Skocz do zawartości
dora110

Plusy i minusy studiów dziennych i zaocznych

Rekomendowane odpowiedzi

Jakie są wszystkie plusy i minusy studiów dziennych (stacjonarnych) i zaocznych (niestacjonarnych), o których musimy wiedzieć? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

studia stacjonarne to studia finansowane przez podatnika. Przede wszystkim bogate życie studenckie, imprezy, integracja i dużo czasu na naukę. 

Studia niestacjonarne to zdobywanie doświadczenia i praca. Mało czasu dla siebie. 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.08.2021 o 13:46, dora110 napisał:

Jakie są wszystkie plusy i minusy studiów dziennych (stacjonarnych) i zaocznych (niestacjonarnych), o których musimy wiedzieć? :)

Studiowała i dziennie, i zaocznie. Dzienne w moim rankingu zdecydowanie wygrywają. Głównie z powodów jak wyżej. Poznałam mnóstwo fajnych ludzi, zawiązałam przyjaźnie, które trwają do dzisiaj, mam dużo fajnych wspomnień z tego okresu. Przedmioty były jakoś sensowniej rozłożone i nauka bardziej systematyczna niż na zaocznych. Zdecydowanie więcej wynosiłam z tego studiowania. Byłam na studiach filologicznych, więc i też po prostu miałam tych zajęć więcej niż na zaocznych (na zaocznych filologiach jest średnio o jedną trzecią mniej zajęć praktycznej nauki języka). Miałam też czas na zdobywanie doświadczenia, staże. Są takie kierunki, na których się siedzi od rana do nocy, ale na większości jednak zostaje na tyle czasu, że dokoptować jakieś staże czy pracę. 

 

Na zaocznych była nuda i nudne życie dorosłego człowieka. Tzn. cały tydzień do roboty, a w weekendy na uczelni i to zajęcia ciurkiem od 8.00 do 20.00. W sumie to padałam na ryj. Poza tym tych zajęć było tak dużo naraz, że się po prostu często już na ostatnich wyłączałam. Po zajęciach każdy biegł do swoich obowiązków, nie było żadnych wyjść, integracji. Z nikim stamtąd nie utrzymyję kontaktu. Nie było też możlwiości chodzenia na jakieś dodatkowe rzeczy, typu wykłady otwarte, bo to wszystko jest w tygodniu. I oferta zajęć do wyboru dla zoacznych jest zdecydowanie uboższa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Licealista520)
      Cześć, kończę liceum i mam indeks na różne uczelnie, między innymi na SGH i na UW, np. na prawo, które także mnie interesuje. Czy da się połączyć te dwa kierunki? Czy jest to możliwe? Czy jest dogodny dojazd z budynku SGH na stare miasto? Czy takie połączenie może realnie zwiększyć zarobki w przyszłości?

      Jeżeli ktoś ma jakieś informacje, albo sam tak studiuje to proszę, piszcie tutaj albo na adres: 

      Dzięki za odpowiedzi 
    • Przez Kxpl
      Cześć, 
      Man pytanie. Jestem w technikum na kierunku technik informatyk w dość małym mieście. Po liceum zamierzam iść na studia w Warszawie, i tu 1 pytanie
      1. Gdzie mogę najlepiej iść na studia informatyczne w Warszawie poza wat? 
      2. Czy sie opłaca
      3. Jaka dzielnica? Według mnie chyba Mokotów lub Żoliborz
      4. Jakie mniej więcej są koszty utrzymania
      Dzięki za odpowiedzi, dodam że chce się przenieść na stałe. 
       
