Skocz do zawartości
Licealista

Matura 2021

Rekomendowane odpowiedzi

Część ,

Jestem obecnie w klasie maturalnej i powoli zaczynam obawiać się matury, ponieważ w liceum w żadnym roku nie byłem i cały mój rocznik pełen rok w szkole ( 1kl-strajk, 2 i 3 e-learning). Oczywiście mamy ogromne zaległości - powinniśmy zbliżać się do końcówki i materiału i zaczynac powtórki , natomiast na niektórych przedmiotach tkwimy w materiale z klasy drugiej. Wiem że to forum o studiach , ale też wiem że maturzyści czasami to zaglądają , co mówią w waszych szkołach , też macie tak duże zaległości ? Ja naprawdę zaczynam się bać , może nie o to że nie zdam , ale o to czy uzyskam odpowiedni wynik na wymarzone studia. Wiem że to było nie sprawiedliwe gdyby podstawa programowa była zmniejszona ale prawdę mówiąc nie mamy równych szans ze starszymi kolegami, dużo nauczycieli mówi : przeczytajcie sami cały dzień siedzicie w domu , ale nie rozumiem wszystkich zadań z matematyki czy innych przedmiotów ścisłych . Co myślicie o maturze , obawiacie się , czy myślicie że będzie dobrze ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Licealista, zamieszania ze strajkiem i zdalną edukacją pokazały raczej, że obecna rola nauczyciela kompletnie nie pasuje do otoczającej rzeczywistości. Bycie osobą zastępującą podręcznik miało sens, gdy wiedza nie była dostępna jednym kliknięciem. 

W dniu 6.11.2020 o 19:19, Licealista napisał:

przeczytajcie sami cały dzień siedzicie w domu

I to potwierdza moje powyższe zdanie. "Macie i przeczytajcie" nie byłoby głupie, gdyby wiązało się z kontynuacją na zasadzie "później rozwieję wasze wątpliwości". Niestety, rola eksperta przerasta intelektualnie wielu nauczycieli, od których większą wiedzę miewają zdolni uczniowie. Dlatego radziłbym nie załamywać rąk nad nauczycielami bezkarnie niewywiązującymi się ze swoich obowiązków i zgłębiać wiedzę z wybranych przedmiotów na własną rękę. Korepetycje też mogą być cenną pomocą. Warto również pamiętać, że progi na studia są ruchome i zależą wprost od poziomu trudności matury.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Takiej flustracji dawno nie czytalem. 

Niby jakimi narzedziami ma ten nauczyciel szkolny prowadzic edukacje. 

Wszystkie grzechy edukacji odbijaja sie na nauczycielach a oni sa w tym najmniej winni. Winny jest rząd, czy ten czy inny. Nikt nigdy nie stawia na edukacje. 

Nauczyciel nie ma zadnego sprzetu, ktory dostalby od pracodawcy. To pracodawca ma zapewnic warunki pracy. 

Kiedy ja ide na prace zdalna otrzymuje sprzet i narzedzia do pracy od  firmy. 

Niby jak ma to zrobic nauczyciel? 

Tak sie sklada, ze znam samych wspanialych nauczycieli, ktorzy robia duzo ponad to co wymaga od nich system.

Przyklad:

To jest chore zeby nauczyciel kupowal nagrody za wlasne pieniedze na konkurs organizowany przez szkole bo mu zal dzieci a szkola nie ma pieniedzy. Co wiecej sami rodzice nie dali na ten cel pieniedzy bo rada rodzicow powiedziala ze nie chcieli wplacic. 

 

Wiec najpierw poszukalbym prawdziwych winny sytuacji, a nie obrazal tych, ktorym bardzo czesto najbardziej zalezy.

 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Łukasz napisał:

Niby jakimi narzedziami ma ten nauczyciel szkolny prowadzic edukacje. 

Hmm... W szkołach są komputery, więc jeśli ktoś nie ma lub nie chce ze swojego, można rozstawić np. po jednym na salę i dać prowadzić zajęcia z klasy, w której przebywa tylko jeden nauczyciel. Druga opcja to wypożyczenie stacjonarki do domu analogicznie do gorzej przygotowanych firm, których pracownicy stale potrzebują dostępu do dysku firmowego, intranetu i oprogramowania z licencją stanowiskową. Co prawda nauczyciele nie mają tak wygrórowanych potrzeb sprzętowych, ale niech sprawiedliwości stanie się zadość.

 

Ogólnie rzuca się w oczy brak zaangażowania w zmianę stanu rzeczy. Zamiast brać stacjonarki, można było naciskać na zakup lub leasing zestawów z laptopem, stacją dokującą i monitorem z klawiaturą. Dystrybucja poszłaby teraz błyskawicznie. 

5 godzin temu, Łukasz napisał:

Tak sie sklada, ze znam samych wspanialych nauczycieli, ktorzy robia duzo ponad to co wymaga od nich system.

Super, każdy zna profesjonalistów, którym należy się szacunek. Jednak problemem jest to, że nie ma co zrobić z obibokami, których zaangażowanie ogranicza się do wysłania numerów stron, ściągniętej z internetu prezentacji albo filmików z YT. W takiej sytuacji całość spoczywa na barkach ucznia i rodziców, chociaż nauczyciel dostaje normalną pensję.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zacznijmy od tego, ze szkoly sa bardzo slabo wyposazone w sprzet. Przewaznie jest jedna sala informatyczna gdzie jest 20 komputerow. Nauczycieli w szkole ponad 100/jest zawsze. 

Nauczyciel jest ostatnim trybikiem. Dopoki nie zmieni sie podejscie rzadu do nauczania to tak niestety bedzie. 

 

Po latach nauczycielom przestaje sie chciec i jest to tylko i wylacznie wina naszego systemu, ktory ciagle im przeszkadza. 

Prosze tez zwrocic uwage, ze nauczyciel nie byl przez nikogo szkolony do tego systemu pracy. Nie lezy to w jego obowiazkac i 90% nauczycieli woli pracowac ze szkoly niz z domu. 

 

Ludzie w mieszkaniach niw maja warunkow do prowadzenia lekcji online. Nawet bytowych, mowi o ludziach zarabiajacych po studiach 1700 zl a po 10 latach pracy i 3 awansach zawodowych jako nauczyciel mianowany ma pensje 2500. 

 

O czym my w ogole rozmawiamy. A temat rzeka. Sa nauczyciele w wieku 50+ ktorzy nawet nie maja internetu w domu. Nikt ich nie przeszkolil i nie przygotowal. 

 

Podsumowujac: pretensje prosze skladac do osob odpowiedzialnych za obecny stan rzeczy. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
    • Zabieg sam w sobie nie boli, będziesz czuła tak jakby był leczony ząb. Może się pojawić niewielki obrzęk po zabiegu (na 3cia dobę max) ale jeśli dostaniesz antybiotyk i leki przeciwobrzekowe powinno być ok  Jeśli chodzi o Warszawę polecam udanie się do Odent  https://odent.pl/ Aktualnie jeden z lepszych gabinetów jeśli chodzi o implanty. 
    • Czy ktos może wstawiał implant zeba w Warszawie?  Gdzie można się wybrać? Czy zabieg jest bolesny? 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.