Skocz do zawartości
Baleburg

Prawo - wybór uczelni

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Temat i tego wątku nie będzie znacznie różnił się od pozostałych w tym dziale - waham się bowiem co do wyboru uniwersytetu. Na razie z powodzeniem załapałem się na UAM, jednak czekam jeszcze na wyniki z Wrocławia, Łodzi i Krakowa. O ile co do tego ostatniego nie mam wątpliwości, i jeżeli tylko zaistniałaby taka możliwość to niewątpliwie wybrałbym UJ, to z resztą się waham. Stąd moje pytanie - które z tych miast najbardziej nadawałoby się do studiowania prawa? Wrocław oczywiście urzeka swymi walorami, niemniej jednak nie jestem przekonany, czy powinno być to decydujące kryterium. Jednoznacznej odpowiedzi nie dają również rankingi - pozycje uniwersytetów z pierwszej piątki (z wyjątkiem UJ i UW) zmieniają się co roku, toteż obawiam się, że nie są one zbyt miarodajne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ranking pewnej prywatnej firmy raczej sobie daruj. Nie jest on miarodajny. Spójrz na rankingi międzynarodowe uczelni. Rankingi cytowan itd.

Wybor uczelnie a konkretnie miasta przy tak dobrych uczelniach to kwestia tego gdzie chcesz żyć. I właśnie tym powinieneś się kierować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No samym urokiem miasta to bym się jednak nie kierowała. Rynkiem pracy w tym mieście już tak. Prawo ma dość jednolity program na wszystkich uniwersytetach, ale jednak mówi się, że niektóre lepiej przygotowują na poszczególne typy aplikacji. Na przykład na aplikację ogólną zwykle najlepiej zdają absolwenci UJ. Rzeczpospolita i Gazeta Prawna co roku publikują rankingi, kto się z którego uniwerku na którą aplikację najlepiej dostawał. Minusem UJ jest Kraków, dość przepełniony i zamknięty rynek prawniczy. W pozostałyc wymienionych miastach będzie Ci łatwiej się załapać do jakiejś kancelarii. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Chcesz pracować za granicą to musisz skończyć studia za granicą.. najlepiej w kraju docelowym. W Polsce taki kierunek to architektura. 
    • Niedawno zainteresowało mnie kupowanie i odrestaurowywanie, a następnie sprzedawanie z zyskiem domów w Ameryce tzw. house fliping (I tak wiem że to nie wygląda tak ładnie i pięknie jak w tych wszystkich serialach, a przynajmniej jest o wiele bardziej skomplikowane) Po dłuższym przeglądaniu internetu w poszukiwaniu informacji jak wygląda taki proces od strony prawnej i z jakimi rzeczami trzeba się liczyć dokonując takiej inwestycji w dom do renowacji, doszedłem do wniosku, że chyba w każdym przypadku nad domem pracuje cała ekipa tj. robotnicy, menadżerowie, projektanci inżynierowie architekci itp. a osoba dokonująca zakupu domu często działa na zasadzie inwestora. Stąd  właśnie zrodziło się moje pytanie czy mógłbym być inwestorem, architektem i projektantem wnętrz w jednym i jaki kierunek studiów powinienem wybrać aby najlepiej przygotować się do takiej działalności, oraz czy to że studiowałbym w Polsce miałoby duży wpływ na prace za granicą pod względem technicznym, mam tutaj na myśli to że w Ameryce jest zupełnie inny typ budownictwa, bo większość domów wykonuje się z drewna. Dodam jeszcze że idę teraz dopiero do 2 kl. liceum więc jak piszę jakieś głupoty to mnie poprawcie, bo to jest pomysł,który wpadł mi do głowy kilka tygodni temu i jak na razie jest najlepszym pomysłem na jaki wpadłem. Przechodzę teraz kryzys pod tytułem "jak żyć"  
    • Aż przypomniało mi się akademickie życie, słoiczek z gołąbkami w sosie pomidorowym to nawet i teraz bym zjadł ze smakiem.
    • Niestety nie udało mi się jechać, studenckie życie nie rozpieszczało, środków brakowało na wyjazd. Kilku moich znajomych pojechało latem Party Camp i było mega zadowolonych - umiarkowanie cenowo, a klimat podobnoć mega. 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.