Skocz do zawartości
golduck

Studiowanie po angielsku

Rekomendowane odpowiedzi

CZEŚĆ

Szukam studiów po angielsku albo, na których duży nacisk kładą na język ang. I jest możliwość wyjechania na ersamusa. Czy szkoły prywatne też mają w ogóle taką możliwość? Na UW chyba nie mam szans 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest sporo uczelni, które to oferują. Uczelnie niepubliczne również. Wybierz kierunek studiów i szukaj jego realizacji po angielsku. Wiem, że technologie Chemiczną i np. zarządzanie można robić na PG. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A dlaczego prywatne miałyby nie mieć takiej możliwości? Przecież z tego co się orientuje to działają na podobnej zasadzie, no i też otrzymujesz stosowny dyplom i wykształcenie, to czemu nie miałyby organizować też i Erasmusów :) A jeśli chodzi o nauczanie po angielsku, to tak jak Łukasz mówi, najlepiej zacząć od kierunku i sprawdzić, gdzie jest po angielsku.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio modne to studiowanie po angielsku.  Tylko w tym miesiącu poznałam 2 osoby tak studiujące - chłopak na sgh-u kończy ekonomię i ponoć jest cięzko, a znajoma idzie na AFiBV - też w Warszawie. Mysla o pracy a chociaż praktykach za granicą więc jest to spoko opcja. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie czy im się uda i czy takie studia dają większe możliwości. Moim zdaniem niekoniecznie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.07.2017 o 19:14, Łukasz napisał:

Pytanie czy im się uda i czy takie studia dają większe możliwości. Moim zdaniem niekoniecznie 

Uczelnie ułatwiają zorganizowanie praktyk zagranicznych podobno :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak, ale to nie zależy od języka, w którym prowadzone są zajęcia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 26.07.2017 o 12:44, Łukasz napisał:

tak, ale to nie zależy od języka, w którym prowadzone są zajęcia

dobrze wiedziec, za to mniejszy stres wyjechać jak nauka w tym samym jezyku. Interesują mnie stosunki międzynarodowe najbardziej, teraz mnie nie było, bo wyjacłem na 3 tygodnie spontanicznie do UK ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.07.2017 o 18:36, Anulek napisał:

Ostatnio modne to studiowanie po angielsku.  Tylko w tym miesiącu poznałam 2 osoby tak studiujące - chłopak na sgh-u kończy ekonomię i ponoć jest cięzko, a znajoma idzie na AFiBV - też w Warszawie. Mysla o pracy a chociaż praktykach za granicą więc jest to spoko opcja. 

a co to AFiBV?? sgh wiem ze dobry ale juz przereklamowany chyba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Studia uczą m.in. zeby weidziec gdzie szukac ;) w tym przypadku wystarczy google i masz szybciej odp niż na forum. AFiBV to uczelnia Vistula. I tak, są tam Erasmusy :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam nadzieje ze na Vistuli nauczylabym sie znacznie wiecej niz korzystania z wyszukiwarki, ba, nawet jestem pewna;)

