Skocz do zawartości
jureklowcadziurek

studia w późnym wieku i chęć pracy w zawodzie

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Chciałbym zapytać o kilka rzeczy, gdyż niestety ciężko uzyskać mi pewne informacje na temat mnie interesujący w necie. W miarę możliwości prosiłbym o rzetelną odpowiedź. Chodzi o to, że przez lata perypetii związanych z nauką oraz przymusu wczesnego podjęcia pracy zawodowej postanowiłem pójść w końcu na studia. Cały czas sen z powiek spędzała mi niespełniona ambicja rozwijania się i posiadania wykształcenia wyższego. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że powoli dobiegam magicznej 30tki- dokładnie 29 lat. Zarejestrowałem się na studia w Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych na kierunek kultura Japonii, w trybie niestacjonarnym, gdyż muszę pracować. Pytanie jest takie. Czy w wieku 29 lat, mogę jeszcze z powodzeniem skończyć ten kierunek i znaleźć pracę w zawodzie związanym stricte z obszarem kulturoznawstwa z naciskiem na Japonię? Czy jako student studiów niestacjonarnych będę mógł z powodzeniem starać się o jakieś praktyki w Kraju Kwitnącej Wiśni? Zastanawiam się czy to nie jest zbyt późna decyzja, choć podjąłem ją, bo za 10 lat plułbym sobie w brodę, że nie wybrałem tego kierunku w wieku takim, w jakim jestem teraz. Teraz czuję, że dojrzałem do studiów, chcę zrealizować swoje małe marzenie i znaleźć pracę w zawodzie, który mnie interesuje, a uwieńczeniem byłby wyjazd do Japonii. Reasumując, czy w takim wieku nie jest zbyt późno na realizację tego przedsięwzięcia? Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że to nie jest japonistyka, choć w programie studiów jest nauka j. japońskiego. Jestem również przekonany, że będę musiał na własną rękę podjąć kurs j. japońskiego w Warszawie, żeby prócz studiów poszerzać wiedzę i umiejętności językowe prywatnie. Co sądzicie o tym wszystkim? Warto? Czy jest realna szansa na to, co napisałem? Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pewnie że warto studia zaczynają ludzie grubo po 30 i zaczynają nowy etap w życiu. Zadaj sobie pytanie czy do końca życia chcesz robic coś co nie jest twoim powołaniem? Chcesz zrobić krok w kierunku czegoś co ma sprawić ci przyjemność na następne 30-40 lat i uważasz że już teraz jesteś na to za stary? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Łukasz napisał:

W tym aspekcie wiek Ciebie w żaden sposób nie ogranicza. Jednak co do samych studiów to tu widzę kilka wymagających przemyślenia aspektów. Nie sądzę po prostu aby te studia spełniły Twoje oczekiwania co do pracy i praktyk w Japonii.

Dziękuję za odpowiedzi. Długo szukałem jakiegoś kierunku, na który mógłbym sobie pozwolić, właśnie związanego z Japonią i znalazłem tylko ten jeden. Jest jeszcze specjalizacja studia azjatyckie i orientalne na Collegium Civitas (stosunki międzynarodowe), ale w ofercie mają Chiny lub Bliski Wschód. Japonistyka niestety jest tylko stacjonarna. Na stacjonarne studia nie mogę sobie pozwolić. SWPS oferuje podobne studia co na PJSTK, ale tez tylko stacjonarne. Pozostała mi zatem kultura Japonii właśnie na powyższej uczelni. Czyli wg was, po skończeniu kierunku zostaje tylko nic nie warty papierek bez żadnej zawodowej przepustki? Wiem, ze życie i praca w Japonii graniczy z cudem, jednak satysfakcjonowałby mnie w pełni choć kilkumiesięczny wyjazd w ramach studiów. Widziałem, ze uczelnia oferuje coś takiego, jednak nie wiem, na jakich zasadach. Jest tam nawet wzmianka o absolwentach, którzy wyjechali tam i zostali w celach zawodowych, ale nie wiem czy to nie jest pompowanie balonika dla pijaru. Czyli Twoim zdaniem Łukasz nie ma to sensu?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Uważam że ten kierunek Ci tego nie zapewni. 

