Skocz do zawartości
Candy9716

Matura a studia :)

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć :)

 

Jestem już po maturach i ogólnie wiem jak napisałam i czego się mogę spodziewać. I właśnie chodzi o to,że nie za dobrze mi poszła matura :/ Z podstawy: matematyka(ok.70%), angielski(ok.65%). Rozszerzenia tu to już w ogóle totalna porażka: matematyka(ok.40%), angielski(ok.40%). Jeszcze mam geografię w piątek, ale nie wydaje mi się,żeby było jakoś cudownie. 

I w związku z tym moje pytanie... Mam szanse na jakieś studia???? Myślałam o jakiś kierunkach technicznych lub ekonomicznych...

 

 

 

 

Ps. Dziękuje za jakiekolwiek odpowiedzi :)

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mieszkam niedaleko Kielc :)

Nigdy nie myślałam o informatyce i nie jestem z niej najlepsza, więc ten kierunek na pewno odpada:)

Na początku myślałam o AGH lub UE w Krakowie, no, ale mam za słabe wyniki :/

Prawie od początku chciałam iść na Finanse i rachunkowość lub Rachunkowość i Controlling. Kierunki inżynieryjne też brałam pod uwagę tylko w mniejszym stopniu. Tylko ostatnio właśnie jest odwrotnie. A kierunków inżynieryjnych jest na prawdę dużo i ciężko mi się zdecydować. Nie wiem może budownictwo, ale to chyba zbyt ambitny kierunek.... 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Interesuje się różnymi rzeczami, miałam robić coś innego, ale kontuzja i po karierze sportowej. Teraz staram się znaleźć coś innego co może dać mi satysfakcję. Ja po prostu nie wiem co chce teraz robić w życiu. Wiem to niedobrze.Czego jestem pewna to, że kompletnie nie widzę się na kierunkach humanistycznych, społecznych itd. Najbliższe są mi ekonomiczne i inżynieryjne. Tylko, że ich jest za dużo i wiele jest interesujących i godnych uwagi. Tylko ja nie potrafię wybrać... Porażka :/

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Krótkie pytanie - dlaczego by nie Politechnika Świętokrzyska? Znam dość dobrze tę uczelnię i uważam, że jest mega. Pamiętasz bajkę o Koziołku Matołku? "i znów poszedł biedaczysko po szerokim szukać świecie tego co jest bardzo blisko." :-) 

Tak znam ją :) Wezmę ją też pod uwagę, ale ogólnie nie podoba mi się ta uczelnia. I wolałabym inną. No, ale czas pokaże. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Interesuje się różnymi rzeczami, miałam robić coś innego, ale kontuzja i po karierze sportowej. Teraz staram się znaleźć coś innego co może dać mi satysfakcję. Ja po prostu nie wiem co chce teraz robić w życiu. Wiem to niedobrze.Czego jestem pewna to, że kompletnie nie widzę się na kierunkach humanistycznych, społecznych itd. Najbliższe są mi ekonomiczne i inżynieryjne. Tylko, że ich jest za dużo i wiele jest interesujących i godnych uwagi. Tylko ja nie potrafię wybrać... Porażka :/

 

Hej, jestem w bardzo podobnej sytuacji jak Ty :D Te same rozszerzenia brałam i te same kierunki biorę pod uwagę. I też nie wiem, czy mam szansę się dostać i w ogóle co wybrać... Aż już myślę, czy by nie odpuścić sobie studiów w tym roku i poprawić maturę rozszerzoną z matematyki :P

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hej, jestem w bardzo podobnej sytuacji jak Ty :D Te same rozszerzenia brałam i te same kierunki biorę pod uwagę. I też nie wiem, czy mam szansę się dostać i w ogóle co wybrać... Aż już myślę, czy by nie odpuścić sobie studiów w tym roku i poprawić maturę rozszerzoną z matematyki :P

 Też myśłałam,żeby sobie odpuści rok, ale doszłam do wniosku,że nie zrobię tego. :) Czytałam też twoje posty i w jednym z nich napisałaś,że może wybierzesz się na targi do Poznania. I w związku z tym mam do Ciebie pytanie. Mogłabyś mi na pisać jak było?? Jak są twoje wrażenia???

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam mały dylemat w związku z wyborem kierunku. Ogólnie to jest plan awaryjny :P

A więc, nie potrafię wybrać kierunku. Jeden to Energetyka a drugi to Inżynieria produkcji. Oba kierunki na Politechnice Krakowskiej. 

Bardzo zależy mi na odpowiedziach. Może ktoś tam studjuje/ studiował i zechce się podzielić inf.

Chodzi mi o to głównie, który z nich jest trudniejszy/łatwjeszy/ciekawszy/bardziej przyszłościowy itd.

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mogę powiedzieć jak to wygląda z perspektywy mechanika. Energetyka ma swoją markę i pracodawcy o tym wiedzą. Energetyk, w zależności od specjalności, może być też pełnoprawną konkurencją dla mechanika albo elektryka, a częściowo też dla elektronika, którzy są dosyć uniwersalni. Natomiast inżynieria produkcji przywołuje na myśl niesławny kierunek o nazwie Podyplomówki z zarządzania i inżynieria produkcji (ZIP), czyli bardzo mocno okrojoną mechanikę z elementami studia z zarządzania - taki produkt pseudoinżynierski. Po energetyce istnieje szansa na pracę w zawodzie konstruktora i pokrewnych, czyli tych inżynierskich, w których płeć nie gra roli. Inżynieria produkcji stoi tutaj pod znakiem zapytania. Jeśli jej program opiera się na ZIPie, to z góry można zapomnieć o fachu inżyniera z powodu olbrzymich braków wiedzy w stosunku do absolwentów tradycyjnych studiów technicznych. Jeśli jednak rzeczywiście przygotowuje do tego, co ma w nazwie, to kobiecie i tak trudniej dostać się na miejsce przy wytwarzaniu i utrzymaniu ruchu, czyli na stanowiska związane z dużą ilością pracy fizycznej.

PS: Jeśli na serio myślisz o pracy inżyniera w przyszłości, to szykuj się na przeprowadzkę zaraz po studiach, bo rynek Krakowa i Małopolski jest fatalny dla inżynierów z powodu obecności dwóch dużych politechnik przy braku istotnego przemysłu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.