Skocz do zawartości
Sylwia Łoboda

Polonistyka - mój kierunek

Rekomendowane odpowiedzi

Będąc w liceum zastanawiałam się jaki kierunek wybrać. Z pewnością nie brałam pod uwagę studiów związanych z przedmiotami ścisłymi typu matematyka, fizyka... Myślałam nad dziennikarstwem, pedagogiką, ale w końcu wybrałam polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim i jestem bardzo zadowolona! Kierunek ten, jest bardzo ciekawy, robię to co lubię. Zajęcia to sama przyjemność w przeciwieństwie do lekcji w liceum. Polonistyka, to mój najlepszy wybór!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No niby fajnie - robić to co się lubi, ale jakie są po tym perspektywy? Nauczyciel? To jest zły kraj na takie wybory, tutaj jako nauczyciel nie da się za wiele osiągnąć, a tym bardziej zarobić...

Oczywiście jeśli w ogóle znajdziesz pracę.

To zależy jakie ma się wymagania. Radzę prześledzić stopnie awansu zawodowego nauczyciela i sprawdzić ile dostaje nauczyciel dyplomowany, bez dodatków oczywiście. Polonistyka to ciekawy wybór, zawsze miałem szacunek do polonistek w szkole ;)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Drogi maturzysto, jeżeli chcesz kasować produkty na kasie lub sprzedawać ubezpieczenia szemranemu towarzystwu ubezpieczeniowemu wybierz polonistykę. mam przyjemność posiadać skończoną polonistykę i anglistykę. po ukonczonych studiach z języka polskiego (z wyróżnieniem) zaproponowano mi pracę jako przedstawiciel handlowy (nie zrobiłam profilu nauczycielskiego) Ukończyłam edytorstwo i przez długi czas pracowałam sprawdzając hasłą w krzyżówkach. yay! moje przyjaciółki z roku już trzeci rok piszą hasła, przepisy kulinarne albo sekcję z pytaniami "od czytelników' nie muszę chyba dodawać, że robią to za naprawdę niewielkie pieniądze; a i tak są szczęśliwe, bo mają pracę w zawodzie. Generalnie jeśli chcesz naprawdę ciekawy kierunek i przyjemne zajęcia, to polonistyka jest ok- ale niestety, żadnego zatrudnienia. ah, no i jeszcze jedna rzecz- na polonistyce kręci się typ studenta "hipstera-artysty". wyjaśnienia na privie. dlatego drogi maturzysto- przyszłości narodu- zastanów się dobrze przed wyborem studiów, a szczególnie polonistyki.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No niby fajnie - robić to co się lubi, ale jakie są po tym perspektywy? Nauczyciel? To jest zły kraj na takie wybory, tutaj jako nauczyciel nie da się za wiele osiągnąć, a tym bardziej zarobić...

Oczywiście jeśli w ogóle znajdziesz pracę.

Dlaczego uważasz, że jako nauczyciel nie da się za wiele osiągnąć? Chcę zostać nauczycielem i widzę satysfakcjonującą ścieżkę rozwoju. Będę mogła się rozwijać, podwyższać swoje preferencje, można zrobić magistra, później doktorat itd.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Drogi maturzysto, jeżeli chcesz kasować produkty na kasie lub sprzedawać ubezpieczenia szemranemu towarzystwu ubezpieczeniowemu wybierz polonistykę. mam przyjemność posiadać skończoną polonistykę i anglistykę. po ukonczonych studiach z języka polskiego (z wyróżnieniem) zaproponowano mi pracę jako przedstawiciel handlowy (nie zrobiłam profilu nauczycielskiego) Ukończyłam edytorstwo i przez długi czas pracowałam sprawdzając hasłą w krzyżówkach. yay! moje przyjaciółki z roku już trzeci rok piszą hasła, przepisy kulinarne albo sekcję z pytaniami "od czytelników' nie muszę chyba dodawać, że robią to za naprawdę niewielkie pieniądze; a i tak są szczęśliwe, bo mają pracę w zawodzie. Generalnie jeśli chcesz naprawdę ciekawy kierunek i przyjemne zajęcia, to polonistyka jest ok- ale niestety, żadnego zatrudnienia. ah, no i jeszcze jedna rzecz- na polonistyce kręci się typ studenta "hipstera-artysty". wyjaśnienia na privie. dlatego drogi maturzysto- przyszłości narodu- zastanów się dobrze przed wyborem studiów, a szczególnie polonistyki.

Też jestem ciekawa jak rozumiesz pojęcie ,,hipstera-artysty"?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pewnie chodzi o to, że mają się za Bóg wie kogo. Akurat miałam do czynienia ze studentkami tego kierunku. Ale nie wszyscy są tacy, nie można uogólniać.

Przyznam rację, z tym bezrobociem, albo pracą na kasie w supermarkecie. Moja mama też mi mówiła, wszystko tylko nie polonistyka, bo pracy sobie nie znajdziesz. Szkoły likwidują, a dostać się dostaniesz, po znajomości. Takie panuje przekonanie. Może jest w tym trochę racji, skoro wiele osób tak mówi??

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U mnie na polonistyce też było sporo hipstero-artystów, dużo osób chciało zostać na uczelni (jak można się domyślić, udało się to kilku wybranym), zgrywanie ynteligentów było na porządku dziennym, cytowanie Derridy i Świetlickiego też. Podobnie jak pogarda dla pracy fizycznej połączona z życiem w stylu "doing real stuff sucks" - czyli życie w hermetycznym świecie sztuki i kultury wyższej przeznaczonej,  a jakże, tylko dla klasy wyższej, kółko wzajemnej adoracji (a poza tym - bo kto by robił sztukę dla ludzi, przecież ciemny lud nie zrozumie). To mi się tam najbardziej nie podobało. 

