego uważam, iż filologia to idealny kierunek dla mnie. Problem jednak w tym, że nie jestem do końca przekonany co do konkretnego języka, jaki chciałbym studiowac. Moją pasją jest Skandynawia i to z nią zawsze wiązałem swoją przyszłośc - nie w formie imigracji, ale jako tłumacz, przewodnik, dyplomata, pracownik instytucji kulturalnej czy po prostu specjalista od obsługi klienta. Idealnym kierunkiem byłyby dla mnie filologia szwedzka, duńska (oferowana na UJ, UAM) i Skandynawistyka (UG). Problemem jednak jest wysoki próg wymagany na wspomniane kierunki. Wymagają one niemal 100% zdania matury z wymaganych przedmiotów. Nie ukrywam, że jestem pilnym uczniem, osiągam bardzo dobre wyniki w nauce, egzaminy gimnazjalne z ang, pol i hist udało mi się napisac na 100%. Matura jednak to zupełnie coś innego. Boję się, że się zestresuje albo czegoś nie będę wiedział, dlatego szukałem również kierunku zastępczego. Moje liceum ogólnokształcące (tak wgl. jestem na profilu językowym) oferuje zajęcia przygotowujące do olimpiad przedmiotowych, z których chętnie korzystam. W tym roku piszę pracę na olimpiadę języka polskiego oraz regularnie uczęszczam na zajęcia dotyczące łaciny i kultury antycznej. No własnie ... nie ukrywam, że bardzo zainteresował mnie ten język (kulturą starożytną i mitologią interesowałem się wcześniej). Tak narodził się pomysł na zastępczy kierunek studiów - filologia klasyczna. Wiem już niemalże wszystko jeśli chodzi o program tych kierunków studiów, rozmawiałem z wieloma osobami i wiem, czego się spodziewac. Największym problemem klasycznej jest ograniczony wachlarz możliwości realizacji zawodowej. Nie wiem szczerze mówiąc, jaką decyzję podjąc. Z uniwersytetów interesowały by mnie UJ (filologia szwedzka, klasyczna) i UAM (filologie szwedzka, duńska i klasyczna). Nie ukrywam, że odległościowo to własnie Poznań byłby najlepszym dla mnie miastem, jednak nie jest to główne kryterium przy wyborze mojego uniwersytetu, Wiele zależy od wyników matury - powiedziałbym, że nawet wszystko. Chciałbym się jednak zapytac, czy filologia klasyczna to dobra alternatywa? Co zrobic, gdy nie dostanę się na wymarzone kierunki? Dodam też, iż liczę na sukces w olimpiadzie języka łacińskiego, wtedy miałbym znacznie ułatwioną rekrutację na UJ, jedynym czynnikiem byłby wtedy rozszerzony język angielski. 
      Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia.
    • Przez smbh
      Witam wszystkich serdecznie, 
       
      Czy mógłby ktoś podzielić się opinią na temat samej Sopockiej Szkoły Wyższej jak i kierunku Finanse i Rachunkowość ACCA II stopień niestacjonarne bądź podyplomowe, jeśli ktoś miał z nimi styczność. Na papierze studia wyglądają super:
      - angielski jako język wykładowy i ten w którym zdaje się egzaminy, 
      - akredytacja ACCA - zwolnienie z 9 egzaminów.
      https://www.ssw-sopot.pl/rachunkowosc-i-finanse-acca-2st/
       
      Martwi mnie jednak mała ilość opinii na temat tej uczelni i kierunku.
       
      Zwolnienie z 9 egzaminów uzyskuje się też na II stopniu Ekonomii na Uniwersytecie Gdańskim, jednak zajęcia jak i egzaminy są po polsku. Może to być problematyczne po ich ukończeniu, gdyż pozostałe kilka egzaminów trzeba zdać i tak po angielsku. Studia jednak też są akredytowane, a uczelnia jako uczelnia państwowa (przynajmniej na pozór) budzi większe zaufanie. Czy słusznie?
       
      http://ekonom.ug.edu.pl/web/ACCA/index.html?lang=pl&ao=studia_na_specjalnosci_finanse_w_przedsiebiorstwach_akredytowanej_przez_acca
       
      Będę wdzięczny za każdy komentarz.
       
