Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Hej ;)

Czy jest ktoś kto studiuje/wybiera się na Marketing i komunikację rynkową (I st., dziennie) i mógłby mi opowiedzieć o tym kierunku ? Z tego co wiem taki kierunek jest jedynie na Ueku w Krk (a słyszałam słabe opinie o tej uczelni) i na Politechnice Lbl 

Co myślicie o kierunku ? Czy jest ciężki ? Dla kogo ? Czy osoba, która nie jest zbyt db z przedmiotów ścisłych da sobie radę ? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To po prostu marketing, żadne udziwnienia w nazwie kierunku tego nie zmienią. Dawny dział zarządzania, który jest dawnym działem ekonomii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Łukasz napisał:

To po prostu marketing, żadne udziwnienia w nazwie kierunku tego nie zmienią. Dawny dział zarządzania, który jest dawnym działem ekonomii.

Właśnie zastanawiam się czy nie lepiej iść np. na normalną ekonomię bądź zarządzanie, (ktore są w większości uczelni w Pl), bo chyba przedmioty są podobne co na mikr 

Sama już nw

A jest ktoś może kto studiuje na UEK ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz spróbować iść na Zarządzanie, a przy wyborze specjalizacji wybrać marketing ;) Wiele uczelni w Polsce ma takie możliwości :) Poczytaj trochę o kierunkach na wybranych przez Ciebie uczelniach :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej będzie porównać programy studiów na wszystkich kierunkach, które cię interesują, i wybrać ten, który odpowiada ci najbardziej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez xnataliax
      Witam ,jestem tu nowa i jeszcze nigdy nie pisałam na żadnym forum, więc nie wiem co i jak. Nie znalazłam jednak do tej pory wątku, który pasuje do mojego problemu.
      Studiowałam na UMCS'ie w Lublinie (studia dzienne) od października 2019, a po przerwie świątecznej w styczniu już nie wróciłam na zajęcia. Nie czułam się tam dobrze, dlatego zrezygnowałam, po prostu przestając tam chodzić. Dopiero teraz doczytałam w internecie, że trzeba pójść po dokumenty, zwłaszcza że planuję iść na inne studia, w innym mieście od października tego roku. Jednak nie mieszkam aktualnie pod podanym na uczelni adresem zameldowania, a podobno przychodzi jakiś list o skreśleniu z listy studentów? Niestety dziś jest sobota i za późno, więc nie mam jak pójść do dziekanatu i dopytać o wszystko. Stąd moje pytania, czy wie ktoś może jak ta procedura wygląda na UMCS'ie? Czy wysyłają ten list i po jakim czasie? Czy mogę zmienić adres korespondencji w dziekanacie? Czy list jest polecony, wprost do rąk odbiorcy czy normalnie wrzucany do skrzynki? Oraz czy jak pójdę tam w poniedziałek i złożę podanie o skreślenie z listy studentów osobiście, to czy nadal mam oczekiwać listu, czy już nie? Bardzo proszę o pomoc, bo chciałabym to wszystko jak najszybciej i dobrze ogarnąć
    • Przez Robert323
      Witajcie,
