Skocz do zawartości
maty

Cześć! Mam nadzieję, że mi pomożecie :)

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wszystkim,

 

Mam na imię Mateusz i jestem tegorocznym maturzystą. Do tej pory rozważałem bardzo ogólnie dwie ścieżki studiów - SGH w Warszawie albo jakiś techniczny kierunek na jakiejś politechnice. Niestety przyszedł ten moment, w którym trzeba się rozeznać w jakichś szczegółach i podjąć decyzję na podstawie czegoś. I z tym jest problem.  :) Generalnie jestem umysłem ścisłym i na maturze będę zdawał rozszerzoną matmę, fizykę, angielski i hiszpański na podstawie. Za cel obrałem sobie po 90% z każdej i myślę, że jest to do zrobienia, chociaż wiadomo jak to w życiu bywa. Chcę podjąć sensowne studia na ciekawym/opłacalnym kierunku. Interesują mnie nowoczesne technologie i ich techniczne aspekty oraz rządzące nimi prawa fizyki, ale nigdy w praktyce nie zajmowałem się elektroniką, programowaniem ani projektowaniem robotów itd., więc tak naprawdę jestem zielony. Z drugiej strony jestem dosyć kontaktową, przedsiębiorczą i zaradną osobą. Ogarniam angielski na poziomie zaawansowanym i intensywnie uczę się hiszpańskiego. 

 

Mam nadzieję, że podpowiecie mi jakiś kierunek pasujący do mnie. Liczę głównie na studentów i absolwentów oraz rozeznanych w rynku pracy. 

 

Z góry dzięki i jeszcze raz witam wszystkich!  :P

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć, 

 

Pomożemy, pomożemy, co mamy nie pomóc:)

 

Jest wiele kierunków, które mogą Cię zainteresować. Na początek przejrzyj sobie ofertę studiów technicznych i poczytaj trochę o różnych kierunkach:

studia.net/techniczne

To Ci da pewne podstawy. 

Na pewno sobie poradzisz na kierunkach związanych z autmatyką, ponieważ większość ludzi rozpoczynających takie studia jest laikami w tym temacie, tylko część jest po samochodówce, gdzie i tak doczynienia mieli z mechaniką jako taką i to tak nie do końca związaną z tym co jest na studiach. Więc start wszyscy macie taki sam. A sam kierunek automatyka i robotyka jest bardzo ciekawym i przyszłościowym kierunkiem, chociaż na pewno nie łatwym.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli interesujesz się kierunkami technicznymi i nauką hiszpańskiego - zainteresuj się studiami technicznymi na naszej uczelni. Prowadzimy kursy hiszpańskiego dla studentów i współpracujemy w ramach programu Erasmus z kilkoma uczelniami w Hiszpanii. Studenci Wydziału Matematyki, studia.net/informatyka i Ekonometrii oraz Wydziału Fizyki i Astronomii jeżdżą na Uniwersytet Extremadura w Badajoz, z Instytutu studia.net/informatyka i Elektroniki na Uniwersytet w Vigo i na Uniwersytet w Walencji, z Instytutu Sterowania i Systemów Informatycznych na Politechnikę Katalońską, z Wydziału Elektrotechniki, studia.net/informatyka i Telekomunikacji na Uniwersytet Balearów. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.