Nie wiem czy te praktyki w Japonii tyczy się tego kierunku. Moim zdaniem powinieneś konkretnie zapytać uczelnie i przycisnąć ich. 

Nie wiem też lub mam wątpliwość co do załatwiania praktyk przez uczelnie na studiach niestacjonarnych.

 

Nie stosuj cytatu post pod postem bo to niezgodne z regulaminem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak chcesz coś zrobić na poważnie, to idź na japonistykę. Opanowanie japońskiego wymaga od Europejczyka naprawdę wielu godzin nauki. Na japonistyce język i pismo się tłucze po kilka godzin dziennie. Na Polsko-Japońskiej te studia są trochę o dupie maryni, a japońskiego jest tam tyle co kot napłakał. Takie studia bardziej dla miłośników Japonii albo fanów anime, ale raczej nie dla osób, które chcą to wykorzystać zawodowo. Praca wymaga naprawdę dobrej znajomości języka, a tego nie da jakiś tam kurs dwa razy w tygodniu. 

 

Co do wymian, to pewnie na stronie uczelni znajdziesz jakieś info, czy mają jakieś programy podpisane z uczelniami w Japonii. Ale jak chcesz tam pracować, to po pierwsze musisz mówić płynnie, a po drugie musisz mieć... no jakiś zawód generalnie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Ja odkręcam mocniej grzejnik tylko w sypialni (i w sumie tylko tam mam parapet) kiedy rozstawiam pranie do suszenia, ale to też nie na full, tylko mniej więcej połowa mocy. Górę grzejnika zabezpieczam złożonym mokrym ręcznikiem lub kładę kilka par grubszych skarpet lub inną część garderoby, którą akurat wyprałam. Na tym parapecie u mnie stoi mix sukulentów, anthurium i nawet rhipsalis. Ale podkreślam, że przez większość czasu ten grzejnik mam przykręcony na minimum (1 na pokrętle). W Twoim przypadku najlepiej będzie na stałe zamontować na grzejniku jakiś ręcznik, wtedy większość roślin powinna dać radę, ale trzeba pamiętać, żeby go systematycznie moczyć i nie dopuszczać do całkowitego wyschnięcia. Lub tak jak wyżej, roślina tropikalna na podstawce z wodą plus ja bym przykryła czymś dodatkowo grzejnik, jeśli faktycznie tak mocno grzeje. Jeśli chciałabyś kupić rośliny, które będą dobrze rosły w Waszych warunkach polecam kontakt https://dom-roslin.pl/ Na miejscu powinni doradzić co najlepiej się przyjmie
    • Przy 200-300 złotych na osobę zmieszczasz się w nocleg, trzy posiłki i podstawowe atrakcje. Transport trzeba doliczyć osobno. Bez alkoholu będziesz oszczędzać. Jednodniówka taniej ale mniej integrujący czasu. Weekend lepiej sprawdza się bo ludzie się relaksują i rzeczywiście poznają się bliżej. 70 osób to spora grupa, musisz znaleźć miejsce które obsługuje takie liczby. Sprawdź cenniki kilku miejsc i porównaj co wchodzi w paczkę. Na  https://parkwola.com/firmowe-eventy-integracyjne mają przygotowane pakiety dla grup tego rozmiaru.  
    • Nie boli, ale od razu po polecam wziąć Ibuprom max - mnie po badaniu złapal ogromny ból Ale z tego co się orinetowałem to nie u każdego tak jest. Od siebie polecam zajrzeć sobie na strnoę: https://intimaclinic.pl/uroginekologia/cystoskopia/ Szerzej opisane jest tutaj to badanie.
    • Doradźcie proszę jakie rośliny mogą stać na parapecie nad kaloryferem który jest bardzo gorący?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.