Skocz do zawartości
Kretka Kolorowa

Maskotka

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,ja w tym roku mam przygotowanie do matury i nie jestem obeznana jeszcze a rodzice już naciskają na to bym wybrała studia które mi polecają ;/ to nic można mieć na ławce?Ani piórnika? Tylko potrzebne przybory,a co z torebkami?Podejrzewam że będą poukładane gdzieś pod ścianą tak jak na egzaminie gimnazjalnym heh.A ile musi być egzaminów próbnych,dwa czy trzy? I jak to jest potem z poprawką?Mam nadzieję że nie będę miała ale wolę spytać :))

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wolę spytać bo już powoli robię sobie powtórkę do matury,wiecie chciałabym pójść na porządne studia. Nie rozumiem ludzi którzy ściągają na maturze i ryzykują. A nie wprowadzili dwóch już? Nie pamiętam jak poprzednie klasy maturalne właśnie miały,a rozmowę o tym dopiero będę miała :) tyle że ja już się stresuję.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie ma się czym stresować,u nas było to samo. Mimo tego że nikt nie mógł mieć na ławkach ani piórnika ani maskotki to i tak wszyscy ściągali. To jest chyba najlepsza nauka w szkole :P ściąganie heh. A co do zaglądania do misia to wątpię,raczej od razu by kazali go zabrać niż patrzeć czy ma w środku ściągę czy coś innego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z tego co wiem (przynajmniej u mnie tak było) na sale gdzie odbywa się egzamin można wnieść tylko dwa czarne długopisy i dowód osobisty. Wszystkie pozostałe rzeczy zostawia się w szatni albo w salach. A jeśli chodzi o próbne egzaminy to ja miałam dwa, jeden jakoś w październiku a drugi w lutym. Poprawkę chyba można mieć tylko jedną i odbywa się w sierpniu więc na drugi nabór można się jeszcze załapać, ale wątpię żeby Cię to dotyczyło bo trzeba się bardzo postarać żeby nie zdać matury.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

to tylko i wyłączenie działanie naszej podświadomości, że taka maskotka która jest z Nami w trudnych, stresujących momentach pomaga Nam . ;)

wszystko dzieje się w naszym umyśle .

;)

tak jest ze wszystkim, także myślę że musisz uwolnić się od tych głupich z dzieciństwa nawyków .

wchodzimy w dorosłość nie można o tym zapomnieć .

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Taki kotek może być przykrywką dla ściągi, także jest prawdopodobieństwo, że najpierw będzie trzeba go dokładnie zbadać czy nie ukrywa czegokolwiek. Czasem może dojść nawet do rozprucia brzuszka kotkowi i może zostać blizna :)

Nie powiem swojemu kotkowi czego mu życzysz :P

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Leczę nie tyle co samą depresję, ale również i inne choroby natury psychicznej. Biorę leki od przeszło 3 lat. Oczywiście były zmieniane. Leki to nic złego i nie uzależniają! Osoby które tak twierdzą nigdy nie miały z nimi nic wspólnego, albo z jakiś przyczyn twierdzą tak, a nie inaczej. Przede wszystkim leki o którym mowa bierze co piąta osoba spotkana na ulicy. Nikt się tym chwalić nie musi, ale na owe leki ratują życie. Znam ludzi którzy brali owe leki, chodzili na terapię i było dobrze. Nagle przestali brać bo gdzieś tam od randomowej osoby usłyszeli, że one uzależniają itd.  Dzięki temu ich życie o mały włos się nie skończyło.. Ja leczę się nadal, bo u mnie to dość złożony temat. Gdyby te leki były takim problemem to nikt nie zgodziłby się abym podeszła do robienia prawa jazdy i innych. Dobrze dobrane leki ratują życie. W Krakowie polecam zapisanie się tutaj https://medonow.pl/
    • Czy ktoś z Was był w sytuacji, że terapia nie do końca wystarczała i trzeba było rozważyć inne opcje? Jakie macie doświadczenia z leczeniem i powrotem do „normalnego” funkcjonowania? Przy okazji, chętnie przyjmę polecenia specjalistów w Krakowie (psycholog, psychoterapeuta, psychiatra).
    • Przy takim modelu pracy mobilny wydaje się oczywistym wyborem ale ma jedną wadę - zależy od zasięgu sieci. Jak pracujesz w miejscach gdzie zasięg bywa słaby to może być problem przy finalizowaniu transakcji. Stacjonarny jest niezawodny w jednym miejscu ale do terenu musisz brać coś osobno. Część firm oferuje terminale które działają w obu trybach przez wifi w biurze i przez kartę SIM w terenie co brzmi jak kompromis dla twojego przypadku. Bateria w mobilnych wystarcza zazwyczaj na cały dzień przy normalnym użytkowaniu. Warto dopytać dostawcę o konkretne modele i ich możliwości zanim podejmiesz decyzję. Możesz porównać dostępne opcje na https://polskabezgotowkowa.pl/ szczególnie jeśli dopiero zaczynasz i chcesz wybrać coś na start bez przepłacania.
    • : Terminal stacjonarny czy mobilny - co lepsze dla kogoś kto czasem pracuje w terenie a czasem przyjmuje klientów na miejscu?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.