       
    • Przez Ryba
      Cześć, właśnie rozważam dwa kierunki, a mianowicie: biochemia na UJ (wydział Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii) oraz Biotechnologia na Międzyuczelnianym UG i gumed w Gdańsku. Obydwa wydają się interesujące, mają ciekawe przedmioty, a ja nie jestem jeszcze na 100% sprecyzowana w której dziedzinie (medyczna, przemysłowa czy ochrona środowiska) chcę pracować albo prowadzić badania. Czy możecie się podzielić jakimiś doświadczeniami, wiedzą na temat tych wydziałów/kierunków? Może ktoś studiował i zechce pomóc rozwiać wątpliwości? Będę wdzięczna 
    • Przez paula2817
      Cześć. Mam bardzo duży problem. Mianowicie chciałabym przenieść się z Siedlec do Gdańska na kryminologię. Założyłam już papiery, ale do końca sierpnia ma przyjść list. Okropnie się boje, że się nie uda, a czekanie wcale nie pomaga. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć jak duże mam szansę? I jak mogę odwołać się w przypadku braku zgody? Pozdrawiam i dziękuję!


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Gość
      Mm ten sam problem. Proszę usunąć moje konto
    • Tak, mam na myśli, że niektóre przedmioty były uciętę o kilkanaście godzin - nie wszystkie z tego co zauważyłem ale np. mikroekonomia czy makroekonomia, o 20-30h ale jednak. Po prostu chyba za dużo się nasłuchałem zawistnej "rodziny" która sama nie ma studiów o tym jakie zaoczne są złe. Właśnie się zastanawiałem zawsze jak na to pracodawcy patrzą w pracach innych niż typowo dla studentów. Moją pasją są rynki finansowe, analizy itp. mam nadzieję, że "wygładzenie" cv stacjo II stopnia i licencjami komisji nadzoru finansowego wraz z doświadczeniem które jeszcze przez studia nabędę serio mi sie to ułoży, ludzie to serio potrafią zniszczyć samoocenę na temat studiów , zwlaszcza NAJBLIZSZA rodzina po której się tego nie spodziewałeś. życie Dzięki za odpowiedź
    • ???? Na studiach niestacjonarnych jest - powinno być tyle samo godzin.  Pracodawca ma w nosie czy robiłeś stacjonarne czy nie. Nawet na to nie patrzy. Liczy się tylko to co umiesz i wyrażasz na rozmowie kwalifikacyjnej j testach.    Zupełnie nie rozumiem Twojego tematu.
    • Cześć, w tym roku kończę studia I st. Ekonomię o specjalizacji Prawnej, studiowałem zaocznie. Przez 3 lata zdobyłem tylko 1 rok pracy w zawodzie, był to doradca klienta w firmie zajmującą się pożyczkami, miałem swój teren, jeździłem i pobierałem pożyczki, udzielałem umów,utrzymywałem kontakty z klientami, pracowałem około 6-7mieś. W między czasie zdobyłem dyplom ukończenia szkoły giełdowej średniozaawansowanej organizowanej przez GPW oraz licencja Brokera Ubezpieczeniowego KNF. Przez 3 mieś pracowałem w jeden z firm tzw. Wielkiej Czwórki, bez pisania nazw... żółte logo,  w dziale doradztwa biznesowego. Przez 2lata również nabywałem doświadczenie na rynkach kryptowalut oraz rynkach finansowych, swojego czasu przez ok 5-6mieś utrzymywałem się głównie z tego i nigdzie nie pracowałem tylko i wyłącznie zajmowałem się tym doskonaląc umiejętności analityczne, umiejętności związane z analizą fundamentalną, techniczną oraz nabywaniem umiejętności z narzędziami do  cen aktywów po okresach itd.   W tym roku podchodzę do licencji na Maklera Papierów Wartościowych która została przełożona na czerwiec natomiast wątpie abym ją zdał bo miałem dużo spraw na głowie. Chciałbym dodać że mam również kursy i szkolenia wydawane przez UE takie jak np ; ABC Podatku VAT.   