Skocz do zawartości
Adam Marciniak

Jest szansa ?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Zastanawiam się nad studiowaniem inzynierii srodowiska. Mam jednak pewien dylemat. Dzis pisalem mature z matematyki i caluje w 48-50 % angielski i polski 40-50% (wszystko podstawy) i biologia rozszerzona-wielka niewiadoma....Mam jakiekolwiek szanse na dostanie sie ? Przeliczalem swoje wyniki na stronie Politechniki Wroclawskiej - maja tam jakis licznik pkt online czy cos takiego...wyszlo mi ze z wynikiem 66 pkt lapie sie w prog punktowy...rowiez na Politechnice Poznanskiej sie ,,mieszcze" Troche mnie to zastanawia czy wgl mozliwe jest dostanie sie na uczelnie techniczna z taka matura...Bardzo bym chcial studiowac IS ale nwm czy mam szanse i jaka uczelnie wybrac...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje za odpowiedz :) Nie chce zasmiecac forum i zakladac nowego tematu wiec zapytam w tym poście.Ciężko bedzie mi sie dostac na budownictwo z moimi wynikami ? Widzialem progi ale tylko trzech uczelni i było by ciezko.... U mnie w miescie (Plock) jest filia Politechniki Warszawskiej i zastanawia mnie czy nie podjac studiow zaocznych na zostań inżynierem budowlanym. Bylo by to dla mnie dobre gdyz juz mam prace a raczej taniej by mi wyszlo placic za semsetr i mieszkac u siebie niz wynajmowac mieszkanie w innym miescie. Jest wogole szansa ze dostal bym sie na budownictwo dzienne lub zaoczne ? I czy zaoczne studia miał by jakis wplyw na znalezienie pracy ? Dostaje sie wtedy jakis wpis ze byly to studia zaoczne a nie dzienne ? Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Łukasz - tu się nie zgodzę, sam spotkałem się z pytaniem studiów dziennych, bądź zaocznych - ma to znaczenie o tyle takie, że na zaocznych realizowana jest mniejsza liczba godzin laboratoriów, itp. Jednak zaoczne też mają plus, umożliwiający podejmowanie praktyk w dużym wymiarze godzin :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem nawet jakby to miało być możliwe, jeśli na moim kierunku zjazdy są średnio co 2 tygodnie, a jest sporo godzin każdego dnia już na stacjonarnych, na laboratoriach na zaocznych nie robi się tyle samo ćwiczeń, co na dziennych. Z tego co patrzę, różnice są, choć wynoszą około 10%-20% liczby godzin, ale jednak coś jest ucinane zawsze.

W dodatku co do tej różnicy na dziennych i zaocznych - łatwo jest się przenieść na zaoczne, ale odwrotnie? Tylko z wysoką średnią.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przeniesienie to też pewne kwestie finansowe oraz pensum na uczelni. Możesz podesłać swój program zajęć i zajęć studentów stacjonarnych? Chętnie porównam.  Ministerstwo już dawno temu wyrównalo programy studiów j dlatego też zmieniono ich nazwę z zaocznych na niestacjonarne. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Programy czasem różnią się minimalnie nawet pomiędzy rocznikami tego samego kierunku, więc nie warto zwracać uwagi na takie drobiazgi. Zaoczni nie pozostają w tyle za dziennymi, bo taka forma studiów z reguły trwa semestr dłużej. Inżyniera robi się 8 semestrów zamiast 7, a później magistra 4 zamiast 3. Niektóre uczelnie nie przedłużają studiowania, ale np. mają cotygodniowe zjazdy piątek-niedziela, co pozwala wyrobić do 30 godzin (6 + 2 x 12). To dosyć rzadka opcja raczej dla wytrzymałych.

polerst, zbyt wielu praktycznych umiejętności nie da się wynieść z laboratoriów prowadzonych na sprzęcie pamiętającym czasy Gierka. Nie stracisz za dużo, jeżeli z planu Twojej grupy wypadnie parę godzin zajęć laboratoryjnych jednego lub kilku przedmiotów.

