Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

Potrzebuję pomocy w wyborze studiów. Jestem tegorocznym maturzystą i zastanawiam się nad wyborem studiów. Interesuje mnie praca w policji chociaż równie poważnie myślę nad politechniką i studiowaniem automatyki i robotyki. Czy warto studiować kierunek: Bezpieczeństwo wewnętrzne ze specjalizacją policyjną? Czytałem dużo opinii na temat tego kierunku i dużo osób mówi ,że są to studia bezsensowne ,bo nic nie dają przy rekrutacji do służb mundurowych. Nie chciałbym zmarnować kilku lat swojego życia dlatego chciałem się dowiedzieć czy ten kierunek jest według was przydatny i opłacalny. 

 

Obecnie jestem na profilu mat-fiz i te przedmioty będę zdawał na maturze dlatego też myślę nad druga opcją czyli nad automatyką i robotyką na wydziale informatycznym. Nie jestem jeszcze do końca zdecydowany które studia wybiorę. Czy po skończeniu automatyki i robotyki miałbym równe szanse na dostanie się do policji co po skończeniu bezpieczeństwa wewnętrznego? Wiem ,że jeśli wybiorę automatykę i robotykę miałbym jeszcze czas na zastanowienie się czy warto wstąpić do policji. 

Jaka jest wasza opinia? Czy studia ze specjalizacją policyjna są bardziej opłacalne na przyszłość niż AiR? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz iść do policji to idz na studia do policji, tylko takie dadzą Ci stopień i gwarancję zatrudnienia. Powinieneś się zastanowić na Wyższ Szkoła Policji w Szczytnie. To studia połączone ze służbą, czyli studia "wojskowe". Tam od początku jesteś w policji, tylko pełnisz różne funkcję i do tego uczysz się i zdobywasz i wykształcenie i stopień oficerski. Co o tym myślisz?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Automatyka i robotyka to naprawdę niezły kierunek studiów. Jednak nie jestem przekonany, na ile takie wykształcenie da Ci możliwość znalezienia pracy w policji. Myślę, że Łukasz ma rację - chyba "Szczytno" jest najbardziej warte zastanowienia w Twoim przypadku. Chyba jednak powinieneś mieć Plan B. Co - jeśli się nie uda dostać do szkoły oficerskiej policji. Jakie miasta najbardziej Cię interesują jako miejsce studiowania?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzieki za odpowiedzi :)

 

Jeszcze nie wiem czy na 100 % chciałbym wybrać się do szkoły policyjnej. Obecnie najbardziej pasują mi studia w poznan.studia.net ,bo mam najbliżej. 

 

Jeśli chcesz iść do policji to idz na studia do policji, tylko takie dadzą Ci stopień i gwarancję zatrudnienia. Powinieneś się zastanowić na Wyższ Szkoła Policji w Szczytnie. To studia połączone ze służbą, czyli studia "wojskowe". Tam od początku jesteś w policji, tylko pełnisz różne funkcję i do tego uczysz się i zdobywasz i wykształcenie i stopień oficerski. Co o tym myślisz?

 

Nie słyszałem o tych studiach. Mógłbyś mi o nich trochę więcej powiedzieć? Czy są to studia dzienne czy zaoczne? I czy są płatne? Jeśli zdecyduje się na wstąpienie do policji to prawdopodobnie zrobię jak Ty mówisz :)

 

 

Automatyka i robotyka to naprawdę niezły kierunek studiów. Jednak nie jestem przekonany, na ile takie wykształcenie da Ci możliwość znalezienia pracy w policji. Myślę, że Łukasz ma rację - chyba "Szczytno" jest najbardziej warte zastanowienia w Twoim przypadku. Chyba jednak powinieneś mieć Plan B. Co - jeśli się nie uda dostać do szkoły oficerskiej policji. Jakie miasta najbardziej Cię interesują jako miejsce studiowania?

 

Najbardziej interesuje mnie Poznan :) Chciałbym tam studiować zaocznie ,gdyż na przeprowadzke i studia dzienne obecnie mnie nie stac :P Cały czas się zastanawiam jaką drogę obrać na przyszłość. Czyli jeżeli chciałbym zostać policjantem to zostaje tylko jedna droga - Wyzsza Szkola Policyjna w Szczytnie tak?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.