Reasumując, na 3 lata nauki na studiach ZAOCZNYCH mam : licencje Brokera Ubezpieczeniowego KNF,  Dyplom ukończenia kursu szkoły giełdowej organizowanej przez Główną Giełde Papierów Wartościowych we Warszawie, kurs ABC Podatku VAT oraz drobne kursy np. z pozyskiwania klientów - kursy pracownicze - standard.   Mam 6-7mieś stażu w pracy jako Doradca Klienta - praca w terenie który miałem tylko dla mnie wyznaczony, pobieranie rat z pożyczek,  udzielanie pożyczek. 3 mieś pracy w firmie wielkiej czwórki ok. 2 lata inwestowania/ spekulacji - gdzie 5-6 mieś (jak nie więcej chyba nawet ) utrzymywania się tylko z tego i nigdzie nie pracowałem tylko się tym zajmowałem, zarobki typu że i dołożę mamie do rachunków i sobie odłożę do skarpety i sobie kupie co mi sie spodoba i sobie włożę jako dodatkowy kap. na giełdę jakieś tam pieniądze byly wiadomo ... Reszta to drobne prace dodatkowe / praca w Anglii na wakacjach - tego nawet nie wpisuje w CV. Z racji tego, że studiowałem zaocznie, pracę doradcy przyjęli mi jako zaliczenie obowiązkowych praktyk uczelnianych. Dodam, że studiowałem na Uwr gdzie nie ukrywam czuć było poziom nawet na zaocznych po tym jak to wszystko wyglądało i jak było cieżko  - natomiast nadal to są zaoczne a nie dzienne, mniej godzin.   Czy w takiej sytuacji jestem stracony? planuję iść na DZIENNE Finanse o specjalizacji analityka finansowa, będę się starał dostać się na dzienne po polsku jak i po angielsku z tym że po EN są z akredytacją CFA na której zależy mi ogólnie jeśli chodzi o karierę zawodową.   Czy patrząc na mnie jestem na straconej pozycji? czy jeśli chciałbym ubiegać się po studiach mgr o posadę maklera mając np. finanse po polsku oraz licencje MPW to czy mnie wyśmieją? - albo jakąkolwiek inną ale w finansach np. mlodszy analityk finansowy, cokolwiek co po studiach można fajnego robić... bo juz trace w siebie wiare Trochę żałuje studiów zaocznych - ale jakby nie miałem trochę wyjścia - nie ma sensu się rozwodzić nad tym, za późno.   Zapytam wprost, czy iść na dzienne studia I stopnia jeszcze raz?  Boję się , że będą na mnie patrzeć jakbym był nikim, myślałem o studiach typu finanse/zarządzanie/analityka gospodarcza/ informatyka  - jeśli chodzi o studia I stopnia.    Oczywiście planuję również studia podyplomowe.   Czy waszym zdaniem warto iść na studia I st jeszcze raz? osobiście tak obiektywnei patrząc to ten uniwerek na prawdę ma jakiś poziom, czuć to i widać - chociażby po statystyce w biznesie, praca w Gretlu, Excelu, zadania na papierze, kolo i zaliczenie tak trudne że myślałem, że mi oczy wyjdą a przerabiałem podręcznik zalecany w literaturze - inne uniwerki (oprócz UE) na tego typu studiach- nic, a mam znajomych na ekonomii i pokrewnych gdzie występuje statystyka chociazby i nie mieli tego, w szczegolnosci na WSB. - może teraz staram się pocieszyć bo się martwie? ..natomiast tak jak mówię... zaoczne to zaoczne a dzienne to dzienne.   Iść na dzienne I stopnia czy nie iść? I wypełnić się jeszcze tym MPW + dzienną magisterką + podyplomówką?    Proszę o radę, nawet jak przelecicie po mnie jak po g..wnie bo robilem zaoczne to mnie to tylko nakręci do dalszej pracy, tym razem w 10000% poświęceniu, wyleczyłem się i teraz chce działać.   Pozdrawiam !        
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.