Skocz do zawartości
vellg

Czy zarządzanie - Specjalność Logistyka to dobry wybór?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, planowałem zacząć studia - kierunek kierunek logistyka. Na sggw nie zdążyłem się zarejestrować, zaocznie. Został mi aon LUB Wyższa Szkoła studia z zarządzania w Warszawie.

Tylko problem mam taki, że tam studiuje się tylko ZARZĄDZANIE i specjalność do kierunek logistyka, ta szkoła opinie ma dobre bardzo mnie zachęciła, ale zniechęca mnie to że studiuje sie Podyplomówki z zarządzania a nie czystą Logistyke..

Czy po takim czymś w ogole jest praca? Bardzo proszę o pomoc i opinie, pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wyręczę admina i to powiem: studia to nie zawodówka, pracy nie dają. A już zwłaszcza Podyplomówki z zarządzania, bo to jeszcze trzeba mieć czym zarządzać. ;) 

Chyba też nie podchodzisz do tego zbyt poważnie, skoro jako maturzysta, który i tak nie ma w życiu nic innego do roboty, dałeś radę przegapić terminy rekrutacji na większości uczelni. 

Zarówno AON (który nota bene już od dawna się tak nie nazywa, teraz to Akademia Sztuki Wojennej), jak i Wyższa Szkoła studia z zarządzania to dno i sto metrów mułu. 

W Warszawie jest kilka uczelni, na których można studiować to Podyplomówki z zarządzania. UW, PW, SGH, z prywatnych Koźmiński i Łazarski. Od biedy to SGGW, choć to uczelnia rolnicza. 

Z tych dwóch to już chyba lepsza to Akademia Sztuki Wojennej, bo to chociaż uczelnia publiczna i może jeszcze trochę pożyje. Te małe i słabe uczelnie prywatne padają teraz jak muchy, Wyższej Szkoły studia z zarządzania może już niedługo nie być. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@aguaguWiem, tylko że ja nie cche studiowac studia z zarządzania, chce studiować Logistyke. To wiem na pewno.

Nie ominąłem specjalnie rekrutacji na SGGW, tylko nie wiedzialem do końca czy chce płacić 80 zł jak za tą szkołę z takimi opiniami, nie byłem pewny wiec poczekałeem. Teraz nie ma miejsca i nic z tym nie zrobie.

Zostało mi do wyboru Społeczna Akdemia Nauk lub ten AON czyli teraz Akdemia Sztuki wojennej, co byś wybrała na moim miejscu?

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z tego, co Ci zostało, tobym brała ten dawny AON. SAN może i jest jakoś tam znane w Łodzi, ale w Warszawie ma tylko jakąś małą filię. Jeśli chciałeś osobno logistykę, to szkoda, że nie uderzyłeś na WAT. Oni tam mają osobny wydział logistyki. Profil uczelni w sumie podobny do AON, ale sama szkoła dużo lepsza i lepiej postrzegana. Ale teraz już pewnie mają zamknięte rekrutacje. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
    • Zabieg sam w sobie nie boli, będziesz czuła tak jakby był leczony ząb. Może się pojawić niewielki obrzęk po zabiegu (na 3cia dobę max) ale jeśli dostaniesz antybiotyk i leki przeciwobrzekowe powinno być ok  Jeśli chodzi o Warszawę polecam udanie się do Odent  https://odent.pl/ Aktualnie jeden z lepszych gabinetów jeśli chodzi o implanty. 
    • Czy ktos może wstawiał implant zeba w Warszawie?  Gdzie można się wybrać? Czy zabieg jest bolesny? 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.