Skocz do zawartości
student123

Studia w USA - pomocy

Rekomendowane odpowiedzi

Siemka,

jestem uczniem technikum informatycznego, aktualnie jestem w 4 klasie technikum. Chciałbym studiować w stanach na jednej z znanych, elitarnych uczelni, jednak nie wiem czy mam jakiekolwiek szanse. Niestety zawaliłem oceny w pierwszej klasie technikum (średnia 3.8), poprawiły się one w drugiej (średnia 4.26) osiągając szczyt w 3 klasie gdzie moja średnia wyniosła około 5.3. Pierwszy semestr czwartej klasy to średnia 5.4. Egzamin SAT I zaliczony na 1600 punktów, SAT II Math oraz SAT II Physics 800 punktów. Poza tym mam sporo sukcesów w konkursach informatycznych, hackathonach, konkursach robotycznych, uczęszczam na zajęcia dodatkowe z robotyki, tworzenia gier, oraz prowadzę własne zajęcia z tworzenia aplikacji mobilnych. Czas wolny przeznaczam na programowanie, które jest moją pasją. czy mam szansę dostać się na uczelnię taką jak Harvard, Yale lub inną z tych elitarnych uczelni, i czy warto wgl aplikować z moimi ocenami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o wylot to fundusze mam, utrzymanie się na miejscu to głównie praca na campusie, no i wsparcie od rodziców oraz oszczędności które zbierałem na ten cel. Wiza oczywiście uczniowska F-1.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a dowiadywałeś się jakie warunki trzeba spełnić by być studentem need-blind ? Czy uczelnia pokrywa część wydatków czy całość ? Od czego to jets uzależnione? Studia w Stanach zawsze wiążą się z kasą. Nie słyszałem by ktoś miał je całkowicie za darmo....

Akurat wiza to nie jest duży problem w tym przypadku. Są przecież wizy studenckie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakiś czas temu czytałem kilka 'candidate profile' na takie uczelnie i bardzo często mówią, że brak genialnych ocen nie powinien być powodem, dla którego ktoś nie zaaplikuje. Ponieważ masz szansę nadrobić pozostałymi aktywnościami, konkursami. SAT na pewno jest istotny i to Ci da bardzo dużo.

Na niektórych uczelniach możesz ubiegać się o application fee waiver, czyli zwrot kosztów za aplikowanie, jeżeli udowodnisz, że Twój budżet tego wymaga.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc wszystkim,

Mam na imie Justyna, aktualnie mieszkam w Polsce, ale skonczylam studia licencjackie w Wielkiej Brytanii. Moim ogromnym marzeniem jest zeby wyjechac i zamieszkac w USA i wiem ze jednym ze sposobow na otrzymanie wizy to wlasnie studiowanie. Stąd zaczełam myslec i czytac na temat magisterki w Stanach i chcialabym uslyszec od Was - osob ktore tez sie zastanawiaja, aktualnie studiuja lub sa absolwentami.


Glowne tematy ktore chcialabym na poczatek poruszyc to:


1. Czym sie kierujecie wybierajac uczelnie?
2. Jak jestescie w stanie sfinansowac studia i mieszkanie?
3. Jakie macie plany po studiach? Co teraz robicie?


A, watro tez pewnie wspomniec ze mam zamiar wybrac sie na MBA.


Dzieki wielkie!


