Skocz do zawartości
PiotrW

Informatyk - kilka pytań

Rekomendowane odpowiedzi

Przejrzałem sporo, albo za dużo stron przez co mam mętlik odnośnie studia.net/informatyka. Może jakby ktoś był mógł mi pomóc to napiszę w podpunktach

1. Czy aby się dostać na politechnikę w większym mieście trzeba posiadać maturę z dodatkowego fakultetu(poza matematyką rozszerzoną i angielskim rozszerzonym)? Czy dobry wynik z matematyki i angielskiego wystarczy? Czy bez dołożenia, na przykład fizyki czy studia.net/informatyka nie? Sytuacja życiowa sprawiła że w okresie mojej matury nie miałem możliwości nauki fakultetów i zostałem z "gołą" matmą. 

2. Dobry znaczy 90%+ z podstawy i na ten moment(wciąż się przygotowuje) 50%+ z rozszerzenia, angielski 90%

3. Rozpoczęcie studiów informatycznych bez "wstępnej" wiedzy w tej dziedzinie.

 

Z góry dziękuje za odpowiedź.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przeglądając ponownie wymogi na studia ponownie zrobiłem sobie mętlik. Głównie przez politechnike warszawska. W sumie od początku mojej  nauki matematyki myślałem o pw ale jej wymogi chyba przerastają kogoś kto zamierza  posiadać mature rozszerzona tylko z matematyki(i ang). Właśnie, pytanie czy jest szansa w ogóle myśleć o p.w mając tylko matury rozszerzone z matmy i ang? Pytałem się kilku i koniec końców nie wiem. Z góry dziękuje za odpowiedź.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Najniższy próg na informatyce na PW jest bodajże na Wydziale Elektrycznym. Oscylował w okolicy 160 punktów, jeśli dobrze kojarzę, a za sam angielski i matmę jest max 125. 

Czemu nie inne politechniki? Ewentualnie Uniwersytet Warszawski, jeśli chcesz koniecznie studiować w Warszawie - wydaje mi się, że tam przede wszystkim liczy się studiuj matmę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, polerst napisał:

Najniższy próg na informatyce na PW jest bodajże na Wydziale Elektrycznym. Oscylował w okolicy 160 punktów, jeśli dobrze kojarzę, a za sam angielski i matmę jest max 125. 

Czemu nie inne politechniki? Ewentualnie Uniwersytet Warszawski, jeśli chcesz koniecznie studiować w Warszawie - wydaje mi się, że tam przede wszystkim liczy się matma.

W zaleznosci od wyniku bede skladal  na mozliwie jak najwieksza liczbe politechnik. A warszawa z dwoch powodow, najwygodniej i  brat. Poprzegladam jeszcze uw ale pewnie tez tam progi z kosmosu bo stolica.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Łukasz napisał:

Maturę możesz poprawić, nic w tym chyba trudnego. Choroba mogła jedynie przesunąć studiowanie o rok

Znaczy ja maturę praktycznie w 2015. Sama podstawa podstaw, plus wszystko miernie ale śmiesznie było bo praktycznie miesiąc przed samą maturą wyszedłem ze szpitala x. Po maturze rok rekonwalescencji czyli 2016 wplecy. Dopiero w 2017 zacząłem się uczyć praktycznie od początku do końca matmy. W sumie jak się nie uda dostać na dobrą politechnik w tym roku to spróbuje w przyszłym dołożyć jakąś maturę z informatyki/fizyki pracując na studia i skrobać coś z programowania.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, polerst napisał:

A patrzyłeś na WAT?

W sumie nie uwzględniałem wojskowych akademii chociaż wiem że mają czysto cywilne kierunki.

45 minut temu, Łukasz napisał:

A studia niestacjonarne? 

Jako ostateczność. Tylko że nie chciałbym iść na studia poza dziennymi. Brat, moi znajomi są studentami a ja w okresie licealnym przeleżałem w szpitalu. Nie chciałbym aby to przekreśliło moje marzenie o normalnym studiowaniu. Zwłaszcza że mam duże wsparcie w postaci rodziny

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.