Skocz do zawartości
Ania1993

Ponowne przywrócenie na studia w celu złożenia pracy dyplomowej

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry, szukam informacji o ponownym przywróceniu na studia.

W uchwale uczelni znalazłam zapis:

"4. Reaktywacja na studia dopuszczalna jest jeden raz na każdym stopniu studiów w ramach przerwanych studiów, z zastrzeżeniem ust. 6"

i dalej ust.6:

"6. W wyjątkowych, szczególnie uzasadnionych przypadkach Dziekan Wydziału może jeden raz na każdym stopniu studiów wyrazić zgodę na ponowną reaktywację na studia"

 

Czy macie jakiekolwiek informacje lub porady w tej sprawie? W jaki sposób uzasadnić wniosek i czy spotkaliście się  w praktyce z pozytywnym rozpatrzeniem tej sprawy? Sprawa dotyczy studenta, który nie złożył pracy licencjackiej, natomiast egzamin z wiedzy zdał z dobrym wynikiem. Po przywróceniu na studia do pewnego momentu aktywnie pracował ze swoją promotorką nad pracą, lecz ponownie jej nie ukończył i nie złożył w terminie, natomiast egzamin z wiedzy znów zaliczył z dobrym wynikiem (myślę, że działa to na korzyść). Dlaczego pomimo kolejnej próby nie udało się napisać pracy? Otóż z powodu problemów związanych ze zdrowiem psychicznym, z depresją, co uniemożliwia często normalne funkcjonowanie. Podejmował psychoterapię, jest także pod opieką psychiatry. Czy gdyby do wniosku dołączył zaświadczenie od ww. specjalistów i zapewnił o ponownym rozpoczęciu farmakoterapii , to czy istniałaby szansa na pozytywne rozpatrzenie? Jak myślicie? Czy problem dotyczący zdrowia psychicznego jest "wyjątkowym, uzasadnionym przypadkiem"?  Będę wdzięczna za jakąkolwiek poradę bądź opis podobnego przypadku. Nie wiem czy ktokolwiek korzystał z tego prawa, czy jest to tylko pusty zapis regulaminu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Ania1993, bez względu na powód (nie ma żadnego znaczenia), obecnie na wznowienie studiów są 3 lata od chwili skreślenia z listy. Jeśli mieścisz się w tym przedziale czasowym, nie powinno być problemów - co najwyżej dostaniesz jakieś drobne różnice programowe do nadrobienia. Natomiast w przypadku przerwy >3 lat sytuacja jest już mocno skomplikowana i wymaga konsultacji z właściwymi osobami na uczelni, bo niefajnie byłoby zaczynać studia od nowa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sytuacja nie dotyczy osobiście mnie. Problemem w tej sytuacji jest to, że już raz ta osoba została przywrócona studia (na samo ukończenie pracy licencjackiej) w zeszłym roku i nie skorzystała z tej szansy w pełni i nastąpiło ponowne skreślenie z listy studentów w tym roku. Tu jest cały problem sytuacji. Nie przywrócenie, a powtórne przywrócenie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.