Skocz do zawartości
challenginggirl

Wszystko odkładam na ostatnią chwilę. Jak to zmienić?

Rekomendowane odpowiedzi

 

W taki sposób funkcjonowałam na każdym etapie swojej edukacji. Nieważne, że sprawdzian był zapowiadany tydzień czy dwa tygodnie wcześniej- ja i tak wszystkiego uczyłam się w ostatni dzień... I tak z każdą klasówką, zadaniem domowym z każdego przedmiotu... To nie do końca tak, że byłam leniwa- jeśli musiałam potrafiłam zarywać ostatnią noc przed czymś ważnym... Tylko, że kiedyś to wystarczało, powiem szczerze, że byłam też zdolna i zawsze miałam świadectwa z czerwonym paskiem itd.
Jestem po pierwszej sesji, która przyniosła mi trochę otrzeźwienia. W teorii wszystko zaliczyłam, ale nie potrafię się cieszyć, bo mam oceny, które bezpowrotnie zamykają mi np. drogę do starania się o stypendium naukowe. Wiem, że na studiach liczy się kwestia zaliczenia, ale w moim przypadku dochodzi fakt, że lubię się tego uczyć i gdybym tylko potrafiła zabrać się do czegoś wcześniej...
Wiem, że potrafię się tego dobrze nauczyć i jestem sama sobie winna, że tak długo odkładałam aż zostało mi naprawdę niewiele czasu...
Potem każdego dnia, kiedy nic nie zrobiłam zżerały mnie wyrzuty sumienia... Ktoś miał to samo (wiem, pewnie jakaś połowa uczniów i studentów ? Mieliście jakiś patent na to?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • hej, Wybór studiów to ciężka sprawa, zwłaszcza jak rodzina naciska. ale musisz pamiętać, że to ty będziesz spędzał lata na tych studiach i potem w tej pracy. jeśli teraz matematyka cię wykańcza, to na inżynierii może być podobnie. Może spróbuj pogadać z rodziną na spokojnie, wytłumacz im, że robienie czegoś co cię męczy, nie przyniesie nic dobrego. Czasem warto zaryzykować i iść za tym, co nas interesuje. praca po studiach międzynarodowych czy europeistyce też może być fajna i dać możliwości, zwłaszcza jeśli masz do tego pasję.  Zawsze można pomyśleć o jakimś kompromisie, może znajdziesz kierunek, który łączy twoje zainteresowania z tym, czego rodzina by chciała. Na pewno nie idź na coś tylko dlatego, że inni tego chcą. to twoje życie i twoja przyszłość.    Pozdrawiam, Olek   
    • Witam. Czy jak progi punktowe ta politechnice Rzeszowskiej na kierunku Lotnictwo i kosmonautyka w poprzednim roku były 200, a ja mam 180-190 to mam szanse sie dostać?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.