Skocz do zawartości
Django

Porada w kwestii wyboru studiów

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich serdecznie :)

 

Nie wiem czy jest to odpowiedni dział, w razie pomyłki przepraszam. 

 

Dobra przedstawię sprawę od początku. Jestem dopiero w pierwszej klasie Liceum na profilu humanistycznym, ale ostatnio dopadły mnie spore wątpliwości odnośnie mojego wyboru. Jeszcze w okolicach czerwca/ lipca chciałem zostać prawnikiem (chociaż czy wynikało to głównie ze mnie jest wątpliwe- ech, raczej moja mama mnie widziała w tej roli), ale szybko zrozumiałem, że siedzenie w kodeksach to nie moje powołanie. Wiem, że może to teraz głupio zabrzmieć, ale po przyswojeniu sobie wielu materiałów odnośnie motywacji stwierdziłem, że chciałbym spełnić jedno ze swoich marzeń- czyli zostać reżyserem.

 

Niestety, ale dostanie się na studia reżyserskie to zadanie cholernie trudne, (tak, wiem, że to nie jest potrzebne, ale Polska to kraj, który nie sprzyja indywidualistom typu Quarantino) bo na 1 miejsce przypada 100 chętnych... . Mógłbym oczywiście iść na studia typu filmoznawstwo praktyczne, żeby zwiększyć swoje szanse i może, gdybym miał szczęście i dostałbym się za pierwszym czy drugim razem to kończąc studia reżyserskie miałbym około 30 lat. Pomijając kwestie finansowe (mam akurat to szczęście, że mam dobrą sytuację finansową), przez które rodzice musieliby mnie utrzymywać przez kolejne 12 lat po skończeniu liceum (czego oczywiście bardzo bym nie chciał, chociaż wiem, że niektórym moim znajomym byłoby to na rękę), to środowisko artystyczne bywa bardzo różne. 

 

Kiedy chodziłem do gimnazjum (1 klasa), to chciałem zostać lekarzem. Niestety, miałem kiepską nauczycielkę od Studia na kierunku biologia i chemii, więc się trochę zniechęciłem do tych przedmiotów (nie przeszkodziło mi to jednak w zbieraniu b. dobrych ocen [nie, absolutnie nie chcę się chwalić tym, bardziej poinformować, że na tym polu nie mam braków większych]). Medycyną interesuję się tak w zasadzie do dziś, czysto hobbystycznie (jeżeli można to tak ująć). Jeżeli przeniósłbym się teraz na biol- chema to nie miałbym praktycznie żadnych większych zaległości (około 2 miesięczne- przez ferie bym spokojnie nadrobił). Wiem, że samo dostanie się medycynę jest trudne, jeszcze trudniej jest się na niej utrzymać, ale dałbym radę, uwzględniając to, że podobałby mi się zawód psychiatry. 

 

Myślałem też o tym, żeby zostać na humanie i wybrać psychologię/ psychologię biznesu czy coś w tym rodzaju i wykorzystać naukę ze studiów do rozpoczęcia własnego biznesu, ew. pomocy w rozwoju rodzinnej firmy. Wątpię, że mógłbym się sprawdzić jako taki typowy "gabinetowiec", który rozmawia z ludźmi. Psychologią się również interesuję (przeczytałem nawet kilka książek psychologicznych), więc chyba nie byłby to najgorszy wybór. 

 

Jeżeli to ma jakieś znaczenie, nie interesuje mnie raczej zostanie w Polsce. Nie określiłbym się mianem patrioty (bo być nim jest naprawdę trudno, tych prawdziwych naprawdę podziwiam), chociaż Polska zajmuje w moim sercu ważne miejsce, to nie zamierzam walczyć z tym całym systemem i bagnem życia codziennego. 

 

Jeżeli ktoś dobrnął do końca posta, czytając moją szalenie ciekawą historię życia, to prosiłbym o jakieś ewentualne porady, bo na tym etapie życia mogę jeszcze wszystko odkręcić ;).

 

Pozdrawiam serdecznie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na Twoim miejscu zaczęłabym od praktyki - czyli sprawdziłabym, czy to, co mi się wydaje (np. że chcę zostać reżyserem), ma rację bytu w rzeczywistości - czyli czy jesteś w stanie nauczyć się operowania kamerą - wiem, że od tego jest operator kamery, a nie reżyser, ale na początku chyba każdy próbuje sam coś zrobić. czyli bierzesz telefon lub cokolwiek innego, czym możesz nagrywać i próbujesz. Przy okazji może też sprawdzisz, czy w ogóle masz coś do powiedzenia innym, czy chcesz komuś coś powiedzieć. Jak tak sobie czytałam Twojego posta przypomniał mi się ten Filmoznawstwo -studia http://www.filmweb.pl/film/Kiedy%C5%9B+b%C4%99dziemy+szcz%C4%99%C5%9Bliwi-2011-621929Jeśli nie znasz, polecam.

 

Byłoby naprawdę fajnie i łatwo, gdyby w pewnym wieku dało się powiedzieć sobie: już wiem, co będę robić w życiu. Odtąd będę zajmować się tylko tym i będę w tym coraz lepszy, a na końcu mojej drogi będą na mnie czekały chwała i zaszczyty... Próbuję dobrą chwilę znaleźć w moim otoczeniu osobę, która całe życie zajmuje się jedną rzeczą, pracuje w tej samej pracy, i nikt nie przychodzi mi do głowy. I nie wiem, czy to dobrze, czy źle, myślę, że po prostu trzeba być otwartym na to, co przyniesie życie. Quentin Tarantino zaczynał od pracy w wypożyczalni kaset video, a spójrz, gdzie jest dzisiaj.

 

Nim dojdziesz do matury Twoje życie może zmienić się o 360 stopni, nikt Ci nie zagwarantuje, że wszystko będzie tak, jak jest teraz. 

Najsensowniejsza rzecz, jaką mogę poradzić z mojego punktu widzenia, to po prostu zacznij działać i obserwuj, co z tego wyjdzie. Masz jeszcze trochę czasu do matury.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
    • Zabieg sam w sobie nie boli, będziesz czuła tak jakby był leczony ząb. Może się pojawić niewielki obrzęk po zabiegu (na 3cia dobę max) ale jeśli dostaniesz antybiotyk i leki przeciwobrzekowe powinno być ok  Jeśli chodzi o Warszawę polecam udanie się do Odent  https://odent.pl/ Aktualnie jeden z lepszych gabinetów jeśli chodzi o implanty. 
    • Czy ktos może wstawiał implant zeba w Warszawie?  Gdzie można się wybrać? Czy zabieg jest bolesny? 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.