Skocz do zawartości
masseur

Magisterka z IT po finansach

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć. Mam licencjat z finansów i rachunkowości. W przyszłości chciałbym pracować w branży IT (póki co celuję w programistę), dlatego magisterkę chciałbym zrobić właśnie pod tym kontem. Na czystą informatykę raczej nie pójdę, ale chciałbym zrobić magisterkę na kierunku jak najbardziej powiązanym z IT, ale który mógłbym zrobić po finansach. Jakie by się nadawały? Najlepiej w Toruniu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Też bym sugerował informatykę i ekonometrię, zależnie od programu studiów (bo co uczelnia, to inny program "studia.net/informatyka i ekonometrii"). Na pewno tamtejszy wydział ekonomiczny ma również wśród swoich kierunków bardziej "analityczne" pozycje, warto spojrzeć.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Można robić magisterkę z czegoś zupełnie innego, z czego robiło się licencjat, tylko że to często zupełnie bez sensu. Często większy sens ma zrobienie drugiego licencjatu (albo inżyniera). Bo to na studiach licencjackich/inżynierskich robi się wszystkie najważniejsze i podstawowe rzeczy przydatne do pracy. Magisterka to już często uszczegółowienie i specjalizacja z założeniem, że ktoś ma już opanowany materiał z licencjatu/inżyniera. 

 

Ja wiem, że to kwestia naszej kultury. Na Zachodzie ludzie przede wszystkim robią BA/BSc i to jest dla nic podstawa do kariery zawodowej. U nas dalej z podejrzliwością patrzy się na dwustopniowe studia i wszyscy z przyzwyczajenia wolą robić magistra jak w poprzednim systemie, choć praktycznie niczemu im to później nie służy. 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rozważam trzy opcje:

1. Robię magisterkę po finansach na kierunku powiązanym z IT, czyli właśnie np. ta Informatyka i ekonometria. Studiuję 2 lata, raczej zaocznie.

2. Zaczynam studia na kierunku Informatyka. Studiuję 5 lat. Studia skończę dopiero w wieku 29-30 lat, na pewno zaocznie.

3. Zostawiam licencjat z FiRu, który mam i nic już nie studiuję, uczę się sam.

 

Przy czym pierwsza opcja wydaje mi się najmniej atrakcyjna. Musiałbym siedzieć 2 lata w ekonomii, której bardzo nie lubię, a i raczej programować bym się tam nie nauczył. Opcja numer dwa jest o tyle ciekawsza, że mógłbym się dużo nauczyć no i miałbym papierek, co znacznie ułatwiłoby mi robienie kariery jako programista. Tylko pytanie czy na zaocznych rzeczywiście można się dużo nauczyć? Minus jest taki, że będę studiował do 29-30 roku życia. No chyba, że poprzestanę na licencjacie/inżynierze. Tylko nie wiem czy wtedy nie byłoby lepiej mieć tego magistra z studia.net/informatyka i Ekonometrii.

 

Co wy byście wybrali na moim miejscu? ;)

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja bym wybrała jedną z dwóch opcji: samodzielną naukę albo licencjat/inżyniera z studia.net/informatyka. Więcej Ci nie potrzeba. W zawodzie programisty liczą się umiejętności, jeśli myślisz, że ktoś Cię kiedyś zapyta o dyplom magisterski, to się zdziwisz. Ale studiowanie studia.net/informatyka też może być dużym plusem, nie ze względu na dyplom, ale dlatego, że da Ci szersze spojrzenie na całą dziedzinę niż sama nauka języków programowania. 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, aguagu napisał:

W zawodzie programisty liczą się umiejętności

I takich umiejętności można nabrać również na studiach zaocznych?

 

I czym właściwie różni się informatyka od studia.net/informatyka inżynierskiej? Zastanawiam się która jest "lepsza" i na którą łatwiej się dostać.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Studia zaoczne mają taki sam program jak dzienne, tylko czasem godzin zajęć trochę mniej. A żeby zobaczyć, czym się różnią, porównaj programy. Na inżynierskiej możesz mieć więcej przedmiotów technicznych, na uniwerkach zwykle prowadzą to wydziały matematyki. Różnice raczej nie będą ogromne. studia.net/informatyka na polibudach uchodzą za lepsze, ale to też nie zawsze. Na dobrym uniwerku też można studiować, ale lepiej omijać słabsze uniwersytety, bo tam często ta informatyka nie zachwyca. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W takim razie już wiem gdzie się zapiszę na studia. Teraz jeszcze tylko muszę znaleźć pracę. Wiesz może gdzie mógłbym takiej poszukać? Chciałbym coś związanego z IT, ale gdzie nie wymagają wykształcenia wyższego z studia.net/informatyka, ani doświadczenia w tym sektorze. Oczywiście w Toruniu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Złożyłem jakiś czas temu CV do OpusCapita na stanowisko specjalisty ds. wprowadzania danych, gdzie poza wprowadzaniem danych miałbym pisać jakeiś proste skrypty i mapować dane. Dzisiaj zadzwoniła do mnie Pani z agencji pracy. Zadała mi parę pytanek. Jednym z nich było "jak zapatruję się na pracę w grupie?". Nie wiedziałem co odpowiedzieć, bo nie wiem do końca co mam rozumieć przez pracę w grupie. To pojęcie zawsze kojarzyło mi się ze szkołą/studiami, gdy nauczyciel dzielił na w grupki, sadzał przy sobie i coś wspólnie robiliśmy. Obstawiam, że pojęcie "teamwork" stosowane w pracy ma trochę inne znaczenie? Jak mam je rozumieć?