      jestem Robert i uczęszczam na pierwszy semestr filologii angielskiej. Miałem kilka lat przerwy od nauki, obecnie jestem w wieku 25 lat. Nigdy nie sądziłem że to napiszę ale mam potworne trudności z nauką i to swojego ulubionego przedmiotu. Dodatkowo wdarła się nerwica, której korzeni będę szukał z pomocą psychologa. Nerwica spowodowała też problemy rodzinne oraz skutecznie uniemożliwiła mi naukę upragnionego kierunku. Strasznie żałuję, bo strasznie starałem się aby dostać się na ten kierunek (rodzice też postawili ultimatum, abym się wreszcie ruszył :p ). Jest już koniec semestru a ja jestem daleko w tyle z przedmiotami, bo nie potrafiłem się ich kompletnie uczyć. Chodzę do psychologa i to pomaga, jednak nadal mam duże problemy w nauce. Jak się czuję dobrze, to śmigam z nauką, gdy mam nawroty (dosyć często) wtedy nawet powtórka nowych słówek staje się górą nie do przebycia. W tym poście nie chodzi o moje wypłakanie się czy coś w ten deseń, tylko zapytanie, co byście zrobili w moim przypadku. Mając 25 lat, zaczęte ulubione studia i chorobę, która to przekreśliła...
      Paru znajomych pisało abym wziął się w garść, bo ludzie z nie takimi problemami zdawali studia, lecz ja bardzo to przeżywam. Czuję że trochę wali mi się życie. :/
    • Przez MartynaF
      Hej. Mój dylemat dręczy mnie od dłuższego czasu. Opiszę w miarę krótko na czym on polega. Liczę na zrozumienie i dobra radę 
      W 2009 świetnie zdałam maturę. Dostałam się na SGGW na Technologię żywności. Czar jednak prysl ponieważ zaszłam w ciążę.. Zostawiłam studia. Po urodzeniu dziecka w 2010 poszłam na Zarządzanie i inż.produkcji zaocznie. Tych studiów również nie skończyłam z przyczyn osobistych. Dałam sobie spokój ze szkola na kilka lat. Przez te wszystkie lata czynnie pracowałam i pracuje. Obecnie księgowość. W 2017r postanowiłam szybko zrealizować plan zdobycia wyższego wykształcenia i tak oto pisze właśnie prace licencjacka, jestem na 3roku zarządzania. To co mnie boli to to, że nie realizuje się w tym co lubiłam - biologia, chemia i pokrewne dziedziny. Nie wiem co robić dalej, gdzie iść na tą magisterkę? Czuję że to zarządzanie i ta praca papierkowa to jakaś wypadkowa mojej skomplikowanej przeszłości. Mam 28 lat. Czy nie za późno na zmianę branży? Zastanawiam się nad następującym rozwiazaniem: wrócić na mgr z Inż.produkcji lub z ochrony środowiska (Wseiz) i iść na podyplomowke z bezp.zywnosci na SGGW lub na PW na Technologie chem. Wiem że nie mam startu z licencjatem z zarządzania na zaoczne studia typu technologia żywności czy chemia lub pokrewne. Ale czy gdybym po moim licencjacie poszła najpierw na podyplomowke np z żywności to miałabym później większe szanse na przyjęcie na zaoczne studia mgr z tej dziedziny? Czy może jednak trzymać się już tych finansów skoro pracuje w tym kilka lat? A może da się to jakoś połączyć? Po maturze było jakoś prościej z tym wyborem.. Sam fakt że ja-klasowy kujon nie osiągnęłam nic w swojej specjalności również boli.. Może ktoś mnie oświeci bo zaczynam popadać w paranoje. Pozdrawiam 
    • Przez clobeus
      Witam! 
       