Cytuj

 łatwo jest się przenieść na zaoczne, ale odwrotnie

Wszystko zależy od zgodności programów. Ministerstwo ciągle coś modyfikuje, więc zdarza się, że nawet dzienni mają różnice programowe po przeniesieniu do młodszego rocznika tego samego kierunku i specjalności. Jeśli nie ma się niezaliczonych przedmiotów, to nie powinno być problemów.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pojawily sie wlasnie limity miejsc w Politechnice Warszawskiej filia w Plocku. Na inzynierie srodowiska 30 miejsc, technologia chemiczna 40, budownictwo 60 miejsc (studia niestacjonarne). Czy przy tak malej ilości miejsc jest szansa sie dostać?Ps.Prawdopodobne wyniki mojej matury na poczatku tematu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Zapraszam do wypełnienia ankiety https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdRtJzhdh7B2ZScwDXJRPwOtQMdcs-dELeMxMi32K4Pa5Vy7g/viewform   Dziękuję za poświęcony czas.
    • Nie potrafię zdecydować się na jeden z kierunków, bo obawiam się kilku rzeczy. Jestem osobą dokładną, sumienną. Nie lubię pracować z ludźmi, w przyszłości wolałabym pracować indywidualnie. Z jednej strony chciałabym ukończyć studia typowo ścisłe/inżynierskie, ale boję się, że nie dam rady i wykończę się przy tym psychicznie. Pod uwagę biorę matematykę/analizę danych/informatykę. Matematykę lubię, ale nigdy nie byłam żadnym pasjonatem czy geniuszem, na rozszerzeniu bez problemu dawałam radę na 4-5, ale to głównie zasługa mojej ciężkiej pracy no i nauczyciela. Teraz boję się, że mogłabym sobie zwyczajnie nie poradzić. Owszem, jestem osobą ambitną i pilną, ale gdy coś mnie przerasta, zwyczajnie wolę odpuścić niż zniszczyć sobie psychikę.  Informatyka jako kierunek wydaje mi się niby łatwiejsza niż matematyka, ale za nią z kolei nigdy szczególnie nie przepadałam ani nie miałam dużej styczności (klasa podstawowa). Rodzina namawia mnie na finanse i rachunkowość, ale perspektywa pracy w banku niezbyt mnie satysfakcjonuje. Mam wrażenie, że studia ścisłe zapewniłyby mi większą stabilność jeśli chodzi o pracę. Nie jestem jednak umysłem typowo ścisłym i stąd moje  wątpliwości. Czy ktoś mógłby doradzić mi coś sensownego w tej kwestii?
    • hej, Wybór studiów to ciężka sprawa, zwłaszcza jak rodzina naciska. ale musisz pamiętać, że to ty będziesz spędzał lata na tych studiach i potem w tej pracy. jeśli teraz matematyka cię wykańcza, to na inżynierii może być podobnie. Może spróbuj pogadać z rodziną na spokojnie, wytłumacz im, że robienie czegoś co cię męczy, nie przyniesie nic dobrego. Czasem warto zaryzykować i iść za tym, co nas interesuje. praca po studiach międzynarodowych czy europeistyce też może być fajna i dać możliwości, zwłaszcza jeśli masz do tego pasję.  Zawsze można pomyśleć o jakimś kompromisie, może znajdziesz kierunek, który łączy twoje zainteresowania z tym, czego rodzina by chciała. Na pewno nie idź na coś tylko dlatego, że inni tego chcą. to twoje życie i twoja przyszłość.    Pozdrawiam, Olek   
    • Witam. Czy jak progi punktowe ta politechnice Rzeszowskiej na kierunku Lotnictwo i kosmonautyka w poprzednim roku były 200, a ja mam 180-190 to mam szanse sie dostać?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.