Skocz do zawartości
Korasta

Szukam prywatnej uczelni z określonymi kierunkami studiów

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, mam pytanie do osób zgromadzonych na tym forum. 

Otóż poszukuje uczelni prywatnych w Polsce, w których mógłbym niestacjonarnie studiować jeden z wymienionych kierunków:
- religioznawstwo,
- filozofia,
- teologia,
- fizyka kwantowa,
- kognitywistyka.

Przeszukałem internet, jednak ciężko znaleźć wymienione kierunki na uczelniach prywatnych, ale być może są one słabo wypozycjonowane w Google lub po prostu powstały niedawno i jeszcze niewiele osób o nich wie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najszybciej znajdziesz kognitywistyke o pokrewne kierunki. Pozostałe to domena uczelni publicznych gdyż są wysoce nieopłacalne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez mrsfreud
      Cześć, nigdzie nie znalazłam sensownych informacji nt. filozofii na uksw. Dostałam się tam, zapisałam się na te studia wyłącznie awaryjnie gdyby nie udało się na uw, by również się po 1 roku przenieść. Moje pytanie dotyczy głównie tego czy nie zostanę tam wyłącznie bombardowana prawicową ideologią i czy nauczę się czegokolwiek ponad to co mogę przyswoić we własnym zakresie? Dodam, że dostałam się na inny kierunek na uw, którego jednak nie chciałabym kończyć, a jest na innym wydziale niż filozofia więc zapewne się z niego nie przeniosę. Z góry dzięki
    • Przez ennius
      Dostałam się na kognitywistykę, zaś na japonistyce jestem pierwszą oczekującą i już wiem, że jedna osoba na pewno zrezygnowała, przez co też zajęłabym jej miejsce. Oba kierunki wpisują się mocno w moje pasje i chcę je studiować. Problem w tym, że na japonistykę mogę się za rok nie dostać, zaś z kognitywistyką nie byłoby takiego problemu.  Waszym zdaniem lepiej pójść na filologię, nie stracić podstaw i dopiero w następnych latach zacząć kognitywistykę na zasadzie IOS, czy na odwrót?
    • Przez Ewela
      Proszę o pomoc.
      Mam opracować jakiś fragment tekstu pod kątem koncepcji filozofii współczesnej. Ktoś naprowadzi jak to będzie poprawnie?
       
    • Przez Verth
      Witam!
      Może i trochę wybiegam w przyszłość z tym pytaniem, w końcu maturę piszę dopiero w 2018, ale mam poważny problem z wyborem konkretnego kierunku studiów.
      Nie mam raczej problemów z matematyką (jestem na rozszerzeniu i mam zazwyczaj mocne 4 na koniec, choć czasem jest mi ciężko i robię głupie błędy), gorzej z fizyką (niestety w gimnazjum mi ją obrzydzono i mam braki, choć generalnie udźwignęłam się z 2 na 4 - było to jednak gimnazjum). Uczęszczam do technikum informatycznego.
      Interesuję się front-endem i programowaniem gier 3D. Lubię majstrować przy grafice komputerowej i animacji, mam zmysł estetyczny i lubię tworzyć coś z niczego. Poza tym znam SQL, JavaScript i podstawy Pythona, C++. Html i CSS opanowany od gimnazjum. Mam za sobą tworzenie szablonów na blogspota, blog Onet i Wordpress.
      Z drugiej strony o wiele bardziej pasjonuje mnie psychologia i ludzki umysł, zaś najbardziej na świecie kocham historię i archeologię (ah, jakże pasjonujące babranie się w ziemi z łopatą przy +30 stopniach Celsjusza to spełnienie moich wszelakich marzeń). Potrafię mówić o każdej epoce z pasją i raczej nigdy nie zdarzło mi się narzekać, że muszę uczyć się dat. Wrapowało mnie to jak cholera i dalej mogłabym słuchać o życiu tysiące lat temu. Bardzo łatwo przychodzi mi również nauka języków - od urodzenia jestem bilingualna. Dość mocno interesuję się jezykoznawstwem.
       
      Stąd pytania: 
      Lepiej wybrać informatykę i zdobyć dyplom inżyniera, prześlizgując się z semestru na semestr (powątpiewam w moją wiedzę ścisłą) czy zająć się własną pasją i udać na archeologię (tak, wiem że nie ma po tym pracy, a jak już się jakąś znajdzie to pensja zaliczana jest do głodowej) lub jakąś filologię? Myślę też nad kognitywistyką na UAM lub UMK.
      Pisząc filologię mam na myśli niderlandystykę, filologię duńską, romańską lub germańsko-rosyjską na UAM.
      Czy UG to dobra uczelnia? Zainteresował mnie tam kierunek "Aplikacje informatyczne w biznesie". Martwi mnie jednak nikła obecność matematyki w programie studiów. Poza tym kierunek raczej w porządku. Na trzecim roku przewidziane są dwa dni zajęć i trzy dni praktyk w firmach informatycznych współpracujących z uczelnią. Nie wiem jednak jak z poziomem nauczania. Program studiów niby zachęcający, jednak daje wrażenie typowego 3-miesiecznego kursu programowania dla początkujących.
       
