Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Przepraszam za przeoczenie. Nie przeszkadzam już w nadrabianu zaległości w słuchaniu, oglądaniu itd. ;)

Życzę Ci wygranej w konkursie. Widać, że to co robisz jest Twoją pasją. To się bardzo ceni.

Dzięki! Ale nie martw się, nie przeszkadzasz. Gdyby tak było, po prostu dużo wolniej bym odpowiadał ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gdzie widzisz się za kilka lat? W jakimś zespole?

Pewnie nawet w kilku. Poza tym zapewne będę uczył.

Ale nie planuję na pewno, że z muzyki będę się utrzymywał. To moja pasja, a kiedy do gry wchodzą pieniądze, bardzo łatwo jest się sprzedać ;)

Znam kilka osób, które grają chałtury i są z tego powodu mocno niezadowolone.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pewnie nawet w kilku. Poza tym zapewne będę uczył.

Ale nie planuję na pewno, że z muzyki będę się utrzymywał. To moja pasja, a kiedy do gry wchodzą pieniądze, bardzo łatwo jest się sprzedać ;)

Znam kilka osób, które grają chałtury i są z tego powodu mocno niezadowolone.

Chcesz zostać nauczycielem w szkole czy udzielać prywatnych lekcji? Czy trzeba sobie zrobić jakąś specjalność nauczycielską? Jeśli tak, to, ile przeciętnie trwa takie wyrobienie uprawnień, jeżeli się orientujesz w ogóle?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Okej, już łapię. Prywatne lekcje są kuszące z tego względu, że są bardzo fajnie płatne ;) Znam osoby, które nie schodzą nigdy poniżej 50zł/h i z samych lekcji są w stanie utrzymać się na studiach.

Co do pracy w prywatnych szkołach muzycznych: nie trzeba mieć żadnych uprawnień.

Jeśli natomiast chodzi o publiczne szkoły muzyczne albo studia, to trzeba wyrobić sobie uprawnienia. Wyrobienie nie jest problemem, wystarczy uczęszczać na jakieś tam rzadkie zajęcia i opłacić kurs, który trwa (o ile dobrze pamiętam) rok.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak myślisz, czemu jest taki mały limit przyjęć? Z powodu małej ilości chętnych, braku finansów, czy jest to taki prestiżowy kierunek? A może jest jakiś inny powód?

To kwestia finansów, zresztą prestiż łączy się właśnie z tą kwestią. Każdy student ma określoną ilość godzin indywidualnie z wykładowcą. Wykładowca otrzymuje pensję w zależności od tytułu naukowego. Tak więc godzina mojego wykładowcy ze mną kosztuje uniwersytet tyle samo, co godzina wykładowcy od filozofii, który ma na wykładach ponad 100 osób. Każdy kierunek liczy się w ten sposób, że oblicza się koszt jednego studenta i jego ukończenia. A ponieważ u nas są zajęcia indywidualne (instrument główny) i w małych grupach (fortepian i podstawy akompaniamentu są w 2-osobowych grupach), a wokaliści mają całe mrowie przedmiotów sami, to uczelni nie stać na większą ilość studentów na tym kierunku. Co powoduje, że te przyjęte są dość szczęśliwe, że im się udało ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pewnie indywidualne zajęcia są dość stresujące, czy może zdążyłeś się przyzwyczaić? Jak wygląda sesja?

Są u nas osoby po 12 latach szkoły muzycznej, one są zupełnie przyzwyczajone. Ja nie kończyłem i początkowo faktycznie było to dla mnie dość stresujące, ale już się przyzwyczaiłem.

Sesja: najpierw jest egzamin techniczny z instrumentu głównego (dopuszczenie do sesji), a potem zalicza się każdy przedmiot osobno. W tym jest jeden egzamin przed komisją i polega na graniu z zespołem 2 standardów jazzowych.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U nas są ewentualne popisy na wyższą ocenę z danego przedmiotu, z egzaminu, a tak to jak u Ciebie, tak samo u mnie sesja wygląda. Ty będziesz miał te wszystkie zezwolenia do bycia pedagogiem po tej uczelni?

