Skocz do zawartości
lukasz_02

Studia po angielsku - czy warto?

Rekomendowane odpowiedzi

Przejdę od razu do rzeczy, mam dylemat odnośnie wyboru języka, w jakim prowadzone byłyby zajęcia na studiach. W tym roku zdaję maturę, przedmioty zdawane (oprócz wymaganej podstawy) to angielski, matematyka, geografia - tej ostatniej nie mam w programie nauczania w szkole, tak więc nie liczyłbym na wynik lepszy niż 50%.

Z językiem angielskim nie mam problemów, jestem w stanie płynnie mówić, przekazać myśli, działa to w dwie strony - rozumiem co się do mnie mówi.  Na żywo rozmawiałem z "native speakers" i nie było większych problemów z dogadaniem się. W tym roku przystępuję również do FCE, certyfikatu z angielskiego na poziomie B2. Jednak nie jestem pewien czy studia nie okażą się zbyt trudne, czy multum nowych, nieznanych mi wcześniej wyrazów nie spowoduje, że będę musiał zrezygnować z dalszej nauki na danej uczelni.

Czy warto płacić dodatkowe kilka tysięcy złotych za możliwość studiowania po angielsku? Czy nauka w całości po angielsku jest bardzo trudna (chodzi mi tu o tempo lekcji, nawał obowiązków, większy materiał ze względu na konieczność pracy nad językiem)?

Czy sam fakt studiowania w obcym języku znacząco ułatwi mi znalezienie pracy w tym kierunku? I najważniejsze, jak trudno dostać się na takie studia, choćby w języku polskim (ilość chętnych, minimalne progi punktowe w dobrych uczelniach)?

Przepraszam za tak dużą liczbę pytań w jednym poście i dziękuję za odpowiedź

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1. Z.poziomiem po FCE nie powinno być problemu na studiach. Poradzisz sobie.

2. Jest kilka uczelni gdzie studia po angielsku są bezpłatne

3. Czy warto. Nie wiem. Mam wątpliwości. Ja bym nie dopłacał jeśli wymaga tego Twoja uczelnia. Dużo bardziej warto wybrać studia za granicą

4. Raczej wielkiego wpływu na rynek pracy to nie będzie miało. Lepiej zrobisz jak podczas studiów pójdziesz do pracy

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedź na każde z pytań. Problem w tym, że studiowanie za granicą jest o wiele droższe, trudniej się utrzymać, mam pewne obawy czy dałbym radę. Oglądałem też oferty szkół w Warszawie, Wrocławiu czy poznan.studia.net i z tego co udało mi się ustalić studia w takich uczelniach są bezpłatne tylko w przypadku studiowania w języku polskim :/

Tak naprawdę jedynym powodem, dla którego chciałem studiować właśnie po angielsku jest to, że szukam możliwości wykorzystania moich umiejętności związanych z tym językiem. Pisałem trzy próbne matury z angielskiego na poziomie rozszerzonym, z czego w 2 z nich uzyskałem wynik 96 i 98%.

Czy jest ktoś w stanie polecić konkretną szkołę związaną z logistyką, ewentualnie z czymś związanym z handlem co wymagałoby dodatkowo dobrej znajomości języka obcego?

Od kilku tygodni przeglądam uczelnie i nie mogę się zdecydować. Jest też wiele szkół prywatnych, ale jakoś nie przekonuje mnie stwierdzenie, że o przyjęciu na studia decyduje kolejność, a nie wynik z testu maturalnego. To mi tylko utrudnia wybór dobrej uczelni. Tak więc jeśli ktoś studiuje na kierunku związanym najlepiej z logistyką, prosiłbym o wyrażenie opinii o uczelniach, szansach/perspektywach na znalezienie pracy czy o poziomie języka angielskiego na zajęciach

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Jak wentylatory działają, a wywala temperaturę, to pewnie moduły mocy (IGBT) są już na wykończeniu albo pasta termoprzewodząca wyschła na kamień. Naprawa takich rzeczy to standardowa procedura, nikt przy zdrowych zmysłach nie kupuje od razu nowego falownika, zwłaszcza przy większych mocach, gdzie koszty idą w dziesiątki tysięcy. Najważniejsze to wysłać sprzęt do kogoś, kto daje realną gwarancję na naprawę, a nie tylko "przeczyści". Sam przerabiałem kilka serwisów i różnica w podejściu bywa ogromna, zwłaszcza jeśli chodzi o czas reakcji, bo każdy dzień przestoju to kasa. Jeśli chcesz sprawdzić, co dokładnie wchodzi w zakres profesjonalnego serwisu, warto jest zajrzeć tutaj: https://centrumregeneracji.pl/oferta/naprawa-elektroniki-przemyslowej/
    • Szukam namiarów na sprawdzony serwis elektroniki przemysłowej. Mamy na stanie falowniki, które wywalają błędy przegrzania, mimo że wentylatory chodzą. Czy to już czas na śmietnik, czy można to jakoś zregenerować?
    • Temat LED vs lampy błyskowe to wieczna dyskusja i każdy ma swoje zdanie, ale postaram się podejść do tego praktycznie. LED-y mają rzeczywiście tę ogromną zaletę że widzisz efekt na żywo, co bardzo ułatwia naukę i przyspiesza pracę w studio, zwłaszcza jeśli robisz też nagrania wideo. Kiedyś temperatury barwowe LED-ów były problemem, ale teraz producenci naprawdę dobrze to opanowali i możesz dostać CRI powyżej 95 bez problemu. Lampy błyskowe wciąż wygrywają jeśli chodzi o czystą moc i możliwość zamrożenia ruchu przy krótkim czasie naświetlania, więc do sportu czy dzieci się lepiej sprawdzają. Koszty eksploatacji są jednak niższe przy LED-ach, bo nie wymieniasz lamp błyskowych i zużywasz mniej prądu. Ja bym powiedział że dla większości zastosowań portretowych i produktowych LED-y są w zupełności wystarczające i naprawdę komfortowe w użyciu. Ceny ostatnio też spadły więc nie jest to już taka inwestycja jak kiedyś. Warto porównać konkretne modele i specyfikacje, bo różnice między producentami potrafią być spore - możesz to zrobić na przykład sprawdzając ofertę https://fotostudio360.com/ gdzie znajdziesz zarówno LED-y jak i tradycyjne lampy z pełnymi parametrami.   
    • Mam parterowke i dach na wiązarach. Puściłem rury od kanalowki między wiązary i przepuściłem przez g-k. Jeszcze nie mam jednostki. Prosta i przyjemna robota. Przy lanym stropie trudniej, ale warto w podwieszanym przed gk wrzucić rury Jeśli szukasz firmy, która Ci to zrobi, polecam kontakt z nimi: https://klimatyzator.net.pl/ Zajmuja się takimi realizacjami w Lublinie oraz okolicach.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.