ale dzieki za sugestie;) 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Dominika13579
      Jestem na pierwszym roku magisterki i na drugim semestrze wybieram się na Erasmusa. Czy po powrocie mogę bezkonsekwentnie iść na urlop dziekanski lub zrezygnować ze studiów bez oddawania pieniędzy za Erasmusa? 
    • Przez lukasz_02
      Przejdę od razu do rzeczy, mam dylemat odnośnie wyboru języka, w jakim prowadzone byłyby zajęcia na studiach. W tym roku zdaję maturę, przedmioty zdawane (oprócz wymaganej podstawy) to angielski, matematyka, geografia - tej ostatniej nie mam w programie nauczania w szkole, tak więc nie liczyłbym na wynik lepszy niż 50%.
      Z językiem angielskim nie mam problemów, jestem w stanie płynnie mówić, przekazać myśli, działa to w dwie strony - rozumiem co się do mnie mówi.  Na żywo rozmawiałem z "native speakers" i nie było większych problemów z dogadaniem się. W tym roku przystępuję również do FCE, certyfikatu z angielskiego na poziomie B2. Jednak nie jestem pewien czy studia nie okażą się zbyt trudne, czy multum nowych, nieznanych mi wcześniej wyrazów nie spowoduje, że będę musiał zrezygnować z dalszej nauki na danej uczelni.
      Czy warto płacić dodatkowe kilka tysięcy złotych za możliwość studiowania po angielsku? Czy nauka w całości po angielsku jest bardzo trudna (chodzi mi tu o tempo lekcji, nawał obowiązków, większy materiał ze względu na konieczność pracy nad językiem)?
      Czy sam fakt studiowania w obcym języku znacząco ułatwi mi znalezienie pracy w tym kierunku? I najważniejsze, jak trudno dostać się na takie studia, choćby w języku polskim (ilość chętnych, minimalne progi punktowe w dobrych uczelniach)?
      Przepraszam za tak dużą liczbę pytań w jednym poście i dziękuję za odpowiedź
    • Przez ozzysabbath
      Cześć,
      w tym roku wybieram się na Erasmusa. Zbliża się termin składania wniosków, a ja wciąż mam dylemat pomiędzy Instituto Politecnico de Lisboa a Uniwersytetem w Mannheim. Co wybrać? Ktoś tam studiował?
    • Przez tsunamiblond
      Jestem na drugim roku bezpieczeństwa narodowego i od jakiegoś czasu coraz poważniej myślę o wyjeździe na Erasmusa, to już ostatnia szansa by pojechać, nigdy nie byłam, ale wiele dobrego słyszałam. Na stronie mojej uczelni jest średni wybór zagranicznych uczelni, a mianowicie takie kraje: Rosja (Moskwa, Omsk), Ukraina, Gruzja, Chiny. Jestem przed spotkaniem organizacyjnym więc może się okaże, że inne kierunki będą również dostępna. Teraz moje pytanie, który z tych krajów jest najciekawszy na erasmusowy wyjazd, najbardziej opłacalny również? Może kttoś z was był na Ukrainie lub w Rosji, jaki jest tam poziom nauczania i ogl jak się żyje tam na erasumsie, bo w ineterencie mało kto pisze o tych krajach. 
    • Przez NataliaKanalia
      Witajcie
       
      Pytanie jak w temacie - po jakim czasie otrzymaliście wyniki egzaminów pisanych na uczelniach zagranicznych? Czy jest jakaś regulacja która to określa?
      Pisałam egzaminy w polowie lutego - ostatni był 16.2.2016. Jest koniec lipca, więc czekam już na nie ponad 5 miesięcy. To chore, ale koordynatorzy i biura erasmusa (francuskie, bo polskie pomaga jak może) odwraca się od problemu, bo mój okres mobilności dla nich formalnie się zakończył. Tymczasem ja jestem na ostatnim roku i przez brak wyników nie mogłam się obronić w lipcu (a jako, że właśnie przeprowadziłam się za granicę, to powrót do kraju tylko na obronę to trochę problem), teraz nie wiem, czy uda mi się obronić nawet we wrześniu przez tych patałachów.
      Wam też się zdarzyło tyle czekać, czy to w ogóle jest normalne? I czy istnieje jakiś regulamin Erasmusa, który to reguluje? (Szukałam, ale nie znalazłam)
      Z góry dzięki za odpowiedzi
      Natalia


