Skocz do zawartości
Karolka

Jak godzicie studia i pracę?

Rekomendowane odpowiedzi

Tak, jeśli ktoś ma możliwość pracować zdalnie, z domu to plus dla niego,

wtedy zdecydowanie łatwiej godzi sie pracę i naukę.

Ale nie wszyscy takie opcje mają czy wykorzystują, a jednak okazuje się,

że świetnie sobie radzą - nawet pracując po studiach, po godzinach, czy z samego rana roznosząc przed wykładami ulotki.

Jak się chce, to nie ma mocnych.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Studiowałem dziennie i pracowałem na etat. Miałem system oksfordzki - wybierałem sobie zajęcia. Zapisywałem się głównie na ćwiczenia i wykłady popołudniowe. Pracodawca na szczęście był dość wyrozumiały i pozwalał wychodzić na niektóre zajęcia w godzinach pracy. A obecnie coraz więcej uczelni rozwija system studiów 30+, 40+, 50+ - gdzie studia są bezpłatne w systemie dziennym, ale z założenia dla osób  pracujących - zatem zajęcia wieczorami i popołudniami. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ja studiuję dziennie i pracuję zdalnie - całe szczęście, bo większość zleconej mi pracy wykonuję w weekendy, albo wieczorami, gdy nie muszę się uczyć. Wcześniej pracowałam w galerii, w sklepie odzieżowym, ale okazało się, że nie da się tego pogodzić. Niby elastyczny czas pracy, dopasowanie grafiku, itp., a w praktyce czasami po prostu musiałam pracować wtedy i wtedy, kosztem zajęć. O nie, rzuciłam to...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem na studiach dziennych-- koniec 3 roku, pracuję cały czas od początku II roku, wyrabiałam średnio 1/3 i pół etatu. teraz mam tak mało zajęć, że pracuje praktycznie 80% etatu. najgorzej jest w czasie sesji, ale prace mam na tyle elastyczną, że mogę pracować zdalnie, albo w różnych godzinach :) 

wszystko kwestia kierunku, ja teraz mam jedynie 8 godzin zajęć w całym tygodniu, dlatego nie mam problemu z łączeniem studiów i pracy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja mam to szczęście, że niektóre grupy ćwiczeniowe/laboratoryjne są na popołudniu więc poprzepisywałem się do tych grup. Na same wykłady nie chodzę, notatki od znajomych. A praca w elastycznych godzinach ale muszę sie wywiązywać z zadań(praca w IT)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.