Skocz do zawartości
Pitter

Wybór studiów - techniczne

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie. Matura zbliża się wielkimi krokami i czas pomyśleć co dalej. Do tej pory jakoś nie myślałem nad kierunkiem studiów, twierdząc że jest jeszcze dużo czasu. Od mniej więcej tygodnia intensywnie przeglądam kierunki, ale szczerze mówiąc nie wiem co wybrać. Pisze tutaj, bo może, a raczej napewno cos doradzicie. 
Na maturze będe zdawał dodatkowo rozszerzoną matematykę, fizykę i angielski.
Do tej pory spodobał mi się jeden kierunek - systemy sterowania inteligentnymi budynkami na PŁ. Jest to nowy kierunek(chyba od roku 2014/15). Może akurat jest tutaj ktoś to studiuje na tym kierunku, albo ma znajomego? Ale szczerze mówiąc to nie wiem jak wygląda po tym praca, chyba nwet inaczej ją sobie wyobrażam niż będzie wyglądać w rzeczywistości. Czy warto sie tym zajmować? I jaka to będzie praca? Raczej rysowanie i proejktowanie takich domów, czy bardziej kładzenie i programowanie urządzeń? Czy jest w ogóle zapotrzebowanie na to ( chociaż wydaje mi sie że to będzie popularne w przyszłości ) i czy są jakieś firmy które sie zajmują czymś takim? Szukałem, ale nie udało mi sie znaleźć. I chyba jeszcze jedna ważna rzecz - jakie tam moga być progi punkowe? PŁ ich nie udostępnia, więc nie mam rozeznania.
Gdzie ewentualnie można jeszcze studiować podobny kierunek albo jaki inny wybrać?
W każdym razie preferowałbym takie studia, gdzie nie trzeba rysować albo chociaż nie ma zaliczeń z rysunku, bo niestety nie umiem rysować :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na wielu kierunkach technicznych wymagany jest rysunek techniczny. Nie wiem czym kierował es się wybierając ten kierunek? Zdecydowanie bardziej polecam kierunki ogólne na studia I stopnia. Programowania nauczysz się na informatyce. Jak skończysz taki wąski kierunek to prace później gdzie znajdziesz? Możesz szukać tylko w tej wąskiej dziedzinie. A po informatyce znajdziesz pracę i w programowaniu budynków i w każdym innym zawodzie. Poczytaj forum bo o kierunkach technicznych było wiele razy 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak myślałem że to nie jest dobry wybór, im więcej o tym myślałem tym mniej mi się podobał. No cóż, było iść do technikum zawsze miałoby się już jakieś pojęcie czy to o programowaniu, czy czymś innym. Chociaż i tak na informatyce w liceum miałem styczność z C++ i Pythonem.  Zabawa fajna, wciągająca, ale narazie nic kreatywnego nie zrobiłem. Jedynie program do zaliczenia, chociaż i tak na podstawie wzoru. Informatyka jest ciekawa, ale nie wiem czy dałbym radę ogarnąć programowanie - chociaż jeżeli się w tym siedzi to po jakimś czasie napewno się nauczy. Tylko że jest tyle kierunków związanych z informatyką, że nie wiadomo w co celować. Czy telekomunikację, grafię czy coś innego...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A jeszcze wracając do poprzedniego pytania. Spodobała mi się nazwa, a dodatkowo kiedyś widziałem jakąś reklamę o inteligentnych domach i gdzieś mi to zostało.

W sumie informatyka nie jest złym pomysłem, tylko jak na się sprawa z językiem? Jest on narzucony odgórnie czy samemu się wybiera?

Inna sprawa to uczelnia. Całować raczej w politechniki czy uczelnie z czołówki rankingów typu AGH, PW czy równie dobrze można wybrać hmm... mniej prestiżowe? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chodziło mi bardziej o programowanie :)

A jak jest z informatyką na AGH? Od razu rzucają na głęboką wodę czy ktoś ogarniający jedne sprawy jak narazie mniej inne bardziej odnajdzie się tam?
I co można robic po tym kierunku? PRacować jako administrator sieci w wiekszych firmach?


Co oprócz infy? Mechatronika/elektronika/coś innego ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przemyślałem przez ten czas trochę te propozycje i chyba informatyka jednak odpadnie, programowanie nie jest jendak moją dobrą stroną.
Owszem podstawy mogą być, ale jakieś bardzi rozszerzone odpadnie...

Co w takim razie polecacie? Zależałoby mi na w miarę szybkim znalezieniu pracy (nawet i w czasie studiów).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie trzeba być pasjonatem tego, co się studiuje i robi w życiu, ale jeżeli to coś nie sprawia żadnej satysfakcji, to szybko zniechęcisz się zmuszaniem do nauki.

Cytuj

Dlatego lepiej celować w ten kierunek gdzie jest deficyt pracowników :) 

W zasadzie nie ma takiego kierunku technicznego, który wypełnia jakąś realną lukę na rynku, zwłaszcza w większych miastach. Deficyt nie dotyczy nikogo oprócz ludzi z doświadczeniem. Można mieć tylko większą lub mniejszą szansę na pracę i postarać się odpowiednio.

Cytuj

Zależałoby mi na w miarę szybkim znalezieniu pracy (nawet i w czasie studiów).

Jeżeli nie jesteś po technikum i nie masz żadnych uprawnień zrobionych na własną rękę, to musisz najpierw skończyć sześć semestrów. Do tej pory Twoja przydatność dla pracodawcy będzie bliska zeru.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.