Justyna smile.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez MartynaF
      Hej. Mój dylemat dręczy mnie od dłuższego czasu. Opiszę w miarę krótko na czym on polega. Liczę na zrozumienie i dobra radę 
      W 2009 świetnie zdałam maturę. Dostałam się na SGGW na Technologię żywności. Czar jednak prysl ponieważ zaszłam w ciążę.. Zostawiłam studia. Po urodzeniu dziecka w 2010 poszłam na Zarządzanie i inż.produkcji zaocznie. Tych studiów również nie skończyłam z przyczyn osobistych. Dałam sobie spokój ze szkola na kilka lat. Przez te wszystkie lata czynnie pracowałam i pracuje. Obecnie księgowość. W 2017r postanowiłam szybko zrealizować plan zdobycia wyższego wykształcenia i tak oto pisze właśnie prace licencjacka, jestem na 3roku zarządzania. To co mnie boli to to, że nie realizuje się w tym co lubiłam - biologia, chemia i pokrewne dziedziny. Nie wiem co robić dalej, gdzie iść na tą magisterkę? Czuję że to zarządzanie i ta praca papierkowa to jakaś wypadkowa mojej skomplikowanej przeszłości. Mam 28 lat. Czy nie za późno na zmianę branży? Zastanawiam się nad następującym rozwiazaniem: wrócić na mgr z Inż.produkcji lub z ochrony środowiska (Wseiz) i iść na podyplomowke z bezp.zywnosci na SGGW lub na PW na Technologie chem. Wiem że nie mam startu z licencjatem z zarządzania na zaoczne studia typu technologia żywności czy chemia lub pokrewne. Ale czy gdybym po moim licencjacie poszła najpierw na podyplomowke np z żywności to miałabym później większe szanse na przyjęcie na zaoczne studia mgr z tej dziedziny? Czy może jednak trzymać się już tych finansów skoro pracuje w tym kilka lat? A może da się to jakoś połączyć? Po maturze było jakoś prościej z tym wyborem.. Sam fakt że ja-klasowy kujon nie osiągnęłam nic w swojej specjalności również boli.. Może ktoś mnie oświeci bo zaczynam popadać w paranoje. Pozdrawiam 
    • Przez clobeus
      Witam! 
       
      Nie wiem czy powinienem tutaj pisać ale dobra. Obecnie jestem w Technikum Elektronicznym w 2 klasie Technik Elektronik, wiem że chce już wiązac przyszłość z IT, elektroniką itd. Ale moje pytanie ,,Jakie studia wybrać'' (Mieszkam w Rzeszowie więc bardziej licze na Politechnike Rzeszowską). Co się bardziej opłaca (Wiem nie powinienem pytać ,,co się bardziej opłaca'' bo pewnie napiszecie ,,Rob to co kochasz'', ale skoro ja bardzo lubie każdą z tych dziedzin, to która się bardziej opłaca, po czym łatwiej znaleźć pracę) Automatyka i Robotyka, Informatyka a może Elektronika i Telekomunikacja ? Liczę na waszą opinie w tej sprawie
       
      Pozdrawiam   
    • Przez Klaudia167
      Hej, jestem pierwszoklasista na studiach zaocznych. Wypadło mi wesele w jedna sobotę października i nie wiem co mam zeobic. Proszę o rade. Czy jeśli nie pojawię się na zajęciach będę mieć kłopoty?
    • Przez sandara17
      Witajcie,
      mam nadzieję że są tu osoby które studiują bądź studiowały w Niemczech i są w stanie mi pomóc i odpowiedzieć na kilka pytań. Obecnie studiuję ekonomię w Polsce, jednak czuję, że nie jest to coś co mnie interesuję. Aplikowałam po raz drugi na hispanistykę jednak nie udało się dostać i zaczęłam rozmyślać nad studiami w Niemczech za namową mieszkającej tam cioci. Języka nie umiem ale podobno kursy niemieckiego pomogą mi się przygotować do testu potwierdzającego znajomość języka. Myślę nad uczelnią w Mannheim i Frankfurcie. Czy ktoś może studiował tam filologię hiszpańską i wie jak to wygląda tam ? Z tego co wiem to na uczelni Mannheim nie jest wymagana znajomość hiszpańskiego idąc na takie studia można zacząć od zera, ale nie wiem jak to wygląda na uniwerku we Frankfurcie (Uniwersytet Goethego). Jak wygląda rekrutacja na tych uczelniach i jak ogólnie wyglądają tam studia? Czy zaliczenia przedmiotów polegają na zdaniu egzaminu czy może też napisaniu jakiejś pracy? Mam także pytanie do osób, które uczęszczały na kurs językowy w Niemczech. Jak wygląda nauka na takim kursie?
    • Przez Magda225
      Hej, 
      Od tego roku zaczynam studia na wydziale chemicznym. To był mój plan docelowy dlatego też jestem bardzo zadowolona pomimo licznych komentarzy, że to kuźnia bezrobocia 
      O ile z chemią dość się lubimy i nie mam z nią problemów (przynajmniej było tak na poziomie licealnym, wiem że później im dalej tym ciężej), ale matematykę miałam tylko na poziomie podstawowym. Lubię matme ale na profilu biol-chem nigdy nie miałam na nią czasu, dlatego też pisałam tylko podstawę. Moje pytanie brzmi: Czy da się przetrwać na politechnice bez przerobionego materiału z matmy rozszerzonej? Czy znacie moze takie przypadki? Oczywiście zdaje sobie z tego sprawę że ogrom pracy przede mną, ale nie mam z tym problemu. Jestem nastawiona na zajęcia wyrównawcze i na nadrobienie zaległości. Tylko powiedzcie mi czy to jest w ogóle możliwe 