      Nie wiem czy powinienem tutaj pisać ale dobra. Obecnie jestem w Technikum Elektronicznym w 2 klasie Technik Elektronik, wiem że chce już wiązac przyszłość z IT, elektroniką itd. Ale moje pytanie ,,Jakie studia wybrać'' (Mieszkam w Rzeszowie więc bardziej licze na Politechnike Rzeszowską). Co się bardziej opłaca (Wiem nie powinienem pytać ,,co się bardziej opłaca'' bo pewnie napiszecie ,,Rob to co kochasz'', ale skoro ja bardzo lubie każdą z tych dziedzin, to która się bardziej opłaca, po czym łatwiej znaleźć pracę) Automatyka i Robotyka, Informatyka a może Elektronika i Telekomunikacja ? Liczę na waszą opinie w tej sprawie
       
      Pozdrawiam   
    • Przez Klaudia167
      Hej, jestem pierwszoklasista na studiach zaocznych. Wypadło mi wesele w jedna sobotę października i nie wiem co mam zeobic. Proszę o rade. Czy jeśli nie pojawię się na zajęciach będę mieć kłopoty?


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Ja równie twierdzę że szkoła policealna nie jest stratą czasu a jeśli uzupełnieniem kierunku studiów to już całkiem. Jeśli ktoś kończył budownictwo/architekturę to uzupełnienie w postaci szkoły policealnej z architektury wnętrz to całkiem dobra opcja, jeśli ktoś kończył logistykę/ekonomię to uzupełnienie w postaci szkoły policealnej  z informatyki/finansow to również dobra opcja pomimo tego że absolwenci szkół wyższych w większości przypadków traktują ludzi po technikum bądź szkole policealnej jako dużo gorszych od tych co ukończyli studia podyplomowe w dodatku kończąc liceum i studia nie mieli nawet do czynienia z programem tych szkół. Bo czego logistyk bądź ekonomista nauczy się na podyplomowce czego nie miał by w szkole policealnej np. Z informatyki, a przydało by mu się to w pracy? 
    • Grupa badawcza Out Of Our Minds poszukuje osób chętnych do wzięcia udziału w badaniu psycholingwistycznym. Badanie odbędzie się w Instutucie Anglistyki UW w Warszawie w dniach 24-28.02.2020. Zapraszamy do udziału jeżeli: ·        twoim językiem ojczystym jest język polski ·        nie uczestniczyłeś/uczestniczyłaś w badaniu przeprowadzanym przez nas w 2019 roku. W trakcie badania zostaniesz poproszony/poproszona o wysłuchanie zdań w języku polskim i ocenienie czy są one poprawne. Dodatkowo będziesz musiał/musiała wykonać serię krótkich testów komputerowych sprawdzających Twoją pamięć. Poprosimy Cię także o wypełnienie krótkiego kwestionariusza. Badanie zajmie maksymalnie 90 minut.  ****** W zamian za udział otrzymasz od nas PLN20.******* Możesz zarejestrować się na tiny.cc/ooyejz.  
    • Warto zwrócić uwagę, na jeszcze jedną bardzo istotną kwestię, a mianowicie na to, że po ukończeniu studiów nadal należy rozwijać swoje kompetencje. I tu też jest tak, że możemy "ukierunkować" się na coś, w czymś "wyspecjalizować". To niezwykle ważne, bo moim zdaniem, my fizjoterapeuci, to tak jak lekarze - zwoją wiedzę musimy cały czas zgłębiać, zdobywać, odświeżać .... Bez tego ani rusz. I niezwykle ważne jest aby mądrze do tego podchodzić, bo w internetach to specjalistów jest więcej niż użytkowników Ja osobiście korzystałem z kursów Masaż Tkanek Głębokich, w moim przypadku prowadzącym był Pan dr Łukasz Czubaszewski i tu na pierwszy rzut oka było widać, że posiada on OGROMNĄ wiedzę w tym temacie,a dodatkowo, co równie ważne! - potrafił on ją przekazać!   Także warto robić minimum licencjat i podyplomówkę i od razu szukać najlepszych szkoleń, na których nauczymy się najwięcej. Gdyby ktoś chciał dowiedzieć się więcej o szkoleniu, na którym ja byłem to można znaleźć go na stronie https://masaztkanekglebokich.pl
    • Ja uważam, ze wybranie szkoły policealnej to nie jest marnotrawienie czasu  Znam osoby, które podczas studiów dodatkowo chodzą do szkoły policealnej by nabyć więcej praktyki. Sama realizuje naukę w szkole policealnej Cosinus i zauważyłam zdecydowanie progres.  Szkoła pokazała mi drogę i utwierdziła mnie tylko, że w dobrym kierunku idę. A to myślę, że dzięki kadrze nauczycieli, która podchodzi do nas "chcemy Was nauczyć i Wam pokazać". Zdecydowanie lepiej człowiek czuje się w takiej szkole, gdy jest wybijany do przodu. Ja naprawdę niemogę powiedzieć, że nic się nie uczyłam lub nie uczę. Myślę, że jak ktoś chłonąć wiedzę to czy to studia czy szkoła policealna to będzie się uczył. Moja szkoła kładzie nacisk by nas nauczyć, a pracownie też mamy wyposażone w sprzęty czy produkty do pracy.    A więc nie oznacza to, że jak szkoła policealna to nic się nie nauczę. Wprost przeciwnie! Ja jestem zadowolona!  G.Angelika, 19/02/2020r.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.