Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Polski Manchester. Reymontowska „Ziemia Obiecana”. Miasto Tuwima i Rubinsteina. Stolica manufaktur i najlepszych krajowych projektantów. Centrum polskiej produkcji filmowej i światowej klasy festiwali. Łódź, a może raczej HollyŁódź. Miejsce nieograniczonych możliwości.

Łódź jest prężnym ośrodkiem życia akademickiego, w którym obecnie kształci się ponad 120 tysięcy żaków. Od ponad pół wieku działa tu 6 wyższych uczelni państwowych. Zaraz po zakończeniu drugiej wojny światowej utworzono Uniwersytet, Politechnikę, Akademię Muzyczną im. G. i K. Bacewiczów oraz Akademię Sztuk Pięknych im. W. Strzemińskiego, z jedyną w kraju Katedrą Ubioru. Następnie powstał Uniwersytet Medyczny oraz słynna Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera, kuźnia talentów światowego formatu. Andrzej Wajda, Roman Polański czy Krzysztof Kieślowski to właśnie absolwenci łódzkiej „filmówki”. W ostatnich latach otwarto w Łodzi dziewiętnaście uczelni niepublicznych.

 

Wysoki poziom nauczania, profesjonalizm, nowoczesne zaplecze techniczne i rozbudowana sieć domów studenckich to wizytówki tutejszych uczelni. Godna pozazdroszczenia łódzkim żakom jest Akademicka Sieć Bibliotek. Skupia zasoby dziesięciu największych bibliotek w mieście. Każdy student bez trudu znajdzie potrzebną książkę dzięki utworzonej wspólnej bazie internetowej. Dodatkowo, młodzi ludzie zaangażowani we wszelkie działania teoretyczno-badawcze na rzecz rozwoju kulturalnego, przemysłowego i gospodarczego mogą liczyć na specjalne Granty Prezydenta Miasta oraz Nagrody Naukowe nazywane „Eurekami”. 

 

Niebanalna, oryginalna i fascynująca jest dzisiejsza Łódź. Przez wiele lat funkcjonowała w powszechnej wyobraźni jako miasto fabryk i szarej codzienności. Obecnie odrestaurowane kamienice, wille i rezydencje przemysłowców zachwycają wszystkich zwiedzających. Polska, niemiecka, żydowska i rosyjska kultura przeplatały się tutaj przez lata, czego dowody można dostrzec na każdym kroku. Pałace Scheiblera i Poznańskiego, Willa R. Richtera, Archikatedra Łódzka, rezydencja Heinzlów, fabryki Geyera i Beczki Grohmanna – to tylko podstawowe zabytki „Ziemi Obiecanej”. Wizytówką i sercem miasta jest ulica Piotrkowska – najdłuższy trakt handlowy 

Europy. To tu zobaczyć można prawdziwe perły secesyjnej architektury, a przez okrągły rok odbywają się najważniejsze wydarzenia artystyczne – festyny, jarmarki czy happeningi. Niewątpliwym hitem w tutejszym krajobrazie miejskim są stare fabryki zaadaptowane na nowoczesne, nietuzinkowo wyglądające budynki, czego najlepszym przykładem jest Manufaktura. Dawne imperium włókiennicze Izraela Poznańskiego jest dziś jednym z najpopularniejszych centrów handlowych w kraju. 

 

Łódź to ciągle żywa lekcja historii, której niezmiennie udzielają muzea: Włókiennictwa, Kinematografii, Archeologiczne, Etnograficzne czy niezwykłe Muzeum Sztuki – znany na całym świecie ośrodek kultury współczesnej z unikatową kolekcją sztuki awangardowej. Najlepsze przedstawienia obejrzeć można w tutejszym Teatrze im. Stefana Jaracza, Teatrze Muzycznym czy Teatrze Wielkim, a performance, instalacje, multimedia, fotografie czy Filmoznawstwo -studia to tylko niektóre pozycje w repertuarze słynnej Galerii Wschodniej. 

 

Łódź ze stolicy manufaktury przekształca się w centrum rozrywki, mody i kina, czerpiąc z wielonarodowych tradycji, zachwyca i zadziwia jednocześnie. Setki imprez teatralnych, filmowych, muzycznych, literackich i plastycznych. Kilkadziesiąt różnego rodzaju festiwali i konkursów, w tym przeglądy o randze międzynarodowej. Wszystko to sprawia, że Łódź może pretendować do miana jednego z największych ośrodków kulturalnych w kraju. Listę najważniejszych wydarzeń otwiera Festiwal Dialogu Czterech Kultur. Co roku we wrześniu miasto zamienia się w wielkie centrum koncertów, wernisaży, spektakli teatralnych i projekcji filmowych, rozwijających ideę dialogu cywilizacji polskiej, niemieckiej, żydowskiej i rosyjskiej. PlusCamerimage, czyli Międzynarodowy Festiwal Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych, gromadzi zawsze wybitnych twórców polskiego i światowego kina. Na Światłoczułym Fotofestiwalu zobaczyć można obrazy artystów z całego globu, a mianem prawdziwego święta miłośników komiksów został cykl (Prze)Rysowana Rzeczywistość. W imprezowym kalendarzu „Ziemi Obiecanej” swoje miejsce mają także m.in. Dzień Reymonta, Festiwal Kina Niezależnego „Off jak gorąco”, Festiwal Kino Tańca, Festiwal Mediów „Człowiek w Zagrożeniu”, Festiwal Muzyki Filmowej, Festiwal Kina Europejskiego, Grand Prix Stowarzyszenia Jazzowego „Melomani”, Kolorowa Tolerancja. 

 

Łódź odpoczywa aktywnie, a sposobności do tego jest w mieście niemało. Wielbiciele joggingu znajdą świetne warunki do uprawiania tego sportu w 31 łódzkich parkach i w miejskim Lesie Łagiewnickim. Miłośnicy pływania mają do dyspozycji baseny oraz kąpieliska. Zimą można skorzystać z profesjonalnych lodowisk, a latem z kortów tenisowych. Poza tym do wyboru mamy liczne kluby bilardowe, skateparki, ścianki wspinaczkowe, kręgielnie, pola golfowe, szkoły sztuk walki, aerokluby, szkoły tańca czy strzelnice. Trzeba przyznać – jest w czym wybierać. 

 

Festiwalowo, filmowo, sportowo i modnie, czyli po studencku w Łodzi. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.