      Informatyka zaocznie ma jakiś sens? Bo zastanawiam się czy nie wybrać tej drogi i zdobyć większe doświadczenie praktyczne na stażach jako zielony "front-end developer", a potem zatrudnić się gdzieś jako junior. Kolejny język obcy ogarnęłabym na kursie językowym.
      UWr,  PWr lub UAM są do tego odpowiednie? Nie chcę żeby spotkała mnie niespodzianka na egzaminach w postaci "nie było tego materiału na wykładzie, ale wy też musicie z niego zdawać".
      Dwa kierunki jednocześnie to czysty masochizm? Może udałoby mi się na dziennych na drugim roku do informatyki dorzucić filologię?
      Można studiować archeologię na magisterskich bez uprzedniego skończenia licencjata? To znaczy, czy po informatyce mogłabym studiować na studiach II. stopnia archeologię?
      Eh, moje niezdecydowanie dobija mnie już od lat, ale im bliżej końca szkoły, tym gorzej. Niby widzę siebie jako programistę ze znajomością języków obcych, ale czy aby na pewno jest to dobry pomysł? Dziesiątki tysiące ludzi kończy rok w rok informatykę. Jest jakiś sens pchać się w ten wyścig szczurów na siłę? 
      Boję się, że w końcu nie nadążę za nowościami i młodzi mnie wygryzą z biznesu. Z drugiej strony archeologia czy filologia godnej pracy już nie zapewni, nie ważne jak przyjemnie i łatwo przychodzi mi ich nauka. Zresztą, aby wyjeżdżać na wykopaliska potrzeba pieniędzy.
      Komu zaufać? Rozumowi i wybrać informatykę czy posłuchać co mi w duszy gra i pójść na archeologię/filologię?
    • Przez simisz
      Dobrywieczór. Chodzę do ostatniej klasy liceum językowego we Włoszech, i po maturze chciałabym się wybrać na studia w Polsce, na UJ. Moja największa pasja to filozofia; w tej dziedzinie, w historii i w językach (włoski, angielski, niemiecki) mam najwyższe oceny. Zastanawiam się, czy mogłabym/warto byłoby studiować drugi kierunek, oprócz filozofi, jak np filologię angielską z językiem niemieckim, psychologię lub kognitywistykę (wszystkie dziedziny, do których mam predyspozycje i które mnie interesują). Na dodatek, polski to mój drugi język. Co powinnabym brać pod uwagę w moim przypadku?
      Czekam na Waszę odpowiedzi i uprzejmie dziękuję.


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Studia nie są żadnym wyznacznikiem inteligencji znam ludzi inteligentnych po szkołach zawodowych, a także takich którzy kończyli ze mną kierunek na publicznej uczelni zdobywając tytuł inżyniera na który nie zasługiwali. Interesuje cię fizjoterapia kończ to, a to że to prywatna uczelni to nic później i tak przyszła praca zweryfikuje ile z tych studiów wyniosłaś. 
    • Najłatwiej to wziąć się za naukę matematyki i udowodnić Pani że się myli lub tylko kuratorium.
    • Hej. Moja siostra jest tegoroczną maturzystką. Niestety jest problem z Panią od matematyki która chyba dla statystyk robi wszystko aby jak najmniej uczniów przystąpiło do matury. Jest ich w klasie 24 do matury przystępuje 18 i na półrocze są tylko 3 pozytywne oceny (nie wyższe niż 4) a po zliczeniu wszystkich jedynek jakie uczniowie mają z kartkówek i sprawdzianów z całego półrocza wychodzi ich aż około 80. Pani mówi ze i tak dopuści do matury tylko te osoby które ona chce i jeżeli ktoś sam nie zrezygnuje to ona sama wystawi na koniec jedynkę i nie podejdzie do matury. Pani dyrektor o wszystkim wie ale wcale nie reaguje. Dodam że 2 lata temu była bardzo podobna sytuacja z tą samą panią i wywierała na uczniach taką presję że ci wyciągali deklaracje ale odbywało się to w taki sposób ze było to wcale niezgodne z przepisami. Kazano podrzeć deklaracje bez żadnego podpisu i tyle. Wtedy rodzice zainterweniowali i zgłosili sprawę do kuratorium i oke, Ci od razu złożyli w szkole wizytę i trochę sytuacja wtedy się poprawiła (było to w lutym i po wizycie kuratorium pani powiedziała ze skoro oni dla niej tacy są i nasyłają na nią kuratorium to niech się sami przygotowują do matury). Ale jak widać nic to nie nauczyło tą Panią ani Panią dyrektor. Co można z tym zrobić?
    • Witajcie, przychodzę z nietypowym pytaniem. Otóż podoba mi się chłopak, który właśnie kończy magisterkę na jednej z najlepszych technicznych uczelni w Warszawie.  Ja studiuję fizjoterapię na prywatnej uczelni, bo nie miałam matury z biologii/chemii tylko mat/fiz. I po roku budownictwa chciałam i poszłam na fizjo. Ten chłopak musi być niesamowicie mądry i co już udało się zauważyć inteligentny.  Nie mówię, że ja nie jestem inteligenta, tylko kurczę - gość jakoś mnie inspiruje i nie chciałabym być od niego gorsza. Czy tylko ja mam takie dziwne spojrzenie na studia człowieka? Może to w ogóle nie powinnam tak na to patrzeć?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.