 

Nie przekreślałabym zawodu nauczyciela - na studiach poznałam kilka naprawdę fajnych osób, które chciały pracować z dziećmi/młodzieżą i wiedziały, jak się mają do tego zabrać. Ale prawdą jest też, że szkoły padają... Natomiast ściemą jest, że wszyscy po polonistyce zostają nauczycielami.

 

Z perspektywy czasu bardzo fajna wydaje mi się specjalność edytorska - po niej można szukać pracy w wydawnictwach - książkowych, prasowych, internetowych. Wiadomo, książki umierają, prasa umiera, nikt już nie czyta - ale z drugiej strony można zauważyć, że na rynku ciągle jest wiele wydawnictw firmowych, branżowych, specjalistycznych. I one jakoś nie padają. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Moja kolezanka studiowała polonistykę, ale nie chciała pracować w szkole. Udało jej się znaleźć pracę, gdzie znajomość języka jest istotna, ale nie musi uczyć dzieci. Z jej kierunku też niewiele osób związało się z zawodem polonisty i poszli w zupełnie inne strony.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Miłośników konsoli PlayStation może kusić wymiana wersji podstawowej na odchudzoną PS5 Slim. Czy taka wymiana jest warta zachodu? Warto pamiętać, że różnice pomiędzy tymi dwoma modelami są naprawdę nieduże. Jedyną istotniejszą zmianą jest pojemność dysku. Jeśli więc brakuje Ci gigabajtów, wymiana PS5 na PS5 Slim może być dobrą opcją.
    • o siema też się tam wybieram ogółem to widziałem post na facebooku o tej tematyce i zauważyłem dobrą odpowiedź  (tl dr zawsze możesz się przepisać)   "1. Weź pod uwagę, że studiuj matmę w liceum jest INNA niż na studiach.  2. Weź pod uwagę, że studiuj matmę na msemacie, mimie jest ZNACZNIE TRUDNIEJSZA(co nie znaczy, że lepiej prowadzona) niż na ekonomii. Niemniej jednak uważam, że jest ciekawsza. 3. Weź pod uwagę, że de facto studiujesz matmę i ekonomię, co oznacza mniej więcej dwa razy więcej przedmiotów, i dwa razy więcej przedmiotów w sesji, i czas na dojazdy.  4. Weź pod uwagę, że studia te dają możliwość zdobycia dwóch dyplomów z dwóch dość prestiżowych udziałów.  5. Weź pod uwagę, że po i na tych studiach będziesz miał (na ogół) średnią nie większą niż na studiach pojedynczych, co ma znaczenie a) przy stypendium b) przy rekrutacji na magisterkę, na każdy wydział mim i wne nie ma znaczenia czy ukończyłeś je czy zwykłe studia na wne, mimie, czy na innej równoważnej uczelni(są tam wymogi akredytacyjne i przedmiotowe). 6. Weź pod uwagę, że będziesz musiał, jeżeli zajdzie taka konieczność dogadywać się z dwoma dziekanatami, pisać dwie prace w jednym roku- co moim zdaniem nie jest najlepszym pomysłem. 7. Niewątpliwie weź pod uwagę, że będziesz na większej liczbie przedmiotów i dzięki temu poznasz interesujących ludzi.  8. Weź pod uwagę, że w każdym momencie możesz zrezygnować i przejść na jeden z tych dwóch etapów.  9. W teorii należysz do obu wydziałów, ale w praktyce każdy stara się zastosować teorię spychologii i na ekonomii nie ma lżej, za to na matematyce (przez wzgląd na to, że wiele osób opuszcza ten zacny kierunek (tzn. msemat => ekonomia), traktuje się nas jako takich pół... matematyków, daje się gorszych ćwiczeniowców(na pierwszym semestrze tak było oraz tworzy przedmioty specjalnie, dla msematu, algebra dla msem i statystyka dla msem, gdzie ta ostatnia była raczej średnio prowadzona dwa lata temu, może coś się zmieniło.  10 Podsumowując tak msemat to ciężki kawałek chleba, który zdają się doceniać tylko pracodawcy, lub sami absolwenci. Moim zdaniem warto pójść i albo wytrzymać jeden semestr, albo do pierwszych kolokwium z algebry i analizy, tutaj łatwiej się przenieść przepisać i tak dalej."       w sumie to odpowiedź już po złożeniu papierów to pewnie wypełniłaś już deklarację ale może ci pomoże
    • Hej, dostałam się na Miedzykierunkowe studia ekonomiczno matematyczne i na Kierunek ekonomia, finanse I rachunkowosc, informatyka I ekonometria na uw. Nie wiem co wybrać, na początku myślałam o msemat, ale po przeczytaniu opini na forum zaczęłam się zastanawiać czy to na pewno dla mnie.   Zamierzam pracować a poziom i ilość godzin jest trochę przytlaczajaca. Warto iść na miedzykierunkowe czy lepiej odpuścić sobie i wybrać drugą opcję?
    • Hej, jeśli ktoś tutaj z forumowiczów mieszka w ZS i potrzebuje jakiegoś serwisu komputerowego, bądź pomocy przy odzyskiwaniu danych albo sieciach to z własnego doświadczenia mogę polecić https://serwis.eu/.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.