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Super, dzięki za wszystkie informacje
    • Ad. 1) Na każdym kierunku ścisłym i technicznym jest dość sporo nauki i MiBM nie wyróżnia się tutaj niczym. Oczywiście nie tyle, by zamknąć się w książkach i nie widzieć poza nimi świata, ale systematyczność jest niezbędna. Kolokwia (w późniejszych semestrach także projekty) w trakcie semestru są standardem, więc nie da się przebalować semestru, a potem raz przysiąść i mieć to z bani.    Ad. 2) Na PG robiłem magisterkę - wydział oio. Idąc na tę uczelnię warto pamiętać, że ciągle jest mocno betonowa i to student jest dla uczelni (zaczynając od dziekanatu i kończąc na prowadzących), a nie na odwrót, ale z każdym kolejnym semestrem jest się lepiej traktowanym Sam poziom na wspomnianym wydziale to istna sinusoida - jedne przedmioty prowadzą ludzie, którym na niczym nie zależy, a inne naprawdę zaangażowani. Analogicznie z trudnością zaliczenia - od niskiej po spore wyzwanie realnie zagrożone powtarzaniem.    Na marginesie jeszcze dodam, że PG z reguły bierze więcej studentów, niż zamierza utrzymać i m.in. dlatego spora część odpada albo odpłatnie powtarza przedmioty. Poza tym niektóre z nich, pomimo bycia kierunkowymi, są prowadzone w sposób totalnie bezużyteczny. "Hitem" może być rysunek techniczny i PKM tylko na kartce papieru bez wykorzystania żadnego CAD/CAE, których odpłatne kursy organizowane są poza programem studiów. Albo niezbyt częste laboratoria w kilkunastoosobowej grupie, gdzie jeden coś robi, drugi notuje, a reszta stoi i się przygląda. Jednak pomimo tych wszystkich minusów, dyplom PG jest w cenie i dlatego warto się przemęczyć.    PS: Na 1. stopniu energetyki pierwsze 5 semestrów jest wspólne i dopiero potem wybiera się specjalność przypisaną do wydziału. Nie ma więc znaczenia, czy teraz wybierzesz mechaniczny, bo równie dobrze możesz wydądować na eia albo oio i vice versa. 
    • Cześć, piszę tu ponownie. Dalej mam mętlik w głowie i nie wiem jaki kierunek studiów wybrać. Skończyłem liceum o profilu matematycznym. Maturę rozszerzoną zdaję tylko z matematyki. Z tym że przelicznik na np. Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach to 0,7x za podstawę i 1x za rozszerzenie, a wiem że nie napiszę rozszerzonej matematyki na więcej niż 40%, więc korzystniejsza będzie dla mnie podstawa. Widziałem, że piszecie żeby wybrać studia, które nas interesują. Ja takich nie mam - to powinienem według was pójść do pracy. Czytałem, że niektórzy tak zrobili i to im nie pomogło, poza tym gdzie ja niby mam iść pracować, żeby się czegoś nauczyć, co mi pomoże.  Dałem przykład uczelni ekonomicznej, bo rozważam ekonomię jako wybór, ale to taki wybór z braku innego. Podobno ekonomia to dobry kierunek. Nie wiem, czy mnie to zainteresuje, no bo nigdy się ekonomii nie uczyłem. Ale studia typowo ścisłe jak matematyka, fizyka, informatyka to nie dla mnie, bo nie daję rady przy natłoku skomplikowanego materiału. Humanistyczne i artystyczne to też kompletnie nie dla mnie. Myślałem jeszcze o "Mikro i nanotechnologia" na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, ale chemię miałem tylko przez jeden semestr w liceum, więc nie mam wiedzy podstawowej. I chyba trudno po tym z pracą w Polsce? Najbardziej bym chciał pracę samodzielną, nie w grupie. Myślałem o kierunku który pozwoli mi potem pracować w laboratorium, ale tu znowu - przecież nie umiem chemii ani biologii. A samemu, bo wszelkie prace wymagające ciągłego kontaktu z klientem odpadają (jestem introwertykiem, nawet lekka fobia społeczna, nie że nie potrafię rozmawiać, tylko występować publicznie z projektem jakimś).  Mam nadzieję, że wskażecie który kierunek byłby dla mnie odpowiedni. Będę wdzięczny za pomoc
    • Dzięki! W takim razie spytam jeszcze dwie rzeczy.   Słyszałem że na MiMB jest naprawdę bardzo dużo nauki, czy to prawda? Nie pytam oczywiście czy "trzeba się uczyć" ale jak wygląda to w porównaniu z innymi kierunkami technicznymi, np. tą fizyką techniczną albo energetyką? Czy ma się chociaż trochę czasu dla siebie?   Czy studiowałeś może na Politechnice Gdańskiej? (masz lokalizację Gdańsk) Jeśli tak, to masz może jakieś rady odnośnie tej uczelni? Zwłaszcza jeżeli chodzi właśnie o Energetykę na wydziale mechanicznym, czy też MiBM. Ewentualnie czy jest tam jakiś kierunek którego lepiej się wystrzegać?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.