Skocz do zawartości
banzajek

Cukrzyk, a studia ...

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wszystkim, otóż niedługo matura a wybór kierunku dalszej drogi edukacyjnej nadal pod znakiem zapytania ... Zawsze marzyłam o studiach wojskowych, lecz jak sam tytuł wskazuje jestem diabetykiem - więc to raczej dyskwalifikuje mnie na starcie  jeżeli chodzi o studia wojskowe ( jakiekolwiek. ) Jednakże dodam że moim marzeniem było ( Jest nadal ! ) AMW w Gdynii na wydziale Nawigacji i Uzbrojenia Okrętowego - jako Nawigator. Są szanse ? Nigdzie nie znalazłam 100% odpowiedzi ... Jednak pomijając ten temat, na maturze ( prawdopodobnie ) zdawać będę następująco :
- Podstawa : Polski, matematyka oraz Angielski
- Rozszerzenia : geografia i WOS / historia .
Z takimi przedmiotami na maturze, jakie uczelnie / kierunki byłyby opcją ? I nie mając tutaj na myśli kierunki które produkują bezrobotnych z wyższym wykształceniem - mam nadzieje że tutaj zrozumiecie moi drodzy o co mi chodzi.

I kto ma jakąkolwiek wiedzę odnośnie służb mundurowych - studiów o takiej charakterystyce , proszę piszcie wszystko śmiało !

Z góry dziękuję przeogromnie za każdą udzieloną pomoc i wskazówkę ! Pozdrawiam , Patrycja

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

banzajek, bez rozszerzonych matmy i angielskiego możesz zapomnieć o studiach wojskowych. Konkurencja jest naprawdę spora - przyjmują 10-15 osób na rok, a chętnych kilkanaście i więcej na jedno. Jest też kolejny powód, o którym poniżej.

Cytuj

AMW w Gdynii na wydziale Nawigacji i Uzbrojenia Okrętowego - jako Nawigator. Są szanse ?

Jako cukrzyk nie przejdziesz badań na morskie świadectwo zdrowia, więc nie będziesz mogła wybrać specjalności pływającej. Praca na lądzie po nawigacji istnieje praktycznie tylko dla znudzonych pływaniem kapitanów i emerytowanych komandorów, więc w tym przypadku można wybrać lepiej. Natomiast podchorążowie nie mają takiego wyboru i wszyscy muszą iść na morze.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gutek , czyli studia wojskowe odpadaja ? Okej, sprawa wyjaśniona ...
Co do innych 'mundurowych' byłbyś w stanie pomóc i cokolwiek informacji przydatnych udzielić ... ?

edit. 
Ewentualnie gdy na maturze podejmę się rozszerzonej matematyki , lecz pozostanie angielski na poziomie podstawowym są szanse na studia wojskowe ? Jak tak, to na jakie warto zwrócić uwagę z cukrzycą ?
Dodam ze co do prawo jazdy posiadam kat. B oraz za niedługi czas będę posiadała C .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mundurowe odpadają właśnie z dwóch względów. Zdrowotnych i wysokim wymagań odnośnie matury, testów wydolnościowych. 

Chcesz dowiedzieć się więcej to poczytaj bo na forum było sporo i zresztą jest nawet mój wywiad w formie wideo. 

Co do innych kierunków to raczej kieruj się własnymi zainteresowaniami a nie rynkiem pracy. Dodam pseudo rynkiem pracy, bo opinie są dziwne i nieprawdziwe. Po każdym kierunku znajdziesz dobra prace wystarczy być w czymś dobrym studia nie mają dawać pracy a wykształcenie. 

Moim zdaniem, skoro Cie to interesuje, spróbuj podjąć studia cywilne na AMW

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Moimi zainteresowaniami są właśnie militaria, wojsko. Dlatego tak nadaje o 'mundurowych' jednakże pech, złośliwy los chciał że matematyka to moja pięta achillesowa a do języków nie mam talentu, biernie rozumiem języki. Bardzo lubię historie, w szczególności okres po i włącznie z I W.ŚW. jednak z małym szczegółem iż mam problemy z takimi sprawami jak daty, jednak wystarczą dla mnie dwa pojęcia z rzucone ot tak a zaczyna się dla mnie temat rzeka. Zastanawiałam się nawet nad czymś w charakterze nauczyciela jednak nie mam na tyle spokoju, wyrozumiałości w stosunku do dzieci / młodzieży szeroko pojętej , bo po prostu nie lubię kontaktu z dziećmi ...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Marzenia a rzeczywistość rzadko idą w parze, niestety upewniłam się że ja swoich nie zrealizuje.
Lecz podpowie mi może ktoś kto ma rozeznanie , co do służby więziennej, lub innego tego typu ugrupowania ?
Oraz proszę o zerknięcie o mój powyższy post i możliwą pomoc, dziękuje za dotychczasowe odpowiedzi !

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytuj

Ewentualnie gdy na maturze podejmę się rozszerzonej matematyki , lecz pozostanie angielski na poziomie podstawowym są szanse na studia wojskowe ?

Progi i zasady rekrutacji są publikowane - możesz orientacyjnie oceniać swoje szanse. Oprócz Gdyni pozostają jeszcze Warszawa, Wrocław i Dęblin, ale tam też nie należy spodziewać się większych szans. Do rekrutacji wojskowej wchodzą również test sprawnościowy i rozmowa, więc mniejsza liczba punktów z matury skutecznie zmniejsza i tak nie za duże szanse na mundur.

Cytuj

Jak tak, to na jakie warto zwrócić uwagę z cukrzycą ?

Nie mam pojęcia, nie jestem żołnierzem. W przypadku kierunków pływających dokładnie te same wymagania zdrowotne dotyczą każdego, kto podejmuje pracę na morzu. Wynika to z rozporządzenia ministra i umów międzynarodowych.

Cytuj

Lecz podpowie mi może ktoś kto ma rozeznanie

Użyj wyszukiwarki.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.