Z tego co wiem, to wyrabia się je dopiero przy magisterce i jest to osobny kurs. Zezwolenia w toku studiów są przy pedagogice i edukacji muzycznej/plastycznej ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak wyglądają egzaminy wstępne? co trzeba zagrać? jakie są wymagaia z teorii?

Wybacz za późną odpowiedź, przyjechał akurat zespół z Kanady na kilkudniowe warsztaty i dopiero dzisiaj sprawdziłem.

A wiec: egzaminy wstępne polegają na zagraniu/zaśpiewaniu 3 standardów jazzowych (w tym jeden blues). Jeśli składasz na kompozycję, to oprócz wykonania jest ocena Twoich kompozycji.

Poza tym sprawdzany jest Twój poziom kształcenia słuchu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hej!

Wiem, ze piszę bardzo po czasie bo to już stary post, ale może jednak ktoś odpowie :D 

Zastanawia mnie, czy można dostac się na taki kierunek nie będąc absolwentem szkoły muzycznej. Czy egzamin wstępny jest na prawde trudny, czy ktoś kto uczy się prywatnie ma szanse ? To znaczy nie mówię o kimś kto dużo juz potrafi, ale jednak np. czytanie z nut albo zasady harmonii są dla niego czarną magią.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Jak wentylatory działają, a wywala temperaturę, to pewnie moduły mocy (IGBT) są już na wykończeniu albo pasta termoprzewodząca wyschła na kamień. Naprawa takich rzeczy to standardowa procedura, nikt przy zdrowych zmysłach nie kupuje od razu nowego falownika, zwłaszcza przy większych mocach, gdzie koszty idą w dziesiątki tysięcy. Najważniejsze to wysłać sprzęt do kogoś, kto daje realną gwarancję na naprawę, a nie tylko "przeczyści". Sam przerabiałem kilka serwisów i różnica w podejściu bywa ogromna, zwłaszcza jeśli chodzi o czas reakcji, bo każdy dzień przestoju to kasa. Jeśli chcesz sprawdzić, co dokładnie wchodzi w zakres profesjonalnego serwisu, warto jest zajrzeć tutaj: https://centrumregeneracji.pl/oferta/naprawa-elektroniki-przemyslowej/
    • Szukam namiarów na sprawdzony serwis elektroniki przemysłowej. Mamy na stanie falowniki, które wywalają błędy przegrzania, mimo że wentylatory chodzą. Czy to już czas na śmietnik, czy można to jakoś zregenerować?
    • Temat LED vs lampy błyskowe to wieczna dyskusja i każdy ma swoje zdanie, ale postaram się podejść do tego praktycznie. LED-y mają rzeczywiście tę ogromną zaletę że widzisz efekt na żywo, co bardzo ułatwia naukę i przyspiesza pracę w studio, zwłaszcza jeśli robisz też nagrania wideo. Kiedyś temperatury barwowe LED-ów były problemem, ale teraz producenci naprawdę dobrze to opanowali i możesz dostać CRI powyżej 95 bez problemu. Lampy błyskowe wciąż wygrywają jeśli chodzi o czystą moc i możliwość zamrożenia ruchu przy krótkim czasie naświetlania, więc do sportu czy dzieci się lepiej sprawdzają. Koszty eksploatacji są jednak niższe przy LED-ach, bo nie wymieniasz lamp błyskowych i zużywasz mniej prądu. Ja bym powiedział że dla większości zastosowań portretowych i produktowych LED-y są w zupełności wystarczające i naprawdę komfortowe w użyciu. Ceny ostatnio też spadły więc nie jest to już taka inwestycja jak kiedyś. Warto porównać konkretne modele i specyfikacje, bo różnice między producentami potrafią być spore - możesz to zrobić na przykład sprawdzając ofertę https://fotostudio360.com/ gdzie znajdziesz zarówno LED-y jak i tradycyjne lampy z pełnymi parametrami.   
    • Mam parterowke i dach na wiązarach. Puściłem rury od kanalowki między wiązary i przepuściłem przez g-k. Jeszcze nie mam jednostki. Prosta i przyjemna robota. Przy lanym stropie trudniej, ale warto w podwieszanym przed gk wrzucić rury Jeśli szukasz firmy, która Ci to zrobi, polecam kontakt z nimi: https://klimatyzator.net.pl/ Zajmuja się takimi realizacjami w Lublinie oraz okolicach.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.