Skocz do zawartości
Kage

Szkoła aktorska - policealna, czy warto?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!
Szkoła aktorska - "Policealna Szkoła Aktorstwa i Musicalu we Wrocławiu".
Czy ktoś się w niej uczył/uczy albo zna kogoś, kto do niej uczęszczał/uczęszcza?
Chciałbym wiedzieć, co o tej szkole sądzicie...
-Czy jest ona dobrym wyborem dla osoby aspirującej do tego zawodu, osoby pragnącej profesjonalnie nauczyć się tego fachu i realnie polepszyć swój warsztat cech ściśle z tą branżą związanych, tudzież niewątpliwie w niej przydatnych? Rzekome nauczanie/kształcenie takich cech stanowi większość programu nauczania w ów szkole - ciekawe, jak się ma teoria/opis ze strony do rzeczywistości.
-Czy może jest ona poważną stratą czasu? A są to 3 lata nauki w pełnym wymiarze godzin.
Dodam, że ja - jako ww. osoba - celuję w rynek filmowy (nie teatralny) i niekoniecznie planuję karierę właśnie w Polsce.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z tym szukaniem grupy niegłupi pomysł, ale prędzej to grup z innych szkół/uczelnii aktorskich, bo z tej szkoły pewnie nic się znaleźć nie uda.

Jeśli chodzi o spędzenie takiego czasu na typowej filmówce, to prawdę mówiąc, zastanawiam się, czy nie byłyby to gorzej spędzone 3 lata. Wg mnie wiele studiów jest przereklamowanych, choćby jeśli chodzi o kształcenie/uczenie się, również aktorskich, gdzie jest masa materiału zupełnie niezwiązanego z grą aktorską. Najbardziej to mnie chyba wręcz odpycha PWST, do której nawet nigdy bym się nie dostał. :lol:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 27.06.2018 o 21:31, aguagu napisał:

Prawdopodobnie umiejętności. ;) Aktorem się po dyplomie nie zostaje, trzeba za to nauczyć się grać. Więc tu podstawowe pytanie, czy w tej szkole rzeczywiście uczą, a nie jaki papier dają. 

Dokładnie, aguagu.

Chodzi mi przede wszystkim o umiejętności. Choć pod kątem formalności jest w tej szkole chyba nieźle, a gdybym mimo wszystko miał zawodowo potem działać w Polsce, to te mają u nas spore znaczenie również w tej branży (jeśli się nie ma wtyczki, tj. znajomości). Sam fakt ukończenia szkoły kierunkowej najpewniej by się liczył (piszą zresztą, że ich dyplom uprawnia do wykonywania zawodu - cokolwiek to znaczy), byłbym też uprawniony do zdawania egzaminu państwowego dla aktora dramatu. W ogóle to oferują też oni osobny kurs przygotowujący do zdawania na PWST (to mnie akurat nie interesuje), a ich programy nauczania mają wiele wspólnego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli faktycznie moje słowa można odebrać jako reklamę, to robię to nieświadomie. Bądź co bądź ja tylko przedstawiam zebrane informacje nt. tej szkoły, odczytane z ich strony, którymi uzasadniam swoje zaciekawienie.
Jednakże kluczową dla mnie kwestią jest, jak wygląda uczenie się tam w rzeczywistości, i czy warto - to staram się ustalić, a przy okazji zidentyfikować wartość wyżej wspomnianych zebranych informacji. W każdym razie, żeby tę kwestię ustalić, najlepiej byłoby wysłuchać osób, które mają lub miały z tą szkołą bezpośrednią styczność - właśnie dlatego na wstępie w swoim poście zwracałem się przede wszystkim do nich. Mimo to również każdy post osób postronnych, mających coś w tym temacie do powiedzenia, oraz naturalnie tych bardziej obeznanych w kwestii aktorstwa/jego uczenia się, jest przeze mnie mile widziany, szczególnie w przypadku małego odzewu "z pierwszej ręki", a obecnie wręcz jego braku.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Jak wentylatory działają, a wywala temperaturę, to pewnie moduły mocy (IGBT) są już na wykończeniu albo pasta termoprzewodząca wyschła na kamień. Naprawa takich rzeczy to standardowa procedura, nikt przy zdrowych zmysłach nie kupuje od razu nowego falownika, zwłaszcza przy większych mocach, gdzie koszty idą w dziesiątki tysięcy. Najważniejsze to wysłać sprzęt do kogoś, kto daje realną gwarancję na naprawę, a nie tylko "przeczyści". Sam przerabiałem kilka serwisów i różnica w podejściu bywa ogromna, zwłaszcza jeśli chodzi o czas reakcji, bo każdy dzień przestoju to kasa. Jeśli chcesz sprawdzić, co dokładnie wchodzi w zakres profesjonalnego serwisu, warto jest zajrzeć tutaj: https://centrumregeneracji.pl/oferta/naprawa-elektroniki-przemyslowej/
    • Szukam namiarów na sprawdzony serwis elektroniki przemysłowej. Mamy na stanie falowniki, które wywalają błędy przegrzania, mimo że wentylatory chodzą. Czy to już czas na śmietnik, czy można to jakoś zregenerować?
    • Temat LED vs lampy błyskowe to wieczna dyskusja i każdy ma swoje zdanie, ale postaram się podejść do tego praktycznie. LED-y mają rzeczywiście tę ogromną zaletę że widzisz efekt na żywo, co bardzo ułatwia naukę i przyspiesza pracę w studio, zwłaszcza jeśli robisz też nagrania wideo. Kiedyś temperatury barwowe LED-ów były problemem, ale teraz producenci naprawdę dobrze to opanowali i możesz dostać CRI powyżej 95 bez problemu. Lampy błyskowe wciąż wygrywają jeśli chodzi o czystą moc i możliwość zamrożenia ruchu przy krótkim czasie naświetlania, więc do sportu czy dzieci się lepiej sprawdzają. Koszty eksploatacji są jednak niższe przy LED-ach, bo nie wymieniasz lamp błyskowych i zużywasz mniej prądu. Ja bym powiedział że dla większości zastosowań portretowych i produktowych LED-y są w zupełności wystarczające i naprawdę komfortowe w użyciu. Ceny ostatnio też spadły więc nie jest to już taka inwestycja jak kiedyś. Warto porównać konkretne modele i specyfikacje, bo różnice między producentami potrafią być spore - możesz to zrobić na przykład sprawdzając ofertę https://fotostudio360.com/ gdzie znajdziesz zarówno LED-y jak i tradycyjne lampy z pełnymi parametrami.   
    • Mam parterowke i dach na wiązarach. Puściłem rury od kanalowki między wiązary i przepuściłem przez g-k. Jeszcze nie mam jednostki. Prosta i przyjemna robota. Przy lanym stropie trudniej, ale warto w podwieszanym przed gk wrzucić rury Jeśli szukasz firmy, która Ci to zrobi, polecam kontakt z nimi: https://klimatyzator.net.pl/ Zajmuja się takimi realizacjami w Lublinie oraz okolicach.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.