Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry :)

Jestem tegoroczną maturzystką i między innymi jestem zainteresowana właśnie tym kierunkiem: Publikowanie cyfrowe i sieciowe na Uniwersytecie Wrocławskim. Chciałabym zapytać i poradzić się czy są to studia praktyczne? Ponieważ słyszałam opinie, iż uczą na nim wyłącznie teorii, a niestety warsztatów praktycznych jest bardzo mało. Czy rzeczywiście na tym kierunku nauczyć się można projektowania stron? Czy jest to przyszłościowy kierunek? 

Bardzo proszę o poradę :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Aż z ciekawości rzuciłam okiem na plan tych studiów, jak dla mnie wszystko pomieszane ze wszystkim. Normalnie to od opracowania językowego tekstu są tłumacze, redaktorzy i korektorzy (czyli filolodzy). Od składu i opracowania graficznego graficy DTP. Od sprzedaży są marketingowcy. A już od pisania stron to w ogóle programiści. A tu jakby ze wszystkiego po kilka przedmiotów, ale z niczego do końca. Może tak bardziej pod jakiegoś project managera czy reaktora prowadzącego, który musi ogarniać cały proces?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie polecam tych studiów. Strata czasu.

 

Czy one, przepraszam bardzo, dają jakiekolwiek uprawnienia/certyfikaty?

Czy uczą jakiś praktycznych rzeczy? Może i niektóre są przydatne, ale większość to marnotrawienie czasu.

 

Czy uczą jakiś umiejętności, które można zapisać sobie w CV? (Oprócz inDesign)? NIE. Bo tam nawet nie ma podstaw programowania.

 

Zamiast tego są tzw. zapychacze, które na nic się nie przydają, i zajmują czas. Szczególnie mowa o opcyjnych, na które jest się trudno zapisać, a gdy się nie uda, to trzeba się prosić, żeby zapisać się do... np. Języka kastylijskiego na kulturoznawstwach itp., które z PCIS nie powinny mieć nic wspólnego, a powinny wydziały na Grunwaldzie (Joliot-Curie) oraz Maxa Borna. Jest to siedzenie na zajęciach i żadnych zysków z nich.

 

Śmiech na sali.

 

A uczyć po tym w szkole można? Raczej nie, bo nie daje przygotowania merytorycznego do nauczania przedmiotów.

 

Jedyne, co Ci ten dyplom daje, to możliwość kontynuacji na studiach magisterskich (II stopnia).

 

Dodatkowo, instytucja mało interesuje się przyszłością zawodową swoich absolwentów, co jest kluczowe.

 

Trzy lata studiów licencjackich, zamiast których mogłaby być szkoła policealna. Magisterce mówię NIE! i nie pójdę na nią, bo strata czasu to. Lepiej już pójść do zawodu i samemu się douczyć tego, co wszędzie gdzie indziej już uczyliby na miejscu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Nie istnieje dobry fotelik od 10 MSC do 12 roku życia, po prostu. Najlepiej wybrać się do sklepu i mierzyć, ja celowała bym do przynajmniej 4 roku życia tyłem. Mój syn ma 4 lata i miesiąc i na razie nie przesiada się przodem. Dobrze jest skontaktować się z nimi: https://umalucha.pl/kategoria-produktu/foteliki Na miejscu mają ogromny wybór dobrych fotelików dla dzieci i powinni dobrać odpowiedni
    • Hejka! Jaki fotelik samochodowy polecacie dla 10 miesięcznego dziecka? Lepiej kupić do 4roku życia? czy do 12? Zastanawiam się nad Maxi cosi emerald 360pro i avionaut stardust. Jakieś opinie?
    • Dla rodziców w takim wieku i z takimi ograniczeniami Podhale ma sporo do zaoferowania pod warunkiem że dobrze dobierzesz miejsce. Spacer wokół Czorsztyńskiego jeziora jest płaski, widoki piękne i można to robić we własnym tempie bez żadnego wysiłku. Dolina Chochołowska ma bity trakt którym można dojść bryczką więc kolana taty nie będą problemem. Nowy Targ i okoliczne wioski mają klimat podhalański bez konieczności wspinaczki. Ale najlepszym pomysłem dla rodziców z problemami z poruszaniem według mnie są termy w Szaflarach, ciepła woda geotermalna jest naprawdę dobra na stawy i kości i spędza się tam czas przyjemnie bez żadnego wysiłku fizycznego. Moi rodzice byli zachwyceni i tata mówił że kolana przestały go boleć na kilka dni po powrocie. Na miejscu są apartamenty więc nie trzeba dojeżdżać. Zerknij na https://www.termyszaflary.com/ i sprawdź szczegóły, myślę że to będzie dobry wybór.
    • Szukam miejsca w górach dla rodziców około 65 lat którzy lubią przyrodę ale już nie chodzą po trudnych szlakach. Tata ma problemy z kolanami więc szlaki tatrzańskie odpadają ale chcieliby poczuć klimat gór i pobyć na świeżym powietrzu. Macie jakieś sprawdzone propozycje?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.