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Witam wszystkich! 
    • Hej. Mój dylemat dręczy mnie od dłuższego czasu. Opiszę w miarę krótko na czym on polega. Liczę na zrozumienie i dobra radę  W 2009 świetnie zdałam maturę. Dostałam się na SGGW na Technologię żywności. Czar jednak prysl ponieważ zaszłam w ciążę.. Zostawiłam studia. Po urodzeniu dziecka w 2010 poszłam na Zarządzanie i inż.produkcji zaocznie. Tych studiów również nie skończyłam z przyczyn osobistych. Dałam sobie spokój ze szkola na kilka lat. Przez te wszystkie lata czynnie pracowałam i pracuje. Obecnie księgowość. W 2017r postanowiłam szybko zrealizować plan zdobycia wyższego wykształcenia i tak oto pisze właśnie prace licencjacka, jestem na 3roku zarządzania. To co mnie boli to to, że nie realizuje się w tym co lubiłam - biologia, chemia i pokrewne dziedziny. Nie wiem co robić dalej, gdzie iść na tą magisterkę? Czuję że to zarządzanie i ta praca papierkowa to jakaś wypadkowa mojej skomplikowanej przeszłości. Mam 28 lat. Czy nie za późno na zmianę branży? Zastanawiam się nad następującym rozwiazaniem: wrócić na mgr z Inż.produkcji lub z ochrony środowiska (Wseiz) i iść na podyplomowke z bezp.zywnosci na SGGW lub na PW na Technologie chem. Wiem że nie mam startu z licencjatem z zarządzania na zaoczne studia typu technologia żywności czy chemia lub pokrewne. Ale czy gdybym po moim licencjacie poszła najpierw na podyplomowke np z żywności to miałabym później większe szanse na przyjęcie na zaoczne studia mgr z tej dziedziny? Czy może jednak trzymać się już tych finansów skoro pracuje w tym kilka lat? A może da się to jakoś połączyć? Po maturze było jakoś prościej z tym wyborem.. Sam fakt że ja-klasowy kujon nie osiągnęłam nic w swojej specjalności również boli.. Może ktoś mnie oświeci bo zaczynam popadać w paranoje. Pozdrawiam 
    • Na forum masz bardzo dużą lekturę na temat ects. Punkty służą w skrócie do pomiaru wartości danego przedmiotu np. dla Erasmusa. Są również ważne w przypadku repety, bo wówczas płacisz za każdy punkt. Są minimalne limity punktów na każdy semestr które musisz zdobyć. 
    • Jestem na 1 roku studiów i nie do końca rozumiem, co to są punkty ECTS? W jaki sposób powinno się na nie patrzeć, kiedy mają znaczenie, kiedy się je zdobywa, a kiedy może ich brakować itp? Wiem, że nie ma teraz limitów ECTS przy zmianie kierunku, w takim razie do czego służą i czym dokładnie są?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.