 

I jeszcze jedno. Pani powiedziała, że na rozmowie kwalifikacyjnej dostanę prosty test na myślenie analityczne. Domyślacie się jakich zadań/pytań mogę się spodziewać?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam jeszcze pytanie odnośnie studiów. Nie wiesz czy na UMK na zaoczne z studia.net/informatyka dostaje się każdy? Pytam, bo na stronie UMK w rubryce "Warunki przyjęcia" na studiach stacjonarnych jest tabelka z przelicznikami punktów za przedmioty maturalne, a na zaocznych jest tylko info "świadectwo dojrzałości, złożenie wymaganych dokumentów (wpis na listę studentów)".

stacjonarne: https://ects.umk.pl/pl/programmes-all/INF/10510216-INZ-KRK/

niestacjonarne: https://ects.umk.pl/pl/programmes-all/INF/10520216-INZ-KRK/

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Jak wentylatory działają, a wywala temperaturę, to pewnie moduły mocy (IGBT) są już na wykończeniu albo pasta termoprzewodząca wyschła na kamień. Naprawa takich rzeczy to standardowa procedura, nikt przy zdrowych zmysłach nie kupuje od razu nowego falownika, zwłaszcza przy większych mocach, gdzie koszty idą w dziesiątki tysięcy. Najważniejsze to wysłać sprzęt do kogoś, kto daje realną gwarancję na naprawę, a nie tylko "przeczyści". Sam przerabiałem kilka serwisów i różnica w podejściu bywa ogromna, zwłaszcza jeśli chodzi o czas reakcji, bo każdy dzień przestoju to kasa. Jeśli chcesz sprawdzić, co dokładnie wchodzi w zakres profesjonalnego serwisu, warto jest zajrzeć tutaj: https://centrumregeneracji.pl/oferta/naprawa-elektroniki-przemyslowej/
    • Szukam namiarów na sprawdzony serwis elektroniki przemysłowej. Mamy na stanie falowniki, które wywalają błędy przegrzania, mimo że wentylatory chodzą. Czy to już czas na śmietnik, czy można to jakoś zregenerować?
    • Temat LED vs lampy błyskowe to wieczna dyskusja i każdy ma swoje zdanie, ale postaram się podejść do tego praktycznie. LED-y mają rzeczywiście tę ogromną zaletę że widzisz efekt na żywo, co bardzo ułatwia naukę i przyspiesza pracę w studio, zwłaszcza jeśli robisz też nagrania wideo. Kiedyś temperatury barwowe LED-ów były problemem, ale teraz producenci naprawdę dobrze to opanowali i możesz dostać CRI powyżej 95 bez problemu. Lampy błyskowe wciąż wygrywają jeśli chodzi o czystą moc i możliwość zamrożenia ruchu przy krótkim czasie naświetlania, więc do sportu czy dzieci się lepiej sprawdzają. Koszty eksploatacji są jednak niższe przy LED-ach, bo nie wymieniasz lamp błyskowych i zużywasz mniej prądu. Ja bym powiedział że dla większości zastosowań portretowych i produktowych LED-y są w zupełności wystarczające i naprawdę komfortowe w użyciu. Ceny ostatnio też spadły więc nie jest to już taka inwestycja jak kiedyś. Warto porównać konkretne modele i specyfikacje, bo różnice między producentami potrafią być spore - możesz to zrobić na przykład sprawdzając ofertę https://fotostudio360.com/ gdzie znajdziesz zarówno LED-y jak i tradycyjne lampy z pełnymi parametrami.   
    • Mam parterowke i dach na wiązarach. Puściłem rury od kanalowki między wiązary i przepuściłem przez g-k. Jeszcze nie mam jednostki. Prosta i przyjemna robota. Przy lanym stropie trudniej, ale warto w podwieszanym przed gk wrzucić rury Jeśli szukasz firmy, która Ci to zrobi, polecam kontakt z nimi: https://klimatyzator.net.pl/ Zajmuja się takimi realizacjami w Lublinie oraz okolicach.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.