Skocz do zawartości
taken

2 lata studiów stracone i co dalej?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam
Na wstępie zaznaczę, że wiem, że nikt nie podejmie za mnie decyzji, ale może chociaż coś mi doradzi. Studiowałam 2 lata rachunkowość, ale nie udało mi się zdać matematyki, którą poprawiałam od 1 semestru. Nigdy nie byłam dobra z matmy, na ten kierunek poszłam głównie z powodu presji rodziny (''bo księgowa tyle zarabia"). Od początku męczyłam się na studiach, nie były one dla mnie interesujące w żadnym stopniu, nauka ciężko przychodziła i jedyne o czym marzyłam to zrobić licencjat i iść na coś bliższego finansom niż czystej rachunkowości. Niestety sesja poprawkowa rozwiała moje nadzieje i zostałam wyrzucona za brak postępów. Pytanie brzmi co teraz zrobić? Na żadne dzienne studia już się nie dostanę, chyba że prywatnie, bo tam nabór trwa cały rok. Myślałam nad tym aby pójść prywatnie na finanse i rachunkowość, tam miałabym część przedmiotów przepisanych i uczyłabym się czegoś co choć trochę mnie interesuje. Ktoś może spytać " Z czego jesteś dobra?"? Jedyną rzeczą, która przychodzi mi stosunkowo łatwo to nauka języków. Nigdy nie miałam problemów z angielskim, z innymi językami też było dosyć ok, dlatego moim drugim pomysłem jest pójście zaocznie na filologię angielską, ale czytałam dosyć sporo o takich studiach i ludzie pisali, że trzeba być pasjonatem języka i prezentować naprawdę wysoki poziom, a ja jestem dobra, ale nie rewelacyjna. Gdy byłam po maturze, to moim marzeniem było pójść na filologię hiszpańską z angielskim, lecz wyniki mi na to nie pozwoliły i teraz też ten kierunek chodzi mi po głowie, ale w takim wypadku musiałabym tracić kolejny, 3 już rok (żeby poprawić maturę), a tego nie chcę. Rodzina radzi by iść zaocznie od nowa na rachunkowość na tą samą uczelnię i po roku przenieść się na dzienne studia, bo ''filologie są mało przyszłościowe", a ja nie wiem co mam robić, jestem kompletnie zdezorientowana. Czy po filologii są inne drogi zawodowe niż nauczyciel lub tłumacz?
Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie rady i odpowiedzi

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Po co pchać się w coś czego nie chce się robić? Filologię mało przyszlosciowe? Od Kiedy? W każdej firmie są działu eksportu. Brakuje ludzi z językiem po filologii. Jednak, tak studia filologiczne są wymagające i trzeba być pasjonatem. FiR to ciekawy kierunek ale trzeba być dobrym z matematyki. Jesteś kolejnym przykładem na forum, którym można się wzorować tym jak nie iść na studia. Bo rodzice tak chcieli to niech sami później za Ciebie pracują przez 40 lat...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

przede wszystkim powinnaś się kierować tym co sama chcesz a nie tym co rodzina Ci każe bo po pierwsze oni życia za Ciebie nie przeżyją a po 2 to nie oni  będą się musieli męczyć przez resztę życia z czymś czego nie znoszą tylko Ty.

Poza tym nie wydaje mi się, by rachunkowość była taka przyszłościowa. Mogę się mylić, ale co roku mnóstwo osób kończy tego typu studia a tłumaczów brak. Choć jeśli chcesz iść w filologie to radziłabym jakiś inny język nie angielski.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Ja odkręcam mocniej grzejnik tylko w sypialni (i w sumie tylko tam mam parapet) kiedy rozstawiam pranie do suszenia, ale to też nie na full, tylko mniej więcej połowa mocy. Górę grzejnika zabezpieczam złożonym mokrym ręcznikiem lub kładę kilka par grubszych skarpet lub inną część garderoby, którą akurat wyprałam. Na tym parapecie u mnie stoi mix sukulentów, anthurium i nawet rhipsalis. Ale podkreślam, że przez większość czasu ten grzejnik mam przykręcony na minimum (1 na pokrętle). W Twoim przypadku najlepiej będzie na stałe zamontować na grzejniku jakiś ręcznik, wtedy większość roślin powinna dać radę, ale trzeba pamiętać, żeby go systematycznie moczyć i nie dopuszczać do całkowitego wyschnięcia. Lub tak jak wyżej, roślina tropikalna na podstawce z wodą plus ja bym przykryła czymś dodatkowo grzejnik, jeśli faktycznie tak mocno grzeje. Jeśli chciałabyś kupić rośliny, które będą dobrze rosły w Waszych warunkach polecam kontakt https://dom-roslin.pl/ Na miejscu powinni doradzić co najlepiej się przyjmie
    • Przy 200-300 złotych na osobę zmieszczasz się w nocleg, trzy posiłki i podstawowe atrakcje. Transport trzeba doliczyć osobno. Bez alkoholu będziesz oszczędzać. Jednodniówka taniej ale mniej integrujący czasu. Weekend lepiej sprawdza się bo ludzie się relaksują i rzeczywiście poznają się bliżej. 70 osób to spora grupa, musisz znaleźć miejsce które obsługuje takie liczby. Sprawdź cenniki kilku miejsc i porównaj co wchodzi w paczkę. Na  https://parkwola.com/firmowe-eventy-integracyjne mają przygotowane pakiety dla grup tego rozmiaru.  
    • Nie boli, ale od razu po polecam wziąć Ibuprom max - mnie po badaniu złapal ogromny ból Ale z tego co się orinetowałem to nie u każdego tak jest. Od siebie polecam zajrzeć sobie na strnoę: https://intimaclinic.pl/uroginekologia/cystoskopia/ Szerzej opisane jest tutaj to badanie.
    • Doradźcie proszę jakie rośliny mogą stać na parapecie nad kaloryferem który jest bardzo gorący?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.