Skocz do zawartości
Bakus21

Matura słabe wyniki

Rekomendowane odpowiedzi

Witam ,pisałem w tym roku maturę ,sprawdzałem odpowiedzi i wiem mniej wiecej jakie osiągnę wyniki:

J.Polski 60%

J.Angielski 62%

Matematyka 60% 

i rozszerzona matematyka oszałamiające około 10%.....

Nie ukrywam jestem podłamany po matmie poszło mi to poniżej jakichkolwiek oczekiwań.

Czy z takimi wynikami w ogóle jest sens składać papiery?Jeżeli tak to jakie uczelnie może coś doradzicie ,jak składać żeby nie tylko wydać pieniądze ale się dostać.Proszę o jakieś rady bo jestem niezle zdołowany i mam nadzieje ,że jest w ogóle jakaś szansa na normalny kierunek.

Pozdrawiam i Proszę o pomoc.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wybacz @Łukasz,ale jestem tak wkurzony i zły na siebie ,że tak słabo napisałem dzisiaj ,że chciałem dowiedzieć się czy w ogóle mam szanse na jakieś studia.

Ogólnie byłem w technikum na telekomunikacji dlatego jakieś kierunki związane z komunikacją i przesyłami danych i elektryką mnie interesują.Podoba mi sie też służbówka coś w stylu celnik ,ale nie policjant czy wojak.Jestem na pewno bardziej ścisły niż humanistyczny i jak chce ogarniam matme (tylko te rozszerzenie..) dlatego kierunki ekonomistyczne też nie były by dla mnie złe.Ogólnie nie mam jakiś sprecyzowanych planów na siebie.Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Słuchaj, te wyniki nie powalają, ale to naprawdę nie jest koniec świata. Możesz celować na przykład w mniej oblegane kierunki na politechnikach w mniejszych miasta. A jeśli myślałbyś o kierunkach ekonomicznych, po których możliwości zawodowych jest przecież sporo i ciągle jest na to popyt, to możesz pomyśleć o zaocznych na lepszej uczelni i może nawet lepiej na tym wyjdziesz od dziennych, bo w tych ekonomicznych zawodach bardzo ważne jest doświadczenie. Nie wiem, skąd jesteś, ale na przykład takie SGH miało w ostatnich latach na zaoczne mniej chętnych niż miejsc. To taka sama wiedza i taki sam dyplom co dzienni, a jeszcze przy okazji szansa, żeby wcześniej zacząć pracować i skończyć studia z solidnym doświadczeniem. 

 

Jeśli chcesz iść bardziej w techniczne, to po prostu posprawdzaj sobie progi na politechnikach i sprawdź, czy na któreś z kierunków, które Cię interesują, się łapiesz. Coś na pewno się znajdzie. 

 

A do służby celnej możesz aplikować w ogóle bez żadnych studiów. 

 

Przemyśl to na spokojnie i się nie stresuj. Ciągle masz dużo opcji. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To nie są słabe wyniki. Słabe wyniki to od 30 do 50. Owszem nie są to powalające wyniki. Przykład: Maturę zdawałem siedem lat temu. Dwa lata później, aplikowałem na filologię romańską na UMCS. I to przy słabym wyniku z rozszerzonego francuskiego. Miałem 38%, zaś z podstawy 64%. I wiesz co, dostałem się. Więc nie ma co się bać. Sprawdź ofertę swojej upragnionej uczelni, jakie są wymagania i idź.

 

Niestety studia musiałem przerwać z powodów prywatnych. Obecnie aplikuję na archiwistykę i nowoczesne Podyplomówki z zarządzania informacją na UMCS. Z przedmiotów, które biorą pod uwagę, zdawałem aż cztery i wszystkie podstawa, żadne rozszerzenie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.