    • Przez Zurix11
      Błagam o pomoc...Hej, jestem studentką logistyki w Lublinie kończę obecnie drugi rok. Wyjechałam do tego miasta za swoim wtedy ówczesnym chłopakiem oraz poszłam na te studia ze względu na niego. Teraz gdy już od ponad roku nie jesteśmy razem zdałam sobie sprawę jaki błąd popełniłam. Nienawidzę tych studiów już od pierwszego semestru a o mieście nie wspomnę (przepraszam fanów Lublina źle mi się kojarzy)... Jednak po rozmowie z rodzicami przekonali mnie bym została chociaż pierwszy rok. Zostałam, zdałam poprzez różne "sposoby", niestety teraz jak jest wszystko stacjonarnie jest mi strasznie ciężko. Przedmioty mnie nie interesują, praktycznie nie wiem co się tam dzieje, nauka tego sprawia że chce mi się płakać. Byłam na praktykach w centrum logistycznym, szczerze to mi się nie podobało, nie nadaje się do stresowych sytuacji. Jestem po liceum na profilu prawno-językowym, nienawidzę matematyki mimo, że zawsze miałam z niej dobre stopnie. Kompletnie nie umiem się dogadać z ludźmi z roku, którzy rywalizują ze sobą i nawet wyśmiewają się ze mnie przez to że mam problemy z zrozumieniem niektórych tematów i nie chcą pomóc. Płakać mi się chce na myśl że mam tam iść. Miałam się przenieść na semestrze jednak rodzice grozili mi że mi nie dadzą pieniedzy na utrzymanie, dlatego zrezygnowałam. Czuje że się do tego nie nadaje, dobrze wiem że jestem dobra w sprzedaży, handlu, prawie i psychologii. Od niedawna pracuje w firmie ubezpieczeniowej i strasznie mnie to interesuje, poznałam mega ludzi, jednak rodzice dzwonią i mówią masz się uczyć bo coś tam coś tam ... Szczerze ja naprawdę przestałam się uczyć rozpoczynając te studia... Tęsknię za prawem i psychologia której uczyłam się na kółkach i w szkole... Czuje że zmarnowałam sobie życie i nie wiem co robić. Mam ochotę zrezygnować lub iść na studia zaoczne i spróbować swoich sił na prawie lub psychologii bo wiem że to mnie interesuje ale boje się reakcji rodziców oraz tego że jestem 2 lata w plecy...powoli wpadam w jakąś depresję i nie wiem czy dam radę to dalej pociągnąć ...błagam o pomoc
    • Przez deltta
      Witam,
      Chciałabym zapytać się o kierunek sztuka i media na uniwersytecie pedagogiczny w Krakowie. Nigdzie nie mogę znaleźć innych informacji niż te na stronie uniwersytetu. Czy ktoś studiuje lub studiował i chciałby coś opowiedzieć o tym kierunku albo zna kogoś kto studiuje.  
       
    • Przez Natari
      Witam, 
       
      W tym roku będę poprawiać maturę z angielskiego i historii na rozszerzeniu.W tamtym roku pisałam normalnie maturę i zdałam wszystko na dość zadowalającym poziomie( wszystko powyżej 55%) na rozszerzeniu zdawałam przedmioty powyższe i jeszcze język polski na 70%. Jednak historia i angielski nie poszły mi już tak dobrze jak chciałam. Do sedna, zastanawiam się nad administracją ale dużo osób mi ją odradza ponieważ nie ma po niej pracy... I moje pytanie czy faktycznie jest w tym ziarnko prawdy? A jeżeli tak to jakie inne studia mogę podjąć po tych rozszerzeniach? Pozdrawiam


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • @GutekDzięki za odpowiedź. Z tym się zgadzam, jednak obawiam się, że prowadzący po prostu powie, żebyśmy się sami podobierali w grupy, ludzie podobierają się w grupy ze swoimi znajomymi a ja, że nikogo nie znam to zostanę sam(albo będę chodzić między grupkami i prosić, czy nie mógłbym się dołączyć).
    • @evi231, zajrzyj do regulaminu studiów i przelicz sobie ECTSy niezaliczonych przedmiotów.
    • @Muden, studia oprócz wiedzy książkowej, uczą także kontaktów z rówieśnikami i osobami wyżej w hierarchii. W przyszłej pracy też będziesz zmuszony współpracować z innymi ludźmi, których z wzajemnością nie musisz darzyć sympatią, aczkolwiek wszystkich należy traktować z szacunkiem. Realizacja zadania w grupie nie oznacza, że pozostałe osoby mają stać się ekipą do wypadów na piwo Po przydzieleniu do jakiejś grupy powinieneś po prostu przedyskutować równomierny podział obowiązków do starannego wykonania i to w zasadzie jedyne obowiązkowe tematy rozmowy. Żeby uniknąć sytuacji, w której jedna osoba będzie wylewać z siebie siódme poty, a reszta podpisze się i zgarnie tę samą ocenę. Albo ktoś dokładnie i samodzielnie opracuje temat, a ktoś inny zerżnie z neta i wszyscy oberwą za czyjeś lenistwo. Podobne sytuacje spotkają Cię w przyszłości m.in. na różnych szkoleniach i warsztatach, gdzie tworzone ad-hoc grupy obcych sobie ludzi mają coś wspólnie przygotować.
    • Najlepszą opcją byłby urlop zdrowotny, bo dziekański z definicji składa się przed rozpoczęciem semestru. Może warto wybrać się np. do psychiatry albo chociaż lekarza rodzinnego, opowiedzieć o swoich problemach i mieć jakiś konkretny papierek? Czasu zostało bardzo niewiele.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.